Szybkie alerty Demagoga. Znajdziesz tu najważniejsze informacje o dezinformacji i manipulacjach, zwłaszcza w kontekście kampanii wyborczej.
Edukacja zdrowotna obowiązkowa. Z jednym wyjątkiem
Fot. Wikimedia Commons / Kancelaria PRM / Pexels / Modyfikacje: Demagog
Edukacja zdrowotna obowiązkowa. Z jednym wyjątkiem
Barbara Nowacka powiedziała w programie TVN24 „Rozmowa Piaseckiego”, że od 1 września lekcje edukacji zdrowotnej będą obowiązkowe. Przedmiot związany z szeroko pojętym zdrowiem został wprowadzony już w roku szkolnym 2025/2026, ale udział w tych zajęciach był nieobowiązkowy. Z takiej możliwości skorzystało około 30 proc. uczniów.
Zdrowie seksualne to jeden z dziesięciu działów podstawy programowej tego przedmiotu. Kwestie związane z seksualnością znajdziemy także w dziale o dojrzewaniu. Udział w lekcjach dotyczących tych tematów pozostanie nieobowiązkowy. – O tym będą decydować rodzice lub w przypadku szkół ponadpodstawowych pełnoletni uczniowie – powiedziała ministra edukacji.
Ministra zachęcała, aby rodzice pozwolili uczniom uczęszczać także na zajęcia z edukacji seksualnej. Zaznaczyła jednak, że tę część wyłączono z obowiązkowych lekcji z uwagi na „pewne konstytucyjne uwarunkowania i presję części środowisk”. To prawda, że zagadnienia związane z seksualnością budziły kontrowersje. Jak jednak wyjaśnialiśmy w Demagogu, obawy często brały się z mitów i fałszywych informacji.
Reakcje na decyzję Nowackiej
Nie wszyscy są zadowoleni z kompromisu, który wybrała ministra edukacji. Pojawiają się krytyczne głosy, które wskazują, że edukacja seksualna jest niezbędna dla wszystkich uczniów. Fundacja Różowa Skrzyneczka napisała: „Seksualność jest integralną częścią zdrowia. Pomijanie jej w obowiązkowym programie nauczania jest dla nas niezrozumiałe i nieakceptowalne”.
Takich głosów jest więcej (np. 1, 2, 3). O konieczności edukacji seksualnej dla uczniów od dawna przekonują także eksperci (np. 1, 2, 3), m.in. dr hab. Wojciech Filipkowski z Uniwersytetu w Białymstoku, który w rozmowie z Rzeczpospolitą w 2021 roku podkreślał, że edukowanie w tym zakresie dzieci chroni je też przed wykorzystywaniem seksualnym. – Wielu Polaków nie rozmawia z dziećmi na te tematy. I albo zrobią to wykwalifikowani edukatorzy, albo koleżanki i koledzy lub pedofile – powiedział.
Innym z kolei nie podoba się fakt, że edukacja zdrowotna będzie w większości przedmiotem obowiązkowym. „Czyli Koalicja Obywatelska Tuska, ze swoimi skandalami z dolnośląskiego, ustami Nowackiej mówi Polakom: Idziemy po wasze dzieci” – napisał Przemysław Czarnek na portalu X. Nawiązał do skazania byłej działaczki KO, która nie udzieliła pomocy swojej córce wykorzystywanej seksualnie przez męża kobiety, ojczyma pokrzywdzonej.
Edukacja seksualna to nie nauka masturbacji
W Demagogu wyjaśnialiśmy już, że edukacja seksualna nie wiąże się z „seksualizacją dzieci” czy nauką masturbacji. Na czym konkretnie polega?
Dzieci z klas IV–VI w ramach obszaru „Zdrowie seksualne” uczą się m.in. budowy i podstawowych funkcji narządów płciowych, a także dowiadują, na czym polega proces zapłodnienia i czym charakteryzuje się ciąża (s. 9). Ponadto rozmawiają z nauczycielami o autonomii cielesnej, ucząc się, jak rozpoznać, że są przekraczane ich granice, i jak siebie przed tym chronić. Poznają także stereotypy płciowe (s. 9).
Z kolei starsze dzieci, uczniowie klas VII–VIII, poznają m.in. konsekwencje związane z podjęciem aktywności seksualnej (s. 15). Dowiadują się także, czym jest tożsamość płciowa, orientacja psychoseksualna i świadoma zgoda. Poznają metody antykoncepcji i uczą się rozróżniać formy przemocy seksualnej (s. 15).
W szkołach średnich zagadnień z edukacji seksualnej jest nieco więcej. Poza powtórką materiału z wcześniejszego etapu edukacji pojawią się takie tematy jak profilaktyka chorób przenoszonych drogą płciową, płodność człowieka (i co na nią wpływa), poronienie i aborcja, a także konsekwencje przerwania ciąży (s. 26).
Uczniowie poznają również formy przemocy seksualnej i zagrożenia związane z różnymi aspektami seksualności, jak np. grooming (s. 26). W zagadnieniach fakultatywnych, o których decyduje indywidualnie nauczyciel, pojawiają się tematy związane ze społecznościami LGBTQ+, z „odpowiedzialnym i satysfakcjonującym” życiem seksualnym, a także ze stereotypami płciowymi (s. 26).
Kontroluj polityków!
Patrz władzy na ręce i wspieraj niezależność.
*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter



