Czas czytania: około min.

O ile wzrosła możliwość naboru na studia medyczne za rządów PiS?

31.03.2021 godz. 13:35

Wypowiedź

Fałsz

Analiza w pigułce

  • ostatnim rozporządzeniu w sprawie limitu miejsc na kierunkach lekarskim i lekarsko-dentystycznym wydanym za rządów PO-PSL (na rok akademicki 2015/2016) liczba miejsc na kierunek lekarski wynosiła 6188, a łącznie na kierunki lekarski i lekarsko-dentystyczny – 7550.
  • najnowszym rozporządzeniu na rok akademicki 2020/2021 liczba miejsc na kierunek lekarski wynosiła 8309, a łącznie na kierunki lekarski i lekarsko-dentystyczny – 9717.
  • Limity przyjęć wzrosły zatem odpowiednio o 34,28 proc. (2121 miejsc na kierunku lekarskim) lub 28,7 proc. (2167 miejsc na kierunkach lekarskim i lekarsko-dentystycznym), w związku z czym uznajemy wypowiedź Jadwigi Wiśniewskiej za fałsz.

Kontekst wypowiedzi

Jadwiga Wiśniewska była gościem programu Salon Polityczny Trójki 29 marca. Podczas rozmowy na temat pandemii i sytuacji w polskiej służbie zdrowia zwróciła ona uwagę na istotną rolę medyków. Zaznaczyła ona, że wykształcenie lekarza specjalisty trwa wiele lat, a ponadto to za rządów Zjednoczonej Prawicy zwiększono ilość miejsc na studiach medycznych, co pozwala na zapewnienie edukacji większej ilości studentów.

Warto przypomnieć, że temat wzrostu miejsc na studiach medycznych był w ostatnich dniach często przytaczany przez polityków. Sprawdzaliśmy to już przy okazji analizy wypowiedzi Jarosława Sellina oraz wypowiedzi Bartosza Kownackiego. Oznacza to, że europosłanka Wiśniewska powtarza zweryfikowaną już przez nas kwestię.

W jaki sposób są regulowane limity przyjęć na studia medyczne?

Zgodnie z ustawą Prawo o szkolnictwie wyższym limit przyjęć na kierunki lekarski i lekarsko-dentystyczny na poszczególnych uczelniach określa minister właściwy do spraw zdrowia w porozumieniu z ministrem właściwym nauki i szkolnictwa wyższego. Uwzględnia się przy tym m.in. możliwości dydaktyczne uczelni i zapotrzebowanie na absolwentów tych kierunków. Liczbę miejsc na studiach medycznych reguluje wydawane przez Ministra Zdrowia rozporządzenie w sprawie limitu przyjęć na kierunki lekarski i lekarsko-dentystyczny.
Jadwiga Wiśniewska nie precyzuje w swej wypowiedzi, czy chodzi jej wyłącznie o kierunek lekarski, czy uwzględnia ona również w swoich szacunkach kierunek lekarsko-dentystyczny. W naszej analizie sprawdziliśmy więc oba warianty.

Limity przyjęć za czasów koalicji PO-PSL oraz za rządów PiS

Ostatnie rozporządzenie w sprawie limitu przyjęć na studia lekarskie za rządów PO-PSL wydał ówczesny wiceminister Sławomir Neumann 31 lipca 2015 roku. Obowiązywało ono na rok akademicki 2015/2016. Każde rozporządzenie dzieli limity przyjęć na cztery odrębne kategorie: dwie z nich dotyczą limitów odpowiednio dla obywateli polskich i cudzoziemców na studia stacjonarne w języku polskim, trzecia dotyczy limitów na studia niestacjonarne w języku polskim, ostatnia zaś odnosi się do limitów na studia prowadzone w innym języku niż polski (zarówno studia stacjonarne, jak i niestacjonarne).

Zgodnie z rozporządzeniem na rok akademicki 2015/2016 limit przyjęć na kierunek lekarski w ramach studiów stacjonarnych prowadzonych w języku polskim wyniósł 3589 miejsc, z czego 60 zarezerwowanych było dla cudzoziemców. Na studia niestacjonarne w języku polskim przeznaczono 1048 miejsc, a na studia prowadzone w języku obcym – 1551 miejsc.

Łączna liczba miejsc na kierunku lekarskim wyniosła zatem 6188. Natomiast łączny limit przyjęć na kierunek lekarsko-dentystyczny w roku akademickim 2015/2016 wyniósł 1362 miejsca. Oznacza to, że łącznie na kierunkach lekarskim i lekarsko-dentystycznym zezwolono na utworzenie 7550 miejsc.

Z kolei zgodnie z najnowszym rozporządzeniem wydanym 16 lipca 2020 roku przez wiceminister Józefę Szczurek-Żelazko i dotyczącym roku akademickiego 2020/2021 limit przyjęć na kierunek lekarski w ramach studiów stacjonarnych prowadzonych w języku polskim wyniósł 5103 miejsca, z czego 81 zarezerwowano dla cudzoziemców. Limit na studia niestacjonarne w języku polskim wyniósł 1239 miejsca, a na studia prowadzone w języku obcym – 1967.

Łącznie limit przyjęć na kierunek lekarski wyniósł zatem 8309 miejsc. Z kolei łączny limit przyjęć na kierunek lekarsko-dentystyczny w roku akademickim 2020/2021 wyniósł 1408 miejsca. Oznacza to, że łącznie na kierunki lekarski i lekarsko-dentystyczny przeznaczono 9717 miejsc.

Warto również dodać, że za rządów Zjednoczonej Prawicy wzrosła także ilość uczelni, na których można studiować kierunki lekarski lub lekarsko-dentystyczny. W rozporządzeniu z limitami przyjęć na kierunek lekarski na rok akademicki 2015/2016 jest wymienionych 15 uczelni wyższych, zaś w roku 2020/2021 są to już 22 uczelnie. Nie zmieniła się natomiast sytuacja kierunku lekarsko-dentystycznego – wciąż można go studiować tylko na 10 uczelniach w Polsce.

Dane dotyczące wzrostu miejsc na studiach oraz osób studiujących na kierunkach lekarskim lub lekarsko-dentystycznym zostały przez nas szerzej przeanalizowane także przy okazji wypowiedzi Jarosława Sellinawypowiedzi Bartosza Kownackiego.

Podsumowanie

Zdaniem Jadwigi Wiśniewskiej, za rządów Zjednoczonej Prawicy limity naboru na studia medyczne zostały zwiększone aż o 50 proc. Jak sprawdziliśmy, w ostatnim rozporządzeniu o możliwościach naboru wydanym za rządów koalicji PO-PSL określono, że na kierunek lekarski przyjętych może być 6188 osób, a łącznie na lekarski i lekarsko-dentystyczny – 7550 osób. Tymczasem w roku akademickim 2020/2021, czyli za rządów ugrupowania europosłanki Wiśniewskiej, było to już 8309 miejsc na kierunku lekarskim oraz łącznie 9717 miejsc na kierunkach lekarskim i lekarsko-dentystycznym.

Limit przyjęć na kierunek lekarski za rządów PiS wzrósł z 6188 miejsc do 8309, a więc o 2121 miejsc, co oznacza wzrost o ok. 34,28 proc., z kolei limit przyjęć na kierunek lekarsko-dentystyczny wzrósł z 1362 miejsc do 1408 miejsc, czyli o 46 miejsc. Łącznie limit przyjęć na studia medyczne za rządów Prawa i Sprawiedliwości wzrósł z 7550 miejsc do 9717 miejsc, a więc o dokładnie o 2167 miejsc, co oznacza wzrost o ok. 28,7 proc.

W żadnym z rozpatrywanych przypadków możliwość naboru na studia medyczne, mimo znacznego wzrostu, nie zbliżyła się do 50 proc., w związku z czym uznajemy wypowiedź Jadwigi Wiśniewskiej za fałsz.

*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Podobał Ci się artykuł? Pomóż nam dzielić się prawdą!

Możesz śmiało rozpowszechniać ten artykuł na swojej stronie internetowej. Pamiętaj o podaniu źródła. Sprawdź jak możesz udostępniać.

Wpłać darowiznę i działaj z nami!

lub