Obalamy fałszywe informacje pojawiające się w mediach społecznościowych oraz na portalach internetowych. Odwołując się do wiarygodnych źródeł, weryfikujemy najbardziej szkodliwe przykłady dezinformacji.
„Polska nie potrzebuje od Francji lekcji historii”. To słowa Nawrockiego do Macrona?
Prezydent naszego kraju miał ostro zareagować na wypowiedź Emmanuela Macrona, a poruszające wystąpienie Karola Nawrockiego na temat polskiej historii rzekomo „stało się wiralem”. Jak się okazało, ta opowieść jest fikcją.
Fot. Pexels / Facebook / Modyfikacje: Demagog
„Polska nie potrzebuje od Francji lekcji historii”. To słowa Nawrockiego do Macrona?
Prezydent naszego kraju miał ostro zareagować na wypowiedź Emmanuela Macrona, a poruszające wystąpienie Karola Nawrockiego na temat polskiej historii rzekomo „stało się wiralem”. Jak się okazało, ta opowieść jest fikcją.
Analiza w pigułce
- W sieci opublikowano kilka filmów (1, 2, 3), w których zacytowano rzekome słowa Karola Nawrockiego. Powiedział on ponoć do prezydenta Francji, Emmanuela Macrona: „Polska nie potrzebuje od Francji lekcji historii”. Zdanie to miało „obiec później wszystkie media”, a nagranie – „stać się wiralem”.
- Nie ma żadnych relacji, które potwierdzałyby taką wymianę zdań pomiędzy prezydentami. Cytat pojawił się w filmie na YouTubie opatrzony następującą adnotacją: „Wszystkie historie przedstawione na tym kanale są całkowicie fikcyjne i stworzone wyłącznie w celach rozrywkowych”.
W Demagogu wielokrotnie omawialiśmy słowa, które fałszywie przypisywano osobom publicznym. W ostatnim czasie analizy tego rodzaju dotyczyły m.in. Donalda Tuska, Magdaleny Biejat czy Marka Jakubiaka.
Tym razem w sieci natknęliśmy się na film przywołujący słowa, które Karol Nawrocki rzekomo wypowiedział do Emmanuela Macrona (1, 2, 3): „Polska nie potrzebuje od Francji lekcji historii. My te historie napisaliśmy własną krwią”.
Następnie miał odnieść się do wydarzeń z czasów II wojny światowej: „Kiedy Paryż wznosił barykady, Warszawa już płonęła w powstaniach. Kiedy Francja podpisywała kapitulację, Polacy walczyli do końca […]. Polska nie potrzebuje nauczycieli. Polska sama jest lekcją”. Zdanie to miało „obiec później wszystkie media”, a nagranie – „stać się wiralem”.
Filmy (1, 2, 3) zyskały spore zasięgi. Jedną z rolek udostępniono ponad 3,2 tys. razy i zostawiono pod nią ponad 700 komentarzy. Treść komentarzy wzmacniała przekaz – wskazywały one na to, że niektórzy użytkownicy mogli uwierzyć w historię o wymianie zdań pomiędzy prezydentami [pisownia oryginalna]: „Bardzo dobrze mu powiedział”, „BRAWO PANIE PREZYDENCIE”.
Na tropie rzekomo „wiralowej” relacji ze starcia dwóch prezydentów
W kilku komentarzach zamieszczono prośbę o link do nagrania z tego wydarzenia. Nikt go nie udostępnił, mimo że pojawiły się głosy osób, które rzekomo go widziały. W jednym komentarzu możemy przeczytać, że [pisownia oryginalna] „to jest z pierwszej wizyty w Brukseli […] słowo ponieważ Prezydent nie mówi o Paryżu i Warszawie a o Francji i Polsce a reszta nie jest żadne facke”.
Mimo zapewnień o „wiralowości” zdarzenia w rzetelnych źródłach, takich jak agencje prasowe czy redakcje serwisów informacyjnych, nie znajdziemy informacji na ten temat.
Media informowały o wizycie Karola Nawrockiego w Brukseli, która odbyła się w na początku lipca 2025 roku, ale nie wspominały o podobnej dyskusji z prezydentem Macronem na forum publicznym (np. 1, 2, 3).
Prezydent Polski odwiedził także Francję w połowie września 2025 roku (1, 2, 3). Również w tamtym czasie nie pojawiły się relacje, w których padłyby słowa: „Polska nie potrzebuje od Francji lekcji historii”.
Źródłem filmu jest kanał na YouTubie z fikcyjnymi historiami o politykach
Najprostszym sposobem na sprawdzenie, czy cytat zaczerpnięto z wypowiedzi Karola Nawrockiego, jest wpisanie go do wyszukiwarki internetowej.
W ten sposób trafiliśmy na kilkunastominutowe nagranie na YouTubie, zamieszczone na kanale Historie Polityki. Znajdziemy na nim sporo filmów, w których opowiada się – w sensacyjnym tonie – o politykach, w tym o ich rzekomych ostrych wymianach zdań.
Konto jest prowadzone przez anonimowych twórców, a nie przez jakąkolwiek wiarygodną redakcję informacyjną. Warto również podkreślić, że kanał założono niedawno: 5 sierpnia 2025 roku.
W zakładce z informacjami o kanale czytamy, że jest on „poświęcony wciągającym historiom o polityce – jej tajemnicach, kulisach i wydarzeniach, które mogłyby zmienić losy świata […]” oraz że „to idealne miejsce dla osób, które kochają historię, politykę oraz analizy współczesnych zjawisk w nieco innym, fabularyzowanym ujęciu”.
Dopiero na końcu opisu stwierdzono: „Uwaga: Wszystkie przedstawione tu historie są całkowicie fikcyjne i powstały wyłącznie w celach rozrywkowych. Jakiekolwiek podobieństwa do prawdziwych osób, wydarzeń czy instytucji są zupełnie przypadkowe i niezamierzone”.
Podobny podpis znajduje się również w opisie samego nagrania. Adnotacja ta nie pojawiła się jednak w postach, które analizowaliśmy (1, 2, 3).
Kontroluj polityków!
Patrz władzy na ręce i wspieraj niezależność.
*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter




