Strona główna Alerty ABW potwierdza. Niektóre ukraińskie protesty w Polsce finansowała Rosja

ABW potwierdza. Niektóre ukraińskie protesty w Polsce finansowała Rosja

Fot. Pexels / Modyfikacje: Demagog

ABW potwierdza. Niektóre ukraińskie protesty w Polsce finansowała Rosja

29 czerwca Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego (ABW) poinformowała, że we współpracy ze Strażą Graniczną zatrzymała dziewięciu obywateli Ukrainy i dwóch Białorusi w celu wydalenia z Polski. „Od jesieni 2025 r. osoby te rekrutowały i opłacały uczestników demonstracji organizowanych wśród ukraińskich uchodźców przebywających w Polsce” – stwierdzono

Osoby te były powiązane z Rosją i Białorusią. To właśnie z pierwszego z tych państw pochodziły pieniądze, które przekazywano uczestnikom protestów w zamian za udział. Celem organizatorów demonstracji było wykorzystywanie ukraińskich uchodźców do promowania haseł politycznych. Dotyczyły one m.in. skandali korupcyjnych czy bieżących wydarzeń ukraińskiej polityki wewnętrznej.

Opisywaliśmy jedną z takich demonstracji

O jednym z podejrzanych ukraińskich protestów informowaliśmy na łamach Demagoga już dwa miesiące temu. Pod koniec kwietnia na wrocławskim placu Nowy Targ odbyła się demonstracja przeciwko korupcji w ich ojczyźnie.

Jeszcze przed protestem Konsulat Generalny Ukrainy we Wrocławiu przedstawiał wydarzenie jako możliwą akcję prowokacyjną. Organizacja przygotowująca demonstrację powstała dziewięć dni wcześniej, za udział w proteście oferowano wynagrodzenie, a jego potencjalni uczestnicy byli poszukiwani w różnych miastach w Polsce

Doniesienia te potwierdzili dziennikarze portalu inpoland.net.pl. Udowodnili, że uczestnikom demonstracji obiecano od 100 do 150 dolarów, a do Wrocławia przewieziono ich np. z Katowic, Bydgoszczy czy Krakowa. Na miejscu otrzymali ukraińskie, polskie i amerykańskie flagi, a także plakaty z identycznymi hasłami, skierowanymi przeciwko kijowskim władzom.  

Także wcześniej dochodziło do podobnych protestów

Jeszcze wcześniej dziennikarze ukraińskich redakcji Bihus.Info oraz Kyiv Post pisali o podobnych wydarzeniach, które miały miejsce w Warszawie i Wrocławiu. Uczestników protestów rekrutowano za pomocą komunikatora Telegram, oferując im pomiędzy 40 a 200 dolarów. 

Wznoszone w trakcie demonstracji hasła były skierowane przeciwko prezydentowi Ukrainy i władzom tego kraju. W tym celu odwoływano się m.in. do afery korupcyjnej w ukraińskim sektorze energetycznym. Z kolei w trakcie protestu przed ukraińską ambasadą przedstawiano antywojenne transparenty. 

Demonstracje z perspektywy rosyjskiej propagandy

Protesty wykorzystała w swoich przekazach kremlowska propaganda – zarówno w swoim kraju, jak i w Polsce. Protesty z Wrocławia relacjonowały rosyjskie media, twierdząc m.in., że „europejskie media odmówiły relacjonowania protestów przeciwko Zełenskiemu w Polsce” (np. 1, 2).

Wpisy na temat demonstracji z Wrocławia i Warszawy udostępniły także polskojęzyczne konta na Telegramie, znane z rozpowszechniana rosyjskiej propagandy – np. Ruski Statek czy Niezależny dziennik polityczny. Z kolei w serwisie X protesty komentowali także użytkownicy tacy jak CoolfonEkonomat.

„Setki Ukraińców zebrały się na proteście w Polsce, sprzeciwiając się korupcji i reżimowi Zełenskiego, który kradnie zachodnią pomoc, podczas gdy zwykli ludzie muszą przeżyć za grosze” – komentowano w jednym ze wpisów.

Kontroluj polityków!

Patrz władzy na ręce i wspieraj niezależność.

*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Bądź na bieżąco z faktami!

Zapisz się na nasz newsletter i co tydzień otrzymuj sprawdzone informacje prosto do Twojej skrzynki.





    Patrzymy politykom na ręce

    Pomóż nam rozliczać ich ze słów i obietnic

    WESPRZYJ NAS!

    Dowiedz się, jak radzić sobie z dezinformacją w sieci

    Poznaj przydatne narzędzia na naszej platformie edukacyjnej

    Sprawdź