Strona główna Fake News Plaga alkoholizmu w policji? To kampania dezinformacyjna

Plaga alkoholizmu w policji? To kampania dezinformacyjna

Kolejny tydzień, kolejny wypadek spowodowany przez pijanego policjanta. Ale czy na pewno? Popularny profil facebookowy manipuluje informacjami.

Fot. Pexels / Modyfikacje: Demagog

Fot. Pexels / Modyfikacje: Demagog

Plaga alkoholizmu w policji? To kampania dezinformacyjna

Kolejny tydzień, kolejny wypadek spowodowany przez pijanego policjanta. Ale czy na pewno? Popularny profil facebookowy manipuluje informacjami.

Analiza w pigułce

  • Profil News na dziś regularnie publikuje historie o wypadkach spowodowanych przez pijanych policjantów.
  • Konto wprowadza odbiorców w błąd, ponieważ pomija istotne fakty, a także wstawia zdjęcia wyrwane z kontekstu lub stworzone za pomocą AI. Przykładowo, pod koniec marca opisano historię pijanego funkcjonariusza z Sosnowca. Policjant nie był tego dnia na służbie, jechał prywatnym autem i poniósł konsekwencje dyscyplinarne, a zdjęcie rozbitego radiowozu pochodzi sprzed dziesięciu lat.

Na Facebooku od pewnego czasu spore zasięgi zdobywają posty publikowane przez konto News na dziś. Powracającym tematem są wypadki samochodowe spowodowane przez policjantów. Podczas przeglądania profilu można odnieść wrażenie, że to nagminne zjawisko – w ciągu ostatnich dwóch miesięcy pisano o co najmniej 15 takich sprawach.

Problem w tym, że wiele z nich to fake newsy (1, 2, 3). Sprawy pochodzą sprzed kilku lat lub są relacjonowane niezgodnie z faktami. To nie dziwi, bo profil jest powiązany z kancelarią Lega Artis, którą wielokrotnie (1, 2, 3) opisywaliśmy jako powielającą prorosyjską propagandę (1, 2, 3).

Fotografia przedstawia rozbity radiowóz. Wbrew sugestiom autorów posta, wypadku nie spowodowali pijani policjanci.

Źródło: Facebook.com, 31.03.2026

Ostatni post uzyskał ponad 2,2 tys. reakcji i 574 udostępnienia. Wśród 984 komentarzy znajdziemy wiele gniewnych opinii. „Coraz wiecej patoli w policji. Ale nie dziwota. Biora w te szeregi same plewy bezmozgi” – krytykuje jeden internauta [pisownia oryginalna]. „Dowalić jak zwykłemu obywatelowi z nawiązką!” – dodaje kolejny [pisownia oryginalna].

Wypadek był, ale nie na służbie

Z pomocą funkcji wstecznego wyszukiwania obrazem odkryliśmy, że fotografia dołączona do posta pochodzi sprzed 10 lat. Rzeczywiście doszło wtedy do wypadku, ale spowodował go inny kierowca, który uderzył w radiowóz. Doniesienia medialne nie wspominają nic o tym, aby policjanci byli sprawcami lub aby byli pijani.

Na tym manipulacja się nie kończy. Do wypadku ze zdjęcia doszło w miejscowości Kuśnie, a profil News na dziś pisze o wypadku w Sosnowcu. To zupełnie inne województwa. Rzeczywiście w lutym tego roku pijany policjant spowodował wypadek na Śląsku, ale nie jechał radiowozem, tylko własnym samochodem. Nie był wtedy w pracy, ale poniósł konsekwencje służbowe – z komunikatów sosnowieckiej policji wynika, że został zawieszony w czynnościach służbowych, usłyszał zarzuty i czeka go procedura dyscyplinarna.

W historii udostępnionej w poście jest ziarno prawdy, ale fakty zostały całkowicie przekręcone. Twórcy fałszywej informacji wykorzystali starą fotografię i powiązali ją z innym wypadkiem, którego sprawcą nie był policjant na służbie. Takie działania w sieci mogą podważać zaufanie do polskich służb

Kolejna manipulacja. Ten sam schemat

Dwa dni wcześniej profil News na dziś nagłośnił inny wypadek – tym razem sprawcą miał być funkcjonariusz pododdziału antyterrorystycznego. To sprawa sprzed czterech lat. W 2022 roku w Szczecinie policjant spowodował wypadek – media pisały, że był pod wpływem alkoholu (1, 2, 3) i rozbił nieoznakowany radiowóz.

Fotografia przedstawia wypadek radiowozu w Święciechowie. Wbrew sugestiom autorów posta, winny nie był pijany policjant.

Źródło: Facebook.com, 29.03.2026

Nie wspomniano jednak o tym, że to stara sprawa, a funkcjonariusz został wydalony ze służby już 3,5 roku temu. Zdjęcie dołączone do posta w ogóle nie dotyczy sytuacji ze Szczecina – zostało zrobione rok później w miejscowości Święciechowa. Policjanci jadący na sygnale zderzyli się z samochodem, ale nic nie wskazuje na to, aby byli nietrzeźwi (1, 2, 3).

Takich spraw jest więcej, a profil przekręca fakty

Spójrzmy na kolejną sprawę. 27 marca profil News na dziś pisze o stłuczce na parkingu w Mławie. W rzeczywistości fotografia pochodzi sprzed roku i została zrobiona w Łodzi. Policjant zderzył się z taksówką na skrzyżowaniu, ale był trzeźwy i został ukarany mandatem. Zaś historia z Mławy pochodzi z marca tego roku, ale do wypadku nie doszło na służbie – z relacji medialnych wynika (1, 2), że policjant spowodował wypadek, gdy jechał prywatnym samochodem.

Kolejny post pochodzi z 16 lutego. Na zdjęciu widzimy wypadek, do którego doszło w styczniu pod Legnicą (1, 2). Sprawcą był kierowca uciekający przed radiowozem. We wpisie wykorzystano fotografię do zilustrowania innej historii, która dotyczyła policjanta po służbie. Tym razem na profilu odnotowano ten fakt, ale powiązanie go z fotografią rozbitego radiowozu nadal tworzy fałszywy obraz sytuacji i może wprowadzać w błąd.

W wybranych postach złagodzono przekaz i dodano adnotację „Zdjęcie poglądowe” (np. 1, 2). Jednak napis zamieszczony dopiero na końcu posta nie zapobiega skutecznie dezinformacji. Wybrane badania psychologiczne wskazują (1, 2, 3), że ludzie lepiej zapamiętują pierwotną fałszywą informację (w tym wypadku błędny kontekst ze zdjęcia) niż późniejszą korektę.

Gdy zabrakło starych zdjęć, z pomocą przyszło AI

Powyżej opisywaliśmy powtarzający się schemat: na profilu News na dziś publikowano zdjęcia rozbitych radiowozów sprzed lat i łączono je z historiami o pijanych policjantach. To nie jedyna technika manipulacji.

Obraz przedstawia rozbity radiowóz. Został najprawdopodobniej wygenerowany przez sztuczną inteligencję.

Źródło: Facebook.com, 06.02.2026

Na początku lutego opublikowano historię o pijanym policjancie z Sosnowca tę samą, którą opisaliśmy na początku analizy. Również tym razem pominięto fakt, że policjant nie był wtedy na służbie. Do posta dołączono zdjęcie rozbitego radiowozu, co tworzy wrażenie, że do wypadku mogło dojść w trakcie pracy. Jednak grafika nie jest prawdziwa – wygenerowano ją za pomocą sztucznej inteligencji. Wskazuje na to analiza z wykorzystaniem narzędzia HiveAI.

Narzędzie do detekcji treści wygenerowanych przez sztuczną inteligencję wskazuje, że grafika nie jest prawdziwa.

Źródło: Hive.AI, 02.04.2026

Kontroluj polityków!

Patrz władzy na ręce i wspieraj niezależność.

*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Bądź na bieżąco z faktami!

Zapisz się na nasz newsletter i co tydzień otrzymuj sprawdzone informacje prosto do Twojej skrzynki.





    Patrzymy politykom na ręce

    Pomóż nam rozliczać ich ze słów i obietnic

    WESPRZYJ NAS!