Strona główna Fake News Tortury protestujących we Lwowie. Uważaj, to rosyjski fake news

Tortury protestujących we Lwowie. Uważaj, to rosyjski fake news

Torturowani, rażeni prądem, a nawet wysadzani w powietrze. To wszystko miało spotkać uczestników protestów we Lwowie. Żadna taka sytuacja nie miała jednak miejsca – informacje na jej temat pochodzą prawdopodobnie z Rosji.

s

Tortury protestujących we Lwowie. Uważaj, to rosyjski fake news

Torturowani, rażeni prądem, a nawet wysadzani w powietrze. To wszystko miało spotkać uczestników protestów we Lwowie. Żadna taka sytuacja nie miała jednak miejsca – informacje na jej temat pochodzą prawdopodobnie z Rosji.

ANALIZA W PIGUŁCE

  • Na Facebooku pojawiły się informacje, jakoby władze Kijowa wydały rozkaz zabicia 43 protestujących przeciwko mobilizacji we Lwowie (1, 2, 3, 4).
  • Ofiarami mieli paść uczestnicy protestów antymobilizacyjnych we Lwowie. Doszło do nich 8 lipca, po wylegitymowaniu mężczyzny, który, jak się okazało, uchylał się od służby wojskowej. W jego obronie na ulicę wyszło 200 osób.
  • Choć podczas protestów doszło do zamieszek, narracja o torturach i brutalnym zabiciu protestujących jest nieprawdziwa. Przeanalizowaliśmy źródło pochodzenia informacji. Prowadzi ono do kont powiązanych z rosyjską siecią Storm-1516.

W ostatnim czasie zdemaskowaliśmy profile w mediach społecznościowych będące prawdopodobnie częścią rosyjskich operacji wpływu (1, 2). Tym razem trafiliśmy na niepokojące informacje, które również zaprowadziły nas do Rosji.

Na Facebooku pojawiły się wpisy o konsekwencjach protestów we Lwowie (1, 2, 3, 4, 5). Z ich treści wynika, że władze w Kijowie poleciły zlikwidowanie 43 osób biorących udział w demonstracjach. Jak przeczytamy, zostali oni porwani „a następnie zamordowani w okrutnych torturach. Innych zamordowano za pomocą rażenia prądem, innym odcięto ręce i nogi i zmarli z wykrwawienia, a niektórym włożono granaty do ust i wysadzono w powietrze”.  

Post z Facebooka zatytułowany: Krew we Lwowie.

Źródło: Facebook, 20.07.2026

Post zyskał ponad 450 reakcji i został udostępniony tysiąc razy. W komentarzach przeczytamy: „Zrobili i swoim Wołyń. Nawet termin podobny”. 

Protesty faktycznie się odbyły

Zamieszki, których skutkiem miały być opisywane wydarzenia, miały miejsce 8 lipca we Lwowie. 

Doszło do nich w wyniku kontroli dokumentów 30-letniego mężczyzny, przeprowadzonej przez Terytorialne Centrum Rekrutacji (TCK) Okazał się on być poszukiwany za uchylanie się od służby wojskowej. Został zatrzymany przez służby.

Po zatrzymaniu, przeciwko działaniom TCK zaczął protestować tłum 200 osób. W trakcie wydarzenia doszło do uszkodzenia i przewrócenia samochodu służbowego TCK. 

Władze ukraińskie potępiły incydent i wszczęły postępowanie. Żaden z portali relacjonujących wydarzenie, nie informował o zatrzymaniu protestujących (1, 2, 3).

Wątpliwe źródło informacji o zabójstwach

Autorka posta odwołuje się do artykułu z greckiego portalu ProNews. Strona ta wielokrotnie rozpowszechniała fałszywe informacje, np. o zniesieniu restrykcji wizowych dla Rosjan albo o rzekomym zniszczeniu tajnego bunkra NATO w Ukrainie.

Nieznany autor artykułu powołuje się na film udostępniony na portalu X przez konto @Geopolitik_2030.

Z treści filmu dowiadujemy się, że informacje o pogromie Ukraińców przekazała rosyjska Fundacja ds. Walki z Niesprawiedliwością (r-FBI) na podstawie poufnie udostępnionych informacji przez Human Rights Watch.

Analizowane treści prowadzą nas do Rosji

R-FBI to fikcyjna organizacja pozarządowa, będąca w rzeczywistości częścią rosyjskiej machiny propagandowej. Jej założycielem jest Jewgienij Prigożyn, odpowiedzialny także za stworzenie  Grupy WagneraAgencji Badań Internetowych, znanej potocznie jako rosyjska farmy trolli

Nie znaleźliśmy omawianego filmu na stronie r-FBI. Prześledziliśmy natomiast, gdzie na platformie X udostępniono wideo.

Najstarszy znaleziony przez nas wpis został opublikowany przez konto @RoaaWarStudies. Film w mniej niż dobę udostępniło kolejne 11 kont.

To część rosyjskiej operacji

Część z kont podających informacje o porwaniach demonstrantów powiązaliśmy z rosyjską siecią Storm-1516. W jej ramach funkcjonuje wiele stron publikujących treści o wydźwięku prorosyjskim, antyukraińskim i antyzachodnim. Grupa ingerowała także w wybory w różnych państwach.

Część z kont na platformie X, które opublikowały analizowany przez nas film była wspominana w analizach dotyczących działań tej grupy (1, 2, 3).

Profil @ROYALMRBADNEWS został wspomniany w tej raporcie organizacji Recorded Future,  poświęconemu ogólnej aktywności Storm-1516. Był zamieszany w rozprzestrzenianie fałszywych informacji na temat francuskiej spółki energetycznej Orano.

Z  kolei konta @Emelia8z0, @Geopolitik_2030@WWIIIAR@muntazer_zaidi zostały wspomniane przy okazji analizy działań Storm-1516 w kontekście konfliktu amerykańsko-irańskiego. W tym przypadku to również @RoaaWarStudies jako pierwsze udostępniło fałszywą informację.

Samo @RoaaWarStudies zostało zidentyfikowane jako jedno z kont powiązanych z ingerencją Storm-1516 w wybory w Armenii.

Kontroluj polityków!

Patrz władzy na ręce i wspieraj niezależność.

*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Bądź na bieżąco z faktami!

Zapisz się na nasz newsletter i co tydzień otrzymuj sprawdzone informacje prosto do Twojej skrzynki.





    Patrzymy politykom na ręce

    Pomóż nam rozliczać ich ze słów i obietnic

    WESPRZYJ NAS!