Strona główna Analizy Uwagi społeczności nie zastąpią fact-checkingu. Opinia Rady Kontrolnej Mety

Uwagi społeczności nie zastąpią fact-checkingu. Opinia Rady Kontrolnej Mety

Ponad rok temu Mark Zuckerberg postawił na nowy sposób radzenia sobie z problemem fałszywych informacji. Profesjonalnych fact-checkerów w Stanach Zjednoczonych zastąpił system uwag społeczności. Grono ekspertów wskazuje liczne ograniczenia i ryzyka związane z tym rozwiązaniem.

Fot. Pexels / Modyfikacje: Demagog

Uwagi społeczności nie zastąpią fact-checkingu. Opinia Rady Kontrolnej Mety

Ponad rok temu Mark Zuckerberg postawił na nowy sposób radzenia sobie z problemem fałszywych informacji. Profesjonalnych fact-checkerów w Stanach Zjednoczonych zastąpił system uwag społeczności. Grono ekspertów wskazuje liczne ograniczenia i ryzyka związane z tym rozwiązaniem.

Jak walczyć z dezinformacją w serwisach społecznościowych? Jednym z możliwych rozwiązań jest zaangażowanie samych użytkowników do weryfikacji informacji. Dzięki uwagom społeczności można dodać do posta zamieszczonego przez innego użytkownika wyjaśnienia, szerszy kontekst lub sprostowania. Gdy inni uczestnicy programu ocenią, że dana uwaga jest pomocna, pojawi się ona pod wpisem.

To rozwiązanie od lat funkcjonuje na platformie X. Od zeszłego roku użytkownicy ze Stanów Zjednoczonych mogą je znaleźć także w serwisach firmy Meta (Facebook, Instagram, Threads). Mark Zuckerberg zaproponował to rozwiązanie zamiast współpracy z niezależnymi weryfikatorami informacji, którzy dodawali do treści wprowadzających w błąd linki do artykułów pokazujących, jakie są fakty.

Niedawno Rada Kontrolna Mety, czyli grono ekspertów zajmujące się m.in. rozpatrywaniem odwołań od decyzji moderatorów, krytycznie oceniła plany rozszerzenia uwag społeczności na kolejne państwa. Ten głos z zadowoleniem przyjęły Europejska Sieć Standardów Fact-checkingu (EFCSN), a także Międzynarodowa Sieć Factcheckingowa (IFCN).

Na jakie ryzyka zwróciła uwagę Rada Kontrolna Mety?

Rada Kontrolna Mety zauważyła, że w teorii uwagi społeczności miały poszerzyć wolność słowa. Dodajmy, że Mark Zuckerberg, gdy rezygnował ze współpracy z profesjonalnymi weryfikatorami informacji, zarzucał im, że uczynili z możliwości oznaczania wpisów narzędzie cenzury. Zarzut ten pojawił się, mimo iż fact-checkerzy nie mają prawa do usuwania informacji z serwisów Mety, a jedynie dostarczają dodatkowych informacji odbiorcom narażonym na fałsz i manipulację.

Według Rady Kontrolnej Mety podczas planowania rozszerzania programu uwag społeczności na kolejne państwa warto wziąć pod uwagę kilka zastrzeżeń. W ocenie Rady to rozwiązanie podatne na skoordynowaną dezinformację i mające ograniczoną skuteczność w reagowaniu na treści szkodliwe lub łamiące prawo.

„Opóźnienia w publikacji uwag, ograniczona liczba publikowanych uwag oraz zależność od wiarygodności szerszego środowiska informacyjnego budzą poważne wątpliwości co do tego, w jakim stopniu uwagi społeczności mogą w znaczący sposób przeciwdziałać szkodliwej dezinformacji”.

Z tego powodu grono ekspertów radzi, by przed podjęciem decyzji o rozszerzeniu uwag społeczności na kolejne państwa kierownictwo Mety uwzględniło potencjalne szkody związane z takim rozwiązaniem. Wśród czynników ryzyka Rada wymienia m.in. niskie standardy przestrzegania praw człowieka w niektórych krajach, narażenie na skoordynowaną dezinformację, trwające konflikty i toczące się procesy wyborcze.

Co na to organizacje factcheckingowe?

Europejska Sieć Standardów Fact-checkingu (EFCSN) wydała oświadczenie, w którym przedstawia jeden podstawowy wniosek z oceny Rady: uwagi społeczności nie są wystarczającym rozwiązaniem w walce ze szkodliwą dezinformacją. Ponadto EFCSN odwołał się do końcowych wniosków, w których Rada przypomniała, że wielokrotnie kierowała apele do Mety o współpracę z weryfikatorami, będącymi w stanie oceniać treści w różnych językach i skupiać się na informacjach ze swoich państw.

Stephan Mündges z EFCSN w opinii przesłanej do Rady Kontrolnej zauważył, że zarówno w serwisie X, jak i na platformach Mety liczba uwag społeczności jest zbyt niska. Dodatkowo są one publikowane późno i zwykle nie sprawdzają się przy polaryzujących tematach. 

opinii Rady przywołano badanie, zgodnie z którym uwagi w serwisie X są publikowane średnio 65,7 godziny po publikacji wpisu potencjalnie wprowadzającego w błąd. Z kolei Angie Drobnic Holan, dyrektorka Międzynarodowej Sieci Factcheckingowej (IFCN), przypomniała, że ​​w ciągu pierwszych sześciu miesięcy od wdrożenia uwag społeczności w USA pojawiło się ich około 900. W podobnym czasie dzięki pracy profesjonalnych weryfikatorów z państw Unii Europejskiej uzupełniono o dodatkowy kontekst około 35 milionów wpisów na Facebooku.

Czy Polska jest gotowa na uwagi społeczności?

Wprowadzenie notatek społeczności na platformach Mety w Polsce może być ryzykowne z kilku względów. Po pierwsze, Polska, jako państwo wspierające Ukrainę w wojnie z Rosją, jest narażona na skoordynowaną dezinformację. Europejska Służba Działań Zewnętrznych (EEAS) tylko w 2025 roku odnotowała 17 incydentów, w których Polska była celem zewnętrznych ingerencji w przestrzeń informacyjną, a także 263 konta zaangażowane w takie działania.

Po drugie, w Polsce mamy do czynienia z poważnym problemem podziału społeczeństwa na skłócone obozy polityczne. Według ustaleń badaczy tworzących projekt V-Dem wskaźnik polaryzacji politycznej osiągnął wartość 3,98, czyli jeden z najwyższych na świecie. Efekty tego widzimy w praktyce funkcjonowania uwag społeczności w serwisie X. Niejednokrotnie stają się one kolejną areną politycznych sporów.

Proponowane uwagi pod wpisem Szymona Hołowni dotyczącym spornego tematu w polskiej polityce. Skrót NNN oznacza „No Note Needed”, czyli „notatka nie jest potrzebna”. Źródło: X.com.

 

Dlatego, podobnie jak EFCSN w opublikowanym niedawno oświadczeniu i szefowa IFCN w swoim artykule, jesteśmy za tym, by ostrożnie podchodzić do koncepcji zastąpienia profesjonalnych weryfikatorów informacji systemem uwag społeczności. Znacznie lepszym rozwiązaniem mógłby być model hybrydowy, w którym te rozwiązania nawzajem się uzupełniają, a nie zastępują.

Kontroluj polityków!

Patrz władzy na ręce i wspieraj niezależność.

*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Bądź na bieżąco z faktami!

Zapisz się na nasz newsletter i co tydzień otrzymuj sprawdzone informacje prosto do Twojej skrzynki.





    Patrzymy politykom na ręce

    Pomóż nam rozliczać ich ze słów i obietnic

    WESPRZYJ NAS!

    Dowiedz się, jak radzić sobie z dezinformacją w sieci

    Poznaj przydatne narzędzia na naszej platformie edukacyjnej

    Sprawdź