Obalamy fałszywe informacje pojawiające się w mediach społecznościowych oraz na portalach internetowych. Odwołując się do wiarygodnych źródeł, weryfikujemy najbardziej szkodliwe przykłady dezinformacji.
Ktoś podszył się pod Agnieszkę Holland. Internauci i politycy w to uwierzyli
„Krakowianie nie dorośli do demokracji” – tak zaczynał się komentarz, który dodało satyryczne konto podszywające się pod polską reżyserkę. Z powodu tego zdarzenia Agnieszka Holland mierzyła się z negatywnymi i hejterskimi komentarzami za skrytykowanie wyników krakowskiego referendum, w którym odwołano obecnego prezydenta. Holland nie miała z tym wpisem nic wspólnego.
Fot. X / Creative Commons Attribution-Share Alike 3.0 pl / Ida Strzelczyk / Modyfikacje: Demagog
Ktoś podszył się pod Agnieszkę Holland. Internauci i politycy w to uwierzyli
„Krakowianie nie dorośli do demokracji” – tak zaczynał się komentarz, który dodało satyryczne konto podszywające się pod polską reżyserkę. Z powodu tego zdarzenia Agnieszka Holland mierzyła się z negatywnymi i hejterskimi komentarzami za skrytykowanie wyników krakowskiego referendum, w którym odwołano obecnego prezydenta. Holland nie miała z tym wpisem nic wspólnego.
Analiza w pigułce
- Negatywny komentarz dotyczący wyników referendum w Krakowie dodało satyryczne konto podszywające się pod Agnieszkę Holland. Chociaż w nazwie profilu znalazły się imię i nazwisko reżyserki, pod spodem był widoczny nick MinisterrAcosta, co wskazywało, że profil nie należy do reżyserki. Pomimo tego znaleźli się internauci i politycy, którzy przypisali ten komentarz Agnieszce Holland (np. 1, 2, 3, 4, 5).
- Sama reżyserka w poniedziałek rano odniosła się do sprawy. „Ktoś celowo sieje dezinformację na temat moich działań i poglądów. Nie używam platformy X, a to konto jest fejkowe” – napisała na swoim profilu na Facebooku.
W minioną niedzielę odbyło się referendum w Krakowie, w wyniku którego Aleksander Miszalski, dotychczasowy prezydent miasta, stracił swoje stanowisko. Frekwencja wyniosła niemal 30 proc. i przekroczono wymagany próg, czyli 158 555 ważnych kart, co było koniecznym warunkiem odwołania prezydenta. Większość głosujących opowiedziała się „za”. Jednocześnie frekwencja była za mała, aby referendum było ważne w kwestii odwołania Rady Miasta Krakowa.
Aleksander Miszalski z Koalicji Obywatelskiej rządził tylko dwa lata. Jego odwołanie wzbudziło duże emocje i jest odczytywane jako żółta lub nawet czerwona kartka dla obecnego rządu (np. 1, 2, 3, 4). W zalewie różnych komentarzy i wpisów łatwo o nieuwagę i uznanie fałszywego konta za prawdziwe – nawet gdy rozpoznanie oszusta jest całkiem proste.
Tego nie napisała Agnieszka Holland
W mediach społecznościowych zaczęto udostępniać komentarz, który został przypisany Agnieszce Holland (np. 1, 2, 3). Reżyserka miała napisać: „Krakowianie nie dorośli do demokracji. Siedzimy z Krysią Zachwatowicz-Wajdą i nie możemy uwierzyć w to, co się stało. Nie wykluczam, że Putin mógł w tym maczać palce!”.
Ten wpis jednak został dodany z konta satyrycznego, a już pod samym imieniem i nazwiskiem reżyserki widniał nick MinisterrAcosta. Pomimo tego post zdobył duże zasięgi i został wyświetlony blisko pół miliona razy. Wiele komentarzy wskazuje, że ich autorzy uwierzyli w fałszywą wypowiedź Agnieszki Holland. Niektórzy wprost przyznali też, że „dali się złapać”.
Chociaż wiarygodność wpisu nie była trudna do zweryfikowania, to wielu internautów powieliło go na innych platformach społecznościowych w przekonaniu, że jest autentyczny. „Jak myśleliście, że już wszystko usłyszeliście i przeczytaliście na temat referendum i przyczyny porażki Miszalskiego…. To wtedy wchodzi ona… Agnieszka Holland” – czytamy w jednym z wpisów, w którym zamieszczono zdjęcie fałszywego konta Holland. Post ma kilkaset polubień, blisko 150 komentarzy i kilkadziesiąt udostępnień.
W komentarzach roi się od negatywnych, a czasem nawet hejterskich wypowiedzi pod adresem Agnieszki Holland. Podobne treści przeczytamy pod innymi postami na temat rzekomego komentarza reżyserki (np. 1, 2). W to, że Holland ostro skomentowała wyniki referendum, uwierzyli też politycy, tacy jak Marcin Józefaciuk i Przemysław Wipler.
Prawdziwa Agnieszka Holland dementuje
W poniedziałek rano do aktywności fałszywego konta odniosła się sama Agnieszka Holland. Na Facebooku napisała: „Ktoś celowo sieje dezinformację na temat moich działań i poglądów. Nie używam platformy X, a to konto jest fejkowe. Podobne wpisy pokazały się już wcześniej, więc ktoś celowo chce wykrzywić mój obraz”.
Niestety konto podszywające się pod Agnieszkę Holland nadal jest aktywne, ale teraz nazywa się „Agnieszka Holland-fun account”. Fałszywy komentarz reżyserki wciąż jest dostępny. „Zasięgi tego wpisu z konta podszywającego się pod Agnieszkę Holland pokazują, ile jeszcze jest do zrobienia w zakresie budowania świadomości społeczeństwa i walki z dezinformacją” – skomentował portal Cyberdefence24.
My możemy się podpisać pod tym, co portal dodał na końcu: „Nie dajcie się złapać w pułapkę fejków. Weryfikujcie, sprawdzajcie, bądźcie czujni”. Zwłaszcza jeśli planujecie podać wpis dalej, a także odnieść się personalnie do jego rzekomego autora bądź rzekomej autorki.
Kontroluj polityków!
Patrz władzy na ręce i wspieraj niezależność.
*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter




