Strona główna Analizy 4D. Podstawowe taktyki rosyjskiej propagandy

4D. Podstawowe taktyki rosyjskiej propagandy

Wszyscy znają rosyjską ruletkę. Warto, by jak najwięcej osób poznało też rosyjskie bingo. Z kremlowskiej maszynki propagandowej zwykle wyskakują cztery znane numery.

Fot. Pexels / Modyfikacje: Demagog

4D. Podstawowe taktyki rosyjskiej propagandy

Wszyscy znają rosyjską ruletkę. Warto, by jak najwięcej osób poznało też rosyjskie bingo. Z kremlowskiej maszynki propagandowej zwykle wyskakują cztery znane numery.

„Rosyjska machina propagandowa jest silna, dobrze naoliwiona i doskonale opłacana, ale jednocześnie jest powtarzalna i przewidywalna” – napisał Ben Nimmo już ponad dziesięć lat temu. Obecnie autor tych słów pracuje w OpenAI jako główny badacz w zespole ds. wywiadu i dochodzeń. Wcześniej był związany m.in. z zespołem śledczym DFRLab i wydziałem prasowym NATO.

Brytyjski ekspert na podstawie swojego wieloletniego doświadczenia dziennikarskiego i śledczego zidentyfikował cztery taktyki, które Rosja przyjmuje najczęściej, by odpowiadać na zarzuty i przekonywać do swoich racji. Nazwa każdej z nich w języku angielskim zaczyna się na „D”, stąd też nazwa modelu, który opracował Nimmo – 4D.


Choć minęło już dużo czasu, odkąd Ben Nimmo zaproponował swój model, z powodzeniem można go stosować także dziś. Świadomość tych często stosowanych nieczystych zagrywek Rosji może nas na nie uodpornić.

Dismiss – odrzucenie zarzutów

Pierwsza taktyka, o której napisał Nimmo, polega na odrzucaniu wszelkiej krytyki działań Kremla. Dzieje się to poprzez zaprzeczanie faktom oraz umniejszanie wiarygodności i znaczenia autorów wypowiedzi, które nie służą interesom Rosji. 

Przykładowo, w 2014 roku Władimir Putin początkowo zaprzeczał, że rosyjskie wojska wzięły udział w operacji przejęcia ukraińskiego Krymu. 

Jakiś czas później Jay Janzen, ekspert od komunikacji strategicznej w NATO, odpowiedział mailowo na pytanie agencji Reuters dotyczące obecności wojsk rosyjskich na terenie Ukrainy. Rzecznik rosyjskiego ministerstwa obrony skomentował wówczas jego doniesienia słowami, że „niedługo na pytania do NATO będą odpowiadać sprzątacze w formie SMS-ów”.

Gdy w 2022 roku rosyjskie wojska dopuściły się masakry ludności cywilnej w Buczy, odpowiedź na zarzuty była podobna. Kreml przekonywał, że zdjęcia i nagrania, które pokazywały ukraińskie media, były zwykłą inscenizacją. Następnie oskarżenia skierowano w stronę Ukraińców – przedstawiano ich jako bezwzględnych neonazistów, którzy w podkijowskiej miejscowości zemścili się na kolaborantach.

Również w 2025 roku, gdy do Polski wtargnęły rosyjskie drony, Kreml zaprzeczał, że Polska była celem ataku i przekonywał, że maszyny odnalezione na naszym terytorium nie byłyby w stanie dolecieć tak daleko. Kanały propagandowe przekonywały, że Polacy są poddawani medialnej manipulacji.

Distort – zniekształcanie faktów

Skoro fakty nie pasują do narracji – stwórz własne pseudofakty. To druga taktyka rosyjskiej propagandy, którą rozpoznał Nimmo. Mowa tu zarówno o manipulowaniu informacjami, jak i o zwykłym zmyślaniu.

Jako przykład autor modelu 4D wskazał wydarzenia z 2015 roku. Wtedy przez Estonię, Łotwę, Litwę, Polskę, Słowację i Czechy przejechał „Rajd Dragonów” – kolumna amerykańskich wojsk powracających po ćwiczeniach do bazy w Niemczech. Choć wielu Czechów entuzjastycznie reagowało na widok Amerykanów, w rosyjskich mediach wspominano jedynie o grupach, które wtedy protestowały.

W 2026 roku Ursula von der Leyen ogłosiła wstępne pomysły na ograniczenie skutków niedawnego kryzysu na rynku paliw. Z fragmentu wypowiedzi, w którym przewodnicząca Komisji Europejskiej mówiła o ocieplaniu domów i odnawianiu urządzeń przemysłowych, Russia Today wycięła fragment: „Najtańsza energia to oczywiście ta, której nie zużywamy”. 

Fragment wycięty przez RT przedstawiło następnie wiele kont w serwisie X. Przekonywano – niezgodnie z prawdą – że von der Leyen chce zamknąć ludzi w domach i zakazać im używania prądu.

Distract – odwracanie uwagi

Częstą odpowiedzią Rosji na zarzuty kierowane w jej stronę jest formułowanie wielu innych oskarżeń w kierunku przeciwnika. To trzecia taktyka, która ma na celu odwrócenie uwagi od działań Kremla przez wywołanie wątpliwości, zagubienia lub przynajmniej przekonania, że Putin nie robi nic szczególnie złego, skoro wszyscy tak robią.

Gdy w 2014 roku prorosyjscy separatyści zestrzelili nad Ukrainą samolot malezyjskich linii lotniczych i zabili w ten sposób blisko 300 osób, w rosyjskiej telewizji przekonywano, że mamy do czynienia ze spiskiem Żydów lub iluminatów. Russia Today pisała, że na podobnej trasie w przeszłości latał Putin i to on miał być celem – nie mogli więc za tym stać Rosjanie. 

Nie szkodzi, że te teorie częściowo się wykluczały – celem było przede wszystkim wywołanie zamieszania.

Od lat rosyjska propaganda wraca do innych wydarzeń z 2014 roku – 2 maja w Odessie w wyniku podpalenia budynku związków zawodowych zmarło 42 prorosyjskich demonstrantów. Te wydarzenia, a także demonstracje obywateli Ukrainy (w ramach tzw. Majdanu) i odsunięcie od władzy Wiktora Janukowycza Kreml przedstawia jako pogrom rosyjskojęzycznej ludności popełniony przez Ukraińców i uzasadnienie rosyjskiej inwazji. 


Wskutek rosyjskiej inwazji do tej pory życie straciło ponad 15,5 tys. cywilów. Od tego Kreml woli jednak odwrócić naszą uwagę.

Dismay – przestraszenie

Jeśli na przeciwnika nie działa negowanie faktów, zniekształcanie ich czy odwracanie od nich uwagi, można go jeszcze przestraszyć. Jak pisał Nimmo, komentatorzy i politycy nie przechodzą obojętnie wobec gróźb ze strony Rosji, a prorosyjska opozycja wykorzystuje je do wewnętrznej walki politycznej. Może to prowadzić do powstrzymania działań niekorzystnych dla Rosji, a nawet do zmiany kierunku polityki.

Przykładowo, na początku lat dwutysięcznych Putin groził, że projekt rozmieszczenia elementów tarczy antyrakietowej na terytorium Polski i Czech spotka się „odpowiednią reakcją”. Podobnie w 2015 roku rosyjskie władze komentowały doniesienia o rozwijaniu sił szybkiego reagowania NATO. Przedstawiano to jako wizję militarnej konfrontacji i znów grożono tajemniczą „adekwatną reakcją”.

Obecnie formą zastraszania ze strony Rosji są działania wokół Zaporoskiej Elektrowni Jądrowej. Rosjanie ostrzelali jej teren już w 2022 roku i wywołali w ten sposób obawy o powtórkę katastrofy w Czarnobylu. Do tej pory rosyjskie media, prorosyjscy blogerzy i sieci fałszywych kont podsycają obawy, że Ukraina zaatakuje elektrownię.

Strach przed atomową zagładą i wojną w kontekście konfliktu zbrojnego z Ukrainą podsyca również Pravda – sieć prorosyjskich portali publikujących z Krymu. W jednym z niedawnych artykułów czytamy, że ewentualne przeniesienie wojsk amerykańskich z Niemiec do Polski doprowadzi do nowego konfliktu. Inny tekst przekonuje, że zbrojne wzmacnianie się Litwy i Polski w końcu wywoła „odwet” Rosji.

Źródło: Pravda Polska

Piąte „D” może być kluczowe

Taktyki odrzucenia zarzutów, zniekształcania faktów, odwracania uwagi i zastraszania pojawiały się, jak widać, w działaniach Kremla zarówno przed dekadą, jak i obecnie.

Europejska Służba Działań Zewnętrznych (EEAS) wciąż stosuje model 4D do opisywania działań Rosji. Rozszerza go jednak o piąte „D” – „divide”, czyli „dzielenie”. Według EEAS to właśnie wywoływanie i pogłębianie podziałów oraz zniekształcanie rzeczywistości to dwie taktyki najczęściej stosowane przez Rosję.

„Celem nadal będzie sianie i pogłębianie podziałów społecznych oraz podważanie procesów politycznych uznawanych za zagrożenie dla rosyjskich interesów, w szczególności rozszerzenia UE, wsparcia dla Ukrainy oraz wysiłków na rzecz wzmacniania zdolności obronnych i gotowości UE” – podsumowuje swoje przewidywania EEAS.

Kontroluj polityków!

Patrz władzy na ręce i wspieraj niezależność.

*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Bądź na bieżąco z faktami!

Zapisz się na nasz newsletter i co tydzień otrzymuj sprawdzone informacje prosto do Twojej skrzynki.





    Patrzymy politykom na ręce

    Pomóż nam rozliczać ich ze słów i obietnic

    WESPRZYJ NAS!

    Dowiedz się, jak radzić sobie z dezinformacją w sieci

    Poznaj przydatne narzędzia na naszej platformie edukacyjnej

    Sprawdź