Obalamy fałszywe informacje pojawiające się w mediach społecznościowych oraz na portalach internetowych. Odwołując się do wiarygodnych źródeł, weryfikujemy najbardziej szkodliwe przykłady dezinformacji.
Ukraińskie siekiery na pamiątkę rzezi wołyńskiej? Uważaj, to dzieło AI
„1943 rok może się powtórzyć” – siekiery z takim napisem mieli sprzedawać Ukraińcy. Jak się jednak okazuje, grafiki przerobiono przy użyciu sztucznej inteligencji. Odnaleźliśmy prawdziwe zdjęcia i skontaktowaliśmy się z właścicielem sklepu, który skomentował dla nas tę sytuację.
s
Ukraińskie siekiery na pamiątkę rzezi wołyńskiej? Uważaj, to dzieło AI
„1943 rok może się powtórzyć” – siekiery z takim napisem mieli sprzedawać Ukraińcy. Jak się jednak okazuje, grafiki przerobiono przy użyciu sztucznej inteligencji. Odnaleźliśmy prawdziwe zdjęcia i skontaktowaliśmy się z właścicielem sklepu, który skomentował dla nas tę sytuację.
Analiza w pigułce
- Na Facebooku opublikowano wpisy (np. 1, 2, 3, 4) zawierające grafiki przedstawiające siekierę, na której znajdują się napisy „43′ możemy powtórzyć” oraz „Wszystko przemija, wszystko się zmienia. Historia się powtarza”, a także daty „1943–202…”. Oferty sprzedaży przedmiotu umieszczono na stronach 44.ua oraz sprzedajemy.pl – nie są już jednak dostępne (1, 2).
- Dzięki wstecznemu wyszukiwaniu obrazem odnaleźliśmy oryginalne zdjęcia siekiery, na których nie ma wspomnianych napisów. Fotografie pochodzą z prawdziwego sklepu z ręcznie robionymi przedmiotami.
- Właściciel sklepu poinformował nas, że nie miał jej w ofercie sprzedaży. „Nigdy byśmy nie zrobili czegoś tak absurdalnego. […] To nasza siekiera, ale sztuczna inteligencja bardzo nieudolnie ją przetworzyła. Taka siekiera nie istnieje. To jakaś prowokacja” – napisał.
- Grafiki zawarte w analizowanych postach zmodyfikowano przy użyciu sztucznej inteligencji. Wskazuje na to fakt, że ostrze siekiery zwrócone jest w jednym kierunku, mimo że rzekomo pokazano obie jego strony. Także skrzynia, która znajduje się w tle, nie jest taka sama jak na oryginalnych zdjęciach.
Ludobójstwo Polaków dokonane przez Ukraińską Armię Powstańczą w latach 1943–1945 jest jednym z tematów, który wzbudza silne emocje. Co za tym idzie, wykorzystują go w swoich przekazach także dezinformatorzy (np. 1, 2).
Także i tym razem do tego tragicznego wydarzenia nawiązują posty zyskujące na popularności w serwisach społecznościowych. Na Facebooku i w serwisie X opublikowano wpisy (np. 1, 2, 3, 4), do których dołączono grafiki przedstawiające siekierę.
Na jej ostrzu widniały napisy „43′ możemy powtórzyć” oraz „Wszystko przemija, wszystko się zmienia. Historia się powtarza”, a także daty „1943–202…”. Zgodnie z opisem udostępnionych postów, takie siekiery można było kupić w ukraińskim sklepie (np. 1, 2).
Chociaż identyczne wpisy udostępniane były w komunikatorze Telegram, to najstarszym do jakiego udało nam się dotrzeć jest ten autorstwa Marianny Schreiber.
Na Ukrainie takie siekiery sprzedają… pic.twitter.com/gxzI2n3w1S
— Marianna Schreiber (@MSchreiberM) July 3, 2026
Komentarze pod nim wskazują, że część czytelników uwierzyła w to, że zaprezentowana siekiera jest prawdziwa, np.: „Wiadomo po co i wiadomo na kogo, jeszcze tylko wideł brakuje”. Podobnie wyglądały reakcje pod innymi postami, np. „Przydałaby się teraz Akcja Wisła 2.0.” czy „Znowu będę takim rąbać Polaków ??. Sprawdziliśmy więc autentyczność tych zdjęć.
Udostępnione zdjęcia są zmanipulowane
Dzięki wstecznemu wyszukiwaniu obrazem w wyszukiwarce Google dowiedzieliśmy się, że wspomniane w postach zdjęcia siekiery są przerobione. Natrafiliśmy bowiem na stronę ukraińskiego przedsiębiorcy, który przez internet sprzedaje ręcznie wytwarzane siekiery. Okazało się, że fotografie udostępniane w serwisach społecznościowych przedstawiały zmanipulowany obraz jednego z jego produktów.
W przesłanym nam komentarzu przedsiębiorca podkreślił, że „nigdy nie zrobiłby czegoś tak absurdalnego”. „To nasza siekiera, ale sztuczna inteligencja bardzo nieudolnie ją przetworzyła. Taka siekiera nie istnieje. To jakaś prowokacja” – napisał.
Zmanipulowane zdjęcia wykorzystano do utworzenia ofert sprzedaży nieistniejących siekier. Wystawiono je na ukraińskim portalu 44.ua oraz polskiej stronie sprzedajemy.pl. W momencie pisania tej analizy nie są już jednak dostępne (1, 2). Nie ma także dowodów na to, że siekierę naprawdę dało się zakupić.
Czym zmanipulowane obrazy różnią się od prawdziwych zdjęć?
Warto także porównać prawdziwe i zmanipulowane zdjęcia opisywanej siekiery. Zauważymy wtedy, że grafika opublikowana w serwisach społecznościowych różni się od prawdziwego zdjęcia jedynie ostrzem siekiery, na którym znajdują się napisy.

Z kolei na drugiej udostępnionej grafice, chociaż siekiera jest zwrócona w tym samym kierunku, co na pierwszej zmanipulowanej fotografii, to jakimś cudem widoczne są na niej inne napisy. Natomiast skrzynia, która na obu grafikach znajduje się w tle, różni się wyglądem.
Te elementy sugerują, że materiały udostępnione w serwisach społecznościowych zmanipulowano przy użyciu sztucznej inteligencji.
Kontroluj polityków!
Patrz władzy na ręce i wspieraj niezależność.
*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter



