Strona główna Analizy „Precz z przymusem”? Jest zapowiedź obowiązkowych szczepień, jest i dezinformacja

„Precz z przymusem”? Jest zapowiedź obowiązkowych szczepień, jest i dezinformacja

Rocznie z powodu raka szyjki macicy umiera ponad 1000 kobiet w Polsce – wielu z tych przypadków można byłoby uniknąć, gdyby zawczasu zwiększono wskaźniki wyszczepialności przeciw HPV. Ministerstwo Zdrowia zapowiada wprowadzenie nowych obowiązkowych szczepień – tylko czy to wystarczy? Przez ostatnie lata dezinformacja antyszczepionkowa zdążyła zasiać już wiele niepewności, a sprzeciw społeczny może być silny.

Fot. Pexels / Modyfikacje: Demagog

„Precz z przymusem”? Jest zapowiedź obowiązkowych szczepień, jest i dezinformacja

Rocznie z powodu raka szyjki macicy umiera ponad 1000 kobiet w Polsce – wielu z tych przypadków można byłoby uniknąć, gdyby zawczasu zwiększono wskaźniki wyszczepialności przeciw HPV. Ministerstwo Zdrowia zapowiada wprowadzenie nowych obowiązkowych szczepień – tylko czy to wystarczy? Przez ostatnie lata dezinformacja antyszczepionkowa zdążyła zasiać już wiele niepewności, a sprzeciw społeczny może być silny.

Zabijają, trują, szkodzą – tak wyglądają zarzuty środowisk antyszczepionkowych wobec szczepień ochronnych. Polski rząd przez lata przymykał oko na ten problem – zmiany zaczęły się dopiero niedawno, ale są wprowadzane dość powoli. Ustawa „lex szarlatan zapowiadana na początku 2025 roku dopiero wchodzi w etap finalizacji. Teoretycznie ma wdrożyć mechanizmy, które pozwolą przeciwdziałać medycznej dezinformacji.

To rozwiązanie, które przydałoby się zwłaszcza w obliczu nowej rządowej zapowiedzi. Na początku lutego resort zdrowia wskazał, że od 2027 roku szczepienia przeciw wirusowi brodawczaka ludzkiego (HPV) zostaną włączone do zestawu szczepień obowiązkowych dla dzieci, w tym dziewcząt i chłopców. Jolanta Sobierańska-Grenda, minister zdrowia, spodziewa się silnego społecznego sprzeciwu.

Dezinformacja nie czeka jednak na żadne plany czy wdrożenie ustaw w życie – już ruszyła, a właściwie trwa od dawna. „Precz z przymusem szczepień i szczepionką HPV!” – pisała na początku lutego Justyna Socha ze stowarzyszenia STOP NOP. Pod komunikatem pojawił się link do zbiórki – podobno środki zbierane są po to, aby „zatrzymać przymus wstrzykiwania dzieciom neurotoksyn”. To tylko jeden przykład w morzu fałszywych informacji obecnych w sieci.

Zrzut ekranu z wpisu na Facebooku, w którym pokazano sprzeciw wobec szczepień na HPV.

fot. facebook.com

Trudno uznać te hasła za wiarygodne – w zgodzie z aktualną wiedzą medyczną warto stosować szczepienia przeciw HPV, a badania kliniczne potwierdzają ich bezpieczeństwo oraz skuteczność. Fałszywe przekazy, które często zyskują dość dużą popularność, próbują jednak skutecznie zanegować te fakty, co może de facto przyczynić się do porażki przyszłego harmonogramu szczepień.

Wprowadzenie nowych obowiązkowych szczepień może uratować wiele osób

Istnieje ponad 200 typów HPV, a większość osób aktywnych seksualnie ulegnie zakażeniu co najmniej raz w życiu. Niektóre typy określa się mianem wirusa „wysokiego ryzyka” – to one odpowiadają za wywołanie raka szyjki macicy oraz wielu innych rodzajów nowotworów, m.in. głowy, krtani, prącia czy szyi. Dzieci od 9. roku życia w Polsce mają dostęp do tych szczepień za darmo. To dla nich szansa, by chronić się przed chorobami w przyszłości.

Prof. dr hab. Agnieszka Szuster-Ciesielska, wirusolog i immunolog z Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej (UMCS), w komentarzu dla naszej redakcji zwraca uwagę na wyraźne korzyści związane z przyjmowaniem tych szczepień. Wskazuje na wyniki badań, z których wynika, że spadek zakażeń niebezpiecznymi typami HPV po zastosowaniu szczepień jest znaczny. Jak wyjaśnia ekspertka:

„W Norwegii po kilkunastu latach programu nie zanotowano ani jednego przypadku raka szyjki macicy w rocznikach objętych szczepieniem, a częstość CIN2+ (zmian przedrakowych – przyp. red.) w tej populacji wyraźnie spadła. Globalne modelowanie opublikowane w »The Lancet « wskazuje, że utrzymanie wysokiego poziomu szczepień (ok. 90 proc. dziewcząt) może do 2120 r. zapobiec ponad 60–70 mln przypadków raka szyjki macicy, szczególnie w krajach o niskich i średnich dochodach. Najnowsze przeglądy systematyczne i dane »real‑world « z USA, Europy i Australii potwierdzają długoterminową skuteczność wszystkich generacji szczepionek (2‑, 4‑ i 9‑walentnych) w redukcji zakażeń onkogennymi typami HPV i ich następstw nowotworowych”.

Badaczka przytacza również inną pracę naukową opublikowaną na początku 2026 roku, z której wynika, że korzyści ze stosowania takich szczepień są bardzo szerokie. Jak zdołaliśmy się dowiedzieć:

„Najnowsza praca (2026 r.) w »The Lancet « pokazuje, że szczepienia przeciwko HPV to nie tylko »interes jednostki«, ale także realna ochrona całej społeczności. W rocznikach, w których dużo dziewcząt przyjęło szczepionkę, niezaszczepione rówieśniczki miały istotnie niższe ryzyko zmian HSIL+ (zmian śródnabłonkowych – przyp. red.) niż tam, gdzie poziom szczepień był niski. Innymi słowy – im więcej zaszczepionych, tym mniej krąży w populacji onkogennych wirusów HPV, więc nawet osoby niezaszczepione są pośrednio chronione. To klasyczny efekt odporności populacyjnej”.

Korzyści z profilaktyki są większe niż sama ochrona przed zakażeniem

Podobne uwagi przekazuje nam dr n. med. Agnieszka Nalewczyńska – ginekolożka zaangażowana w projekt Bye Bye HPV organizowany przez Fundację SEXEDPL

„Z perspektywy medycznej najbardziej przekonujące są twarde punkty końcowe, czyli nie tylko redukcja zakażeń, ale spadek zmian przednowotworowych i nowotworów. Badanie kohortowe w Szwecji (ponad 1,6 mln kobiet) wykazało istotne zmniejszenie ryzyka raka szyjki macicy u kobiet zaszczepionych przed 17 r.ż. – redukcja ryzyka sięgała ok. 88% w porównaniu z niezaszczepionymi. To jeden z najmocniejszych dowodów populacyjnych”.

Ekspertka przytoczyła też dane dotyczące sukcesów podobnych kampanii szczepień przeprowadzonych w Wielkiej Brytanii i Australii – korzyści były obserwowane zarówno wśród kobiet, jak i mężczyzn. Jak wyjaśniała: Metaanalizy obejmujące kilkadziesiąt krajów pokazują istotną redukcję zakażeń HPV 16/18 (najbardziej onkogennych typów) nawet o 80–90 proc. w populacjach objętych szczepieniami”. 

„To zdecydowanie więcej niż sama ochrona przed infekcją” – dodaje. Ma na myśli ochronę przed zmianami przednowotworowymi. Jak tłumaczy ginekolożka: „To kluczowy etap w prewencji raka szyjki macicy – szczepienie przerywa naturalny ciąg: zakażenie, przetrwała infekcja, rak. […] Jako ginekolog mogę powiedzieć, że szczepienie przeciw HPV jest jedną z najlepiej udokumentowanych interwencji profilaktycznych w ginekologii. […] to realna, potwierdzona redukcja nowotworów w populacji”.

Plany ministerstwa na kampanie informacyjne o HPV. Czy to wystarczy?

Zarówno dowody naukowe, jak i dane z innych krajów potwierdzają bezpieczeństwo szczepień przeciw HPV. Jednak brak zaufania i sprzeciw w społeczeństwie mogą się okazać poważną przeszkodą. Istnieje pilna potrzeba wypracowania odporności informacyjnej. Czy w związku z tym Ministerstwo Zdrowia planuje jakieś konkretne działania? Jak wyjaśnia nam biuro prasowe ministerstwa, na wiosnę zaplanowano kampanię spotową dot. szczepień przeciw HPV”, która będzie adresowana do rodziców dzieci w wieku 9–14 lat. 

Interesował nas również wątek walki z dezinformacją medyczną, jednak tu odpowiedź nie była twierdząca. „Nie prowadzimy natomiast kampanii dotyczącej dezinformacji czy wymierzonej przeciwko podmiotom uprawiającym dezinformację medyczną” – podają przedstawiciele ministerstwa. Tu rodzą się więc kolejne pytania: Czy planowane działania wystarczą? Czy mechanizmy przewidziane w nadchodzącym „lex szarlatan będą skuteczne także w odniesieniu do dezinformacji antyszczepionkowej? 

Na razie wstrzymujemy się z werdyktem i czekamy na efekty zapowiadanej kampanii. Tymczasem dezinformacja na temat szczepień wybiega daleko poza ataki na pojedyncze preparaty – problem jest znacznie szerszy, a liczba uchyleń od obowiązku rośnie każdego roku. Dlatego też przestrzegamy przed fałszywymi informacjami i zachęcamy do korzystania z oficjalnych i naukowych źródeł oraz zgłaszania nam przypadków dezinformacji.

Kontroluj polityków!

Patrz władzy na ręce i wspieraj niezależność.

*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Bądź na bieżąco z faktami!

Zapisz się na nasz newsletter i co tydzień otrzymuj sprawdzone informacje prosto do Twojej skrzynki.





    Patrzymy politykom na ręce

    Pomóż nam rozliczać ich ze słów i obietnic

    WESPRZYJ NAS!

    Dowiedz się, jak radzić sobie z dezinformacją w sieci

    Poznaj przydatne narzędzia na naszej platformie edukacyjnej

    Sprawdź