Czas czytania: około min.

Nie, posłowie PiS nie powiedzieli, że regiony katolickie powinny żyć w ubóstwie

04.08.2020 godz. 12:31

Grafika prezentuje zmyślone cytaty.

W ostatnich dniach głośna była sprawa kar nałożonych przez Unię Europejską na polskie samorządy, które przyjęły uchwały określane w mediach jako strefy wolne od LGBT.

Helena Dali, komisarz do spraw równości przy Komisji Europejskiej, poinformowała na Twitterze, że miasta, które przyjęły uchwały powodujące nierówności wśród obywateli, pozostaną bez dofinansowania z Unii Europejskiej w ramach programu Partnerstwa Miast. Komisarz uargumentowała tę decyzję koniecznością respektowania wartości i praw podstawowych Unii Europejskiej przez państwa członkowskie oraz władze państwowe.

29 lipca na Facebooku pojawił się post, którego autor donosi o „szokujących” słowach posłów PiS. Skala zainteresowania materiałem jest ogromna: post udostępniono ponad tysiąc razy. Na obrazku czytamy:

PILNE !!! SZOKUJĄCE OŚWIADCZENIE POSŁÓW PIS
»miasta strefy wolne od LGBT nie potrzebują unijnych pieniędzy«
»to są regiony katolickie mogą i powinny żyć w ubóstwie«
Z POLSKI WSCHODNIEJ ZROBIĄ DZIADÓW
Gazeta RDK

 

Nie, posłowie PiS nie powiedzieli, że regiony katolickie powinny żyć w ubóstwie

www.facebook.com

 

W komentarzach pojawiło się wiele głosów oburzenia: „Nieźle…katolicy powinni żyć w ubóstwie…to już wiemy, czemu chcą Polski katolickiej”, „Nie wiem, czy się śmiać, czy płakać. To jest argument. A wszyscy katolicy z rządu jakoś nie myślą o ubóstwie. Prześcigają się, kto nachapie się więcej. Gdzie ja żyję?”. 

Pojawiały się również komentarze, w których internauci proszą o podanie źródła wypowiedzi.

O co chodzi ze strefami wolnymi od LGBT?

W listopadzie 2019 roku opracowany został tzw. Atlas Nienawiści – interaktywna mapa prezentującą wykaz samorządów, które przyjęły uchwały dyskryminujące, w ocenie autorów Atlasu, społeczność LGBT.

Chodziło przede wszystkim o dwa typy dokumentów – rezolucje „przeciwko ideologii LGBT”, a także tzw. Samorządową Kartę Praw Rodzin, czyli uchwałę, której treść opracowana została przez organizacje konserwatywne na czele z Ordo Iuris i która zakłada realizację 5 kluczowych postulatów:

  1. prawa rodziców i dobro dziecka w szkole oraz przedszkolu,
  2. prawa rodzin w polityce społecznej gminy,
  3. promocja dobrych praktyk dotyczących praw rodzin w biznesie,
  4. monitorowanie i egzekwowanie praw rodzin,
  5. tworzenie prawa przyjaznego rodzinie.

Ordo Iuris protestowało przeciwko zaklasyfikowaniu SKPR do Atlasu Nienawiści, argumentując:

Prezentacja »Atlasu nienawiści« wywołała falę komentarzy w polskich i zagranicznych mediach fałszywie oskarżających samorządy, które zagwarantowały przestrzeganie konstytucyjnych praw przysługujących rodzinom. Manipulacją ze strony autorów publikacji było także zestawienie uchwał o wdrożeniu Karty z podejmowanymi przez inne samorządy stanowiskami wyrażającymi sprzeciw wobec postulatów ideologii LGBT. W ten sposób neutralna Karta została uznana za element politycznych zmagań z programem warszawskiej »deklaracji LGBT«.

W ocenie mec. Filipa Wołoszczaka z Centrum Interwencji Procesowej Ordo Iuris:

Samorządowa Karta Praw Rodzin w ogóle nie porusza zagadnienia skłonności seksualnych. Przedstawienie w taki sposób samorządów, które podejmują działania w celu wsparcia rodziny, rodziców i dzieci, stanowi, w naszej ocenie, naruszenie ich dóbr osobistych i podważanie zaufania niezbędnego do prawidłowego wykonywania zadań samorządu.

Choć w treści Karty ani razu nie pada określenie „LGBT”, zdaniem jej krytyków dokument w sposób zawoalowany odnosi się do tej kwestii, na przykład poprzez wspieranie działań na rzecz ochrony rodziny przed wpływami ideologii podważających jej autonomię i tożsamość. W SKPR mowa jest także o sprzeciwianiu się podważaniu „na poziomie samorządowym gwarantowanych konstytucyjnie praw rodzin, w tym praw rodziców i dzieci, oraz ustrojowej pozycji małżeństwa”, co można powiązać z przyjętą w Warszawie Deklaracją LGBT+, o której pisaliśmy w poniższej analizie:

 

Warszawska Deklaracja LGBT+. Edukacja czy seksualizacja?

 

W SKPR wymieniony jest także postulat odcięcia od finansowania publicznego organizacji i projektów podważających heteroseksualny wymiar rodziny:

Konieczne jest w szczególności wyłączenie możliwości przeznaczania środków publicznych i mienia publicznego na projekty podważające konstytucyjną tożsamość małżeństwa jako związku kobiety i mężczyzny lub autonomię rodziny. Także regulaminy samorządowych konkursów dla organizacji społecznych powinny zostać uzupełnione o standardy wzmacniające rodzinę i małżeństwo oraz wykluczające przeznaczanie środków na działania podważające konstytucyjne fundamenty prawa rodzinnego lub godzące w prawa obywateli.

Przeciwko autorom Atlasu Nienawiści Ordo Iuris zdecydowało się wystąpić na drogę prawną. W obronie aktywistów wystąpiła Partia Razem.

Oddzielnym rodzajem aktów są dokumenty sprzeciwiające się „ideologii LGBT” przyjmowane przez samorządy i mające wymiar deklaratywny. Przykładem może być Deklaracja Rady Powiatu Lubaczowskiego przeciw wdrażaniu ideologii LGBT w życiu społecznym. Czytamy w niej:

Rada Powiatu Lubaczowskiego wyraża zdecydowany sprzeciw wobec pojawiających się w sferze publicznej działań promujących ideologię LGBT, której cele naruszają podstawowe prawa i wolności (…). Działania te zorientowane są na niszczenie wartości naszej cywilizacji ukształtowanych przez wielowiekowe dziedzictwo chrześcijaństwa. (…) deklarujemy wsparcie dla rodziny opartej na tradycyjnych wartościach oraz obronę systemu oświaty i wychowania przed propagandą LGBT zagrażającą prawidłowemu rozwojowi młodego pokolenia.

Deklaracja kończy się zdaniem: 

Niech Powiat Lubaczowski będzie wolny od ideologii LGBT.

Reakcje na decyzję Komisji Europejskiej

Sprawę kar nałożonych na polskie miasta skomentował minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro, który uznał działania Komisji Europejskiej za bezzasadne i bezprawne. Zwrócił się też do premiera Mateusza Morawieckiego o stanowczą interwencję wobec krzywdzących dla poszczególnych miast postanowień KE. 

Nie odnaleźliśmy jednak żadnych komentarzy polityków PiS sugerujących, że samorządy, które dotknęła decyzja Komisji Europejskiej, mogą i powinny żyć w ubóstwie z uwagi na swoją katolicką tożsamość.

Odnosząc się do sprawy, Janusz Kowalski, poseł klubu Prawa i Sprawiedliwości z ramienia Solidarnej Polski, programie „Rzecz o Polityce” stwierdził, że

cała Polska powinna być strefą wolną od ideologii LGBT.

Niewykluczone, że inspiracją dla fałszywej grafiki była wypowiedź udzielona przez przewodniczącego Rady Miasta Tuchów Stanisława Obrzuta dla portalu NaTemat.pl:

Nie występujemy przeciwko nikomu. Tylko przeciwko ideologii. Tolerancja też ma swoje granice. Czy realizacja postaw LGBT zapewni bezpieczeństwo kraju w sensie zachowania tradycyjnych wartości? Wiadomo, że władze UE są zdominowane przez ideologów i przez tę ideologię. (…) Nie można dać sobie narzucić takiej ideologii. My mamy swoje wartości, polskie, chrześcijańskie. To te wartości zapewniły nam rozwój przez całe tysiąclecie.

Stanisław Obrzut w tej samej rozmowie zapewniał także, że 

można żyć biednie, ale godnie i zachować twarz.

Przedstawiciele samorządów, których wnioski w ramach programu „Europa dla obywateli” zostały odrzucone, skomentowali sprawę również na łamach „Gazety Wyborczej”Wiceburmistrz Tuchowa Wiktor Chrzanowski stwierdził, że „tak jak w poprzednich latach wnioskowaliśmy o dofinansowanie na m.in. organizację spotkań miast partnerskich. W tym roku nie znaleźliśmy się na liście beneficjentów”. Miasto otrzymało zapytania od Komisji Europejskiej o wprowadzoną „strefę wolną od LGBT”. Odpowiedzi nie były wystarczającym wytłumaczeniem dla komisarzy, więc finansowanie nie zostało przyznane.

➖
Podobał Ci się artykuł? Pomóż nam dzielić się prawdą!

• Wpłać darowiznę TUTAJ i działaj z nami!
• Śmiało rozpowszechniaj artykuł, prześlij go znajomym, nie zapomnij podać źródła z linkiem (www.demagog.org.pl).

*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

POMÓŻ NAM DZIAŁAĆ!

Co­dzien­nie spraw­dza­my praw­do­mów­ność po­li­ty­ków. Walczymy z dez­in­for­ma­cją, fake new­sa­mi i ma­ni­pu­la­cją w prze­strze­ni pu­blicz­nej.

Żeby za­cho­wać nie­za­leż­ność, po­trze­bu­je­my Two­jego wsparcia.