Szybkie alerty Demagoga. Znajdziesz tu najważniejsze informacje o dezinformacji i manipulacjach, zwłaszcza w kontekście kampanii wyborczej.
„Citizen Vigilante”. Dlaczego zablokowano dystrybucję filmu w Niemczech?
Fot. Prime Video / Pexels / Modyfikacje: Demagog
„Citizen Vigilante”. Dlaczego zablokowano dystrybucję filmu w Niemczech?
Kontrowersyjny film akcji z Armiem Hammerem w roli głównej doczekał się premiery… na platformie X. Po tym, jak niemiecki regulator branży filmowej Freiwillige Selbstkontrolle der Filmwirtschaft (FSK) odmówił klasyfikacji filmu, Elon Musk udostępnił go na swojej stronie.
Główny bohater „Citizen Vigilante” w brutalny sposób rozprawia się z gangami migrantów i ze skorumpowanymi sędziami, którzy wydają im zbyt łagodne wyroki. Reżyser filmu Uwe Boll twierdzi, że film obrazuje „system, który nie radzi sobie z przestępczością migrantów”. Antyimigrancki przekaz filmu docenił m.in. twórca profilu Coolfon, a europoseł Dominik Tarczyński udostępnił przeróbkę plakatu, z sobą samym w roli głównego bohatera.
We are all „Citizen Vigilante” today! pic.twitter.com/q7m5qmwh8O
— Dominik Tarczyński MEP (@D_Tarczynski) June 26, 2026
Wpis Elona Muska, gdzie można było przez 48 godzin obejrzeć film, wyświetliło ponad 23 miliony użytkowników. Dotąd znajdziemy pod nim wielu komentujących, którzy nazywają działanie niemieckiego urzędu „cenzurą”.
Dlaczego film spotkał się z tak surową decyzją niemieckiego regulatora? Przyjrzeliśmy się dostępnym informacjom na temat oceny FSK.
Dlaczego odmówiono klasyfikacji?
„Citizen Vigilante” został dwukrotnie poddany ocenie FSK z takim samym skutkiem – odmową klasyfikacji (niem. „kein kennzeichen”). Uwe Boll opisał decyzję jako „politycznie motywowaną cenzurę”.
Niemiecka prasa podaje, że instytucja miała uzasadnić swoją ocenę stwierdzeniem, że „film propaguje samosądy i w związku z tym może mieć negatywny wpływ społeczny” (1, 2, 3).
FSK wydaje oceny na podstawie ustawy o ochronie młodzieży – filmy niezaklasyfikowane to takie, których treść jest uznana za „szkodliwą dla nieletnich”. Jak tłumaczy Wolgang Riegger, niemiecki prawnik specjalizujący się w prawie autorskim i medialnym, przedstawione w tym przypadku wyjaśnienie mieści się w interpretacji ustawy:
„Ta decyzja oznacza, że film nie jest klasyfikowany do systemu oznaczeń wiekowych. Może to być spowodowane np. problematycznym przedstawieniem przemocy, pokazywaniem wymierzania sprawiedliwości na własną rękę jako pozytywny wzorzec lub innymi istotnymi obawami związanymi z ochroną młodzieży”.
Warto podkreślić, że odmowa klasyfikacji przez regulatora nie oznacza całkowitego zakazu filmu w Niemczech. Decyzja ta utrudnia wyświetlanie filmu w kinach, na platformach streamingowych i w telewizji, lecz osoby dorosłe wciąż mogą legalnie obejrzeć go za pomocą innych kanałów dystrybucji.
Kontroluj polityków!
Patrz władzy na ręce i wspieraj niezależność.
*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter



