Czas czytania: około min.

Duda nie został zaproszony na zaprzysiężenie Bidena? Manipulacja!

28.12.2020 godz. 12:06

Protokół dyplomatyczny USA nie uwzględnia zapraszania prezydentów z zagranicy.

Po wyborach w USA, które odbyły się 3 listopada 2020 roku, Joe Biden został kolejnym prezydentem Stanów Zjednoczonych. W tym samym czasie w sieci publikowanych było wiele doniesień, które okazały się fake newsami. Najwięcej z nich dotyczyło procedur liczenia głosów oraz kart do głosowania.

8 grudnia na Facebooku pojawił się post, w którym czytamy, że Andrzej Duda nie dostał zaproszenia na zaprzysiężenie Joe Bidena na prezydenta Stanów Zjednoczonych:

„To już kompletne dno Dudy i PIS. Duda nie dostał zaproszenia na zaprzysiężenie Joe Bidena na prezydenta USA. W Europie dostali wszyscy poza Putinem Dudą i Orbanem. Zniszczyli pozycję Polski w Europie i na Świecie. W**********ć. Gazeta RDK”.

 

Analizowany post z Facebooka

Źródło: www.facebook.com

 

Publikacja uzyskała ponad 860 udostępnień. W komentarzach większość użytkowników pisała o porażce dyplomacji (pisownia oryginalna): „DYPLOMATOŁ!”, „Ale porazka….to jest to wstali z kolan i tąpli głową” i „No i właśnie mamy »wstawanie Polski z kolan«! To ja już wolałam tę poprzednią – »na kolanach«”.

Jak było w rzeczywistości?

Prezydent Andrzej Duda rzeczywiście nie został zaproszony na zaprzysiężenie Joe Bidena, które ma się odbyć 20 stycznia 2021 roku. Nie jest to nic szokującego, ponieważ ze względu na pandemiczną sytuację oraz obyczaje obecność ważnych osób spoza USA nie jest konieczna. W celu weryfikacji doniesień skontaktowaliśmy się z kancelarią Andrzeja Dudy, od której uzyskaliśmy następującą odpowiedź:

„Uprzejmie informujemy, iż mając na uwadze respektowany od lat w USA zwyczaj protokolarny oraz sytuację epidemiczną panującą obecnie na świecie sugestia dotycząca zaproszenia szerokiej reprezentacji najwyższych przedstawicieli obcych państw na uroczystość zaprzysiężenia prezydenta-elekta Joe Bidena wydaje się mało uprawdopodobniona. W związku z powyższym informacja dot. niewystosowania przez administrację USA zaproszeń na ww. ceremonię jedynie do prezydentów Polski, Rosji i premiera Węgier uznać można za kłamstwo i manipulację”.

Protokół w USA

Zgodnie z protokołem dyplomatycznym Stanów Zjednoczonych, na zaprzysiężenie nowo wybranego prezydenta nie zaprasza się głów innych państw, a jedynie ambasadorów stacjonujących w Waszyngtonie. W rozmowie z portalem Konkret24 przedstawiciel Ambasady Stanów Zjednoczonych w Polsce skomentował sytuację następująco: 

„Normalnie nie zapraszamy liderów innych państw na inaugurację. Powodem są wielkie tłumy, co utrudnia zapewnienie bezpieczeństwa”.

Ambasada USA w Polsce zwróciła również uwagę na publikację, dotyczącą zapraszania przedstawicieli innych krajów na inaugurację i zaprzysiężenie prezydenta na nową kadencję. Dotyczyła ona zaprzysiężenia prezydenta Baracka Obamy. Czytamy w niej:

„Departament Stanu poinformował w zeszłym tygodniu wszystkie zagraniczne ambasady w Waszyngtonie, że zgodnie z dotychczasową praktyką ich ambasadorowie i małżonkowie mogą przybyć na wydarzenie, aby reprezentować swoje kraje. Przedstawiciele ich krajów muszą jednak pozostać w domu.

  »Te zaproszenia są przeznaczone tylko dla szefów misji dyplomatycznych oraz ich małżonków i nie podlegają przeniesieniu« – napisała sekretarz stanu (za czasów G.W. Busha – przyp. Demagog) Condoleezza Rice w notatce dyplomatycznej wysłanej do ambasad 6 stycznia”.

Co istotne, w nocie wystosowanej do ambasad 24 listopada zaznaczono, że wykluczenie zagranicznych przywódców i najwyższych urzędników rządowych jest zwyczajem charakterystycznym dla inauguracji prezydenta USA. „Podobnie jak w przeszłości, delegacje zagraniczne nie zostaną z tej okazji zaproszone do Waszyngtonu” – możemy przeczytać w dokumencie.

Portal Konkret24 uzyskał również komentarz od Zbigniewa Lewickiego, profesora Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego, kierownika Katedry Amerykanistyki: „Za mojej pamięci nigdy się to nie zdarzyło, nie ma takiego zwyczaju”.

Odniesienia do sprawy w innych mediach

Kwestia zapraszania przedstawicieli innych krajów odbiła się echem również w innych mediach społecznościowych. Wielu użytkowników zbulwersował fakt, że na uroczystości w Waszyngtonie nie zaproszono polskiego prezydenta. Dezinformacja rozprzestrzeniła się m.in. na Twitterze, gdzie fałszywą wiadomość zdementował Jan Wojciech Piekarski, (ambasador w Pakistanie, szef sekcji interesów amerykańskich w Iraku w latach 1991-94, ambasador w Królestwie Belgii i Wielkim Księstwie Luksemburga w latach 1997-2002 oraz Państwie Izrael w latach 2003-2006). Skomentował on artykuł na stronie CrowdMedia, który już nie jest dostępny.

 

Podsumowanie

Manipulacja informacjami na temat ważnych wydarzeń politycznych i osób może przybierać różne formy. Część użytkowników, którzy nie posiadają wystarczającej wiedzy, będzie powielać fałszywe doniesienia. Tak było również w tym przypadku. Sporo osób uznało, że brak zaproszenia prezydenta (wraz z innymi głowami państw sąsiedzkich) wynikało z niepoprawnych stosunków dyplomatycznych między Polską a USA. Jak widzimy, jest to jednak zwyczaj, który funkcjonuje w Stanach Zjednoczonych od dłuższego czasu.

*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Podobał Ci się artykuł? Pomóż nam dzielić się prawdą!

Możesz śmiało rozpowszechniać ten artykuł na swojej stronie internetowej. Pamiętaj o podaniu źródła. Sprawdź jak możesz udostępniać.

Wpłać darowiznę i działaj z nami!

lub