Czas czytania: około min.

Jak zmieniła się liczba miejsc na studiach medycznych na przestrzeni lat?

26.03.2021 godz. 15:52

Wypowiedź

Fałsz

Analiza w pigułce

  • W czasie rządów Platformy Obywatelskiej, czyli w latach 20072015, liczba miejsc na kierunkach lekarskich na polskich uczelniach zwiększyła się o 92 proc. Jeśli wliczyć w to również lekarzy dentystów, wzrost wyniósł 84 proc. Wiceminister błędnie dał więc do zrozumienia, że za poprzednich rządów limity na polskich uczelniach się zmniejszyły.
  • Pomiędzy rokiem akademickim 2015/2016 a rokiem bieżącym limit miejsc na kierunkach lekarskich powiększył się o 34 proc. (wliczając dentystów o 29 proc.). Jarosław Sellin słusznie zauważył zatem, że pod rządami Prawa i Sprawiedliwości nastąpił  wzrost liczby miejsc na kierunkach medycznych.
  • Wzrost liczby czynnych lekarzy, jaki nastąpił pomiędzy 2015 a początkiem 2021 roku, wyniósł 10 proc.
  • Osoby, które obecnie uzyskują prawo do wykonywania zawodu lekarza i są uwzględnianie w statystykach to osoby, które zaczynały studia medyczne za rządów PO-PSL.
  • Pomiędzy 2007 a 2015 rokiem liczba uczelni prowadzących kierunek medyczny wzrosła z 11 do 15. W ciągu kolejnych pięciu lat przybyło dodatkowych 6 uczelni.
  • Reasumując, Jarosław Sellin nie ma racji, mówiąc, że Platforma Obywatelska zmniejszyła limity przyjęć na studia medyczne. Polityk PiS pomija w swojej wypowiedzi kluczową kwestię, że wzrost liczby lekarzy, który nastąpił między 2015 a 2021 rokiem, nie może wiązać się ze zwiększeniem liczby miejsc na studiach medycznych dokonanym przez Prawo i Sprawiedliwość, ponieważ studenci medycyny rozpoczynający naukę w roku akademickim 2015/2016 (i później) nie uzyskali jeszcze prawa do wykonywania zawodu. Ponadto wzrost liczby lekarzy między 2015 a 2021 rokiem wyniósł 10 proc., a nie 15 proc., jak sugeruje polityk. W związku z powyższym wypowiedź uznajemy za fałszywą.

Jarosław Sellin 21 marca był gościem programu „Kawa na ławę”. Dyskusja toczyła się m.in. wokół przeciwdziałania kryzysowego związanego z pandemią COVID-19. Wiceminister kultury zauważył, że w porównaniu z innymi państwami Unii Europejskiej w Polsce nigdy nie brakowało sprzętu medycznego, w tym respiratorów i łóżek. Według Sellina zdecydowanie większym problemem niż niedobory w wyposażeniu szpitali jest brak lekarzy. Polityk stwierdził, że ta sytuacja „to wina Platformy Obywatelskiej”, która miała zmniejszyć nabór do akademii medycznych. Dopiero rządy Prawa i Sprawiedliwości miały doprowadzić do zwiększenia liczby pracujących lekarzy. Sprawdźmy, jak było w rzeczywistości.

Studia medyczne za rządów PO

Zgodnie z ustawą Prawo o szkolnictwie wyższym z 2005 roku limit przyjęć na kierunki lekarski i lekarsko-dentystyczny w poszczególnych uczelniach określa (w drodze rozporządzenia) minister zdrowia w porozumieniu z ministrem nauki i szkolnictwa wyższego.

Kiedy w październiku 2007 roku Platforma Obywatelska przejmowała władzę, obowiązywało rozporządzenie z 25 czerwca 2007 roku. Zgodnie z nim nabór na kierunek lekarski na rok akademicki 2007/2008 prowadziło 11 uczelni oferujących 3 213 miejsc, w tym:

  • 2610 miejsc na studiach stacjonarnych dla obywateli Polski,
  • 85 miejsc na studiach stacjonarnych dla cudzoziemców,
  • 518 miejsc na studiach niestacjonarnych.

W tym samym roku rekrutację na kierunek lekarsko-dentystyczny prowadziło 10 uczelni mogących przyjąć w sumie 871 kandydatów. Łącznie limit miejsc na kierunkach lekarskimi lekarsko-dentystycznym wynosił więc 4 084.

Osiem lat później, w 2015 roku, liczba uczelni kształcących przyszłych lekarzy wzrosła do 15. Liczba oferowanych przez nie miejsc wyniosła 6 188, z czego:

  • 3 529 miejsc na studiach stacjonarnych dla obywateli Polski,
  • 60 miejsc na studiach stacjonarnych dla cudzoziemców,
  • 1 048 miejsc na studiach niestacjonarnych w języku polskim,
  • 1 551 miejsc na studiach niestacjonarnych w języku obcym.

Kierunek lekarsko-dentystyczny nadal był dostępny na 10 uczelniach, jednak liczba miejsc wzrosła do 1362. Limit dla obu typów kierunków lekarskich w roku akademickim 2015/2016 wyniósł zatem 7 550.

Widzimy więc, że w czasie rządów Platformy Obywatelskiej liczba miejsc na kierunki lekarskie wzrosła o 4 925, czyli o 92 proc. Dodając do tego wyniku dane odnoszące się do kierunku lekarsko-dentystycznego, uzyskujemy łączny wzrost limitu przyjęć na studia medyczne o 4 054 miejsca, czyli o 84 proc.

Jak pokazują dane, przełożyło się to na wzrost absolwentów studiów medycznych. Z raportu Głównego Urzędu Statystycznego „Zdrowie i ochrona zdrowia w 2016 r.” (s. 73) dowiadujemy się, że jeszcze w 2007 roku medycynę ukończyło około 2,5 tys. osób. W 2015 roku liczba absolwentów tego kierunku zwiększyła się do ok. 4 tys., a zatem o 60 proc. Jeśli chodzi o stomatologię, każdego roku kończyła ją podobna liczba absolwentów. W ciągu ośmiu lat każdego roku przybywało ok. 1,5 tys. nowych dentystów.

Dane GUS (s. 70) wskazują, że w 2007 roku prawo do wykonywania zawodu miało ok. 130 tys. medyków. W roku 2015 ich liczba wzrosła do ok. 145 tys., a zatem zaledwie o ok. 11 proc. Również jeśli chodzi o dentystów, w czasach rządów PO nie udało się odnotować  bardzo dużego wzrostu. Podczas gdy w 2007 roku prawo do wykonywania tego zawodu miało w Polsce ok. 30 tys. osób, w 2015 roku ich liczba zwiększyła się do ok. 40 tys.

Warto odnotować również dane Naczelnej Izby Lekarskiej, według której w 2015 roku w Polsce było 128 906 lekarzy i 34 850 lekarzy dentystów wykonujących zawód. Określenia „lekarz wykonujący zawód” i „lekarz mający prawo do wykonywania zawodu” nie oznaczają jednak tego samego (w drugiej kategorii mieszczą się również medycy emerytowani). Ponieważ nie dysponujemy danymi z 2007 roku dotyczącymi liczby pracujących lekarzy, w powyższej statystyce nie wzięliśmy pod uwagę danych NIL.

Powolny wzrost kadry medycznej mógł mieć w pewnym zakresie związek z przystąpieniem Polski do Unii Europejskiej w 2004 roku. W lipcu 2006 roku dziennikarz „Gazety Wyborczej” Adam Czerwiński powoływał się na dane regionalnych Izb Lekarskich, zgodnie z którymi liczba pobranych przez lekarzy zaświadczeń potwierdzających prawo do wykonywania zawodu w krajach UE wyniosła 5 723 (4,8 proc. wszystkich lekarzy w Polsce).

Ilu lekarzy przybyło pod rządami PiS?

Zgodnie z najnowszym rozporządzeniem w sprawie limitu przyjęć na studia na kierunkach lekarskim i lekarsko-dentystycznym w roku akademickim 2020/2021 studia medyczne oferowało 21 uczelni w całym kraju. Limit przyjęć wyniósł łącznie 8 309 miejsc, w tym:

  • 5 022 miejsca na studiach stacjonarnych w języku polskim,
  • 81 miejsc na studiach stacjonarnych dla cudzoziemców,
  • 1 239 miejsc na studiach niestacjonarnych w języku polskim,
  • 1 967 miejsc na studiach niestacjonarnych w języku obcym.
Na 10 uczelniach oferujących kierunek lekarsko-dentystyczny dostępnych było z kolei 1 408 miejsc. Łącznie na kierunki lekarski i lekarsko-dentystyczny przyjętych mogło być 9 717 osób. Limit przyjęć na studia medyczne od 2015 roku zwiększył się zatem o dokładnie 2 169 miejsc, czyli o 28 proc. Odsetek miejsc na samym tylko kierunku medycznym wzrósł o 34 proc.

Jak już wspominaliśmy, według danych Naczelnej Izby Lekarskiej w 2015 roku było w Polsce 128 906 lekarzy i 34 850 lekarzy dentystów wykonujących zawód (w sumie 163 756 lekarzy). Obecnie (dane ze stycznia 2021 roku) w gronie lekarzy znajduje się 142 209 osób, a wśród dentystów – 38 447. Łącznie zawód wykonuje 180 656 medyków. Od 2015 roku liczba lekarzy wzrosła zatem o 10 proc. – zarówno gdy weźmiemy pod uwagę samych lekarzy, jak i lekarzy-dentystów.

Kiedy studenci medycyny zyskują prawo do wykonywania zawodu?

Początkowy etap studiów lekarskich wynosi 6 lat. Absolwent otrzymuje tytuł lekarza, lecz dyplom nie uprawnia go do pracy w zawodzie. Aby to się stało, musi zdać Lekarski Egzamin Końcowy (LEK), który ma miejsce podczas 13-miesięcznego stażu zawodowego. W jego trakcie absolwent otrzymuje „ograniczone prawo wykonywania zawodu”, co pozwala na zdobywanie umiejętności wyłącznie w tym szpitalu, w którym jest zatrudniony. Jeżeli absolwent uzyska pozytywny wynik z Lekarskiego Egzaminu Końcowego oraz ukończy staż, wówczas otrzymuje prawo do pełnego wykonywania zawodu. Oznacza to, że minimalny okres do otrzymania pełnego prawa do wykonywania zawodu wynosi 7 lat i jeden miesiąc.

Podsumowanie

Dane statystyczne wskazują, że limity miejsc na studia medyczne były zwiększane zarówno za rządów PO-PSl, jak i rządów PiS. Rośnie także liczba lekarzy wykonujących zawód. W latach 2015-2021 wzrost ten wyniósł 10 proc., a nie 15. proc, jak wspomniał Jarosław Sellin. Co więcej, wzrost liczby lekarzy w latach 2015-2021 nie może być związany ze zwiększeniem limitu miejsc na studiach medycznych przez rząd PiS, gdyż studenci rozpoczynający naukę w roku akademickim 2015/2016 (i później) nie otrzymali jeszcze prawa do wykonywania zawodu. W związku z powyższym wypowiedź uznajemy za fałszywą.

*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Podobał Ci się artykuł? Pomóż nam dzielić się prawdą!

Możesz śmiało rozpowszechniać ten artykuł na swojej stronie internetowej. Pamiętaj o podaniu źródła. Sprawdź jak możesz udostępniać.

Wpłać darowiznę i działaj z nami!

lub