Obalamy fałszywe informacje pojawiające się w mediach społecznościowych oraz na portalach internetowych. Odwołując się do wiarygodnych źródeł, weryfikujemy najbardziej szkodliwe przykłady dezinformacji.
Szef PKW zostanie aresztowany za sfałszowanie wyborów? Sąd Najwyższy dementuje
„SN nakazał aresztowanie sędziego Marciniaka!” – taka informacja krąży w mediach społecznościowych. Czy rzeczywiście szefem PKW mają zająć się służby w związku z fałszerstwami wyborczymi?
Fot. Pexels / Facebook / Modyfikacje: Demagog
Szef PKW zostanie aresztowany za sfałszowanie wyborów? Sąd Najwyższy dementuje
„SN nakazał aresztowanie sędziego Marciniaka!” – taka informacja krąży w mediach społecznościowych. Czy rzeczywiście szefem PKW mają zająć się służby w związku z fałszerstwami wyborczymi?
ANALIZA W PIGUŁCE
- Na Facebooku opublikowano informacje dotyczące Sylwestra Marciniaka, przewodniczącego Państwowej Komisji Wyborczej (PKW). Według treści wpisów Sąd Najwyższy wydał nakaz aresztowania szefa PKW w związku z fałszowaniem wyborów prezydenckich (1, 2, 3).
- Doniesienia są nieprawdziwe. Wobec sędziego Marciniaka nie toczy się takie postępowanie. Centrum Informacyjne Sądu Najwyższego poinformowało nas, że do instytucji nie wpłynął wniosek o pociągnięcie szefa PKW do odpowiedzialności karnej.
Tydzień przed zaprzysiężeniem prezydenta elekta RP Karola Nawrockiego w sieci nasiliła się dezinformacja wyborcza. 29 lipca na Facebooku pojawiły się wpisy (1, 2, 3) informujące o rzekomym nakazie aresztowania Sylwestra Marciniaka, szefa Państwowej Komisji Wyborczej (PKW). Nakaz miał być wydany przez Sąd Najwyższy w związku z rzekomym sfałszowaniem wyborów prezydenckich.
Pojawiają się także domysły, że z fałszerstwami wyborczymi związany jest Ruch Obrony Wyborów 2025 oraz wybrany na prezydenta Karol Nawrocki. W postach (1, 2, 3) czytamy [pisownia oryginalna]: „Sąd Najwyższy nakazuje aresztowanie i zatrzymanie Marciniaka w związku ze skandalem fałszowania wyborów!”.
Jeden z wpisów uzyskał ponad 200 reakcji i został udostępniony niemal 900 razy. Część komentujących zwracało uwagę na to, że podane informacje są nieprawdziwe (1, 2, 3). Jednak pod innym postem wiele osób wyrażało swoją aprobatę wobec rzekomego aresztowania Sylwestra Marciniaka i nawoływało do ukarania szefa PKW (1, 2, 3). Jeden z komentarzy brzmiał [pisownia oryginalna]: „Bardzo dobrze. Oczywiście, że stał za fałszowaniem wyborów”.
Sąd Najwyższy i Krajowe Biuro Wyborcze odpowiadają: nie będzie aresztowania
Aby zweryfikować doniesienia (1, 2, 3) o rzekomym nakazie aresztowania Sylwestra Marciniaka, zwróciliśmy się do Sądu Najwyższego i Krajowego Biura Wyborczego. Obie instytucje zdementowały tę informację. Centrum Informacyjne Sądu Najwyższego odpowiedziało następująco:
„(…) do Sądu Najwyższego nie wpłynął wniosek o zgodę na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej Przewodniczącego Państwowej Komisji Wyborczej sędziego Sylwestra Marciniaka”.
Rzecznik prasowy Krajowego Biura Wyborczego również zaprzeczył medialnym doniesieniom i zwrócił uwagę na to, że narracja może być elementem szkodliwej strategii dezinformacyjnej:
„(…) do KBW nie dotarły informacje, które mogłyby to potwierdzać. Stąd należałoby traktować takie stwierdzenia jako celową dezinformację, obliczoną na obniżenie zaufania społecznego do organów wyborczych w Polsce”.
Incydenty podczas liczenia nie zmieniłyby ostatecznego wyniku
Po wyborach prezydenckich przeprowadzono wiele analiz i ekspertyz (1, 2, 3). W raporcie Instytutu Batorego „Fałszerstwa czy fałszywe alarmy?” czytamy, że anomalie wyborcze pojawiły się wobec obu kandydatów i nie mogły zmienić ostatecznego wyniku wyborów.
Wynik Rafała Trzaskowskiego był zawyżony w 89 komisjach, a wynik Karola Nawrockiego – w 49 komisjach (s. 7). Kandydat Koalicji Obywatelskiej otrzymał 7 727 głosów więcej, a kandydat popierany przez Prawo i Sprawiedliwość: 5 512 więcej (s. 7). Tymczasem różnica głosów między kandydatami wynosiła 369 591 głosów.
Do podobnych konkluzji prowadzi ekspertyza dr. hab. Jacka Hamana, który stwierdził anomalie na korzyść Karola Nawrockiego w 78 komisjach, a na korzyść Rafała Trzaskowskiego – w 67 komisjach. W pierwszym przypadku błędnie przypisano 4 319 głosów, a w drugim: 2 897 (s. 11). Kolejna ekspertyza, wykonana przez dr. hab. Andrzeja Torója, potwierdza, że wykryte anomalie „nie dają podstaw do stwierdzenia błędów lub nadużyć na dużą skalę” (s. 16).
Na łamach Demagoga również przeprowadzaliśmy obliczenia, z których wynika, że nawet w wariancie najkorzystniejszym dla Rafała Trzaskowskiego zwycięzcą wciąż okazałby się Karol Nawrocki. Wyniki analizy przedstawiliśmy na infografikach.
Uważaj na narrację o sfałszowanych wyborach
Temat dezinformacji wyborczej niejednokrotnie poruszaliśmy w naszych tekstach (1, 2). Jedną ze szkodliwych narracji jest podważanie wiarygodności wyborów. Zarzuty dotyczące rzekomych fałszerstw wyborczych pojawiały się w przestrzeni publicznej już wcześniej, m.in. przy okazji wyborów parlamentarnych w 2023 roku.
Socjolog dr hab. Jarosław Flis tłumaczył wtedy w komentarzu dla Demagoga, że takie niepotwierdzone oskarżenia mogą być szkodliwe dla demokracji:
„Im więcej osób opowiada o oszustwach wyborczych, tym większa szansa, że się one wydarzą. Ludzie bardzo często potrzebują usprawiedliwienia, by złamać prawo. Kiedy czytają, że wybory zostały sfałszowane, mogą próbować sfałszować je w przyszłości, by wyrównać szansę”.
Kontroluj polityków!
Patrz władzy na ręce i wspieraj niezależność.
*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter



