Obalamy fałszywe informacje pojawiające się w mediach społecznościowych oraz na portalach internetowych. Odwołując się do wiarygodnych źródeł, weryfikujemy najbardziej szkodliwe przykłady dezinformacji.
Żołnierz karmi więźnia obozu koncentracyjnego: to nie zdjęcie, to AI
Poruszające zdjęcie? Niekoniecznie. Okazuje się, że obraz żołnierza dzielącego się jedzeniem z wychudzonym człowiekiem w obozie został wygenerowany. Takich ilustracji znajdziemy w sieci więcej.
Fot. Pexels / Facebook / Modyfikacje: Demaqgog
Żołnierz karmi więźnia obozu koncentracyjnego: to nie zdjęcie, to AI
Poruszające zdjęcie? Niekoniecznie. Okazuje się, że obraz żołnierza dzielącego się jedzeniem z wychudzonym człowiekiem w obozie został wygenerowany. Takich ilustracji znajdziemy w sieci więcej.
Analiza w pigułce
- Na Facebooku opublikowano obraz (1, 2, 3) wychudzonego człowieka karmionego przez żołnierza. W opisie możemy przeczytać historię amerykańskiego szeregowego, Lee Davisa, który podzielił się swoją racją żywnościową z więźniem obozu koncentracyjnego Nordhausen.
- Obrazy wygenerowano przy pomocy AI. Na jednym z nich ręka żołnierza wygina się w nienaturalny sposób. W przypadku drugiego program firmy Hive oszacował, że obraz na 99,9 proc. stworzono za pomocą AI.
- Według ekspertów z Państwowego Muzeum Auschwitz-Birkenau takie obrazy mogą przyczynić się do zniekształcania prawdy historycznej.
W serwisach społecznościowych można natrafić na obrazy, które na pierwszy rzut oka wyglądają bardzo realistycznie, ale po uważniejszym przyjrzeniu się widać, że są wygenerowane przy pomocy AI. Opisywaliśmy przykład, w którym taki obraz miał być fotografią historyczną.
Na kilku kontach na Facebooku pojawiło się rzekome zdjęcie (1, 2, 3) pokazujące sytuację w „obozie koncentracyjnym w Nordhausen” pod koniec wojny. Według opisu, to tam amerykański żołnierz, szeregowy Lee Davis, miał podzielić się z wychudzonym więźniem kawałkiem czekolady.
Jeden z wpisów zdobył blisko 9 tys. reakcji. Część komentujących go osób wyrażała podejrzenie, że do stworzenia grafiki użyto sztucznej inteligencji. Jedna z nich napisała [pisownia oryginalna]: „Te EjAj narazie jeszcze szwankuje..dwie prawej ręcę…no i staruszek podrasowany….”. „Fotomontaż dwie prawe dłonie ?” – pytała inna.
Skąd wiemy, że to nie zdjęcie, tylko wygenerowany obraz?
Nordhausen to miasto w środkowych Niemczech. W czasach II wojny światowej niedaleko działał obóz koncentracyjny Dora-Mittelbau. Na początku był filią obozu Buchenwald, a od 1944 roku funkcjonował samodzielnie. Został wyzwolony przez wojska amerykańskie w kwietniu 1945 roku. Do tego momentu Niemcy przenieśli większość więźniów.
Zdjęcia z wyzwolenia można znaleźć na stronie upamiętniającej ten fakt. Nie znajdziemy tam obrazu ani wzmianki o szeregowym Lee Davisie. Dotarliśmy do informacji o żołnierzu o tym nazwisku, który walczył w II wojnie światowej, jednak poległ on w 1944 roku.
Obrazy udostępnione w postach (1, 2, 3) wyglądają podobnie, ale to nie to samo „zdjęcie”. W przypadku jednego z nich od razu rzuca się w oko dłoń żołnierza – przeczy ona prawom anatomii.
Drugi obraz pozbawiony jest już tego ewidentnego błędu, choć tutaj można zauważyć, że różni się ono od wiarygodnych zdjęć z obozu. Dlatego warto sprawdzić je przy pomocy narzędzia do wykrywania obrazów wygenerowanych przy pomocy sztucznej inteligencji, np. firmy Hive.
Program oszacował, że obraz na 99,9 proc. stworzono za pomocą AI.
Takie obrazy mogą przyczynić się do rozmywania faktów historycznych
To nie pierwszy raz, kiedy analizowaliśmy wygenerowany przy pomocy AI obraz, który ma imitować fotografię historyczną. Wcześniej pisaliśmy o grafice, która miała pochodzić z obozu koncentracyjnego Stutthof.
Pod postem Muzeum Stutthof w Sztutowie wyraziło swoje obawy w związku z falą pojawiających się fałszywych fotografii w serwisach społecznościowych:
„Rozumiemy, że sztuczna inteligencja i możliwości, jakie nam daje, to coś niezwykle kuszącego. Pozostaje jednak pytanie, czy aby na pewno jest to etycznie moralne, aby wykorzystywać jej w każdej sferze. Pamięć o więźniach, ofiarach obozu Stutthof i innych obozów koncentracyjnych oraz zagłady powinna być naszym celem nadrzędnym. Nie powinno być nim poszukiwanie clickbajtów bazujących na ludzkiej tragedii”.
To nie jedyny przykład materiałów udających źródła historyczne (1, 2, 3). Sprawę skomentowało też Państwowe Muzeum Auschwitz-Birkenau.
W jednym z komunikatów na portalu X przedstawiciele muzeum stwierdzili, że nieprawdziwe opowieści czy obrazy o wojnie są nie tylko wyrazem braku szacunku dla ofiar, lecz także niebezpiecznym zniekształcaniem faktów historycznych.
Publishing fake, AI-generated images of Auschwitz is not only a dangerous distortion. Such fabrication disrespects victims and harasses their memory.
If you see such posts, please don’t share them. Instead, follow the official Auschwitz Memorial account, @AuschwitzMuseum, where…
— Auschwitz Memorial (@AuschwitzMuseum) July 7, 2025
Kontroluj polityków!
Patrz władzy na ręce i wspieraj niezależność.
*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter





