Omawiamy ważne fakty dla debaty publicznej, a także przedstawiamy istotne raporty i badania.
Eksperci czy politycy? Kto dyskutował o zdrowiu podczas KINGS?
Konferencja Konfederacji Korony Polskiej okazała się wydarzeniem, w czasie którego granica między ekspertami a politykami była nieostra. Podczas panelu „Medycyna – bezpieczeństwo zdrowotne” padły tezy dotyczące NFZ, pandemii i szczepień, które często nie znajdowały potwierdzenia w faktach i aktualnych danych. Kto i w jakim celu je wypowiadał?
Fot. Konfederacja Korony Polskiej / Wikimedia Commons / Modyfikacje: Demagog
Eksperci czy politycy? Kto dyskutował o zdrowiu podczas KINGS?
Konferencja Konfederacji Korony Polskiej okazała się wydarzeniem, w czasie którego granica między ekspertami a politykami była nieostra. Podczas panelu „Medycyna – bezpieczeństwo zdrowotne” padły tezy dotyczące NFZ, pandemii i szczepień, które często nie znajdowały potwierdzenia w faktach i aktualnych danych. Kto i w jakim celu je wypowiadał?
31 stycznia 2026 roku w Pałacu i Folwarku Arche w Łochowie odbył się KINGS – Kongres Inicjatyw Narodowych, Gospodarczych i Samorządowych. Na stronie internetowej czytamy, że KINGS był flagowym wydarzeniem programowym partii Konfederacja Korony Polskiej. Organizatorzy opisywali wydarzenie jako konferencję prezentującą ambitną, nowoczesną i odpowiedzialną wizję państwa.
Konferencja, zorganizowana przez partię polityczną i wiążąca się z udziałem kontrowersyjnych gości, od początku budziła skrajne emocje (np. 1, 2, 3, 4). Przyjrzeliśmy się wątkom poruszanym podczas panelu „Medycyna – bezpieczeństwo zdrowotne”. Wybraliśmy część KINGS o zdrowiu, ponieważ wypowiedzi polityków Konfederacji w tej dziedzinie nie raz okazywały się fałszem lub manipulacją (np. 1, 2, 3).
Skład panelu KINGS. Politycy czy eksperci?
Formuła konferencji przedstawiona została jako „nowa i pionierska”, ze względu na to, że głos oddano ekspertom, natomiast politycy pełnili funkcję słuchaczy. Rozmówcami podczas panelu o zdrowiu byli: lek. med. Jerzy Milewski, Justyna Socha, adw. Arkadiusz Tetela, dr hab. Dorota Sienkiewicz i dr n. pr. Marek Woch. Okazuje się, że goście debaty, którą przeanalizowaliśmy, nie do końca wpasowują się w założenia pionierskiej formuły konferencji.
Jerzy Milewski to z wykształcenia lekarz, a z zawodu – biznesmen z branży farmaceutycznej, dawny członek Narodowej Rady Rozwoju powołanej przez Andrzeja Dudę, członek Rady Miasta Gdańska z ramienia PiS w kadencji 2014–2018. W 2022 roku popularność zdobył wywiad, którego udzielił w Radiu Wnet i w czasie którego podważał skuteczność i sens szczepień przeciw COVID-19 przy pomocy błędnych argumentów.
Justyna Socha jest prezeską Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Wiedzy o Szczepieniach „Stop NOP” i byłą agentką ubezpieczeniową. Dwukrotnie kandydowała do Sejmu – raz z listy Kukiz’15, innym razem – z ramienia Konfederacji. Była też asystentką społeczną Grzegorza Brauna. Na naszej stronie wielokrotnie opisywaliśmy fałszywe informacje o szczepieniach, które rozpowszechniała (np. 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7).
Arkadiusz Tetela to adwokat w przeszłości występujący w imieniu stowarzyszenia Justyny Sochy. Jako prawnik wspiera osoby odmawiające szczepienia dzieci i broni lekarzy szerzących dezinformację medyczną.
Biogram Doroty Sienkiewicz dostarcza informacji o habilitacji w dziedzinie nauk medycznych i nauk o zdrowiu (specjalności: pediatria, rehabilitacja medyczna), pracy na Uniwersytecie Medycznym w Białymstoku w latach 2004–2022 i sprawowaniu funkcji prezeski Polskiego Stowarzyszenia Niezależnych Lekarzy i Naukowców, jawnie sprzeciwiającego się obowiązkowym szczepieniom dzieci i szczepieniom na COVID-19.
Marek Woch to doktor nauk prawnych, prezes spółki Kancelaria Rzecznika Przedsiębiorców, były pełnomocnik prezesa NFZ ds. kontaktów z organizacjami pozarządowymi i organami władzy publicznej oraz przewodniczący zarządu Ogólnopolskiej Federacji „Bezpartyjni Samorządowcy”. Wystartował w ostatnich wyborach prezydenckich jako członek partii Bezpartyjni Samorządowcy – Łączy nas Polska.
Przypomnijmy – w panelu mieli wypowiadać się eksperci, a politycy – słuchać. Tymczasem z pięciu zaproszonych osób trzy kandydowały w wyborach. Jednocześnie cztery osoby kojarzymy z podważaniem naukowych podstaw wiedzy o szczepieniach i pandemii. Mamy więc podstawę, by podejrzewać, że osób tych nie wybrano przede wszystkim ze względu na fachowość, lecz z uwagi na ich poglądy i aktywność publiczną.
Niekonstytucyjność NFZ? Ustawę zmieniano wielokrotnie
Do tej pory Marek Woch nie był przez nas kojarzony z ruchem antyszczepionkowym. Rzeczywiście, podczas panelu KINGS nie był to główny temat jego wypowiedzi.
Niedawny kandydat w wyborach prezydenckich podjął się próby diagnozy funkcjonowania Narodowego Funduszu Zdrowia (NFZ). Odnosił się przy tym do tezy moderatorki panelu, że NFZ to państwowy monopol. Woch przekonywał, że NFZ od czasu orzeczenia wydanego przez Trybunał Konstytucyjny w 2004 roku do dziś jest instytucją niekonstytucyjną. Z jego wypowiedzi wynika, że do tej pory żaden rząd tego nie zmienił i że zmieniano jedynie nazwy ustawy.
Trybunał Konstytucyjny rzeczywiście zakwestionował ustawę o NFZ z 2003 roku. Po orzeczeniu Trybunału uchwalono nową ustawę i od 2004 roku do dziś reguluje ona funkcjonowanie Funduszu. Przez cały okres istnienia NFZ różne rządy nowelizowały tę ustawę ponad 200 razy. Panelista pominął tę informację – opiera więc swoją tezę na selektywnym odwołaniu się do faktów.
Za co UOKiK ukarał NFZ? Woch pominął ważny fakt
W wypowiedzi Wocha mogliśmy dowiedzieć się również, że przed 2010 rokiem Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) nakładał na NFZ milionowe kary za tzw. monopol. Z dokumentów UOKiK rzeczywiście wynika, że na instytucję w 2009 roku została nałożona kara pieniężna na ponad milion złotych. W swojej decyzji UOKiK pisze o „nadużywaniu pozycji dominującej na krajowym rynku organizowania świadczeń zdrowotnych ze środków publicznych”.
Nadużycie to, jak pisze UOKiK, polegało na tym, że NFZ uzależniał podpisanie umowy na świadczenie usług zdrowotnych od tego, czy potencjalny kontrahent aktualnie realizuje już taką umowę. W ten sposób, według UOKiK, NFZ utrudniał dostęp do umów nowym podmiotom.
Urząd nie podważał więc istoty istnienia NFZ, czyli samego faktu, że jest ustawowym monopolistą – dysponuje publicznymi środkami przeznaczonymi na ochronę zdrowia (s. 13). Podważał tylko jedno z kryteriów doboru kontrahentów. To kolejny ważny fakt, który Marek Woch pominął podczas tego panelu.
Szczepienia wywołują autyzm? Z badań wynika co innego
Nie zaskoczyły nas wypowiedzi Justyny Sochy i dr hab. Doroty Sienkiewicz – usłyszeliśmy w nich, że szczepienia są niebezpieczne dla zdrowia i życia oraz stanowią narzędzie służące interesom międzynarodowych, „terroryzujących”, „skorumpowanych” instytucji i korporacji.
Sienkiewicz i Socha nawiązały do decyzji podejmowanych za oceanem – uznały je za godne naśladowania. Sienkiewicz przytoczyła „amerykańskie badania” dotyczące powiązania między szczepionkami a autyzmem i opinię Roberta F. Kennediego Jr., sekretarza zdrowia USA, że szczepionki powodują autyzm. Decyzje Kennedyego Jr. dotyczą m.in. wycofania szczepionek zawierających tiomersal.
Badania naukowe (np. 1, 2, 3) udowadniają jednak, że tiomersal nie jest szkodliwy. To substancja usuwana z organizmu do 30 dni. Szersza analiza dotycząca tiomersalu i decyzji USA znajduje się już na łamach Demagoga.
Na naszej stronie można znaleźć również krytykę niedawnego „raportu” rzekomo dowodzącego związku szczepień z autyzmem. Warto wspomnieć, że stoi za nim m.in. Andrew Wakefield, który prowadził badania na podstawie sfałszowanych danych medycznych i przyjmował korzyści finansowe od prawników chcących czerpać zyski z procesów przeciwko firmom farmaceutycznym.
Szczepienia na COVID-19 to eksperyment? Znów wyjaśniamy
Podczas panelu KINGS nie zabrakło tematu pandemii COVID-19 i szczepionki na wirusa, którą Justyna Socha nazwała „eksperymentalnym preparatem”. Zgodnie z polskim prawem dopuszczone szczepionki, również te przeciwko COVID-19, nie są jednak eksperymentem medycznym.
Stosunkowo szybkie procesy logistyczne związane z wprowadzeniem szczepionek na COVID-19 nie oznaczają pominięcia badań klinicznych i istotnych procedur bezpieczeństwa. W naszych analizach (np. 1, 2, 3) wielokrotnie obalaliśmy mity dotyczące eksperymentalnego charakteru szczepionek na COVID-19 – odwoływaliśmy się do licznych badań naukowych.
W Niemczech mniej obowiązkowych szczepień? Tak, ale wyszczepialność podobna
USA to nie jedyny wątek międzynarodowy, który pojawił się podczas panelu „Medycyna – bezpieczeństwo zdrowotne”. Adwokat Arkadiusz Tetela posłużył się przykładem Niemiec jako kraju mniej represyjnego w kwestii szczepień. Mogliśmy usłyszeć, że w Polsce 29 szczepień uznanych jest za obowiązkowe, a w Niemczech zobowiązuje się do 1 szczepienia.
Należy jednak zaznaczyć, że aktualna lista szczepień obowiązkowych w Polsce obejmuje 8 szczepionek na 12 chorób zakaźnych. Jednocześnie każda z nich wymaga określonej liczby dawek. Łączna liczba obowiązkowych dawek szczepień wynosi 27 i rozłożona jest na 19 lat życia, co widoczne jest w kalendarzu szczepień.
W wypowiedzi Teteli prawdą jest, że w Niemczech obowiązuje 1 szczepienie – na odrę. Porównaniu szczepień w obydwu krajach i dezinformacji wokół tematu przyglądała się już Pravda – organizacja factcheckingowa, należąca podobnie jak Demagog do Europejskiej Sieci Standardów Fact-checkingu (EFCSN). Analiza Pravdy dostarcza nam informacji, że pomimo różnic w liczebności szczepień obowiązkowych, poziom wyszczepialności w Polsce i Niemczech jest bardzo zbliżony.
Nie ma rozsądnych decyzji bez rozsądnych podstaw
Panel zdrowotny, który miał być rozmową ekspertów, a nie polityków, okazał się spotkaniem pięciu osób, z których trzy były lub są zaangażowane politycznie, a cztery są znane z głoszenia tez podważających pandemię COVID-19 i bezpieczeństwo szczepień. W gronie ekspertów nie było żadnego aktywnego naukowca.
Jak wykazaliśmy, osobom uczestniczącym zdarzało się pomijać ważne fakty, niezgodne z tezami, do których próbowali przekonać publiczność. Nie zareagowali też, gdy osoba z najwyższym stopniem naukowym w tym gronie, dr hab. Dorota Sienkiewicz, wprost podważała autorytet nauki. Stawiała ona zarzut korupcji wobec instytucji popierających medycynę opartą na badaniach i nazwała ją „medycyną rockefellerowską”. Jako lepsze rozwiązanie proponowała medycynę „alternatywną i naturalną”, którą rzekomo piętnuje projekt ustawy „lex szarlatan”.
Przypomnijmy raz jeszcze – nauka opiera się na pozyskiwaniu dowodów i kwestionowaniu wcześniejszych ustaleń w świetle nowych przesłanek. Fundamentem nauki nie są dogmaty, lecz fakty.
Historia udowadnia nam, że nauka nie jest idealnym systemem. Wiele wcześniejszych badań naukowych, np. dotyczących kształtu Ziemi czy powstawania owadów, z biegiem czasu i postępem stało się nieaktualnych. Te przykłady udowadniają nam jednak, że bazowanie na aktualnych, rzetelnych metodach i danych umożliwia nam zgłębianie dotychczas niezbadanych lub niemożliwych do zbadania problemów. Spośród wszystkich opcji nauka okazuje się najlepszym narzędziem do zrozumienia świata.
Chcemy, aby politycy podejmowali decyzje na podstawie racjonalnych przesłanek, a takich dostarcza nauka. Popieramy ideę, w której politycy słuchają ekspertów dostarczających faktów, a nie odwrotnie. Można wątpić, czy te postulaty spełniła konferencja KINGS.
Kontroluj polityków!
Patrz władzy na ręce i wspieraj niezależność.
*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter



