Strona główna Alerty ISW: Rosja weszła w etap „fazy zero”. Co to oznacza?

ISW: Rosja weszła w etap „fazy zero”. Co to oznacza?

rosyjska flaga w tle

Fot. Pexels / Modyfikacje: Demagog

ISW: Rosja weszła w etap „fazy zero”. Co to oznacza?

Analitycy z amerykańskiego Instytutu Badań nad Wojną (ISW) informują, że Rosja wkroczyła w tzw. fazę zero. Według wojskowych ekspertów oznacza to początek kampanii przygotowującej Kreml do potencjalnego długotrwałego konfliktu z państwami wchodzącymi w skład Sojuszu Północnoatlantyckiego (NATO).

ISW to amerykańska organizacja non profit zajmująca się badaniami na temat wojny. Instytut jest znany ze swojej bezstronności, dzięki czemu jego eksperckie analizy uważa się za wiarygodne źródło informacji. Do analiz ISW odwołują się m.in. Ośrodek Studiów Wschodnich (OSW) i Polski Instytut Spraw Międzynarodowych (PISM). 

Jakie są znaki wejścia w „fazę zero”? 

Eksperci z amerykańskiego instytutu zaobserwowali znaczny spadek wykorzystania przez Rosję czołgów na polu walki w porównaniu z ich użyciem pod koniec 2023 i 2024 roku. 

W jednej z najnowszych ekspertyz ISW pojawiają się dane pochodzące z dokumentacji rosyjskiej fabryki czołgów Uralwagonzawod (UVZ), upublicznione przez ukraińską organizację Frontelligence Insight. Czytamy w nich, że w 2027 roku zakład planuje zwiększyć produkcję maszyn. W 2028 roku ma zostać wyprodukowanych 428 czołgów T-90 i T-90M2. Dokumenty przewidują również produkcję 1118 nowych i zmodernizowanych maszyn.  

Kolejnymi znakami wejścia Rosji w „fazę zero” mają być ostatnie działania sabotażowe i incydenty z użyciem dronów w Europie (1, 2, 3). ISW zwraca uwagę, że dzięki temu Kreml pozyskuje dane zarówno informacyjne, jak i psychologiczne, które mogą pomóc w ewentualnej wojnie między NATO a Rosją.

Uwaga na emocjonalne reakcje

Wnioski z najnowszych analiz ISW (1, 2) szybko trafiły do polskich portali informacyjnych (1, 2, 3). Przywołują je również polskojęzyczne konta w mediach społecznościowych (1, 2, 3). Jeden z wpisów na portalu X uzyskał ponad 125 tys. wyświetleń i 720 reakcji. 

W komentarzach pod postem pojawiły się głosy wskazujące na to, że część użytkowników odebrała te doniesienia jako celowe wzbudzanie przez prozachodnich ekspertów strachu przed mającą nadejść wkrótce wojną [pisownia oryginalna]: „fajnie by było rozliczać takie rewelacje. A to straszą by straszyć i chcą się nazywać ekspertami” czy „Ciekawe…Piękne podsycanie! Hajs się musi zgadzać”. 

Wobec tego warto podkreślić – wspomniana w analizach ISW rosyjska „faza zero” nie jest etapem, który oznacza rychłe i pewne nadejście wojny. Autorzy raportów ISW piszą w tym kontekście o „możliwej wojnie Rosji z NATO” w bliżej nieokreślonej przyszłości.

Warto również pamiętać, że od początku pełnoskalowej wojny w Ukrainie mamy do czynienia z wojną informacyjną. Jedną ze znanych metod, które stosuje rosyjska propaganda, jest sianie strachu i tworzenie podziałów wśród decydentów i mieszkańców Zachodu, ponieważ może to ułatwić wywieranie na nich wpływu. Dlatego zachęcamy, by zachować szczególną ostrożność wobec sensacyjnych treści pojawiających się w sieci.

Kontroluj polityków!

Patrz władzy na ręce i wspieraj niezależność.

*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Bądź na bieżąco z faktami!

Zapisz się na nasz newsletter i co tydzień otrzymuj sprawdzone informacje prosto do Twojej skrzynki.





    Patrzymy politykom na ręce

    Pomóż nam rozliczać ich ze słów i obietnic

    WESPRZYJ NAS!

    Dowiedz się, jak radzić sobie z dezinformacją w sieci

    Poznaj przydatne narzędzia na naszej platformie edukacyjnej

    Sprawdź