Obalamy fałszywe informacje pojawiające się w mediach społecznościowych oraz na portalach internetowych. Odwołując się do wiarygodnych źródeł, weryfikujemy najbardziej szkodliwe przykłady dezinformacji.
Czy pieniądze z KPO poszły na zakup konsoli do gier? Sprawdzamy
Ponad 400 tys. złotych ze środków Krajowego Planu Odbudowy przeznaczono na zakup PlayStation i jacuzzi dla warszawskiego wydawnictwa – a przynajmniej tak wynika z wpisów w mediach społecznościowych. Sprawdzamy, czy to prawda.
Fot. Facebook / Pexels / Modyfikacje: Demagog
Czy pieniądze z KPO poszły na zakup konsoli do gier? Sprawdzamy
Ponad 400 tys. złotych ze środków Krajowego Planu Odbudowy przeznaczono na zakup PlayStation i jacuzzi dla warszawskiego wydawnictwa – a przynajmniej tak wynika z wpisów w mediach społecznościowych. Sprawdzamy, czy to prawda.
Analiza w pigułce
- W mediach społecznościowych opublikowano wpisy (1, 2, 3), w których przeczytamy, że z funduszy Krajowego Planu Odbudowy dofinansowano zakup konsoli PlayStation i wanny jacuzzi przez Wydawnictwo Prześwity.
- Wydawnictwo Prześwity nie otrzymało żadnych funduszy z KPO – na stronie programu nie ma informacji o takim dofinansowaniu.
- Źródłem fałszywej informacji jest wyjęty z kontekstu żart. Zmodyfikowany zrzut ekranu przedstawiający mapę ze strony KPO jako pierwszy pojawił się we wpisie wydawnictwa należącego do tej samej spółki co Wydawnictwo Prześwity.
Od zeszłego tygodnia w mediach pojawiają się informacje o projektach zakwalifikowanych do uzyskania środków z Krajowego Planu Odbudowy. Niektóre dofinansowania wzbudzają kontrowersje – właściciele firm rzekomo wnioskowali o środki na jachty, domki letniskowe czy solaria. Pojawiają się też fałszywe informacje na ten temat – opisywaliśmy już m.in. wypowiedź o rzekomym wsparciu firmy chcącej udzielać chwilówki.
Tym razem trafiliśmy na wpisy w mediach społecznościowych (1, 2, 3), zgodnie z którymi do frywolnych wydatków z KPO należało dofinansowanie zakupu konsoli PlayStation i wanny jacuzzi przez Wydawnictwo Prześwity.
Pod niektórymi z wpisów (1, 2, 3) znajdziemy komentarze wskazujące na to, że ich autorzy uwierzyli w podawaną informację [pisownia oryginalna]: „Będziemy to spłacać tylko jakieś najbliższe 20 lat”, „To jest strategiczna inwestycja”.
Fałszywa informacja zyskała duży zasięg, gdy pojawiła się we wpisie na profilu Coolfon na platformie X, znanym z rozprzestrzeniania fałszywych informacji. Post wyświetlono ponad 300 tys. razy oraz polubiono ponad 4 tys. razy.
444 tysiące na PlayStation i wannę z hydromasażem dla zestresowanych wydawców. 🤯 pic.twitter.com/SngDVNSzdd
— coolfonpl 🇵🇱 (@coolfonpl) August 8, 2025
Wydawnictwo Prześwity nie wnioskowało o środki z KPO
Przytaczane we wpisach wydawnictwo Prześwity nie otrzymało żadnych funduszy z KPO. Na stronie programu nie ma informacji o takim dofinansowaniu.
Źródłem fałszywych doniesień jest wyjęty z kontekstu żart. Zmodyfikowany zrzut ekranu przedstawiający mapę ze strony KPO jako pierwszy pojawił się we wpisie MTbooks – wydawnictwa należącego do tej samej spółki co Wydawnictwo Prześwity.
Wszyscy milczą, czy wiecie, o co wnioskowało@Przeswity? #KPO pic.twitter.com/BgQAFpe0Xi
— MTBooks (@MTBooks_) August 8, 2025
Z dowcipu do dezinformacji
W rozmowie z nami przedstawiciele spółki MT Biznes – właściciela wydawnictw Prześwity i MTbooks, wyrazili zdziwienie zasięgiem dezinformacji, do której doprowadził niewinny żart:
„[…] Informacja została rozpowszechniona po naszych wpisach na platformie X – które, co należy podkreślić, były ironiczne i tak absurdalne, że zasięg tego »żartu « przerósł nasze oczekiwania. Jesteśmy zaskoczeni, szczególnie że na tego typu »trollowanie « nabrało się wiele osób, które powinny być szczególnie wyczulone na takie sytuacje – chodzi mi oczywiście o dziennikarzy i polityków. Dziwi nas to szczególnie dlatego, że weryfikacja to kwestia 2-3 minut, żeby sprawdzić taką informację na oficjalnych stronach rządowych”.
Dowcipy wyjęte z kontekstu często prowadzą do rozprzestrzeniania fałszywych informacji (1, 2, 3). Tak się stało m.in. w przypadku doniesień o parkingach „tylko dla Ukraińców” we Wrocławiu – ich źródłem był artykuł będący primaaprilisowym żartem lokalnego portalu.
Kontroluj polityków!
Patrz władzy na ręce i wspieraj niezależność.
*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter



