Obalamy fałszywe informacje pojawiające się w mediach społecznościowych oraz na portalach internetowych. Odwołując się do wiarygodnych źródeł, weryfikujemy najbardziej szkodliwe przykłady dezinformacji.
Deprawacja na edukacji zdrowotnej? 6 fałszywych tez o nowym przedmiocie
Uzależnienie od pornografii, wzrost przemocy seksualnej wśród dzieci czy większa liczba chorób wenerycznych. To wszystko ma być efektem edukacji zdrowotnej – zgodnie z informacjami z plakatu Centrum Życia i Rodziny. Jednak tym tezom przeczą badania naukowe.
Fot. Facebook / Pixabay / Modyfikacje: Demagog
Deprawacja na edukacji zdrowotnej? 6 fałszywych tez o nowym przedmiocie
Uzależnienie od pornografii, wzrost przemocy seksualnej wśród dzieci czy większa liczba chorób wenerycznych. To wszystko ma być efektem edukacji zdrowotnej – zgodnie z informacjami z plakatu Centrum Życia i Rodziny. Jednak tym tezom przeczą badania naukowe.
ANALIZA W PIGUŁCE
- Wprowadzenie do szkół edukacji zdrowotnej z elementami edukacji seksualnej spotkało się z licznymi głosami krytyki (1, 2). Jednym z przykładów jest plakat rozpowszechniany przez Centrum Życia i Rodziny. Jego treść ostrzega, że edukacja seksualna jest szkodliwa i powoduje wzrost m.in. przemocy seksualnej, liczby ciąż i chorób wenerycznych, a także uzależnienie od pornografii, depresję i wzrost aktywności homoseksualnej wśród młodzieży.
- Żaden z tych zarzutów nie jest prawdziwy, a badania (1, 2, 3) potwierdzają pozytywny wpływ edukacji seksualnej. Takie programy ograniczają wśród młodzieży przemoc, liczbę nastoletnich ciąż i chorób wenerycznych. Edukacja seksualna nie wpływa na pogorszenie kondycji psychicznej uczniów, nie powoduje uzależnień od pornografii i seksoholizmu ani wzrostu aktywności homoseksualnej.
- Edukacja zdrowotna to przedmiot obejmujący aż dziesięć zagadnień tematycznych – edukacja seksualna jest tylko jednym z nich. Zgodnie z aktualną wiedzą te programy nie są szkodliwe ani deprawujące, a ich celem jest poszerzenie wiedzy na temat zdrowia seksualnego oraz wspieranie postaw tolerancji, odpowiedzialności i szacunku.
Nowy i nieobowiązkowy przedmiot wprowadzony od początku roku szkolnego 2025/2026 wywołuje wiele dyskusji. Przestrzega przed nim m.in. Centrum Życia i Rodziny, które przygotowało plakat przedstawiający edukację zdrowotną jako [pisownia oryginalna] „pakiet treści deprawujących i demoralizujących polską młodzież”. W zestawieniu pojawiają się rzekome szkodliwe skutki [pisownia oryginalna] „permisywnej edukacji seksualnej” – w tym: przemoc seksualna między dziećmi, wzrost liczby nastoletnich ciąż i chorób wenerycznych, uzależnienia od pornografii, wzrost „aktywności homoseksualnej” młodzieży oraz dążenie do zmiany płci.
Większość osób podeszła jednak sceptycznie do publikowanych informacji – jeden z komentarzy brzmiał [pisownia oryginalna]: „Boze co za brednie..”. W części wypowiedzi podkreślano, że edukacja zdrowotna jest potrzebnym przedmiotem [pisownia oryginalna]: „Kompletne bzdury, dzieci bardzo potrzebują tych zajęć, zwłaszcza w dzisiejszych czasach”. Niektórzy wskazywali na brak logiki przedstawionych twierdzeń [pisownia oryginalna]: „Takie bajki to sobie na dobranoc opowiadajcie. Tak nauka o antykoncepcji zwiększa liczbę ciąż. Pornografię dzieci odkrywają gdy z seksu robi się temat tabu”.
Wielu komentujących (1, 2, 3) zwróciło też uwagę na to, że prezentowane dane nie są poparte żadnymi źródłami, np. [pisownia oryginalna]: „Prośba o wskazanie źródeł informacji. To ważna dyskusja i jeśli są tak mocne argumenty przeciw, to powinny być też konkretne badania na to wskazane. Jeśli mamy uczciwie i rzetelnie dyskutować. Inaczej to powielanie niesprawdzonych tez” (1).
W sporze uczestniczą też Kościół katolicki oraz niektórzy politycy
Krytycznie do edukacji zdrowotnej odnosi się także polski Kościół katolicki oraz niektórzy politycy. „Program przedmiotu – w naszej ocenie – stanowi zagrożenie dla katolickiej wizji rodziny, małżeństwa oraz dojrzałości ludzkiej dzieci i młodzieży”. To fragment apelu Komisji Wychowania Katolickiego KEP skierowanego do rodziców w związku z pojawieniem się w szkole edukacji zdrowotnej. Niektórzy politycy, tacy jak Ewa Zajączkowska-Hernik z Konfederacji, są przekonani, że nowy przedmiot wprowadza „lewicową indoktrynację i seksualizację dzieci”, i przekonują do wypisywania uczniów z lekcji.
Uwaga rodzice❗ Do 25 września możecie wypisać swoje dziecko z przedmiotu "Edukacja zdrowotna", wrzuconego do szkół przez minister Nowacką, który wprowadza lewicową indoktrynację i seksualizację dzieci. Oto gotowe pismo! Zachęcam do udostępniania, niech jak najwięcej rodziców to… pic.twitter.com/FwErLTXTEP
— Ewa Zajączkowska-Hernik (@EwaZajaczkowska) August 20, 2025
Na oficjalnym profilu organizacji plakat uzyskał 179 udostępnień i 166 reakcji. Pojawiło się pod nim 114 komentarzy. Jedynie autorzy kilku z nich (1, 2) podzielali poglądy zawarte w poście, np. [pisownia oryginalna]: „To ta ordynarna rewolucja seksualna z Zachodu. Gorzkie owoce” oraz [pisownia oryginalna]: „Dla antykościelnych fanatyków takie i inne ostrzeżenia są bez znaczenia, bo oni wiedzą najlepiej!”.
Weryfikujemy fake newsy o edukacji zdrowotnej. Czy to zagrożenie dla dzieci?
W sieci można znaleźć liczne mity na temat nowego przedmiotu – tym razem przyglądamy się sześciu popularnym, rozpowszechnianym przez Centrum Życia i Rodziny. Zapoznaliśmy się ze źródłami naukowymi i prezentujemy rezultaty naszych dociekań.
Fałsz 1. Edukacja seksualna nasila przemoc seksualną wśród dzieci
Edukacja seksualna – odpowiedzialna i dostosowana do wieku – ogranicza przemoc seksualną wśród dzieci. Dowodzą tego badania (1, 2), które wykazały, że w przypadku młodzieży objętej programami profilaktycznymi w szkołach obserwuje się istotne spadki zarówno sprawstwa, jak i doświadczenia przemocy seksualnej. Jedna z analiz dowodzi, że edukacja seksualna prowadzi do redukcji przemocy domowej, przemocy ze strony partnera romantycznego, przemocy emocjonalnej, agresji słownej oraz nękania.
Dzieje się tak, ponieważ edukacja seksualna dostarcza wiedzy i umiejętności pozwalających na uniknięcie ryzykownych zachowań. Dzięki programom szkolnym uczniowie nabywają zdolności radzenia sobie z konfliktami i emocjami oraz poprawiają umiejętności komunikacyjne. Edukacja w tym zakresie sprzyja także postawom tolerancyjnym, co ogranicza homofobię i wynikające z niej nękanie oraz zastraszanie.
Do takich założeń odwołuje się też podstawa programowa przedmiotu edukacja zdrowotna:
„Uczeń klasy IV–VI […] omawia pojęcie przemocy; wymienia przykłady zachowań przemocowych, w tym przemoc fizyczną, psychiczną, rówieśniczą i cyberprzemoc; omawia sposoby reagowania na przemoc i wskazuje miejsca, w których można szukać pomocy, będąc osobą doświadczającą przemocy lub jej świadkiem”.
Fałsz 2. Edukacja seksualna przyczynia się do wzrostu liczby nastoletnich ciąż
Zawarte na plakacie informacyjnym twierdzenie, że edukacja seksualna zwiększa liczbę nastoletnich ciąż, jest błędne – nie znaleziono żadnego powiązania pomiędzy uczęszczaniem na takie zajęcia a ryzykiem zajścia w ciążę przed 20 rokiem życia. Badania (1, 2, 3) dowodzą, że wśród uczniów objętych programem edukacyjnym w szkole nastoletnie ciąże zdarzają się rzadziej niż wśród młodzieży nieuczęszczającej na takie zajęcia.
Edukacja seksualna ma pozytywny wpływ na zapobieganie przedwczesnym ciążom, m.in. ze względu na informowanie o metodach antykoncepcji. W jednej z analiz dowiedziono, że osoby uczęszczające na takie zajęcia z dużo większym prawdopodobieństwem użyją efektywnej metody antykoncepcyjnej.
O metodach antykoncepcji wspomniano również w podstawie programowej edukacji zdrowotnej:
„Uczeń klasy VII i VIII […] omawia metody antykoncepcji, mechanizm ich działania i kryteria wyboru odpowiedniej metody”.
Fałsz 3. Edukacja seksualna powoduje wzrost liczby chorób wenerycznych
Edukacja seksualna nie powoduje rozprzestrzeniania się chorób wenerycznych. Badania wykazują, że wiedza przekazywana uczniom na zajęciach nie powoduje ani wzrostu zachorowań, ani wzrostu częstotliwości występowania ryzykownych zachowań seksualnych.
Wręcz przeciwnie – programy zajęć obejmują tematy zdrowia reprodukcyjnego, zwiększają wiedzę na temat chorób przenoszonych drogą płciową (w tym HIV), podnoszą świadomość w zakresie metod antykoncepcji oraz wskazują konsekwencje ryzykownych zachowań seksualnych. Podstawa programowa edukacji zdrowotnej również uwzględnia ten temat:
„Uczeń klas VII i VIII […] wymienia infekcje i choroby przenoszone drogą płciową, w tym kiłę, rzeżączkę, chlamydiozę, zakażenie wirusem HPV, HBV, HCV, HIV i HSV; wymienia uniwersalne zasady profilaktyki infekcji i chorób przenoszonych drogą płciową; rozpoznaje objawy wymagające interwencji lekarskiej”.
Badania (1, 2) potwierdzają, że edukacja seksualna – dzięki podniesieniu poziomu świadomości wśród młodzieży – zmniejsza prawdopodobieństwo zarażenia się chorobą weneryczną. Dowiedziono również, że uczniowie objęci programem edukacyjnym mają mniej partnerów seksualnych i częściej używają prezerwatyw.
Fałsz 4. Edukacja seksualna wywołuje uzależnienie od pornografii i seksoholizm
Zgodnie z treścią plakatu udział w zajęciach edukacji zdrowotnej ma prowadzić do uzależnienia od pornografii. W podstawie programowej przedmiotu rzeczywiście znalazł się temat pornografii, jednak przedstawiony jest on jako potencjalne zagrożenie.
Uczniowie klas 7 i 8 w ramach analizy własnej aktywności w internecie pod kątem potencjalnych zagrożeń dowiedzą się nie tylko o negatywnych skutkach kontaktu z pornografią, lecz także o sekstingu czy cyberprzemocy (s. 17).
O tym, że uczestnictwo w podobnych zajęciach może zmniejszać częstotliwość korzystania z pornografii, przekonuje także badanie z 2024 roku. Naukowcy opublikowali wyniki, zgodnie z którymi kobiety, które otrzymały kompleksową edukację seksualną, oglądały materiały pornograficzne znacznie rzadziej niż te, które uczyły się, by ze stosunkiem czekać do ślubu.
Działania edukacyjne mogą zniwelować także inne negatywne efekty związane z pornografią. Z przeglądu 30 badań, opublikowanego w 2024 roku, wynika, że te zajęcia mogą zmniejszać skłonność do popełniania przemocy seksualnej. Wzrosła również świadomość dotycząca samozabezpieczenia, a także zgody na stosunki.
Fałsz 5. Edukacja seksualna przyczynia się do depresji i prób samobójczych
Nie znaleźliśmy dowodów na to, aby edukacja seksualna przyczyniała się do kryzysów psychicznych. Wręcz przeciwnie – w podstawie programowej edukacji zdrowotnej zawarto dział dotyczący dbania o dobrostan psychiczny i emocjonalny, w tym o poczucie własnej wartości i skuteczności (s. 6).
Do depresji, prób samobójczych oraz osłabienia zdrowia psychicznego i fizycznego wśród nastolatków może prowadzić przemoc, w tym przemoc seksualna. Programy edukacyjne dotyczące zdrowia seksualnego pomagają w ograniczaniu konsekwencji przemocy (1, 2, 3). Badania wykazują, że wśród młodzieży uczęszczającej na takie zajęcia wzrasta umiejętność ochrony samego siebie w sytuacjach przemocowych, poprawia się samoocena i rośnie poczucie bezpieczeństwa. Kwestie te uwzględnia także podstawa programowa edukacji zdrowotnej:
„Uczeń klasy VII i VIII […] rozróżnia formy przemocy seksualnej, w tym molestowania seksualnego, a także omawia sposoby reagowania, gdy sam jej doświadcza lub gdy doświadczają jej inni; identyfikuje miejsca, w których można uzyskać pomoc”.
Edukacja seksualna sprzyja także postawom tolerancyjnym, co ma duże znaczenie w przypadku środowiska LGBTQ+. Potwierdzono, że edukacja uwzględniająca zagadnienia dotyczące mniejszości seksualnych zmniejsza skalę występowania myśli samobójczych w tej grupie. W jednym z badań zaobserwowano, że każdy 10-procentowy wzrost finansowania programu edukacji seksualnej wiązał się z 20-procentowym obniżeniem częstotliwości planów samobójczych raportowanych przez uczniów.
Fałsz 6. Edukacja seksualna powoduje wzrost aktywności homoseksualnej młodzieży i dążenie do zmiany płci
Z plakatu informacyjnego Centrum Życia i Rodziny dowiemy się także, że uczestnictwo w zajęciach edukacji zdrowotnej ma spowodować zmiany w orientacji seksualnej uczestników oraz zachęcać do korekty płci. Te twierdzenia także stoją w sprzeczności z literaturą naukową.
Kwestie potencjalnego związku między chodzeniem na zajęcia edukacji seksualnej a występowaniem skłonności homoseksualnych opisali w 2017 roku prof. Andreas Gegenfurtner i prof. Markus Gebhardt. Z przeglądu badań naukowych, który opublikowali, wynika, że edukacja seksualna nie może wpływać na to, czy ktoś zmieni swoją orientację seksualną. Wpływ na nią mają zarówno czynniki środowiskowe, jak i genetyczne. Choć wciąż potrzebne są dalsze badania, by poznać dokładne przyczyny jej powstawania, to stwierdzenie, że można zmienić orientację seksualną tylko poprzez uczestnictwo w zajęciach edukacji zdrowotnej, jest nieprawdziwe.
„[…] Po pierwsze, dzieci, które są informowane i edukowane na temat różnorodności ludzkiej seksualności i tożsamości płciowej, raczej nie staną się homoseksualne, biseksualne ani transpłciowe. Po drugie, dzieci uczestniczące w integracyjnej edukacji seksualnej mają szansę zrozumieć, że orientacja seksualna i tożsamość płciowa mają głębokie korzenie biologiczne. Zrozumienie to może przyczynić się do bardziej akceptującego podejścia do rówieśników wykazujących niekonformizm płciowy, co z kolei może poprawić zdrowie psychiczne dzieci w wieku szkolnym, których zachowanie jest nietypowe dla danej płci i odbiega od norm heteronormatywnych”.
Czy przedmiot edukacja zdrowotna to narzędzie deprawacji młodzieży?
Programy edukacji seksualnej są już wprowadzone w wielu krajach w Europie (s. 10), a ich celem jest poszerzenie wiedzy na temat zdrowia seksualnego oraz wspieranie postaw polegających na tolerancji, odpowiedzialności i szacunku (s. 14–15). Nie ma więc obaw o to, że nowy przedmiot wprowadzony w polskich szkołach będzie miał negatywny wpływ na młodzież.
Na koniec podkreślmy, że edukacja seksualna jest tylko jednym z dziesięciu tematów poruszanych w programie przedmiotowym edukacji zdrowotnej. W rozporządzeniu opisano następujące tematy:
- wartości i postawy,
- zdrowie fizyczne,
- aktywność fizyczna,
- odżywianie,
- zdrowie psychiczne,
- zdrowie społeczne,
- dojrzewanie,
- zdrowie seksualne,
- zdrowie środowiskowe,
- internet i profilaktyka uzależnień.
Chcesz dowiedzieć się więcej o mitach wokół nowego przedmiotu? Zapoznaj się z kolejnym tekstem na temat edukacji zdrowotnej opublikowanym na naszych łamach [LINK].
Kontroluj polityków!
Patrz władzy na ręce i wspieraj niezależność.
*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter


