Strona główna Fake News Ludzkie mięso sprzedawane w Arizonie. Czy to prawda?

Ludzkie mięso sprzedawane w Arizonie. Czy to prawda?

W Arizonie FBI zrobiło nalot na sklep z ludzkim mięsem i ludzkimi częściami ciała” – czytamy w sieci. Sprawdzamy, czy w USA rzeczywiście handlowano ludzkimi szczątkami.

Fot. Pexels / Facebook / Modyfikacje: Demagog

Ludzkie mięso sprzedawane w Arizonie. Czy to prawda?

W Arizonie FBI zrobiło nalot na sklep z ludzkim mięsem i ludzkimi częściami ciała” – czytamy w sieci. Sprawdzamy, czy w USA rzeczywiście handlowano ludzkimi szczątkami.

ANALIZA W PIGUŁCE

  • W sieci wróciła narracja (1, 2, 3) o interwencji FBI w „sklepie z ludzkim mięsem” w Arizonie. Korporacja Biological Resource Center miała handlować ludzkimi częściami ciała, a w placówce rzekomo odkryto „głowę dziecka przyszytą do korpusu dorosłego człowieka” oraz „wiadra z penisami”.
  • Firma BRC faktycznie pośredniczyła w obrocie ciałami, jednak taka działalność w USA nie jest regulowana przez żadne prawo federalne. Zarzuty nie odnoszą się do samego funkcjonowania korporacji, lecz do oszustw, których dokonywała. BRC m.in. czerpało zyski ze sprzedaży zakażonych szczątków (s. 2) i wykorzystywało ciała w celach sprzecznych z wolą dawców (1, 2, 3).
  • Ta historia wydarzyła się ponad 12 lat temu, jednak jest przedstawiona jako bieżąca sensacja. Tymczasem działalność firmy jest zakończona, sprawca został ukarany, a rodzinom darczyńców wypłacono odszkodowania.

Niedawno na Facebooku (1, 2, 3, 4) oraz na portalu X popularność zdobyły doniesienia o tym, że w Arizonie istnieje sklep z ludzkim mięsem. Handel szczątkami miał być prowadzony przez korporację Biological Resource Center (BRC) zarządzaną przez Stephena Gore. Do makabrycznych odkryć FBI rzekomo należały „głowa dziecka przyszyta do korpusu dorosłego człowieka” oraz „wiadra z penisami”.

To nie pierwszy raz, gdy w sieci porusza się ten temat. O handlu ludzkim mięsem pisaliśmy już wcześniej na łamach Demagoga (1, 2). W jednym z naszych artykułów przyglądaliśmy się działalności innej firmy zajmującej się dostarczaniem ludzkich szczątków – International Biological.

 zrzut ekranu posta na Facebooku. Na klatce z filmu widać reporterkę wypowiadającą się w programie informacyjnym w telewizji oraz napis „Human Meat Market”. W opisie posta czytamy: „W Arizonie FBI zrobiło nalot na sklep z ludzkim mięsem i ludzkimi częściami ciała. Były również rzeczy jak głowa dziecka przyszyta do korpusu dorosłego człowieka i wiadra z penisami”

Facebook.com, 16.02.2026

Jeden z postów na ten temat uzyskał niemal 300 reakcji i prawie 140 udostępnień. W sekcji komentarzy czytamy [pisownia oryginalna]: „Katastrofa ,ja znowu zaczynam się w to wgłębiać”. Pod innym wpisem można znaleźć kolejne komentarze oburzonych osób [pisownia oryginalna]: „Ja nie chcę takiego świata!!!!!!!”, „Wylęgarnia demonów..”.

Nie handel ludzkim mięsem, lecz oszustwa. Czego dotyczy afera?

Przywoływane w postach (1, 2, 3) doniesienia dotyczą korporacji BRC. Firma zajmowała się pozyskiwaniem ciał od dawców i przekazywaniem ich za opłatą do placówek medycznych, badawczych i akademickich (s. 2). Ta historia wydarzyła się naprawdę, lecz pominięcie kontekstu wprowadza w błąd

Taka działalność w USA nie jest zakazana. W Stanach Zjednoczonych istnieją firmy, które działają jako pośrednicy: pozyskują ciała od zadeklarowanych dawców i sprzedają je m.in. uniwersytetom. Działalność pośredników w obrocie ciałami nie jest ani regulowana przez prawo federalne, ani kontrolowana przez jakąkolwiek agencję rządową. 

Zarzuty wobec korporacji nie odnoszą się do handlu ludzkim mięsem, lecz do oszustw, których dopuszczano się w firmie. Wśród nich znalazły się m.in. czerpanie zysków z zakaźnych szczątków dostarczanych nieświadomym klientom (s. 2) oraz wykorzystywanie ciał w celach sprzecznych z wolą dawców (1, 2, 3). BRC sprzedawało części ciał na potrzeby eksperymentów wojskowych i destrukcyjnych bez uzyskania zgody oraz odsprzedawało je nielegalnie kolejnym pośrednikom.

Nieaktualna historia jako bieżąca sensacja

We wpisach (1, 2, 3) powielających historię rzekomego handlu ludzkim mięsem pominięto również inny istotny fakt. W żadnym z postów nie wspomniano o tym, że te wydarzenia miały miejsce ponad 12 lat temu, a sprawca oszustw został ukarany

Korporacja BRC popełniała oszustwa między 2010 a 2014 rokiem, a obecnie działalność firmy jest zakończona. W 2015 roku Stephen Gore został skazany na karę 12 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu i 48 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu. Ponadto rodzinom darczyńców zostało wypłacone odszkodowanie.

Faktów tych nie zawarto jednak w narracji, która pojawiła się niedawno w mediach społecznościowych. Może to prowadzić odbiorców do błędnego wniosku, że opisywana historia jest aktualna.

Kontroluj polityków!

Patrz władzy na ręce i wspieraj niezależność.

*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Bądź na bieżąco z faktami!

Zapisz się na nasz newsletter i co tydzień otrzymuj sprawdzone informacje prosto do Twojej skrzynki.





    Patrzymy politykom na ręce

    Pomóż nam rozliczać ich ze słów i obietnic

    WESPRZYJ NAS!