Czas czytania: około min.

Zdjęcia dowodem na istnienie chemtrails? Fałszywe informacje!

09.06.2022 godz. 11:55

Post na Facebooku powiela teorię spiskową na temat istnienia smug chemicznych.

Fake news w pigułce

  • Krótki pokaz fotografii zamieszczony na Facebooku ma dowodzić istnienia chemicznych śladów (chemtrails), które samoloty rozpylają nad naszymi głowami”, by – jak głoszą teorie spiskowe – zaszkodzić ludziom lub sprawować nad nimi większą kontrolę.
  • Fotografie nie mają związku z chemtrails. Na przedstawionych zdjęciach widzimy m.in. systemy do gaszenia pożarów z powietrza czy beczki służące jako balast do testowania w samolotach. Pewna część fotografii to żart pilotów, którzy wyśmiewają popularną teorię spiskową.

O teorii spiskowej na temat chemtrails pisaliśmy na łamach Demagoga już wielokrotnie. Fałszywa narracja nadal cieszy się jednak dużą popularnością w sieci. Niedawno na Facebooku został opublikowany film, na który składa się wiele fotografii, co ma dowodzić istnienia chemicznych śladów (chemtrails). Wbrew przekazom z sieci zdjęcia nie mają nic wspólnego ze smugami chemicznymi.

Zrzut ekranu wpisu na Facebooku, w którym przedstawiono zdjęcie samolotu z podpisem "CHEMTRAILS".

Źródło: www.facebook.com

Chemtrails – czyli popularna teoria spiskowa. Jakie są jej założenia?

Teoria spiskowa secret large-scale atmospheric program (SLAP), nazywana potocznie chemtrails, powstała pod koniec lat 90. XX wieku. Zakłada, że nad całym zachodnim światem, w tym i nad Polską, realizowany jest przez Amerykanów, tajny rząd światowy lub inną organizację potężny program geoinżynieryjny. Skutkiem prowadzonych działań mają być smugi chemiczne tworzone przez latające samoloty, które z czasem kondensują się w chmury. 

Zwolennicy owej teorii nie są zgodni co do powodów prowadzonych działań. Niektórzy z nich twierdzą, że powodem jest program modyfikacji pogody lub klimatu. Istnieje wśród nich rozłam na dwie grupy. Część uważa, że program ten jest jedną z przyczyn globalnego ocieplenia, a inni, że wręcz przeciwnie, ma on zapobiegać globalnemu ociepleniu. Pozostali zwolennicy owej teorii uważają, że celem tworzenia smug chemicznych jest trucie ludności, kontrola populacji oraz  kontrola umysłów.

Czym faktycznie są te smugi? Nie kryje się za nimi żaden niecny plan

Powstawanie białych smug na niebie po przelocie samolotu jest naturalnym zjawiskiem, które zachodzi w procesie kondensacji pary wodnej. Para osadza się najczęściej na cząstkach stałych przypadkowo obecnych w powietrzu lub cząstkach sadzy w strudze gazów spalinowych, wypływających z napędów lotniczych, które tworzą chmurę drobnych kropelek wody. 

Te po pewnym czasie zamarzają, stając się kryształkami lodu. Przebieg procesu powstawania tego typu chmur i ich wygląd zależy od temperatury i wilgotności. Czasami nie powstają wcale, bywa, że przekształcają się w chmury pierzaste. Tempo znikania smugi kondensacyjnej zależy od wilgotności powietrza. Jak możemy przeczytać  w opracowaniu przygotowanym przez Urząd Lotnictwa Cywilnego (ULC):

„W świetle obecnie prowadzonych badań naukowych, ochładzający wpływ smug kondensacyjnych jest najsilniejszy wczesnym rankiem i podczas późnych godzin popołudniowych, natomiast smugi kondensacyjne tworzące się przed zachodem słońca mogą dotrwać do pory nocnej i wtedy będą wykazywać efekt grzewczy. W dalszej kolejności smugi kondensacyjne utworzone przed wschodem słońca mogą wykazywać efekt ochładzający we wczesnych godzinach rannych”. 

Opracowanie: Smugi kondensacyjne (ang. contrails) pochodzące z cywilnych statków powietrznych o napędzie odrzutowym

Beczki z chemtrails ładowane do samolotu? Nie, to system przeciwpożarowy MAFFS 

Opublikowany film ma dowodzić istnienia chemicznych śladów (chemtrails). Jednak żadne z nich nie potwierdza ich istnienia, a zdjęcia pochodzą z sieci i przy wykorzystaniu Google Image można odnaleźć ich wcześniejsze użycie, które pozwoli odpowiedzieć na pytanie, co tak naprawdę przedstawiają.

I tak pierwsze zdjęcie pochodzi z 2008 roku (czas nagrania 00:00) i pokazuje system przeciwpożarowy MAFFS (ang. The Modular Airborne FireFighting System) ładowany do samolotu C-130 w Karolinie Północnej, a nie – jak to sądzono – pojemniki związane z tzw. chemtrails.

Zrzut ekranu wpisu na Facebooku. Na zaprezentowanej klatce nagrania widać samolot, do którego ładowane są białe zbiorniki.

Źródło: www.facebook.com

Inne tajemnicze beczki na pokładzie samolotów? To balast z wodą – nie ma związku z chemtrails

Kolejnym fotografiom (np. czas nagrania 00:0200:03), na których widzimy beczki stojące we wnętrzu samolotu, przyjrzał się już serwis fact-checkingowy Lead Stories. Beczki, które widzimy w samolocie, mają charakter balastu i stosowane są przed oddaniem maszyny do użytkowania. Wypełnione wodą beczki imitują ciężar pasażerów, wyposażenia maszyny lub ładunku.

Zrzut ekranu wpisu na Facebooku. Na klatce nagrania widać wnętrze samolotu z szarymi zbiornikami.

Źródło: www.facebook.com

Łatwo zauważyć, że są one ustawione w sposób odzwierciedlający ułożenie foteli dla pasażerów. W niektórych przypadkach beczki są połączone ze sobą specjalnymi rurami, które mogą przepompowywać wodę, by symulować różne scenariusze rozkładu ciężaru w samolocie.

Szczególną uwagę może zwracać fotografia (czas nagrania 00:05), na której widać wnętrze samolotu z czarnymi zbiornikami balastowymi oznaczonymi trójkątną żółtą naklejką przedstawiającą zagrożenie biologiczne. To zdjęcie jest słabej jakości, ale serwis fact-checkingowy Lead Stories w przypadku innego fake newsa zlokalizował, że to zdjęcie wnętrza kabiny samolotu Boeing 747-8JK. Wykonano je w 2011 roku podczas pokazu lotniczego w Paryżu. 

Zrzut ekranu wpisu na Facebooku. Na klatce nagrania widać wnętrze samolotu z czarnymi zbiornikami.

Źródło: www.facebook.com

opisu fotografii wynika, że pokazuje tylną część głównego pokładu samolotu, a zbiorniki służą do przechowywania wody w celu „wyważenia”. oryginale nie ma żadnego znaku ostrzegawczego, jak w przypadku zdjęcia na nagraniu (na pewnym etapie ktoś musiał dodać go do fotografii podczas obróbki graficznej).

Dowody międzynarodowego spisku pochodzą z oficjalnej strony niemieckiego rządu?

W dwóch przypadkach (czas nagrania 00:28 oraz 00:32) w nagraniu wykorzystano zdjęcia z 20 maja 2014 roku, które przedstawiają, jak była niemiecka kanclerz Angela Merkel zwiedza wnętrze samolot Airbus A350. Fotografie można znaleźć na stronie niemieckiego rządu. Jeżeli spisek miałby być czymś tajnym, to trudno zatem zakładać, że na oficjalnej stronie w jawny sposób upublicznionoby coś, co rzekomo ma dowodzić jego istnienia.

Zrzut ekranu wpisu na Facebooku. Na klatce nagrania widać zdjęcie z Angelą Merkel w towarzystwie innych osób we wnętrzu samolotu.

Źródło: www.facebook.com

Jak dodają austriaccy fact-checkerzy z serwisu Mimikama.at, była niemiecka kanclerz zwiedziła wnętrze Airbusa A350 podczas ILA Berlin Air Show 2014. Podczas zdarzenia testowano oprogramowanie samolotu, a samolot wypełniony był zbiornikami balastowymi.

Niektórzy piloci potwierdzili udział w spisku? Nie, zrobili sobie jawne żarty z teoretyków spiskowych

Osobną część stanowią zdjęcia (sekwencja zdjęć od 00:50), na których widzimy pilotów z emblematami #TeamChemtrail. Jak zauważają cytowani już fact-checkerzy serwisu Lead Stories, to żart grupy pilotów bazy lotniczej w Ramstein w Niemczech, czego dowodzi opisujące żart konto na Twitterzestrona internetowa

Zrzut ekranu wpisu na Facebooku. Na klatce nagrania widać odznakę z napisem "Team Chemtrail".

Źródło: www.facebook.com

Na zdjęciach nie widzimy pilotów na pokładzie samolotu rozpylającego smugi chemiczne – celem ich żartu było zwrócenie uwagi na popularną teorię spiskową. Dowodzi tego żartobliwy fragment, który znalazł się na stronie projektu:

Głęboko w Chemworks nieustannie ciężko pracujemy, aby zapewnić wam nowe i ulepszone sposoby oświecenia i przestraszenia wszystkich teoretyków spiskowych”.

Team Chemtrail

Tajemniczy schemat z chemtrails? Co naprawdę przedstawia – ponownie… nic nadzwyczajnego

W filmie widzimy też zdjęcia schematów (czas nagrania 00:34, 00:3600:38), które mają dowodzić istnienia smug chemicznych rozpylanych przez samoloty. Jak tłumaczy serwis Lead Stories, to fragmenty dokumentów pochodzące z trzech patentów (1, 2, 3), które pokazują schemat gaszenia pożarów z powietrza, a w żaden sposób nie potwierdzają istnienia smug chemicznych.

Zrzut ekranu wpisu na Facebooku. Na klatce z nagrania widać dokument z zapiskami na temat różnych związków chemicznych.

Źródło: www.facebook.com

Podsumowanie

Zdjęcia, które pojawiły się w zestawieniu na Facebooku, nie dowodzą istnienia chemtrails. Zostały pozbawione pierwotnego kontekstu i przedstawione w nowym, na potrzeby uargumentowania teorii spiskowej. Zanim uwierzymy w jakiekolwiek przekazy, które przy użyciu obrazów starają się przekonać odbiorcę o istnieniu tajemniczego sprzysiężenia pewnej grupy osób, warto dokładnie sprawdzić zarówno ich pierwotny kontekst, jak i użycie, wraz z dokładnym prześledzeniem przedmiotów, które przedstawiają.

*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Podobał Ci się artykuł? Pomóż nam dzielić się prawdą!

Możesz śmiało rozpowszechniać ten artykuł na swojej stronie internetowej. Pamiętaj o podaniu źródła. Sprawdź jak możesz udostępniać.

Wpłać darowiznę i działaj z nami!

lub