Fot. Kremlin.ru/Wikimedia Commons

Czas czytania: około min.

Rośnie liczba dezinformujących kont. Sankcje UE są obchodzone

17.08.2022 godz. 11:57

Mija 174. dzień rosyjskiej inwazji na Ukrainę. Równolegle do działań militarnych w sieci cały czas toczy się walka na polu informacyjnym. Jak wykazała analiza portalu NewsGuard, liczba stron publikujących dezinformujące treści zwiększyła się z 116 w marcu do 250 na początku sierpnia. Ponadto, pomimo unijnych sankcji, w infosferze nadal działają kanały powiązane z RT (dawnej Russia Today).

Rośnie liczba zidentyfikowanych kont szerzących dezinformację

3 marca NewsGuard, anglojęzyczny portal zajmujący się badaniem dezinformacji, utworzył licznik stron publikujących nieprawdziwe informacje związane z wojną w Ukrainie (Russia-Ukraine Disinformation Tracking Center).

Wygląda na to, że od marca do początku sierpnia br. liczba dezinformujących stron zwiększyła się dwukrotnie – ze 116 do 250. Tylko od kwietnia NewsGuard zidentyfikował 78 nowych stron szerzących dezinformację i dodatkowo napotkał 32 nowe mity na temat wojny.

RT nadal funkcjonuje w obiegu

Na początku marca Unia Europejska nałożyła sankcje na „maszynę medialną Kremla”, czyli agencję prasową Sputnik oraz telewizję RT (dawniej Russia Today). Okazuje się jednak, że sankcje nie są doskonałe. Cały czas działa niemiecka odnoga RT. Ponadto treści RT pojawiały się na innych stronach internetowych.

Obejście sankcji przejawiało się na kilka sposobów. Pierwszy polegał na tworzeniu treści identycznych co RT, lecz pod innymi nazwami domen (zmodyfikowany URL), które jednak należały do witryny RT. Przykładowo hiszpańska odnoga RT kryje się pod stroną o nazwie actualidad-rt.com.

Kopiowanie linków i hiperłącza sposobem na obejście sankcji

Drugi sposób był prostszy, ponieważ opierał się na kopiowaniu przez dezinformujące strony całych artykułów RT. Według Institute for Strategic Dialogue jest to podstawowy sposób omijania restrykcji. Ponadto niektóre strony zawierały wyłącznie część artykułu RT (np. lead), a następnie odsyłały do oryginalnej strony.

Być może alternatywne wersje stron RT nie cieszą się same w sobie dużą popularnością, jednakże ich utworzenie pozwala na szerzenie dezinformacji w mediach społecznościowych. Linki do tych stron zostały udostępnienie na Twitterze i Facebooku aż 456 tys. razy.

Prokremlowskie narracje i zarobki z reklam

NewsGuard podkreśla, że każda z 250 zidentyfikowanych stron szerzyła co najmniej jeden z 54 mitów dotyczących wojny w Ukrainie. Zdecydowaną większość z nich można uznać za niewiarygodne, ponieważ nie wiadomo, kto jest właścicielem danego portalu i kto go kontroluje. Część ze stron przedstawia się jako „niezależny think tank”, jednak brakuje informacji pozwalających potwierdzić, czy rzeczywiście nim jest.

Uwagę przykuwa jeszcze jedna kwestia – zarobki z reklam. Na 71 stronach szerzących rosyjską dezinformację działały automatyczne reklamy. Wiele z tych reklam było wyświetlanych za pomocą oprogramowania dostarczanego przez Google. 

To stoi w sprzeczności z postanowieniami nowego kodeksu postępowania w zakresie zwalczania dezinformacji w UE, który został przyjęty w czerwcu 2022 roku. Pierwsze zobowiązanie kodeksu mówi bowiem o demonetyzacji dezinformacji. Technologiczni giganci mają 6 miesięcy na dostosowanie się do przyjętych zapisów.

*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Podobał Ci się artykuł? Pomóż nam dzielić się prawdą!

Możesz śmiało rozpowszechniać ten artykuł na swojej stronie internetowej. Pamiętaj o podaniu źródła. Sprawdź jak możesz udostępniać.

Wpłać darowiznę i działaj z nami!

20 zł
Imię*
Nazwisko*
Adres e-mail*
Ulica dom/lokal
Kod pocztowy
Miasto

lub