Strona główna Fake News Czy soja jest szkodliwa? Przyglądamy się wypowiedzi Grażyny Cichosz

Czy soja jest szkodliwa? Przyglądamy się wypowiedzi Grażyny Cichosz

Prof. Grażyna Cichosz w wywiadzie z Bogdanem Rymanowskim ostrzega przed soją. Rzekomo powoduje ona „choroby, których 30 lat temu nie było”: chorobę Leśniowskiego-Crohna, Hashimoto i nowotwory jelita grubego. Sprawdzamy, czy to prawda.

w tle worek z soją, zrzut ekranu z Facebooka

Fot. Pexels / Facebook / Modyfikacje: Demagog

Czy soja jest szkodliwa? Przyglądamy się wypowiedzi Grażyny Cichosz

Prof. Grażyna Cichosz w wywiadzie z Bogdanem Rymanowskim ostrzega przed soją. Rzekomo powoduje ona „choroby, których 30 lat temu nie było”: chorobę Leśniowskiego-Crohna, Hashimoto i nowotwory jelita grubego. Sprawdzamy, czy to prawda.

ANALIZA W PIGUŁCE

Na platformie YouTube pojawił się wywiad, w którym Bogdan Rymanowski rozmawia z prof. Grażyną Cichosz – technolog żywności. Fragmenty tej rozmowy udostępniono w mediach społecznościowych w postaci rolek (1, 2, 3). Jedna z nich dotyczy spożywania produktów sojowych.

W jednym z filmów słyszymy, że genetycznie modyfikowana soja jest „największym przekrętem dietetycznym XXI wieku” [czas nagrania 00:00]. Według gościni białka globuliny zawarte w modyfikowanej soi są „przyczyną diagnozowania chorób, których 30 lat temu nie było” [czas nagrania 00:25]. Cichosz zalicza do nich m.in. chorobę Leśniowskiego-Crohna i wrzodziejące zapalenie jelit [czas nagrania 00:28]. 

Wypowiedź Grażyny Cichosz udostępniono m.in. na Facebooku, z opisem [pisownia oryginalna]: „Czyli tzw »zboża « techniczne a kto i skąd ściąga to do Polski i nie tylko? Działaczu popis nic ci to nie da że sprzedałeś się za ochłapy jesz to samo g…wno co wszyscy”. Rolka osiągnęła 11 tys. reakcji, 3,6 tys. udostępnień i ponad 200 komentarzy.

zrzut ekranu rolki na Facebooku. Na nagraniu widać kobietę wypowiadającą się przed mikrofonem. Materiał jest opisany słowami: „Czyli tzw zboża techniczne, a kto i skąd ściąga to do Polski i nie tylko? Działaczu popis, nic ci to nie da, że sprzedałeś się za ochłapy, jesz to samo g…wno co wszyscy”

Źródło: Facebook.com, 22.10.2025

Część internautów podzielała w komentarzach opinie rozmówczyni na temat soi [pisownia oryginalna]: „Zgadza się, byłam wege przez 6 lat, źle się to skończyło”, „Zakazać i tyle”, „GMO to śmierć”, „A weganie to kupują zamienniki mięsa a i zwierzęta są tym karmione ..straszne”. Niektórzy byli jednak sceptyczni co do twierdzeń głoszonych przez Grażynę Cichosz [pisownia oryginalna]: „Bzdury totalne”, „Co za kocopoły, ręce opadają. Badania udowadniają jakie bzdury mówi ta pani”.

Zmodyfikowana soja jest bezpieczna do spożycia – co o niej wiemy?

Według prof. Grażyny Cichosz genetycznie modyfikowana soja jest „największym przekrętem dietetycznym XXI wieku” [czas nagrania 00:00] oraz produktem o licznych niekorzystnych właściwościach. Tymczasem dostępne źródła naukowe mówią co innego.

Z prac naukowych (1, 2) dowiadujemy się, że do tej pory nie stwierdzono istotnych zagrożeń bezpośrednio związanych ze zmodyfikowaną żywnością. Produkty GMO są tak bezpieczne jak produkty niezmodyfikowane,. Jakość produktów na rynku jest kontrolowana m.in. przez Światową Organizację Zdrowia (WHO), Organizację Narodów Zjednoczonych ds. Wyżywienia i Rolnictwa (FAO), amerykańską Agencję ds. Żywności i Leków (FDA) oraz Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności (EFSA). 

Żywność zmodyfikowana genetycznie zawiera specjalne oznaczenia i jest regularnie poddawana kontrolom. Dietetyk kliniczny Kamil Paprotny dodaje również, że soja GMO nie jest powszechnie stosowana w Polsce:

„W Polsce praktycznie nie ma dziś produktów spożywczych z soją GMO, ona jest co najwyżej składnikiem pasz zwierzęcych. Prawo europejskie zobowiązuje producentów do umieszczenia informacji na temat obecności soi GMO, więc można to łatwo sprawdzić”.

Białko sojowe przyczyną chorób? Normalne spożycie nam nie zagraża

wywiadzie Grażyna Cichosz stwierdziła, że ludzie nie trawią białek globuliny zawartych w soi [czas nagrania 00:08]. Białka te rzekomo „uszkadzają kosmki jelitowe, generują stany zapalne i to jest przyczyną diagnozowania chorób, których 30 lat temu nie było” [czas nagrania 00:15].  

Jedno ze źródeł naukowych podaje, że „soja, w suchej masie, zawiera 35–40 proc. białka, z czego 90 proc. składa się głównie z dwóch białek globulin zapasowych”. Białka roślinne mają niższą strawność od białek zwierzęcych (75–80 proc. w porównaniu do 90–95 proc.). Strawność białka sojowego można jednak skutecznie zwiększyć m.in. poprzez mielenie, gotowanie, moczenie i fermentację

Ponadto badania (1, 2) wskazują na pozytywny wpływ białka sojowego, a jego jakość jest porównywalna z jakością białka zwierzęcego. Niestrawne białko wzmacnia właściwości bariery śluzowej żołądka, przez co zmniejsza prawdopodobieństwo zachorowania na raka. Białko sojowe może również ograniczać ryzyko przewlekłych chorób układu krążenia.

Czy soja doprowadziła do pojawienia się nowych chorób? 

Grażyna Cichosz stwierdziła w nagraniu, że białka występujące w soi są przyczyną chorób, które nie występowały wcześniej: „30 lat temu nie było nieswoistych stanów zapalnych jelita, choroby Leśniowskiego-Crohna, wrzodziejącego zapalenia jelit” [czas nagrania 00:15].   

Rzetelne źródła mówią co innego – choroby te istniały 30 lat temu, a nawet wcześniej

Pierwszy artykuł naukowy o modyfikowanej soi opublikowano natomiast w 1988 roku, a wprowadzenie nasion GMO na rynek amerykański, do głównych upraw polowych, miało miejsce dopiero 1996 roku.

Gastroenterolożka Marta Osiewicz-Sienkiewicz,komentarzu dla tvn24.pl, podkreśliła, że zła dieta może przyczyniać się do rozwoju chorób zapalnych jelit. Ekspertka wykluczyła jednak ryzyko związane ze spożywaniem soi:

„Żywność też może przyczyniać się do zwiększenia zapadalności na choroby zapalne jelit, ale na pewno nie jest temu winna soja, która stanowi bardzo dobre źródło białka”.

Czy soja przyczyną nowotworów? Niektóre badania mówią wręcz odwrotnie 

materiale wideo słyszymy też, że 30 lat temu zachorowalność na nowotwory jelita grubego i raka trzustki „była trzykrotnie mniejsza niż aktualnie” [czas nagrania 00:32]. Według Grażyny Cichosz przyczyną zwiększenia zachorowalności ma być modyfikowana genetycznie soja. 

Badania pokazują, że liczba przypadków nowotworów jelita grubego podwoiła się w latach 1990–2021, a zachorowalność na raka trzustki wzrosła 2,7-krotnie w latach 1990–2019. W obu przypadkach zaobserwowano, że statystycznie wynika to m.in. ze wzrostu populacjistarzenia się społeczeństwa.

W dostępnych opracowaniach stwierdzono również, że na wskaźniki zgonów i zachorowalności ma wpływ jakość narzędzi diagnostycznych. Wśród bezpośrednich czynników ryzyka nie ma spożycia soi – są natomiast starszy wiek, cukrzyca, palenie papierosów, picie alkoholu (1, 2). 

Związku między spożyciem soi a ryzykiem raka jelita grubego nie potwierdzono. Wręcz przeciwnie – dowiedziono, że produkty sojowe spożywane w normalnych ilościach zmniejszają ryzyko zachorowania w przypadku niektórych rodzajów raka (1, 2, 3) ze względu na swoje właściwości przeciwzapalne i antyoksydacyjne. 

W jednej z prac naukowych wskazano, że spożycie niefermentowanych produktów sojowych może w jakiś sposób podwyższać ryzyko raka trzustki, jednak autorzy artykułu podkreślają, że „konieczne są dalsze badania, aby potwierdzić ustalenia”. Na ten moment nie ma jednoznacznych dowodów, które opisywałyby dokładny mechanizm takich zachorowań, ani czy to na pewno soja za to odpowiada.

Zmodyfikowana soja nie jest przyczyną Hashimoto

Prof. Grażyna Cichosz stwierdziła podczas rozmowy, że jedną z chorób powiązanych ze zmodyfikowaną soją jest Hashimoto: „Nie było takiej skali zachorowań na Hashimoto, bo soja zaburza gospodarkę hormonalną” [czas nagrania 00:45]. 

Hashimoto jest autoimmunologiczną chorobą, która osłabia działanie tarczycy. Schorzenie to było znane już w 1912 roku, czyli jeszcze przed pojawieniem się na rynku sojowych produktów GMO.

Przyczyny Hashimoto nie są do końca jasne, jednak uważa się, że wpływ na rozwój choroby mogą mieć czynniki genetyczne i środowiskowe. Nie wymienia się tu jednak soi.

przeglądzie 14 badań dotyczących wpływu soi na funkcje tarczycy dowiedziono, że spożywanie produktów sojowych nie zakłóca działania tarczycy u osób zdrowych. W kolejnym artykule w czasopiśmie „Nature” przeanalizowano badania opublikowane do 2018 roku. W tej pracy również czytamy, że suplementacja soją nie ma wpływu na hormony tarczycy. 

Nieco inaczej jest w przypadku osób już chorych na Hashimoto. Soja może zakłócać leczenie za pomocą lewotyroksyny, ponieważ utrudnia wchłanianie tego leku. Podobny efekt może mieć picie soku grejpfrutowego oraz kawy espresso.

Specjalista endokrynologii Michał Łuniewski,wypowiedzi dla tvn24.pl, podkreśla jednak, że spożywanie soi nie jest przyczyną chorób tarczycy.

Kontroluj polityków!

Patrz władzy na ręce i wspieraj niezależność.

*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Bądź na bieżąco z faktami!

Zapisz się na nasz newsletter i co tydzień otrzymuj sprawdzone informacje prosto do Twojej skrzynki.





    Patrzymy politykom na ręce

    Pomóż nam rozliczać ich ze słów i obietnic

    WESPRZYJ NAS!