Czas czytania: około min.

Zbigniew Hałat o szczepionkach? Kolejny dezinformujący materiał!

11.01.2022 godz. 10:38

Film powiela nieprawdziwe informacje o szczepionkach przeciw COVID-19

FAKE NEWS W PIGUŁCE

  • Nagranie na Facebooku zawiera fake newsy dotyczące szczepionek przedstawianych jako eksperyment medyczny. W materiale Zbigniew Hałat przekonuje, że szczepionki przeciw COVID-19 nie są ani skuteczne, ani bezpieczne, a ich skład jest nieznany.
  • Wszystkie dopuszczone do obrotu szczepionki przeszły wymagane badania laboratoryjne i badania kliniczne, w tym badanie I, II i III fazy, na podstawie czego znana jest ich skuteczność oraz bezpieczeństwo. Składy wszystkich szczepionek przeciw COVID-19 są jawne.

Na Facebooku pojawiło się wideo, które wzywa do „przebudzenia”. Zawiera ono fragmenty wywiadu Edyty Paradowskiej ze Zbigniewem Hałatem z kwietnia 2021 roku. Wskazana postać to były wiceminister zdrowia, który w czasie pandemii COVID-19 zaczął rozpowszechniać nieprawdziwe informacje o szczepieniach i samej chorobie. 

W trakcie nagrania wypowiadane są tezy dotyczące szczepionek przeciw COVID-19, w tym m.in. fałszywa narracja o tym, że są one eksperymentem medycznym, mają nieznany skład i zwiększają liczbę chorych na COVID-19. Są to stale pojawiające się elementy fałszywych informacji rozpowszechnianych w sieci, które jednak wciąż zyskują popleczników.

Wpis na Facebooku zawierający wideo ze Zbigniewem Hałatem

Źródło: www.facebook.com

Nagranie zebrało w sumie 7,5 tys. reakcji i zostało udostępnione 8 tys. razy. Spośród 474 komentarzy część zgadza się z tezami stawianymi w filmiku. Jak pisali internauci: „Brawo Panie Doktorze wielki szacunek za prawdę niech się Naród obudzi z letargu bo są oklamywani przez media”; „Jak na razie, to wokół mnie chorują głównie zaszczepieni, a córka znajomych z Niemiec pomimo trzech dawek też właśnie jest chora..”; „Panie Doktorze może ludzie śię obudzą ,żeby nie było zapużno”.

Szczepionki przeciw COVID-19 są skuteczne. Dlaczego zakażenia i zgony po ich podaniu mogą się zdarzać?

Materiał rozpoczyna się od wypowiedzi redaktor Edyty Paradowskiej, przytaczającej rzekome statystyki podane przez Ministerstwo Zdrowia: „Po przyjęciu pierwszej dawki szczepionki umarło w Polsce 1 399 osób. Po drugiej dawce 271. Ministerstwo poinformowało, że u ponad 33 tys. osób, które się zaszczepiły, wyniki testów na obecność koronawirusa wyszły pozytywnie” – mówiła (czas nagrania 0:11). 

Źródłem tych danych jest artykuł na stronie stopnop.com.pl z 12 kwietnia 2021 roku. Jest to witryna prowadzona przez Ogólnopolskie Stowarzyszenie Wiedzy o Szczepieniach „STOP NOP”, którego najbardziej znaną działaczką jest Justyna Socha. 

Informacje z Ministerstwa Zdrowia podane bez kontekstu mogą wprowadzać w błąd

Departament Analiz i Strategii Ministerstwa Zdrowia odpowiedział na pytania dotyczące m.in. osób z pozytywnym testem na obecność COVID-19 po szczepieniu, zaszczepionych zmarłych z powodu choroby czy też zgonów po szczepieniu. 

wiadomości przesłanej Stop NOP ministerstwo poinformowało, że 1 399 osób zmarłych z powodu zakażenia wirusem SARS-CoV-2 było po pierwszej dawce szczepionki. Osób po dwóch dawkach, u których stwierdzono zgon z powodu COVID-19, było 271, natomiast 33 tys. osób z pozytywnym wynikiem testu na obecność SARS-CoV-2 było zaszczepionych pierwszą dawką szczepionki

Trzeba zaznaczyć, że żadna z wymienionych osób nie zmarła wskutek zaszczepienia. Szczepionki przeciw COVID-19 nie sprawią też, że osoba będzie miała pozytywny wynik testu na COVID-19. Większość osób z pozytywnym wynikiem testu na COVID-19 było zaszczepionych, ale tylko pierwszą dawką, dlatego ryzyko zachorowania w ich przypadku jest większe niż u osób w pełni zaszczepionych.

Najwyższy poziom odporności przeciw COVID-19 osiąga się dwa tygodnie po podaniu drugiej dawki szczepionki

Żadna szczepionka nie działa w 100 proc. Każda funkcjonująca w obiegu ogranicza ryzyko zachorowania i ciężkiego przebiegu choroby w różnym stopniu. Najwyższy poziom odporności po szczepieniu przeciw COVID-19 osiąga się w okresie od 7 do 14 dni od podania drugiej dawki.

Ze względu na ograniczoną skuteczność szczepionki pewna część osób wciąż może zachorować. Jednak ryzyko ciężkiego przebiegu choroby jest znacznie niższe niż u osób niezaszczepionych. 

Konieczność przyjęcia drugiej dawki szczepionki przeciw COVID-19, w celu rozwinięcia odpowiedniej odporności, potwierdził także w rozmowie z Serwisem Zdrowie prof. Andrzej M. Fal, kierownik Kliniki Alergologii, Chorób Płuc i Chorób Wewnętrznych w Szpitalu MSWiA w Warszawie:

„Jeśli chodzi o wiodącą, najczęściej stosowaną szczepionkę mRNA, jej dawki powinny być podawane w odstępie 21 dni, co wynika bezpośrednio z wyników badań eksperymentalnych i klinicznych, które pokazały, że po podaniu pierwszego szczepienia poziom przeciwciał wzrasta, lecz nie w sposób zadowalający. W praktyce, po pierwszym szczepieniu dochodzi głównie do wytworzenia komórek pamięci immunologicznej, zarówno B jak i T. I to jest główny efekt pierwszego szczepienia. Dopiero po podaniu drugiej dawki bardzo dynamicznie wzrasta poziom przeciwciał, który co do zasady, jest wtedy dużo wyższy niż w przypadku ozdrowieńców”.

Andrzej M. Fal, kierownik Kliniki Alergologii, Chorób Płuc i Chorób Wewnętrznych w Szpitalu MSWiA w Warszawie

Odporność po szczepieniu – podobnie, jak i po przechorowaniu – może się zmniejszać z upływem czasu. W związku z tym zaleca się przyjęcie dodatkowej dawki szczepionki przeciw COVID-19, która podnosi poziom ochrony przed zachorowaniem i ciężkim przebiegiem.

Szczepionki przeciw COVID-19 są bezpieczne. Nie stanowią eksperymentu medycznego

nagraniu możemy usłyszeć Zbigniewa Hałata tłumaczącego, że obecnie stosowane szczepionki przeciw COVID-19 znajdują się w fazie eksperymentalnej: „Na pewno należy się przyjrzeć skutkom wyszczepiania ogromnej części populacji. Ludzi, którzy są eksperymentalnie traktowani, już nie użyje tego porównania, jak zwierzęta laboratoryjne, bo przecież tak jest. Jeżeli nie zakończono badań populacyjnych przedrejestracyjnych, to właśnie te badania obecne są dalej eksperymentem” (czas nagrania 0:56).

Zbigniew Hałat nie pierwszy raz nazywa szczepionki przeciw COVID-19 eksperymentem medycznym. O tym, że jest to fake news, możesz przeczytać w naszej pogłębionej analizie. Zwracamy w niej uwagę, że szczepionki nie mieszczą się w definicji eksperymentu medycznego, ponieważ zostały odpowiednio przebadane.

W przypadku udziału w eksperymencie mówimy o stosunku pomiędzy ochotnikiem a badaniem klinicznym. Osoby szczepione w ramach szczepień populacyjnych nie biorą udziału w eksperymencie medycznym.

W przypadku szczepień populacyjnych nie możemy mówić o podawaniu eksperymentalnych preparatów, ponieważ szczepionki przeciw COVID-19 przeszły wymagane badania laboratoryjne i badania kliniczne, w tym badanie I, II i III fazy. To właśnie te określone przez Zbigniewa Hałata jako „przedrejestracyjne”.

Szczepionki przeciw COVID-19 dostępne w Unii Europejskiej przeszły wymagane badania kliniczne III fazy w zakresie ich skuteczności i bezpieczeństwa. Na mocy określonych procedur badania w tym zakresie zostały zakończone ze szczególną dbałością o wskazane aspekty.

Z tego powodu, że znany jest już ich poziom skuteczności oraz bezpieczeństwa, zaakceptowano ich stosowanie w ramach szczepień populacyjnych w określonych grupach, na których przeprowadzano badania, przez co podlegają monitoringowi w porejestracyjnej fazie badań (IV faza)

Czym są badania klinicznie IV fazy? To takie, które prowadzi się zawsze już po wprowadzeniu każdego leku czy też każdej szczepionki do powszechnego użytku, co ma na celu ciągłe monitorowanie bezpieczeństwa leków i szczepionek. 

Na całym świecie trwają obecnie badania nad nowymi szczepionkami przeciw COVID-19. Obecnie 170 preparatów nie wyszło poza etap badań klinicznych i pozostają eksperymentem medycznym. Podawanie szczepień przeciw COVID-19 dopuszczonych do użytku w ramach szczepień populacyjnych nie stanowi eksperymentu medycznego. Ten dotyczy tylko tych preparatów, które nie zostały jeszcze zarejestrowane w ramach zwykłej procedury rejestracyjnej lub warunkowego pozwolenia.

Zachorowania przez szczepienia? Szczepionki przeciw COVID-19 nie mogą powodować choroby – nie zawierają wirusa SARS-CoV-2

materiale pojawiają się twierdzenia, jakoby szczepionki odpowiadały za zachorowania na COVID-19: „Jeżeli chodzi o skutki zaszczepienia, to mamy dowody na to w licznych krajach, które pokazują fale zachorowań poszczepiennych. Powikłaniem zaszczepienia okazuje się zachorowanie na COVID” (czas nagrania 2:00); „Są dokładne zestawienia pokazujące, że fale zachorowań następują po fali wszczepień” (czas nagrania 2:30).

Teoria o szczepionkach powodujących zakażenie SARS-CoV-2 jest częstym fake newsem, o którym mogłeś przeczytać już na naszej stronie. To też nie jest pierwszy, raz kiedy Zbigniew Hałat powtarza tę tezę.

Przypomnijmy, że zarówno szczepionka Comirnaty, jak i szczepionka firmy Moderna są szczepionkami typu mRNA, co oznacza, że nie zawierają żywego wirusa SARS-CoV-2. Zarażenie się koronawirusem ze szczepionek firm Pfizer i Moderna jest niemożliwe, gdyż tego wirusa w tych szczepionkach po prostu nie ma.

W szczepionce mRNA dostarczany jest jedynie „przepis” na wyprodukowanie białka wirusa (spośród kilkudziesięciu białek wirusowych oraz materiału genetycznego wirusa niezbędnych dla jego istnienia), dzięki czemu nie ma możliwości pojawienia się infekcji.

Podobna sytuacja ma miejsce w przypadku szczepionki wektorowej Vaxzevria (AstraZeneca), która bazuje na zmodyfikowanym genetycznie zwierzęcym i niegroźnym dla człowieka adenowirusie. Podobnie jak szczepionki mRNA nie zawiera koronawirusa wywołującego COVID-19.

Skuteczność amantadyny, hydroksychlorochiny i iwermektyny w leczeniu COVID-19 nie została potwierdzona w badaniach naukowych

nagraniu Zbigniew Hałat przywołuje środki medyczne, które jego zdaniem są skutecznymi sposobami leczenia COVID-19: „Tylko dlatego są dopuszczone te preparaty do stosowania, bo twierdzi producent, że w tej sytuacji kiedy nie ma żadnego leczenia, to musi być jakiś środek wykorzystywany, tym środkiem są szczepionki.

Dlatego cała walka z amantadyną, hydroksychlorochiną od początku, iwermektyną obecnie na wielkim impecie się tutaj odbywa. Gdyby się okazało, że jest środek skuteczny, no to wówczas nie byłoby uzasadnienia dla sprzedawania produktów eksperymentalnych” (czas nagrania 1:21).

Szczepionki przeciw COVID-19 nie są preparatami alternatywami dla leków (i odwrotnie). Obecnie na terenie Unii Europejskiej dopuszczono kilka leków na COVID-19 (łącznie sześć), jednak nie zmienia to znaczenia szczepień, których celem jest ochrona przed zachorowaniem oraz ciężkim przebiegiem choroby. 

O skuteczności trzech wskazanych środków medycznych w walce z pandemią możesz przeczytać w jednej z naszych analiz. Obserwacje naukowe wskazują, że hydroksychlorochina czy iwermektyna nie mają wpływu lub jest on zbyt marginalny w leczeniu COVID-19.

Z kolei amantadyna wciąż jest testowana w trakcie prowadzonych badań klinicznych i nie wiadomo, czy w ogóle działa w przypadku COVID-19.

Skład szczepionek przeciw COVID-19 jest znany

Zbigniew Hałat w nagraniu stwierdza również, że skład szczepionek wykorzystywanych do walki z pandemią nie jest znany: „Jeszcze nie wiadomo, jaki jest faktyczny skład” (czas nagrania 3:28).

Po raz kolejny jest to informacja nieprawdziwa. Składy wszystkich szczepionek przeciw COVID-19 są jawne, do czego zobligowani są producenci. Można się z nimi zapoznać m.in. na stronie Europejskiej Agencji Leków (EMA) – na podstronach dla każdej ze szczepionek, w sekcji „Informacje o produkcie”:

Przypomnijmy, że skład preparatów dopuszczonych do użytku opisuje np. Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego PZH – Państwowy Instytut Badawczy.

Szczepionka mRNA zawiera cztery rodzaje substancji:

  • substancję czynną: mRNA kodujący białko S (kolca) wirusa SARS-CoV-2, pełniące funkcję antygenu,
  • tłuszcze w postaci nanocząsteczek lipidowych: 4 rodzaje tłuszczów (lipidów), które tworzą małe nierozpuszczalne w wodzie cząsteczki. Ich zadanie polega na stabilizacji mRNA i jego ochronie przed degradacją, ułatwieniu transportu mRNA do komórek docelowych oraz wzmocnieniu odpowiedzi odpornościowej (działają jak swego rodzaju adiuwant),
  • sole, które są dodawane, aby utrzymać odpowiednie pH szczepionki,
  • sacharozę, czyli cukier zapobiegający zlepianiu się i przywieraniu cząstek lipidów,
  • sodę.

Z kolei szczepionka wektorowa zawiera następujące rodzaje substancji:

  • substancję czynną: wektor wirusa z wbudowanym genem białka S wirusa SARS-CoV-2, pełniący funkcję antygenu,
  • sole dodawane, aby utrzymać odpowiednie pH szczepionki,
  • Polisorbat 80 pełniący funkcję stabilizującą,
  • wodę.

Testy PCR pozwalają skutecznie wykrywać COVID-19

nagraniu wideo możemy usłyszeć także zarzut, że testy PCR są „bezwartościowe” (czas nagrania 4:36). Podważanie skuteczności tej technologii używanej do wykrywania SARS-CoV-2 jest często powtarzającą się dezinformacją

Jak już mogłeś kilkukrotnie przeczytać na łamach Demagoga, w przypadku diagnostyki w kierunku koronawirusa SARS-CoV-2 testy te uznaje się za tzw. złoty standard. Jest to zatem jedna z najbardziej wiarygodnych form testowania, na której można oprzeć statystyki zakażeń wielu chorób. 

Od lat technologia PCR stosowana jest w diagnostyce także innych chorób wirusowych, bakteryjnych, jak i nowotworowych, a technika znajduje także zastosowanie w wielu innych dziedzinach badawczych.

Podsumowanie

Wypowiedzi Zbigniewa Hałata są analizowane przez nas od dłuższego czasu. W swoich wystąpieniach powiela on cały czas nieprawdziwe przekazy dotyczące pandemii i szczepień. Szczepionki nie są eksperymentem medycznym, nie przyczyniają się do wzrostu zakażeń. Ich skład jest jawny i może się z nim zapoznać każda zainteresowana osoba. 

Szczepionki przeciw COVID-19 są skuteczne i bezpieczne. Z wiarygodnymi informacjami na temat szczepionek przeciw COVID-19 można zapoznać się na stronach Światowej Organizacji Zdrowia, Amerykańskiego Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób, Europejskiej Agencji Leków, a także w białej księdze pt. „Szczepienia przeciw COVID-19. Innowacyjne technologie i efektywność”, opracowanej przez inicjatywę Nauka przeciw pandemii.

 

Nie musisz działać jak automat i udostępniać informacji bez sprawdzenia. Najwyższy czas wyłączyć automatyczny tryb i przełączyć się na myślenie.

Zobacz, co przygotowali dla Ciebie nasi ambasadorzy: Kasia Gandor, Martin Stankiewicz, Ola i Piotr Stanisławscy (Crazy Nauka), Marcin Napiórkowski oraz Joanna Gutral.

Nie bądź botem. Włacz myślenie!

*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Podobał Ci się artykuł? Pomóż nam dzielić się prawdą!

Możesz śmiało rozpowszechniać ten artykuł na swojej stronie internetowej. Pamiętaj o podaniu źródła. Sprawdź jak możesz udostępniać.

Wpłać darowiznę i działaj z nami!

lub