Obalamy fałszywe informacje pojawiające się w mediach społecznościowych oraz na portalach internetowych. Odwołując się do wiarygodnych źródeł, weryfikujemy najbardziej szkodliwe przykłady dezinformacji.
BUDDA Games – to nie aplikacja influencera, a scam
Kolejna aplikacja typu kasyno online sygnowana pseudonimem znanego influencera: Buddy. Również tym razem nie pozwoli ona na szybkie wzbogacenie się, raczej spowoduje stratę pieniędzy. Skąd to wiemy?
Fot. Pexels / Facebook / Modyfikacje: Demagog
BUDDA Games – to nie aplikacja influencera, a scam
Kolejna aplikacja typu kasyno online sygnowana pseudonimem znanego influencera: Buddy. Również tym razem nie pozwoli ona na szybkie wzbogacenie się, raczej spowoduje stratę pieniędzy. Skąd to wiemy?
Analiza w pigułce
- W jednym z postów opublikowanych na Facebooku opisano grę w aplikacji typu kasyno online, która ma należeć do popularnego influencera – „Buddy”. Autor wpisu rzekomo wygrał dzięki niej ponad 200 tys. złotych.
- Na oficjalnych kanałach komunikacji influencera (Instagram, YouTube) nie znajdziemy informacji o aplikacji BUDDA Games.
- Strona, do której przekierowuje link we wpisie [bezpieczny link], podszywa się pod sklep Google z aplikacjami.
W Demagogu opisywaliśmy wielokrotnie przykłady scamów, w których wykorzystuje się wizerunki osób publicznych. Oszuści podszywali się np. pod popularnego influencera, Kamila „Buddę” Labuddę – nawet, kiedy przebywał on w areszcie.
Tym razem natrafiliśmy na post jednego z użytkowników Facebooka, który opisuje szczegółowo swoje doświadczenia z aplikacją typu kasyno rzekomo sygnowaną przez „Buddę”. Pisze o tym, że wygrał w niej ponad 200 tys. złotych i podaje link, pod którym można ją ściągnąć.
Monopol na gry hazardowe ma państwo
Z opisu przedstawionego w poście można wywnioskować, że aplikacja jest grą losową. Korzystanie z tego typu rozrywek, nawet online, jest uregulowane w polskim prawie.
W Polsce istnieje monopol państwa na gry hazardowe – również te prowadzone przez internet. Gra w kasynach bez koncesji jest nielegalna i może skutkować dla uczestnika karą grzywny. Jedyne legalne kasyno online w Polsce jest prowadzone przez Totalizator Sportowy.
„Budda” nie ma nic wspólnego z opisywaną aplikacją
Jak już pisaliśmy, to nie pierwszy raz, kiedy ktoś powołuje się na influencera „Buddę”, aby zachęcić do pobrania aplikacji. Takie działanie ma na celu uwiarygodnienie informacji o wygranych. Zanim zainwestujemy nasze pieniądze, warto sprawdzić, czy nie mamy do czynienia z oszustwem.
Jak to zrobić? Najlepiej należy sprawdzić oficjalne kanały komunikacji samego influencera: Instagram czy kanał na YouTubie. Na żadnym z nich nie znajdziemy informacji o aplikacji „BUDDA Games”.
Osobista historia o wielkiej wygranej – brzmi wiarygodnie?
W poście możemy zapoznać się z niezwykle szczegółową historią doświadczeń z aplikacją. Opowiada o drodze do wielkiej wygranej.
Na pierwszy rzut oka post może wyglądać jak zwykły „wpis do pamiętnika”, na jakie możemy natknąć się na Facebooku. Taki styl ma uwiarygodnić informacje o podejrzanej aplikacji.
Jednocześnie może zadziałać również w inny sposób: niejako odwlec moment uświadomienia sobie przez użytkownika, że „coś jest nie tak”.
Przegrane autor postu może tłumaczyć chwilowym brakiem szczęścia („Jasne, czasem były drobne wtopy, ale to normalne — taka jest gra, nie?”), brak wypłaty – problemami technicznymi, które na pewno zostaną rozwiązane przez pomocny zespół („Po dwóch godzinach napisałem do supportu. […] Powiedzieli, że była jakaś awaria […] A rano… […] Powiadomienie z banku: +214 000!”). Jednocześnie zachęca do niepoddawania się i do kolejnych wpłat, które mogą zostać nagrodzone duża wygraną („Następnego dnia znowu doładowałem konto, ale tym razem grałem ostrożniej”).
Jak bezpiecznie sprawdzić, co kryje się pod linkiem?
Kliknięcie w link podany we wpisie może kusić – przecież 200 tys. złotych to spora kwota. Ostrzegamy, że może to stanowić pewne ryzyko utraty danych czy zainstalowania na naszym komputerze złośliwego oprogramowania. Istnieją jednak sposoby na bezpieczne sprawdzenie zawartości polecanej strony.
Pierwszym jest archiwizacja: klikamy w link prawym przyciskiem myszy i wybieramy opcję „Kopiuj adres linku”. Następnie korzystamy z jednej ze stron, które archiwizują treści internetowe: Archive czy Wayback Machine.
Drugim sposobem jest podejrzenie zawartości strony w wirtualnej przeglądarce internetowej, takiej jak Browserling.
Link z wpisu [bezpieczny link] przekierowuje na stronę www.yourluck1.top. Zobaczymy na niej logo Google Play – strona podszywa się pod sklep Google z aplikacjami, który znajduje się pod innym adresem: play.google.com.

Pod ofertą znajduje się sporo komentarzy zadowolonych użytkowników. W świetle wymienionych wyżej podejrzanych elementów nie należy ich traktować jako wiarygodnego źródła informacji o aplikacji.

Kontroluj polityków!
Patrz władzy na ręce i wspieraj niezależność.
*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter



