Strona główna Fake News Kolejna „plandemia” i wina szczepionek? Fake newsy o hantawirusie

Kolejna „plandemia” i wina szczepionek? Fake newsy o hantawirusie

Trzy osoby zmarły w wyniku zakażenia hantawirusem na luksusowym wycieczkowcu. Sprawa wywołuje wiele emocji, spekulacji i teorii spiskowych. Sprawdzamy, które z popularnych narracji są fałszywe.

Fot. Pexels / Modyfikacje: Demagog

Kolejna „plandemia” i wina szczepionek? Fake newsy o hantawirusie

Trzy osoby zmarły w wyniku zakażenia hantawirusem na luksusowym wycieczkowcu. Sprawa wywołuje wiele emocji, spekulacji i teorii spiskowych. Sprawdzamy, które z popularnych narracji są fałszywe.

Analiza w pigułce

  • W sieci pojawiły się różne fałszywe dowody rzekomo potwierdzające tezę, że niedawno odnotowane zakażenia hantawirusem to wynik spisku. „Pandemię hantawirusa” rzekomo zapowiedziano już w 2021 roku, a odpowiednią szczepionkę opatentowano rok później. Przed światem podobno ukrywano prawdę, że hantawirus jest skutkiem ubocznym szczepień na COVID-19 (np. 1, 2, 3). Znakiem „szykowania” pandemii miał być tajemniczy wpis z serwisu X z 2022 roku.
  • Artykuł, który miał zapowiadać pandemię, w rzeczywistości zawierał ocenę, że jej ryzyko jest niskie. W 2022 roku złożono nie patent, a zgłoszenie patentowe – ostatecznie jednak szczepionki na hantawirusy do dziś nie stworzono. Zakażenie hantawirusem nie było skutkiem ubocznym szczepionki na COVID-19, lecz zdarzeniem medycznym zarejestrowanym po zaszczepieniu.
  • Teorie wokół tajemniczych wpisów, patentów, artykułów i dokumentów w większym stopniu podsycają panikę wokół hantawirusów niż instytucje i eksperci. Jak podaje Główny Inspektorat Sanitarny, wariant Andes obecny na słynnym wycieczkowcu ma bardzo niski potencjał wywoływania masowych zakażeń. Dr Maria Van Kerkhove ze Światowej Organizacji Zdrowia podkreśliła, że nie mamy powodów, żeby się obawiać pandemii.

Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) potwierdziła dziewięć przypadków hantawirusa południowoamerykańskiego podtypu Andes wśród pasażerów statku wycieczkowego MV Hondius. Trzy przypadki były śmiertelne. Pozostałe zakażone osoby przebywają w szpitalach. Statek wpłynął do portu na Teneryfie, skąd rozpoczęto ewakuację reszty pasażerów do krajów pochodzenia. Wśród nich nie ma osób z objawami choroby, lecz wszyscy pozostają pod ścisłym nadzorem.

WHO, Europejskie Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Zakażeń (ECDC) oraz Główny Inspektorat Sanitarny (GIS) uznają ryzyko epidemiczne dla ogólnej populacji za bardzo niskie. Pomimo tego sprawa wywołuje wiele emocji i spekulacji – również w Polsce. W mediach społecznościowych łatwo jest trafić na niepotwierdzone i fałszywe informacje, w tym spekulacje na temat „kolejnej pandemii”.

Wyjęty z kontekstu artykuł i wniosek patentowy nie są dowodami spisku

Paweł Wyrzykowski, bloger powiązany z Grzegorzem Braunem znany z rozprzestrzeniania fałszywych informacji (1, 2, 3), opublikował na swoim profilu na Facebooku wpis, w którym przekonuje [pisownia oryginalna]: „W 2021 roku oficjalnie zapowiedziano nową pandemię, określając konkretnie, że będzie to hantawirus. W 2022 w USA zgłoszono patent na szczepionki mRNA przeciw hantawirusom”. Czy to dowody planowanej pandemii i spisku? Przyjrzeliśmy się obu źródłom z wpisu Wyrzykowskiego (1, 2).

Zrzut ekranu wpisu z Facebooka, na górze podpis i elementy interfejsu platformy, na dole zrzut ekranu z artykułu i strony patentowej.

Źródło: Facebook, 08.05.2026

Pierwsze z nich – artykuł, w którym rzekomo „oficjalnie zapowiedziano nową pandemię” pochodzi z witryny Gavi, organizacji zajmującej się szczepieniami i zdrowiem publicznym. Pomimo tytułu wzbudzającego obawy („The Next Pandemic: Hantavirus?”, pol. „Następna pandemia: Hantawirus?”), w treści publikacji przeczytamy, że zagrożenie pandemicznew przypadku hantawirusa jest niskie:

 Zrzut ekranu z witryny gavi.org. Tekst na białym tle

Fot. Gavi.org

Drugi „dowód” to zgłoszenie patentowe naukowców z Uniwersytetu Teksańskiego dotyczące szczepionki mRNA przeciwko hantawirusom. Złożenie takiego zgłoszenia nie oznacza, że preparat istnieje – pomimo obiecujących wstępnych wyników patent nie został nadany. Jak przeczytamy w publikacji portalu Nature, prace nad szczepionkami chroniącymi przed hantawirusami trwają od lat 80. XX wieku, ale żaden taki preparat jeszcze nie powstał.

Hantawirus to nie efekt uboczny szczepienia na COVID-19

Zgodnie z inną narracją, która zdobyła sporą popularność w sieci, hantawirus jest efektem ubocznym szczepionki przeciwko COVID-19. Na wpisy o takiej treści trafiliśmy na Facebooku (np. 1, 2, 3) i na portalu X. Dowodem na to ma być strona VigiAccess wymieniająca „możliwe skutki uboczne” stosowania preparatów.

Zrzut ekranu z Facebooka, na górze podpis i elementy interfejsu platformy, na dole zrzut ekranu ze strony vigiaccess.

Źródło: Facebook, 7.05.2026

Przytaczana lista rzeczywiście istnieje, a jeżeli podążymy za instrukcjami z wpisu, faktycznie znajdziemy na niej informację, że u czterech zaszczepionych osób potwierdzono zakażenie hantawirusem. Z tego faktu wyciągnięto jednak mylne wnioski.

Lista VigiAccess przedstawia informacje o niepożądanych odczynach poszczepiennych – jak wielokrotnie opisywaliśmy w naszych analizach, są to zdarzenia zdrowotne, które występują w pewnym odstępie czasowym po szczepieniu, ale niekoniecznie są spowodowane szczepionką.

Takie listy prowadzi się w celu monitorowania możliwych ewentualnych powikłań i wychwytywania rzadkich sygnałów bezpieczeństwa. Zgłoszenie trafiające do systemu nie oznacza, że preparat wywołał daną chorobę – na tej samej liście znajdziemy m.in. informację o ponad 600 osobach, które zaszły w ciążę w monitorowanym okresie. Jeżeli kierowalibyśmy się logiką przedstawioną w analizowanych wpisach, moglibyśmy dojść do błędnego wniosku, że szczepionka przeciwko COVID-19 spowodowała ciążę.

Zrzut ekranu listy zdarzeń medycznych z witryny VigiAcces, czerwony prostokąt zaznacza słowo „pregnancy”.

Fot. VigiAccess.org / mod. Demagog

 

Czy będzie kolejna pandemia? Eksperci uspokajają

Wątkiem łączącym wiele z tych narracji są spekulacje, że czeka nas kolejna pandemia o skali podobnej do COVID-19. O tym, że „coś nam znowu szykują” świadczyć ma dziwny wpis z serwisu X z 2022 roku: „2023: Corona ended, 2026: Hantavirus”. Czy to rzeczywiście dowód na pandemiczny spisek, który planowano od dawna? Wbrew alarmistycznym przekazom instytucje i eksperci starają się tonować nastroje.

Jak podaje GIS, wariant Andes obecny na słynnym wycieczkowcu ma bardzo niski potencjał wywoływania masowych zakażeń. Jego wskaźnik reprodukcji jest 5–10 razy niższy niż w przypadku COVID-19. Podobnie sytuację ocenia dr Maria Van Kerkhove z WHO, która podkreśliła, że nie mamy powodów, żeby się obawiać pandemii: „To nie jest COVID-19, to nie jest grypa, choroba rozprzestrzenia się zupełnie, zupełnie inaczej”.

Immunolożka prof. dr hab. Agnieszka Szuster-Ciesielska w swoim wpisie na Facebooku powtórzyła podobne wnioski:

„Hantawirusy nie stanowią obecnie zagrożenia pandemicznego na miarę COVID-19. Kluczowym czynnikiem ograniczającym potencjał pandemiczny jest bardzo niska zdolność tych wirusów do transmisji między ludźmi. […] Zakażenia hantawirusami występują sporadycznie i są ściśle związane z kontaktem z gryzoniami lub ich odchodami – nie rozprzestrzeniają się w sposób charakterystyczny dla chorób epidemicznych czy pandemicznych”.

Kontroluj polityków!

Patrz władzy na ręce i wspieraj niezależność.

*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Bądź na bieżąco z faktami!

Zapisz się na nasz newsletter i co tydzień otrzymuj sprawdzone informacje prosto do Twojej skrzynki.





    Patrzymy politykom na ręce

    Pomóż nam rozliczać ich ze słów i obietnic

    WESPRZYJ NAS!