Informujemy o ważnych wydarzeniach związanych z działalnością Stowarzyszenia Demagog.
Antyszczepionkowy bilbord w Warszawie. Czy miasto może coś z nim zrobić?
W Warszawie pojawił się baner reklamowy kwestionujący pożyteczność szczepień. Ta sprawa wzbudziła zaniepokojenie przedstawicieli środowiska medycznego i wywołała apele do miejskich włodarzy.
Fot. X/ Pixabay / Modyfikacje: Demagog
Antyszczepionkowy bilbord w Warszawie. Czy miasto może coś z nim zrobić?
W Warszawie pojawił się baner reklamowy kwestionujący pożyteczność szczepień. Ta sprawa wzbudziła zaniepokojenie przedstawicieli środowiska medycznego i wywołała apele do miejskich włodarzy.
Od paru dni na Alejach Jerozolimskich można trafić na duży bilbord z napisem [pisownia oryginalna]: „Czy warto szczepić dzieci? Przeczytaj zanim zaszczepisz”. Jako jedna z pierwszych w tej sprawie wypowiedziała się we wpisie na platformie X prof. dr hab. Agnieszka Szuster-Ciesielska:
Panie Prezydencie @trzaskowski_ czy w Warszawie naprawdę musiał stanąć billboard antyszczepionkowej organizacji OrdoMedicus? Czy nie ma nad tym kontroli, jakie treści są publicznie pokazywane? pic.twitter.com/0IXHDmOwVl
— Agnieszka Szuster-Ciesielska (@AgnieszkaSzust3) September 2, 2025
Kto postawił baner?
Za reklamę odpowiada Fundacja Ordo Medicus, znana z szerzenia dezinformacji medycznych (1, 2, 3). Jak można przeczytać we wpisie organizacji, bilbord jest elementem kampanii promującej książkę, która rzekomo przedstawia dowody na szkodliwość szczepienia dzieci.
Baner został sfinansowany poprzez kampanię na portalu crowdfundingowym zrzutka.pl, gdzie organizacja otrzymała ponad 500 wpłat – niektóre sięgały nawet 1000 zł.
Czy i w jaki sposób ratusz może ingerować w reklamy?
W swoim wpisie prof. dr hab. Szuster-Ciesielska zaapelowała do prezydenta Warszawy [pisownia oryginalna]: „Panie Prezydencie @trzaskowski_ czy w Warszawie naprawdę musiał stanąć billboard antyszczepionkowej organizacji Ordo Medicus? Czy nie ma nad tym kontroli, jakie treści są publicznie pokazywane?”.
Przyjrzeliśmy się temu bliżej – w większości sytuacji władze samorządowe nie mogą ingerować w reklamy w przestrzeni publicznej, o ile nie naruszają one prawa miejscowego (np. tzw. ustawy krajobrazowej). W przypadku rozpowszechniania fałszywych i szkodliwych informacji medycznych, stanowiących zagrożenie dla życia i zdrowia, miasto może jedynie zawiadomić organy mające kompetencje do interwencji, np. Główny Inspektorat Sanitarny (GIS) lub prokuraturę.
W 2021 roku na wniosek władz miejskich w Tarnowie zaklejono bilbord o podobnej treści – przekonujący, że osoby zaszczepione zaczną umierać kilka miesięcy po otrzymaniu preparatu. W tym przypadku jednak reklama znajdowała się na działce, której współwłaścicielem był urząd miasta, a treść baneru naruszała zapisy umowy z zarządcą terenu.
Zgodnie z naszymi ustaleniami przestrzeń reklamowa, na której znajduje się baner, należy do spółki Cityboard Media. Zwróciliśmy się do warszawskiego ratusza z pytaniem, czy miasto jest świadome problemu oraz czy zostaną podjęte w tej sprawie jakieś kroki. Do momentu publikacji nie otrzymaliśmy odpowiedzi (zaktualizujemy tekst, gdy poznamy szczegóły).
Podważanie znaczenia szczepionek – konsekwencje są poważne
Dezinformacja nie zna granic – może pojawiać się zarówno w przestrzeni online, jak i offline. Podkreślmy, że kwestionowanie zaufania do szczepień prowadzi do spadku wyszczepialności, a w efekcie – do powrotu chorób, które wcześniej zostały niemal całkowicie wyeliminowane. Dobrym przykładem są Stany Zjednoczone, gdzie w ostatnich latach odnotowano gwałtowny wzrost zachorowań na odrę. Ta choroba, uznawana jeszcze niedawno za opanowaną, zaczęła ponownie zbierać żniwo, zwłaszcza wśród dzieci.
W konfrontacji z dezinformującymi treściami warto pamiętać, że szczepienia są bezpieczne dla dzieci (1, 2, 3), a ich celem jest ochrona przed skutkami zachorowań. Zanim szczepionka trafi do obrotu, musi spełnić ścisłe wymogi bezpieczeństwa. Poddawana jest wieloetapowym badaniom – od preklinicznych testów w laboratorium po badania kliniczne faz 1–3. Po pozytywnej ocenie preparat może być dopuszczony do stosowania, a jego bezpieczeństwo i skuteczność są dalej monitorowane w ramach systemu nadzoru.
Kontroluj polityków!
Patrz władzy na ręce i wspieraj niezależność.
*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter



