Obalamy fałszywe informacje pojawiające się w mediach społecznościowych oraz na portalach internetowych. Odwołując się do wiarygodnych źródeł, weryfikujemy najbardziej szkodliwe przykłady dezinformacji.
Dzieci zmuszane do śpiewania hymnu Ukrainy? Władze Słupska dementują
„Jeszcze nie umarła Ukraina” – śpiewają rzekomo polskie dzieci w słupskim przedszkolu. O zmuszaniu małoletnich do wykonania hymnu piszą polscy politycy. Jak się okazuje, ich oburzenie wywołało stare nagranie.
Fot. Pexels / Facebook / Modyfikacje: Demagog
Dzieci zmuszane do śpiewania hymnu Ukrainy? Władze Słupska dementują
„Jeszcze nie umarła Ukraina” – śpiewają rzekomo polskie dzieci w słupskim przedszkolu. O zmuszaniu małoletnich do wykonania hymnu piszą polscy politycy. Jak się okazuje, ich oburzenie wywołało stare nagranie.
Analiza w pigułce
- Na Facebooku i portalu X pojawiło się nagranie przedstawiające dzieci śpiewające hymn Ukrainy przetłumaczony na język polski. Temat nagłośnili politycy, m.in. Dariusz Matecki, który wysłał w tej sprawie interpelację do Ministerstwa Edukacji Narodowej.
- Nagranie pochodzi z marca 2023 roku, kiedy ministrem edukacji był Przemysław Czarnek z Prawa i Sprawiedliwości. Jak przekazała nam rzeczniczka prasowa Urzędu Miejskiego w Słupsku, „żadne dziecko nie było do niczego zmuszane (ani w tej sprawie, ani nigdy w żadnym innym przypadku)”.
Antyukraińska dezinformacja sięga po różne tematy, by wpłynąć na opinię publiczną. Jednym z motywów powtarzających się w fałszywych przekazach jest ukrainizacja uczniów w polskich szkołach. Niekiedy treści wprowadzające w błąd przyjmują formę nagrań przedstawiających śpiewające dzieci. W poprzednich latach w internecie pojawiały się nagrania z różnych szkół, gdzie rzekomo uczniowie mieli wykonywać np. hymn UPA czy piosenki pochwalne na cześć Stepana Bandery. Jak się okazało, te informacje były wyrwane z kontekstu.
Niedawno popularność zyskało kolejne, podobne nagranie, tym razem ukazujące dzieci z przedszkola. Udostępnił je na swoim profilu na portalu X Dariusz Matecki z Prawa i Sprawiedliwości. We wpisie zwracał uwagę, że film pojawia się w mediach społecznościowych z informacją o zmuszaniu polskich dzieci do śpiewania hymnu Ukrainy. Napisał także, że wysłał interpelację w tej sprawie z zapytaniem, „[…] czy Ministerstwo wie o tym wybryku”. Tematem zainteresował się także Włodzimierz Skalik z Konfederacji Korony Polskiej, który opublikował nagranie z ironicznym podpisem: „W Polsce nie ma ukrainizacji, odc. 1099”.
Pytanie do @barbaraanowacka, co tu się dzieje? To nie wygląda na AI niestety.
Film jest obecnie wrzucany na social media z informacją, że to polskie dzieci z przedszkola w Słupsku, zmuszone do śpiewania ukraińskiego hymnu, którego fragment to; „Zginą nasi wrogowie jak na słońcu… pic.twitter.com/ea2kEGdqJF
— Dariusz Matecki (@DariuszMatecki) January 6, 2026
Nagranie zaczęły udostępniać także inne profile na Facebooku i portalu X. Na podawanym dalej filmie widać grupkę małoletnich śpiewających: „Jeszcze nie umarła Ukraina”. Jak wynika z opisów, są to polskie przedszkolaki, które rzekomo zostały „zmuszone do śpiewania ukraińskiego hymnu”.
Film ze śpiewającymi dziećmi wywołał poruszenie wśród komentujących. Jedna z osób pod wpisem zamieszczonym na profilu Ośrodek Monitorowania Antypolonizmu stwierdziła [pisownia oryginalna]: „Coś okropnego te dzieci nie umieją po ukraińsku i nie wiedzą co śpiewają Hańba”. Inna z kolei stwierdziła [pisownia oryginalna]: „A gdzie są ich rodzice jak się zgodzili to ich sprawa a jak nie wiedzieli to ja bym tego nie darował”.
Nagranie z dziećmi z przedszkola powstało kilka lat temu
W jednym z wpisów na Facebooku z nagraniem z przedszkola stwierdzono, że „wideo krąży w mediach społecznościowych od 6 stycznia 2026 r.”. Zweryfikowaliśmy to i okazało się, że tak naprawdę film jest znacznie starszy. Pierwotnie nagranie opublikowało Przedszkole Miejskie nr 24 „Słupski Niedźwiadek Szczęścia”. Film ukazał się na facebookowym profilu placówki 3 marca 2023 roku – sprawa nie jest więc tak nowa, jak podejrzewali niektórzy politycy.
„Zajęcia miały zintegrować dzieci z Ukrainy” – komentuje rzeczniczka prasowa
Na stronie przedszkola znajdziemy wpis dotyczący zorganizowanego tam Dnia Ukraińskiego, w ramach którego jedna z grup dzieci odśpiewała hymn. Aby poznać szerszy kontekst nagrania, skontaktowaliśmy się ze słupską placówką. Na prośbę o komentarz zostaliśmy skierowani do rzeczniczki prasowej Urzędu Miejskiego w Słupsku.
W przesłanej odpowiedzi rzeczniczka Monika Rapacewicz przekazała nam, że wydarzenie zorganizowano, aby pomóc w adaptacji i integracji dzieci z Ukrainy, które razem z rodzicami znalazły schronienie w Polsce:
„Dzień Ukraiński był formą zajęć dydaktycznych, w których uczestniczyli wychowankowie przedszkola, w tym również dzieci z Ukrainy, które dołączyły w tym trudnym czasie do słupskiej społeczności. Działania te miały na celu przełamanie barier językowych i integrację przedszkolnej społeczności”.
„Nikt nikogo nie zmuszał” – dementuje rzeczniczka
W kilku wpisach przewija się motyw rzekomego przymuszania dzieci do śpiewania ukraińskiego hymnu. W odpowiedzi na nasze pytania Monika Rapacewicz poinformowała nas, że żadne dziecko nie było zmuszane. Dodatkowo o wszystkich planowanych aktywnościach poinformowani byli także rodzice, którzy uczestniczyli w przygotowaniach:
„Żadne dziecko nie było do niczego zmuszane (ani w tej sprawie, ani nigdy w żadnym innym przypadku). Wspólne zaśpiewanie hymnu Ukrainy miało charakter symboliczny, dobrowolny i wspierający; stanowiło gest solidarności wobec dzieci dotkniętych wojną”.
W kontekście pytania do Ministerstwa Edukacji Narodowej (MEN) wysłanego przez Dariusza Mateckiego zwracamy uwagę, że ministrem edukacji w momencie powstania nagrania był Przemysław Czarnek z Prawa i Sprawiedliwości (de facto z ugrupowania Dariusza Mateckiego), a nie Barbara Nowacka z Koalicji Obywatelskiej.
Kontroluj polityków!
Patrz władzy na ręce i wspieraj niezależność.
*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter



