Obalamy fałszywe informacje pojawiające się w mediach społecznościowych oraz na portalach internetowych. Odwołując się do wiarygodnych źródeł, weryfikujemy najbardziej szkodliwe przykłady dezinformacji.
Normy cholesterolu – czy zostały zaniżone bez potrzeby?
Temat cholesterolu co jakiś czas wraca na nasze łamy – dziś przyglądamy się teorii, która została przedstawiona w jednym z popularnych internetowych podcastów.
Fot. Pexels / Facebook / Modyfikacje: Demagog
Normy cholesterolu – czy zostały zaniżone bez potrzeby?
Temat cholesterolu co jakiś czas wraca na nasze łamy – dziś przyglądamy się teorii, która została przedstawiona w jednym z popularnych internetowych podcastów.
Analiza w pigułce
- Prof. Andrzej Frydrychowski, lekarz zawieszony w prawach wykonywania zawodu i emerytowany badacz, przekonuje, że powinniśmy przyjmować więcej cholesterolu, niż określają to oficjalne zalecenia. Jego zdaniem „jeśli my go obniżymy [cholesterol – przyp. Demagog], będziemy mieli problemy” [czas nagrania 00:05] – jednak takie ujęcie tematu może wprowadzać w błąd.
- Fakty przedstawiają się następująco – normy cholesterolu całkowitego dla ogólnej populacji polskiej wynoszą do ok. 190 mg/dl. W większości przypadków utrzymanie wyższego poziomu tzw. dobrego cholesterolu jest bezpieczne i korzystne dla zdrowia, ale rekomenduje się obniżenie poziomu „złego cholesterolu”. Wszelkie zmiany w tych normach wynikają ze stałej ewolucji wiedzy, której rozwój ma na celu polepszenie jakości zdrowia.
Pod koniec listopada sprawdzaliśmy (1, 2) wypowiedzi prof. Andrzeja Frydrychowskiego, który wystąpił na youtubowym kanale podcastera Cypriana Majchera. W materiale pojawiły się wątki medyczne. Problem w tym, że rozmówca to lekarz zawieszony w prawach wykonywania zawodu oraz emerytowany badacz, od którego macierzysta uczelnia odcięła się z powodu rozpowszechniania przez profesora nieprawdziwych informacji.
Tym razem przyglądamy się jego tezom na temat norm cholesterolu, ponieważ podobno „jeśli my go obniżymy, będziemy mieli problemy” [czas nagrania 00:05]. Poza platformą YouTube wypowiedź została udostępniona także na facebookowym profilu o nazwie Ministerstwo Zdrowia. Zaznaczmy, że nie jest on jednak w żaden sposób powiązany z prawdziwym rządowym resortem. To jedynie kanał, który wykorzystuje podobną nazwę i jest znany z powielania nieprawdziwych informacji na temat zdrowia.
Czym jest cholesterol i jak oceniać jego rolę w organizmie?
Zdaniem Frydrychowskiego „jeżeli my go obniżymy [cholesterol – przyp. Demagog], będziemy mieli problemy […], a my go obniżamy coraz bardziej” [czas nagrania 00:05]. Sprawa jest jednak dużo bardziej złożona. Wskazany cholesterol to grupa związków lipidowych, które spełniają ważną funkcję, o ile występują w odpowiednim stężeniu. Pomagają m.in. w takich procesach jak produkcja kwasu żółciowego, niektórych hormonów (w tym płciowych) i witaminy D.
Naukowcy dzielą cholesterol na HDL („dobry cholesterol”) i LDL („zły cholesterol”). „Zły cholesterol” przyczynia się m.in. do blokowania naczyń krwionośnych, ponieważ współtworzy tłuszczową warstwę wyściełającą ich ścianę. Tym samym zwiększa ryzyko problemów sercowo-naczyniowych. Natomiast „dobry cholesterol” odpowiada m.in. za obniżanie poziomu szkodliwych lipidów.
Zdarza się, że wnioski wynikające z różnych analiz naukowych dotyczących typów cholesterolu oraz ich wpływu na organizm bywają sprzeczne lub nierozstrzygające. Dlatego uważa się, że fizjologia i patologia procesów związanych z cholesterolem wymagają dalszych badań. Niemniej organizacje takie jak British Heart Foundation (BHF), Harvard Medical School czy Office for Science and Society (OSS) podtrzymują podstawowy podział na „zły” oraz „dobry” cholesterol, choć jednocześnie zastrzegają, że żadnego z tych składników nie powinno być w organizmie za dużo.
Jakie są normy cholesterolu i na co powinniśmy zwrócić uwagę?
W istocie rekomendacje dotyczące norm cholesterolu mogą się nieznacznie różnić w zależności od tego, w jakim kraju są publikowane, jaki podmiot je przygotowuje oraz jakiej grupy populacyjnej dotyczą (1, 2, 3, 4). Jeśli chodzi o kraje europejskie, bazują one na ogólnoeuropejskich danych, choć organizacje zajmujące się zdrowiem publicznym kalibrują normy, gdy dostosowują je do lokalnych zmiennych. W przeszłości zdarzało się, że normy były zmieniane, jednak wynika to ze stałej ewolucji wiedzy, która ma na celu polepszenie jakości życia oraz uniknięcie chorób.
Normy cholesterolu całkowitego dla ogólnej populacji polskiej wynoszą do ok. 190 mg/dl. Dla porównania – normy dla populacji niemieckiej to ok. 200 mg/dl, a dla brytyjskiej – ok. 5 mmol/l (ok. 190–200 mg/dl). W wielu przypadkach utrzymanie wysokiego poziomu „dobrego cholesterolu” może być bezpieczne i korzystne dla zdrowia, choć zawsze należy do tej sprawy podchodzić indywidualnie i konsultować ją z lekarzem. Naukowcy rekomendują natomiast obniżenie poziomu „złego cholesterolu”.
Kiedy podaje się statyny? Zalecenia medyczne dają odpowiedź
Frydrychowski wspomina również, że „już nawet się mówi, żeby u dzieci podawać statyny. Dlaczego? Każde obniżenie normy powoduje zwiększenie sprzedaży leków” [czas nagrania 00:10]. W jego opinii lekarze, którzy zalecają statyny, powinni zamiast tego stosowć suplementację [czas nagrania 00:30]. Również te informacje wymagają doprecyzowania.
Wspomniane statyny to grupa leków przepisywanych pacjentom m.in. ze zbyt wysokim stężeniem „złego” cholesterolu we krwi. Hamują one wytwarzanie enzymu, który pobudza wątrobę do produkcji cholesterolu. Jak każdy lek (niezależnie od tego, czy jest to preparat syntetyczny, czy „naturalny” – ziołowy) statyny mogą wywoływać pewne skutki uboczne, jednak według prof. dr. hab. n. med. Longiny Kłosiewicz-Latoszek przyjmowanie ich pod kontrolą lekarza jest bezpieczne.
To lekarz prowadzący pacjenta decyduje o podaniu statyn i to on dobiera terapię oraz konkretne leki – na podstawie indywidualnej historii choroby. Jakakolwiek decyzja o samodzielnym odstawieniu leków bez konsultacji z lekarzem może być niebezpieczna.
Istotnym kontekstem w sprawie jest to, że profesjonalne organizacje zajmujące się zdrowiem publicznym (1, 2) oraz chorobami krążeniowymi rekomendują, by w pierwszej kolejności wdrażać u pacjentów modyfikację stylu życia, np. zmianę sposobu żywienia. Nie dążą do tego, by za wszelką cenę „sztucznie”, a więc farmakologicznie, obniżać poziom lipidów. Ta ostatnia opcja jest wdrażana wtedy, gdy interwencje dotyczące trybu życia są niewystarczające lub nie dość skuteczne.
Kontroluj polityków!
Patrz władzy na ręce i wspieraj niezależność.
*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter



