Obalamy fałszywe informacje pojawiające się w mediach społecznościowych oraz na portalach internetowych. Odwołując się do wiarygodnych źródeł, weryfikujemy najbardziej szkodliwe przykłady dezinformacji.
Poseł KO nie potrącił dwóch pieszych. To stary żart podawany bez kontekstu
Poseł Koalicji Obywatelskiej podobno potrącił pieszych na pasach, po czym zadzwonił do znajomego prokuratora, by uniknąć odpowiedzialności. Dlaczego więc nie piszą o tym najważniejsze portale informacyjne? Bo to żart, który może wprowadzić odbiorców w błąd.
Fot. Pexels / Facebook / Modyfikacje: Demagog
Poseł KO nie potrącił dwóch pieszych. To stary żart podawany bez kontekstu
Poseł Koalicji Obywatelskiej podobno potrącił pieszych na pasach, po czym zadzwonił do znajomego prokuratora, by uniknąć odpowiedzialności. Dlaczego więc nie piszą o tym najważniejsze portale informacyjne? Bo to żart, który może wprowadzić odbiorców w błąd.
ANALIZA W PIGUŁCE
- W mediach społecznościowych udostępniono informację (1, 2, 3), według której polityk z Koalicji Obywatelskiej (KO) miał potrącić dwóch pieszych, a następnie skontaktować się ze znajomym prokuratorem, by uniknąć odpowiedzialności za popełniony czyn.
- W ostatnim czasie żadne wiarygodne źródło nie informowało o podobnej sprawie (1, 2, 3). Niemal identyczną historię udało nam się odnaleźć na satyrycznym profilu Suchar Codzienny – treść dodano tam 8 października 2014 roku.
Nie zawsze dezinformacja musi mieć negatywny wydźwięk – niekiedy powstaje dla żartu. Takie treści pojawiają się czasem w narracjach powstających na temat polityków, którzy bywają bohaterami satyrycznych treści. Nie tak dawno opisywaliśmy m.in. rolkę, w której wyrwano z kontekstu wypowiedź Donalda Tuska i przedstawiono ją w prześmiewczy sposób.
Tym razem na Facebooku (1, 2, 3) i portalu X pojawiły się niepokojące treści, według których rzekomo doszło do wypadku z udziałem polityka Koalicji Obywatelskiej (KO). Jeden z postów opatrzono podpisem [pisownia oryginalna]: „Dziś po południu posel KO jadąc samochodem potrącił dwóch pieszych na przejściu. Jak podają dziennikarze poseł szybko zadzwonił do znajomego prokuratora i zapytał co można zrobić żeby uniknąć odpowiedzialności. […] I mógł by to być żart ….Ale niestety tak to wygląda w rzeczywistości”.
Jeden z takich wpisów na Facebooku został dodany przez konto, które podaje treści satyryczne. Nie podpisano jednak, że jest to nieprawdziwa treść, a sam post uzyskał ponad 8,4 tys. reakcji. Pod wpisem znalazło się także kilka komentarzy, których treść wskazuje na to, że ich autorzy uwierzyli w autentyczność doniesień [pisownia oryginalna]: „To nie jest już śmieszne, wygląda na to że w Polsce jest bezprawie”, czy „Po ostatnich sytuacjach jakie się dzieją w sądach to wiem że tak może być przykre, ale prawdziwe”.
Czy w ostatnim czasie doszło do wypadku z udziałem posła KO? Nie ma takich informacji
Po wpisaniu w wyszukiwarkę Google hasła „wypadek poseł KO” nie znajdziemy żadnej informacji na temat takiego zdarzenia w ciągu ostatnich dwóch lat. Najświeższe doniesienia o takiej tematyce pochodzą z 2024 roku, kiedy doszło do kolizji z udziałem posła KO Piotra Kandyby. Informacja podana w postach (1, 2, 3) nie znajduje także potwierdzenia w żadnej rzetelnej publikacji prasowej (1, 2, 3).
Do sprawy odniosła się Karolina Gałecka, rzecznik prasowy i dyrektor Departamentu Komunikacji Społecznej MSWiA, która zdementowała doniesienia. Dodatkowo zwróciła uwagę na zdjęcie dołączone do wpisów, które pochodzi z artykułu Polskiego Radia PiK z lipca 2024 roku. W tekście nigdzie nie wspomniano, że sprawcą wypadku był polityk.
⚠️ Uwaga ‼️
Jak powstają fake newsy na X ?❗Krąży dziś tweet sugerujący udział posła KO w wypadku. Tymczasem zdjęcie pochodzi z lokalnego artykuł z lipca 2024 r. – bez żadnej informacji o jakimkolwiek pośle.
❗To typowy mechanizm manipulacji:
➡️ stare zdarzenie
➡️ nowa… pic.twitter.com/HIujzyMphP— Karolina Gałecka (@K_Galecka) March 15, 2026
Historia o pośle, dwóch potrąconych pieszych i telefonie do prokuratora to żart z 2014 roku
Dzięki funkcji wstecznego wyszukiwania udało nam się zweryfikować, że treść załączona w postach nie jest nowa i już od dawna można się z nią zapoznać w mediach społecznościowych.
Niemal identyczną historię udało nam się odnaleźć na satyrycznym profilu Suchar Codzienny, który ma na Facebooku ponad 690 tys. obserwujących. Treść dodano 8 października 2014 roku, czyli 12 lat temu.
Kontroluj polityków!
Patrz władzy na ręce i wspieraj niezależność.
*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter



