Czas czytania: około min.

Mity na temat koronawirusa, w które wierzy zbyt wielu ludzi

19.11.2021 godz. 16:06

60 proc. dorosłych Amerykanów wierzy lub dopuszcza możliwość, że rząd zawyża liczbę zmarłych na COVID-19 poprzez zaliczanie do statystyk zgonów spowodowanych innymi czynnikami. Prawie połowa przebadanych wierzy w co najmniej 1 z 8 zaprezentowanych im fałszywych informacji lub nie ma pewności, jak ją ocenić. Sprawdź, jakie jeszcze wnioski płyną z najnowszego badania.

Osiem najpopularniejszych mitów na temat pandemii

W ramach projektu KFF COVID-19 Vaccine Monitor (inicjatywa Fundacji Rodziny Keiserów) badacze postanowili sprawdzić, jak Amerykanie radzą sobie z informacjami na temat koronawirusa, które uznają za prawdziwe lub co do których nie mają pewności, czy są prawdziwe, czy fałszywe. Ankietowanym przedstawiono osiem popularnych fake newsów na temat pandemii, a następnie zbadano, do jakiego stopnia poszczególne teorie wzbudzają w odbiorcach zaufanie.

Wyniki są następujące:

  • Najwięcej – 60 proc. badanych – słyszało, że rząd zawyża liczbę zmarłych na COVID-19 poprzez zaliczanie zgonów spowodowanych innymi czynnikami i albo uważa to za prawdę (38 proc.), albo nie jest pewnym, czy jest to prawda, czy fałsz (22 proc.). 
  • Ok. 4 na 10 słyszało, że kobiety w ciąży nie powinny otrzymywać szczepionki na COVID-19 i uważa, że jest to prawda (17 proc.) lub nie jest tego pewna (22 proc.). Wśród kobiet w wieku 18-44 lat 18 proc. uważa, że jest to prawda, a 29 proc. nie ma co do tego pewności.
  • 18 proc. dorosłych uważa, że rząd amerykański celowo ukrywa przypadki zgonów spowodowanych szczepionką, a 17 proc. dopuszcza taką ewentualność.
  • 3 na 10 osób wierzy lub nie jest pewna, czy szczepionki przeciwko wirusowi COVID-19 mogą powodować bezpłodność (31 proc., w tym 8 proc. ma pewność, że tak jest). 
  • 14 proc. badanych wierzy, że iwermektyna jest bezpiecznym i skutecznym środkiem leczniczym przeciwko COVID-19, a kolejne 14 proc. nie wie, czy to prawda, czy fałsz.
  • Ponadto niecała jedna czwarta uważa lub nie jest pewna, czy szczepionki mogą wywołać chorobę COVID-19 (24 proc., w tym 14 proc. wyraża przekonanie, że jest to prawda).
  • 7 proc. wierzy, że szczepionki zawierają mikroczipy, a 17 proc. nie ma co do tego pewności.
  • 21 proc. obawia się, że szczepionki mogą zmienić DNA, z czego 8 proc. jest tego pewne.

Źródło: KFF COVID-19 Vaccine Monitor

Trudności z rozróżnianiem prawdy od fałszu

Jak wynika z raportu, 1⁄3 dorosłych (32 proc.) twierdzi, że słyszała co najmniej cztery z tych stwierdzeń i uważa je za prawdziwe lub nie ma pewności, czy są one prawdziwe, czy fałszywe. Okazało się, że tylko 1⁄5 dorosłych (22 proc.) nie wierzy w żadną z 8 informacji badanych w sondażu.

Co gorsza, prawie połowa badanych (46 proc.) wierzy w 1-3 z wymienionych mitów lub nie wie, jak je ocenić.

Wśród dorosłych, którzy nie otrzymali szczepionki przeciwko wirusowi COVID-19, prawie 2⁄3 (64 proc.) wierzy lub nie ma pewności co do 4 lub więcej nieprawdziwych stwierdzeń wymienionych powyżej. Dla porównania wśród osób zaszczepionych ten odsetek wynosi 19 proc.

Skłonność do wiary w fake newsy a podejście do szczepień

Badacze postanowili sprawdzić również korelację pomiędzy zdolnościami do weryfikowania fałszywych informacji a czynnikami demograficznymi, takimi jak: status zaszczepienia, poglądy polityczne, miejsce zamieszkania, poziom wykształcenia oraz wiek.

Przykładowo 61 proc. niezaszczepionych dorosłych wierzy, że „zgony spowodowane szczepionką COVID-19 są celowo ukrywane przez rząd” lub nie ma pewności, czy jest to nieprawda. Dla porównania „tylko” 25 proc. osób zaszczepionych udzieliło takiej odpowiedzi.

Dodatkowo badania wykazały, że w przypadku niezaszczepionych prawdopodobieństwo braku odpowiedniej wiedzy na temat omawianych fałszywych stwierdzeń jest o 20 punktów proc. większe niż w grupie przeciwnej. Jak komentują badacze, ich wyniki sugerują, że dotarcie do ludzi z rzetelną wiedzą na temat COVID-19 stanowi znaczne wyzwanie.

Dodają, że chociaż wyzwanie to dotyczy głównie osób niezaszczepionych, zaszczepieni także są narażeni na dezinformację wskutek polaryzacji mediów. Jak przekonują, nawet wśród w pełni osób zaszczepionych decyzja o przyjęciu dodatkowej szczepionki była podyktowana poglądami politycznymi.

Poglądy polityczne mają znaczenie

Istotne różnice zachodzą także pomiędzy wyborcami demokratów oraz republikanów. Aż 84 proc. zwolenników republikanów wierzy lub nie wyklucza, że rząd zawyża dane o przypadkach śmiertelnych zachorowań na COVID-19 poprzez uwzględnianie w rejestrze zgonów z innych powodów. W przypadku demokratów jest to „tylko” 1⁄3 dorosłych.

Kolejne różnice odnotowano, gdy zapytano o to, czy kobiety w ciąży powinny przyjmować szczepionkę. Tu 52 proc. osób o poglądach republikańskich zadeklarowało sprzeciw lub brak pewności, podczas gdy takiej samej odpowiedzi udzieliło 28 proc. demokratów.

Zaledwie 15 proc. demokratów, w porównaniu do 43 proc. republikanów, oświadczyło, że uważa lub nie ma pewności co do tego, czy szczepionki mogą powodować bezpłodność. Znacznie większa część republikanów uważa lub nie wyklucza, że iwermektyna jest bezpiecznym i skutecznym lekiem na COVID-19 (44 proc. – republikanie, 10 proc. – demokraci).

Bardziej niepokojące wyniki (wiara w 4 lub więcej błędnych informacji) odnotowano także w przypadku: mieszkańców wsi, osób bez wyższego wykształcenia oraz osób w wieku 18-49 lat w porównaniu z osobami w wieku 50 lat i starszymi.

Źródło: KFF COVID-19 Vaccine Monitor

Zaufane źródła informacji o COVID-19

Poprzednie badanie w ramach Vaccine Monitor wykazało, że wiadomości telewizyjne i media społecznościowe są głównymi źródłami informacji badanych na temat szczepionki COVID-19.

Poza mediami największym zaufaniem cieszą się pracownicy służby zdrowia

Celem najnowszego badania było ustalenie, w jakim stopniu ludzie ufają konkretnym źródłom informacji, jeśli chodzi o temat szczepionek COVID-19.

Ustalono, że nie istnieje żadne źródło informacji, które cieszyłoby się zaufaniem większości.

Prawie połowa respondentów twierdzi, że ma „duże” lub „dość duże” zaufanie do informacji na temat COVID-19 podawanych w lokalnej telewizyjnej stacji informacyjnej (47 proc.) oraz w sieciach informacyjnych, takich jak ABC, NBC i CBS (45 proc.). 

Ok. 1⁄3 respondentów ma podobny poziom zaufania do informacji podawanych przez: CNN (36 proc.), MSNBC (33 proc.) i NPR (32 proc.). 3 na 10 osób deklaruje to samo w odniesieniu do stacji Fox News (29 proc.).

Nieliczna część respondentów deklaruje przynajmniej umiarkowane zaufanie do informacji o COVID-19 pochodzących z One America News i Newsmax (po 13 proc.).

Źródło: KFF COVID-19 Vaccine Monitor

Media społecznościowe nie wzbudzają zaufania, ale wpływają na poglądy

W porównaniu z tradycyjnymi środkami przekazu niewielka część badanych oświadczyła, że ufa informacjom zamieszczanym na portalach społecznościowych: 

  • 13 proc. twierdzi, że ufa informacjom udostępnianym na YouTubie,
  • 9 proc. – na Facebooku,
  • po 6 proc. – na Twitterze i TikToku,
  • 5 proc. – na Instagramie.

Autorzy raportu podkreślają jednak, że deklaracje o niskim zaufaniu do mediów społecznościowych nie wykluczają ich faktycznej opiniotwórczej roli.

Uzasadniają to statystykami ze stycznia 2021 roku, według których 31 proc. dorosłych czerpało informacje o szczepionkach COVID- 19 z mediów społecznościowych. Podczas tych samych badań równie wysoki odsetek osób wskazywał, że pozyskuje informacje z telewizji kablowej, sieciowej i lokalnej.

Na wybór źródeł informacji wpływają (znowu) poglądy polityczne

Zostało dobrze udokumentowane (zwłaszcza przez Pew Research Center), że środowisko medialne w USA uległo znacznej polaryzacji. W efekcie wyborcy demokratów i republikanów ufają zupełnie innym źródłom informacji. 

Większość demokratów twierdzi, że ufa informacjom na temat COVID-19 pochodzącym z sieci informacyjnych (72 proc.), lokalnych wiadomości telewizyjnych (66 proc.), CNN (65 proc.), MSNBC (56 proc.) i NPR (51 proc.), podczas gdy żadnemu z tych źródeł nie ufa większość republikanów.

Najbardziej zaufanymi źródłami informacji o COVID-19 wśród republikanów są Fox News (49 proc.), następnie wiadomości lokalnych stacji telewizyjnych (34 proc.), stacje należące do sieci ogólnokrajowych (25 proc.) i Newsmax (22 proc.). Ta sama zależność jest widoczna pomiędzy osobami zaszczepionymi oraz niezaszczepionymi.

Związki pomiędzy zaufanym źródłem informacji a błędnymi przekonaniami na temat COVID-19

Zaufane źródła wiadomości są skorelowane z podatnością ludzi na dezinformację wokół pandemii. Wśród tych, którzy twierdzą, że ufają informacjom o COVID-19 pochodzącym z CNN, MSNBC, NPR i lokalnych wiadomości telewizyjnych, 30-40 proc. nie wierzy w żadną z  8 dezinformacji badanych w sondażu. Tylko niewielki odsetek (od 11 do 16 proc.) wierzy lub nie jest pewien co najmniej czterech nieprawdziwych informacji. 

Wiara w dezinformacje jest wyższa wśród osób, które korzystają z konserwatywnych źródeł informacji.

Prawie 4 na 10 osób ufających Fox News (36 proc.) i One America News (37 proc.) oraz prawie połowa (46 proc.) osób ufających Newsmax twierdzi, że słyszała co najmniej 4 nieprawdziwe informacje badane w sondażu i nie ma pewności, jak je ocenić.

Badacze nie są w stanie rozróżnić, czy jest to powodowane dezinformacyjną działalnością tych konkretnych mediów, czy też tym, że osoby, które wybierają te źródła wiadomości, są bardziej predysponowane do wierzenia w pewne rodzaje dezinformacji z innych powodów.

KFF COVID-19 Vaccine Monitor to projekt badawczy monitorujący postawy i doświadczenia społeczeństwa związane ze szczepieniami przeciw COVID-19. Prowadzący projekt analizują zmiany opinii publicznej podczas procesu opracowywania i dystrybucji szczepionek za pomocą badań ankietowych oraz jakościowych. Ankieta została przeprowadzona telefonicznie w dniach 14-24 października 2021 roku na reprezentatywnej, ogólnokrajowej, losowo wybranej grupie obejmującej 1519 dorosłych w wieku 18 lat i starszych (w tym wywiady z 309 dorosłymi Latynosami i 305 nielatynoskimi dorosłymi osobami czarnoskórymi), mieszkających w Stanach Zjednoczonych.

 

Działanie w ramach projektu „Fakty w debacie publicznej” realizowanego z dotacji programu „Aktywni Obywatele – Fundusz Krajowy”, finansowanego z Funduszy EOG.

*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Podobał Ci się artykuł? Pomóż nam dzielić się prawdą!

Możesz śmiało rozpowszechniać ten artykuł na swojej stronie internetowej. Pamiętaj o podaniu źródła. Sprawdź jak możesz udostępniać.

Wpłać darowiznę i działaj z nami!

lub