Czas czytania: około min.

Czy polskie służby zidentyfikowały 46 samolotów z 10 tys. Irakijczyków?

06.10.2021 godz. 10:42

Wypowiedź

Fałsz

Analiza w pigułce

  • Nie mamy możliwości zweryfikowania informacji dostarczanych przez polskie służby na temat 46 samolotów, które miały przywieźć 10 tys. Irakijczyków na Białoruś. Zwróciliśmy się do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji z wnioskiem o udostępnienie nam źródła informacji. Otrzymaliśmy jednak odpowiedź, że resort nie dysponuje danymi, na podstawie których mógłby odnieść się do naszego pytania, co oznacza, że teza o 10 tys. Irakijczyków może nie być zgodna z prawdą.
  • Sytuacja polityczna w Iraku jest bardzo niestabilna i obywatele tego państwa są narażeni na wiele niebezpieczeństw. Według raportu Human Rights Watch władze państwa represjonują swoich przeciwników politycznych, brutalnie tłumią protesty oraz ograniczają wolność słowa. Powszechne są również tortury czy nadużywanie przemocy przez służby. Dużym problemem jest ponadto aktywność Państwa Islamskiego (ISIS) – w lipcu tego roku terroryści przeprowadzili atak bombowy w stolicy Iraku, a we wrześniu zamordowali co najmniej 12 irackich policjantów.
  • Na podstawie informacji udzielonych przez MSWiA nie możemy potwierdzić tezy o 10 tys. Irakijczyków obecnych na Białorusi. Z kolei sytuacja polityczna i społeczna na terenie Iraku wiąże się obecnie z licznymi zagrożeniami dla życia i zdrowia. Na tej podstawie oceniamy wypowiedź Mariusza Kamińskiego jako fałszywą.

Kontekst wypowiedzi

Na granicy polsko-białoruskiej od sierpnia trwa kryzys związany z migrantami chcącymi nielegalnie wejść na teren Polski. Rząd Prawa i Sprawiedliwości zareagował na ten problem poprzez uszczelnienie granic przy wsparciu Straży Granicznej. Politycy opozycyjni wypowiadają się negatywnie na ten temat, twierdząc, że uchodźcy z Bliskiego Wschodu powinni zostać wpuszczeni oraz zasługują na azyl. Zdaniem rządu jest to zły pomysł, ponieważ obecność tych migrantów jest częścią wojny hybrydowej wytoczonej Polsce przez prezydenta Białorusi. Politycy partii rządzącej argumentują, że Łukaszenko umyślnie ściąga migrantów z krajów Bliskiego Wschodu, aby wypychać ich na granice zewnętrzne Unii Europejskiej i spowodować kryzys migracyjny.

Na początku września, poprzez rozporządzenie prezydenta Andrzeja Dudy, wprowadzony został stan wyjątkowy na obszarze części województw podlaskiego oraz lubelskiego w gminach znajdujących się blisko granicy z Białorusią. Według konstytucyjnych wymogów wprowadzenie takiego rozporządzenia wymaga zebrania się Sejmu w celu omówienia przyjętych rozwiązań. Z tego powodu 6 września odbyły się obrady, podczas których wypowiedział się m.in. Mariusz Kamiński. Minister spraw wewnętrznych i administracji argumentował, że wprowadzenie stanu wyjątkowego jest potrzebną decyzją, ponieważ mamy do czynienia z wojną hybrydową i agresywnymi działaniami Białorusi. Na dowód przytoczył informacje służb, według których do Mińska ściągane są samoloty z migrantami z Bliskiego Wschodu, którzy chcą przez Białoruś nielegalnie dostać się do Unii Europejskiej.

Kamiński dodał również, wbrew opiniom wyrażanym przez polityków opozycji, że wśród migrantów nie znajdziemy jedynie uchodźców z objętego wojną Afganistanu, lecz również z Iraku czy Turcji. Zaznaczył wreszcie, że mieszkańców Iraku nie możemy uznać za uchodźców, ponieważ nie trwa tam obecnie żaden konflikt czy kryzys polityczny.

Migranci ściągnięci do Mińska

Mariusz Kamiński podczas przemówienia powołał się na polskie służby, które zidentyfikowały w ostatnich tygodniach 46 samolotów z Bagdadu do Mińska prawdopodobnie przewożących migrantów. Zdaniem ministra na Białoruś przyleciało już łącznie do 10 tys. Irakijczyków. O takiej liczbie wspominał on już pod koniec sierpnia w rozmowie z TVP Info. Te same dane przytaczał również niedawno rzecznik rządu Piotr Müller. W jednym z wywiadów o liczbie 10 tys. migrantów wspomniał także poseł Jan Kanthak, który powołał się na dane Frontexu, czyli Europejskiej Agencji Straży Granicznej i Przybrzeżnej – weryfikowaliśmy tę wypowiedź w jednej z naszych analiz.

Nie mamy możliwości sprawdzić, ile samolotów pokonało w ostatnim czasie trasę z lotniska Baghdad International Airport do lotniska Minsk International Airport. Próbowaliśmy skorzystać ze strony FlightRadar24, która jednak umożliwia sprawdzenie jedynie lotów z ubiegłego tygodnia. Nie mamy ponadto wcale pewności, że minister Kamiński odwoływał się do oficjalnych lotów poprzez lotniska międzynarodowe, gdyż Irakijczycy mogli być ściągani na Białoruś również poprzez loty prywatne.

W celu zweryfikowania informacji o samolotach, które dotarły do Mińska, oraz tego, ilu Irakijczyków znalazło się na terenie Białorusi, zwróciliśmy się do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji z wnioskiem o dostęp do informacji publicznej. Zapytaliśmy resort, na jakich danych bazował minister w swojej wypowiedzi.

Niestety MSWiA poinformowało nas, że nie dysponuje informacjami umożliwiającymi udzielenie odpowiedzi na postawione pytanie dotyczące 10 tys. Irakijczyków obecnych na Białorusi.

Sytuacja polityczna w Iraku

Minister zaznaczył również, że nie powinniśmy uważać migrantów z Iraku za uchodźców, ponieważ w kraju tym nie trwa obecnie żaden konflikt lub kryzys polityczny, który zagrażałby życiu tych ludzi.

Należy pamiętać, że uchodźcą jest nie tylko osoba uciekająca ze swojego kraju przed konfliktem zbrojnym, lecz również z powodu przemocy lub innych okoliczności poważnie zakłócających porządek publiczny. Status uchodźcy zostaje przyznany, kiedy powrót do swojego kraju jest zbyt niebezpieczny, w związku z czym osoba potrzebuje schronienia w innym miejscu.

Według licznych źródeł sytuacja w Iraku wcale nie jest stabilna. Organizacja zajmująca się prawami człowieka Human Rights Watch (HRW) w niedawnym raporcie informowała o licznych problemach dotykających to państwo. Wśród największych zagrożeń dotykających Irakijczyków HRW wymienia m.in. arbitralne aresztowania dysydentów, liczne zaginięcia osób sprzeciwiających się władzy oraz brutalne tłumienie protestów przeciwko władzy na przełomie 2019 i 2020 roku.

W maju 2020 roku władzę objął nowy rząd, jednak skala represji dotykająca osoby przeciwne polityce rządu wciąż pozostała na wysokim poziomie. HRW zwraca również uwagę na problem szerokiego wykorzystywania tortur i wymuszania zeznań przez irackie służby kryminalne, a także egzekucje. Oprócz tego raport wymienia takie problemy jak uciszanie wolności słowa czy utrudnianie pracy dziennikarzom.

Dużym zagrożeniem dotykającym obywateli Iraku jest działalność ISIS, o czym również wspomina raport HRW. Państwo Islamskie wciąż sieje terror na terenie Bliskiego Wschodu. Portal Al Jazeera w lipcu tego roku informował o samobójczym ataku bombowym w stolicy Iraku Bagdadzie, w wyniku którego śmierć poniosło co najmniej 35 osób. Natomiast we wrześniu siły ISIS zabiły co najmniej 12 policjantów w mieście Kirkuk.

Portal Global Conflict Tracker donosi, że na terenie Iraku mamy do czynienia ze stanem wojny domowej, głównie z powodu aktywności sił Państwa Islamskiego oraz reżimu politycznego agresywnie traktującego przeciwników politycznych i demonstrantów. 

 

Artykuł powstał w ramach projektu „Fakty w debacie publicznej”, realizowanego z dotacji programu „Aktywni Obywatele – Fundusz Krajowy”, finansowanego z Funduszy EOG.

*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Podobał Ci się artykuł? Pomóż nam dzielić się prawdą!

Możesz śmiało rozpowszechniać ten artykuł na swojej stronie internetowej. Pamiętaj o podaniu źródła. Sprawdź jak możesz udostępniać.

Wpłać darowiznę i działaj z nami!

lub