Strona główna Analizy Chcemy coraz więcej matchy. Ale zapasy kurczą się nie tylko z tego powodu

Chcemy coraz więcej matchy. Ale zapasy kurczą się nie tylko z tego powodu

Globalny szał na matchę – sformułowanie brzmi jak część clickbaitowego nagłówka, ale jest poparte danymi. Eksport sproszkowanej japońskiej herbaty rośnie nawet o ponad 200 proc., gorzej jest jednak z jej zasobami. Zależy to od szeregu czynników, jednak zmiana klimatu znacząco wpływa na dostępność matchy. W jaki sposób? 

Fot. Pexels / Modyfikacje: Demagog

Chcemy coraz więcej matchy. Ale zapasy kurczą się nie tylko z tego powodu

Globalny szał na matchę – sformułowanie brzmi jak część clickbaitowego nagłówka, ale jest poparte danymi. Eksport sproszkowanej japońskiej herbaty rośnie nawet o ponad 200 proc., gorzej jest jednak z jej zasobami. Zależy to od szeregu czynników, jednak zmiana klimatu znacząco wpływa na dostępność matchy. W jaki sposób? 

Zapasy matchy wyczerpują się – alarmowało w lipcu BBC w tekście dotyczącym szału na japońską zieloną herbatę. Znajdziemy ją już niemal wszędzie – od kawiarni w japońskim Kioto po sieci typu Starbucks. I to nie tylko w formie napoju, bo dodaje się ją m.in. także do deserów czy smoothie (1, 2, 3). Chociaż w Polsce mówi się, że matchę pije tylko „warszawka”, to produkty z zawartością (przynajmniej śladową) matchy można kupić nawet w ogólnopolskich dyskontach. 

Do powstania fenomenu matchy przyczyniły się między innymi platformy społecznościowe, gdzie mnożą się materiały związane z tym, gdzie pić matchę i jak ją przygotowywać. Matcha jest już nie tylko napojem, ale nieodłącznym elementem określonego stylu życia: nastawionego na zdrowie, dbanie o siebie i odpowiednią, instagramową estetykę – bo matcha po prostu dobrze się prezentuje na zdjęciach i nagraniach (1, 2, 3). Wszystkiemu sprzyja też turystyczny boom na Japonię, która po pandemii stała się atrakcyjnym i bardziej dostępnym celem podróży (1, 2, 3).

Te zjawiska mają odzwierciedlenie w danych dotyczących zarówno rosnącego eksportu sproszkowanej japońskiej herbaty, jak i rosnących cen tego produktu. 

Matcha jest coraz droższa 

Według informacji podanych przez Japońską Radę Promocji Eksportu Herbaty tylko we wrześniu 2025 roku wielkość eksportu sproszkowanej zielonej herbaty (nie tylko matchy) z Japonii do Stanów Zjednoczonych zwiększyła się o 173 proc., a do państw Unii Europejskiej – o 167 proc. w porównaniu do analogicznego okresu w poprzednim roku. Z kolei wartość eksportu w obu przypadkach wzrosła o ponad 200 proc.

Japońskie ministerstwo rolnictwa podaje dane dotyczące wszystkich rodzajów zielonej herbaty. Wynika z nich, że wartość jej eksportu w 2024 roku wzrosła o 25 proc. w porównaniu do poprzedniego roku. Głównymi odbiorcami były Stany Zjednoczone, Niemcy i Tajwan. Niestety w obu przypadkach brakuje informacji o eksporcie samej matchy.

Stały wzrost eksportu japońskiej herbaty potwierdzają dane Japońskiego Stowarzyszenia Herbaty. Według prognozy Grand View Research wartość globalnego rynku matchy osiągnie do 2030 roku 7,4 mld dol. Dla porównania: w 2024 roku jego wartość oszacowano na 4,7 mld dol.

Sproszkowana zielona herbata z Japonii jest też coraz droższa (1, 2). Światowe Stowarzyszenie Japońskiej Herbaty podało, że herbata tencha (z której powstaje matcha), na pierwszych wiosennych aukcjach w Kioto w tym roku osiągnęła rekordowe ceny. Średnia cena to 8235 jenów za kilogram, co stanowiło prawie dwukrotność (170 proc.) średniej ceny z ubiegłego roku. Dla porównania: jeszcze w 2016 roku kilogram tenchy kosztował maksymalnie 4862 jeny za kilogram.

Matcha, czyli co właściwie?

Matcha to sproszkowana japońska herbata wytwarzana ze wspomnianej już odmiany tencha. Źródłem wyjątkowości matchy jest między innymi jej wymagająca uprawa. Zbiory zaczynają się zazwyczaj wiosną, także późną, na przełomie maja i czerwca. Następnie liście herbaty są zbierane, suszone i w całości mielone na proszek za pomocą kamiennych młynów.

Rośliny herbaciane rosną w cieniu mat wykonanych z naturalnych tworzyw: na około 21 dni przed zbiorem rośliny muszą być szczególnie chronione przed promieniami słonecznymi. Dzięki temu matcha ma wyższą zawartość aminokwasów i kofeiny niż inne herbaty, a niższe stężenie katechin nadaje jej charakterystyczny smak „umami”. 

Już z tego opisu łatwo się domyślić, że produkcja matchy wymaga odpowiednich warunków pogodowych. A te ostatnio nie rozpieszczają producentów rozchwytywanego zielonego proszku.

Rekordowe temperatury wpływają na ilość matchy

Obecnie jednym z głównych problemów uprawy są rekordowo wysokie temperatury w Japonii, przekraczające 40 stopni Celsjusza (1, 2, 3). Chociaż, jak pisaliśmy, herbatę zbiera się zazwyczaj wiosną, to zdarza się, że zbiory są przeprowadzane także latem i jesienią. Upały dotyczą m.in. rejonu Kioto, gdzie skupia się duża część upraw herbaty tencha.

Masahiro Yoshida, rolnik z rejonu Kioto, w rozmowie z agencją Reuters przyznał, że już zeszłoroczne upalne lato ograniczyło zbiory herbaty tencha. Nie inaczej było w tym roku. Yoshida zebrał 1,5 tony tenchy, chociaż zazwyczaj jego zbiory sięgały 2 ton. 

Naukowcy wskazują, że zmiana klimatu ma wpływ na uprawy herbaty w różnych częściach świata, także m.in. w Chinach czy Indiach. W wynikach badań podkreśla się negatywny wpływ zarówno wysokich temperatur i susz, jak i ekstremalnych opadów deszczu. Zmiana klimatu wpływa – i będzie wpływać dalej – nie tylko na wielkość upraw, lecz także na ich jakość (1, 2, 3).

W pracy opublikowanej na początku tego roku naukowcy z Uniwersytetu Pu’er w Chinach zwracają uwagę na pilną potrzebę zajęcia się skutkami wpływu zmiany klimatu na uprawę herbaty: 

„Przedłużająca się susza i stres cieplny zakłócają syntezę kluczowych metabolitów wtórnych, takich jak katechiny i flawonoidy, które są kluczowe dla jakości herbaty. Podobnie ekstremalne opady deszczu degradują strukturę gleby i dostępność składników odżywczych, prowadząc do długotrwałego spadku produktywności”.

Matcha to ceremoniał, nie globalna konsumpcja 

Zielona herbata – w tym matcha – to napój związany z kulturą, historią, tradycją nie tylko Japończyków, lecz także Azjatów. Candice Kumai, Japonka i Amerykanka oraz szefowa kuchni, pisze: „Matcha to nie chwilowa moda. To najświętszy rytuał Japonii, a świat od dawna go źle rozumie”.

Platformy społecznościowe sprawiły, że matchę dodaje się już do wszystkiegosprzedaje na całym świecie. Możliwości produkcji dobrej jakościowo matchy są jednak coraz mniejsze. Poza zmianą klimatu i wymagającymi warunkami uprawy znaczenie ma także wiek farmerów, którzy zajmują się uprawą tenchy w Japonii. Według rządowych danych cytowanych przez Światowe Stowarzyszenie Japońskiej Herbaty ponad połowa plantatorów herbaty ma średnio 65 lat lub więcej.

Jaka z tego lekcja dla nas? Że może warto podejść do matchy tak, jak Azjaci: z szacunkiem. Pić ją z odpowiednią intencją, jako coś wyjątkowego, a nie spożywać w sposób codzienny i powszechny: w napojach (również matchopodobnych) czy słodyczach. 

Kontroluj polityków!

Patrz władzy na ręce i wspieraj niezależność.

*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Bądź na bieżąco z faktami!

Zapisz się na nasz newsletter i co tydzień otrzymuj sprawdzone informacje prosto do Twojej skrzynki.





    Patrzymy politykom na ręce

    Pomóż nam rozliczać ich ze słów i obietnic

    WESPRZYJ NAS!

    Dowiedz się, jak radzić sobie z dezinformacją w sieci

    Poznaj przydatne narzędzia na naszej platformie edukacyjnej

    Sprawdź