Czas czytania: około min.

Jak opinia publiczna postrzega wojnę w Ukrainie? Sondaż z 27 państw

28.04.2022 godz. 16:51

Inwazja Rosji na Ukrainę i tocząca się wojna wzbudzają zainteresowanie opinii publicznej nie tylko w naszym regionie, ale na całym świecie. Sondaż przeprowadzony w 27 państwach pokazuje, że ludzie boją się wpływu tego konfliktu zarówno na bezpieczeństwo swojego kraju, jak i własne. Przedstawiamy najważniejsze wnioski, jakie płyną z badania.

Zainteresowanie wojną w Ukrainie wysokie na całym świecie

Obywatele 27 państw biorący udział w badaniu zostali zapytani o to, czy i jak dokładnie śledzili dotąd informacje na temat rosyjskiej inwazji na Ukrainę. Ogółem, w badanej próbie, 70 proc. obywateli zadeklarowało, iż uważnie śledzi informacje na temat wojny.

Wśród badanych krajów największy odsetek osób na bieżąco sprawdzających wiadomości dotyczące wojny na Ukrainie jest zauważalny w Japonii – 89 proc. obywateli. Na drugim miejscu znalazła się Szwecja, gdzie 83 proc. respondentów dokładnie obserwowało informacje płynące z frontu.

Polska znalazła się pod tym względem na trzecim miejscu – 77 proc. Polaków bacznie śledziło informacje o wojnie. 

W pozostałych państwach udział badanych obserwujących na bieżąco wiadomości na ten temat plasował się na poziomie 57-76 proc., a najmniejsze zainteresowanie  odnotowano w Malezji (nieco poniżej połowy).

Najbaczniej wojnę śledzą osoby starsze i z najwyższym wykształceniem

Największą tendencję do dokładniejszego śledzenia wiadomości dotyczących rosyjskiej agresji zbrojnej na Ukrainę wykazywały osoby pomiędzy 50 a 74 rokiem życia. Wśród ankietowanych w tym wieku 78 proc. obserwowało newsy na temat działań wojennych. Grupa osób w przedziale wiekowym 34-49 lat wykazywała zainteresowanie tematem w 68 proc., natomiast osoby poniżej 35 roku życia – w 63 proc.

Badaną próbę zróżnicowano także, biorąc pod uwagę poziomu wykształcenia. Najwięcej osób bacznie obserwujących informacje na temat wojny odnotowano w grupie osób z najwyższym wykształceniem – 73 proc.

Wraz ze spadkiem poziomu wykształcenia spadał odsetek osób uważniej śledzących wydarzenia w Ukrainie po rozpoczęciu rosyjskiej inwazji. W grupie osób o wykształceniu średnim 69 proc. było zainteresowanych wojną, a w grupie osób z wykształceniem najniższym – 64 proc.

Wśród właścicieli przedsiębiorstw oraz osób zatrudnionych na stanowiskach decyzyjnych odsetek ankietowanych dokładniej śledzących wiadomości na temat napaści na Ukrainę plasował się na poziomie: 75 proc. wśród posiadaczy własnych działalności gospodarczych oraz 76 proc. wśród kadry zarządzającej przedsiębiorstw i sektora publicznego. 

Z kolei w podziale na płeć większy odsetek osób szerzej zainteresowanych tematem Ukrainy odnotowano wśród mężczyzn (72 proc.). W grupie kobiet odsetek ten wyniósł o 5 punktów proc. mniej.

Rosja zagrożeniem dla światowego bezpieczeństwa

Ankietowani zostali również poproszeni o odpowiedź na pytanie, jak oceniają ryzyko wiążące się z rosyjską napaścią na terytorium Ukrainy w różnych wymiarach – jako zagrożenie dla: świata, własnego państwa, własnej pracy bądź biznesu, a także swojej rodziny oraz samych siebie. 

82 proc. badanych oceniło działania Rosji jako zagrożenie dla bezpieczeństwa na świecie. W największym stopniu taki pogląd panuje wśród respondentów z Japonii (92 proc.), Korei Południowej (92 proc.) i Peru (91 proc.).

W Polsce odsetek osób uważających działania Rosji za zagrożenie dla światowego bezpieczeństwa wyniósł 78 proc. Niewiele niższy był na Węgrzech – 75 proc.

Najniższy odsetek osób uznających wojnę w Ukrainie za zagrożenie dla świata wystąpił we Francji (67 proc.) oraz Arabii Saudyjskiej (61 proc.).

Badane narody obawiają się o bezpieczeństwo swoich państw

Wydarzenia z ostatnich dwóch miesięcy przez wiele osób zostały uznane także za zagrożenie dla własnego państwa. Średnio 61 proc. respondentów uważa, iż wojna wywołana przez Rosję zagraża ich państwu (w sposób znaczny bądź częściowy). 

Wojnę w Ukrainie jako zagrożenie dla własnego kraju w największym stopniu postrzegają Japończycy (87 proc.), Polacy (77 proc.) oraz obywateli Korei Południowej (77 proc.).

Węgrzy uznają ją za niebezpieczeństwo w 68 proc. We Francji odsetek osób mających takie obawy wyniósł 51 proc. W najmniejszym stopniu klasyfikuje się działania zbrojne Rosji jako niebezpieczeństwo zagrażające własnemu państwu w Izraelu (37 proc.) oraz Arabii Saudyjskiej (33 proc.).

Wojna wpływa też na poczucie bezpieczeństwa jednostek

Wojna oraz jej konsekwencje zostały też uznane za zagrożenie osobistego bezpieczeństwa przez 36 proc. osób ze wszystkich 27 państw. O własne bezpieczeństwo w największym stopniu obawiają się Hindusi (56 proc.), Japończycy (53 proc.) oraz mieszkańcy Korei Południowej (50 proc.).

Polska pod względem obawy o własne bezpieczeństwo jest czwarta w kolejności – dokładnie co drugi Polak uznaje wojnę na Ukrainie za zagrożenie dla siebie.

Na Węgrzech o swoje bezpieczeństwo obawia się 36 proc. obywateli, natomiast we Francji jest to jedna czwarta ludności. Podobnie wyglądają dane dotyczące obaw o bezpieczeństwo swojej rodziny. Największe obawy występują wśród Hindusów (52 proc.), w dalszej kolejności w Japonii (49 proc.) oraz w Polsce (49 proc.) i Włoszech (47 proc.). 

Badani obawiają się utraty pracy

37 proc. zapytanych stwierdziło, że rosyjska napaść na Ukrainę stanowi zagrożenie dla prowadzonych przez nich działalności gospodarczych bądź piastowanych stanowiskPaństwa, w których – zdaniem zamieszkujących je osób – zagrożenie tego typu występuje w największym stopniu, to: Indie (61 proc.), Korea Południowa (59 proc.), Republika Południowej Afryki (55 proc.) oraz Peru (52 proc.).

W Polsce tego typu obawy występują w 48 proc., we Francji w 21 proc., natomiast na Węgrzech w 34 proc.

Najniższe zaniepokojenie o swoją pracę w związku z wojną wystąpiło w Kanadzie (19 proc.) i Izraelu (12 proc.).

Ankietowani stoją po stronie Ukrainy

Większość ankietowanych (74 proc.) zgodziła się, że ich państwo powinno przyjąć ukraińskich uchodźców, choć jednocześnie 61 proc. stwierdziło, że ich kraj nie może pozwolić sobie na finansowe wsparcie Ukrainy. Najmniejszy odsetek ludzi uważających, że ich państwo powinno przyjąć uchodźców, był zauważalny m.in. w Turcji, Afryce Południowej, Malezji, Arabii Saudyjskiej i Izraelu. W każdym z tych państw przekroczył jednak 50 proc.

Respondenci częściej uważali, że ich państwo musi wspierać suwerenne kraje, gdy te staną się ofiarą napaści (70 proc.). Ponadto 68 proc. sądzi, że  niepodejmowanie żadnych kroków w sprawie Ukrainy zachęci Rosję do podjęcia działań zbrojnych w innych regionach.

Niemal ¾ badanych było zdania, że ich kraj powinien unikać ewentualnego konfliktu zbrojnego (72 proc.) oraz że takie działanie zachęciłoby Rosję do ataku na inne państwa (68 proc.). Większość sądzi, że sankcje nałożone na Rosję są efektywne (66 proc.) oraz że płacenie więcej za paliwo i gaz jest warte swej ceny (54 proc.).

Sankcje tak, wysyłanie do Ukrainy wojsk – nie

Ogólnie rzecz biorąc, ankietowani częściej wspierali nakładanie sankcji przeciw Rosji, niż byli temu przeciwni. Badani odpowiadali często też, że państwa powinny zajmować aktywa rosyjskich oligarchów związanych z Putinem, nie zważając na szkody finansowe, jakie by te działania przyniosły.

Ankietowani najczęściej popierający sankcje ekonomiczne pochodzili z Wielkiej Brytanii (75 proc.), Holandii (72 proc.) oraz Polski (70 proc.). Z kolei ci najmniej aprobujący te sankcje pochodzili z takich państw jak Turcja (23 proc.), Kolumbia (28 proc.) czy Malezja (29 proc.).

W całym badaniu najbardziej wyróżniają się wnioski dotyczące wysyłania wojsk do Ukrainy. Taką postawę popiera tylko 17 proc. badanych z 27 krajów. W przypadku Polski – 13 proc.

Ankietowani najczęściej popierający wysłanie wojsk do Ukrainy pochodzili z Indii (39 proc.), na drugim miejscu była Kanada (30 proc.), a na trzecim Australia (25 proc.). Respondenci wykazujący najmniejszą chęć do tego typu działania pochodzili z Węgier, gdzie jedynie 3 proc. popiera wysłanie wojsk, z Izraela (6 proc.) i Argentyny (8 proc.).

Metodologia badania

Badanie przeprowadziła firma konsultingowa Ipsos. Dane do analizy zostały zebrane pomiędzy 25 marca a 3 kwietnia 2022 roku. Na kształt zebranych danych mógł mieć wpływ dzień, w którym badanym zostały zadane pytania, ponieważ sytuacja w Ukrainie jest dynamiczna.

Badanie przeprowadzono na próbie 19 tys. dorosłych (w większości krajów były to osoby od 18. do 74. roku życia) obywateli zamieszkujących 27 różnych państw: Argentyny, Australii, Belgii, Brazylii, Kanady, Chile, Kolumbii, Francji, Niemiec, Wielkiej Brytanii, Węgier, Indii, Izraela, Włoch, Japonii, Malezji, Meksyku, Holandii, Peru, Polski, Arabii Saudyjskiej, RPA, Korei Południowej, Hiszpanii, Szwecji, Turcji oraz USA. W każdym z państw reprezentatywna grupa wynosiła od 500 do 1 000 badanych (dla Polski wyniosła 500 osób).

Średnia globalna odzwierciedla średni wynik wszystkich krajów, w których przeprowadzono ankietę. Wyniki badania nie zostały dostosowane do wielkości populacji żadnego kraju. Wszędzie, gdzie wyniki nie sumują się do 100, najprawdopodobniej zostało to spowodowane zaokrągleniem, wielokrotnymi odpowiedziami lub brakiem odpowiedzi.

*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Podobał Ci się artykuł? Pomóż nam dzielić się prawdą!

Możesz śmiało rozpowszechniać ten artykuł na swojej stronie internetowej. Pamiętaj o podaniu źródła. Sprawdź jak możesz udostępniać.

Wpłać darowiznę i działaj z nami!

20 zł
Imię*
Nazwisko*
Adres e-mail*
Ulica dom/lokal
Kod pocztowy
Miasto

lub