Szybkie alerty Demagoga. Znajdziesz tu najważniejsze informacje o dezinformacji i manipulacjach, zwłaszcza w kontekście kampanii wyborczej.
Prawicowa międzynarodówka. Czy Rumuni pomogli Nawrockiemu?
Fot. Pexels / gov.pl / Modyfikacje: Demagog
Prawicowa międzynarodówka. Czy Rumuni pomogli Nawrockiemu?
Dziennikarze śledczy z Frontstory przekonują, że Rumuni pomogli Nawrockiemu wygrać wybory. Z ich ustaleń wynika, że swój udział w sukcesie polskiego kandydata mogli mieć prawicowi politycy zrzeszeni w ruchu Make Europe Great Again. To osoby zainspirowane prezydentem USA – Donaldem Trumpem.
18 maja tego roku do urn wyborczych poszli nie tylko Polacy, lecz także Rumuni. Ich prezydentem został Nicusor Dan, ale bliski zwycięstwa był George Simion – prawicowy polityk, który w maju podczas kampanijnej wizyty w Polsce nazywał Karola Nawrockiego „swoim przyjacielem”, a zwolenników kandydata obywatelskiego popieranego przez PiS – „braćmi”. Pojawił się też na jego zaprzysiężeniu.
Kolega z Bukaresztu
Okazuje się, że współpracownicy Simiona mogli po cichu wspierać kampanię prezydencką polskiego kandydata. „Simion dał Nawrockiemu ludzi od sociali. Tych samych, którzy robili media społecznościowe [Patrykowi – przyp. Demagog] Jakiemu. Niejaki Nicu, znał się bardzo dobrze na fejsbuku” – wskazuje anonimowy polityk PiS cytowany przez Frontstory [pisownia oryginalna].
A kim jest „Nicu”? Autorzy śledztwa wyjaśniają, że to Mołdawianin Nicolae Capcelea – współzałożyciel firmy Follow Digital Solutions. Od co najmniej kilku lat wspiera on kampanie wyborcze AUR (partii Simiona), ale nie tylko – świadczy również usługi dla Patryka Jakiego, polskiego europosła. Według informatora Frontstory to właśnie Nico stoi za sukcesem profili Jakiego w mediach społecznościowych.
Ingerencja z zewnątrz?
Follow Digital Solutions działa w branży marketingu politycznego. Świadczy usługi politykom w zakresie budowania grona potencjalnych wyborców i angażowania ich na gruncie „trwałych, opartych na emocjach osobistych relacji”. Na swojej stronie firma chwali się, że w ciągu ostatniego roku dotarła do 5 mln odbiorców i zapewniła klientom 1,5 mln nowych głosów w wyborach.
Z ustaleń Frontstory wynika, że Follow Digital Solutions wsparło sztab wyborczy Karola Nawrockiego. Co jednak istotne, w sprawozdaniu dla Państwowej Komisji Wyborczej nie znajdziemy wzmianki dotyczącej tej współpracy. Oznacza to, że jeśli do tej pomocy doszło, to była ona udzielona pro bono.
„Moja partia jest bardzo dobra w internecie. Wspieraliśmy Karola Nawrockiego instrumentami online, które mamy, żeby młodzi ludzie poszli głosować. I to oni przesądzili o zwycięstwie. Niczego nie oczekiwaliśmy w zamian, bo nie jesteśmy politycznymi konsultantami. Jesteśmy konserwatywnymi braćmi”.
Jeśli ludzie Simiona rzeczywiście wspierali polskiego kandydata, to zrobili to wbrew przepisom Kodeksu Wyborczego. Zabrania on sztabom wyborczym przyjmowania „korzyści majątkowych o charakterze niepieniężnym” (art. 132 par. 5), takich jak kampania w sieci.
Automatyczny responder. Aplikacja do botów?
Ale na czym dokładnie mogło polegać to wsparcie? Z informacji przedstawionych przez Frontstory wynika, że w trakcie kampanii sztab Karola Nawrockiego korzystał w mediach społecznościowych z Manychat. To aplikacja automatyzująca komunikację z internautami.
Jak to działa? Załóżmy, że prowadzimy konto w mediach społecznościowych i mamy wielu obserwujących. Trudno jest utrzymywać kontakt z każdym z nich, zwłaszcza gdy ciągle pojawiają się nowi. Manychat to wtyczka, która na podstawie przygotowanych komunikatów kontaktuje się z ludźmi i inicjuje rozmowy z nimi. Jest to sposób na podtrzymanie zaangażowania, zwłaszcza w tak gorącym okresie jak kampania wyborcza. Tej samej aplikacji używał niedawno Zohran Mamdani, amerykański polityk Demokratów.
Brzmi to jak opis zwykłego narzędzia marketingowego, więc gdzie leży problem? Śledczy z Frontstory podejrzewają, że za obsługą kampanii w mediach społecznościowych mogli stać nie Polacy, tylko ludzie związani z George’em Simionem. Dotarli tylko do kilku faktur za obsługę tej aplikacji, opiewających łącznie na kwotę 11 tys. zł. Wystawił je polityk PiS – Grzegorz Izbicki. Zaprzecza on, jakoby przy tym zadaniu wspierali go Rumuni.
Rumuńscy administratorzy. Nie tylko na profilach Nawrockiego
Manychat to nie jest jedyny trop, który łączy Rumunię z politykami polskiej prawicy. Frontstory wskazuje, że rumuńscy administratorzy (nie wiemy, czy związani ze wspomnianą przedtem firmą) zarządzają profilami w mediach społecznościowych (nieistniejącej już) partii Suwerenna Polska, Mateusza Morawieckiego i Karola Nawrockiego. Równocześnie Kancelaria Prezydenta zaprzecza, jakoby zewnętrzne podmioty obsługiwały jej konto.
Wiemy, że pracownicy Follow Digital Solutions są zatrudniani przez Patryka Jakiego, byli zaangażowani w kampanię George’a Simiona i mogli też nieformalnie pomóc sztabowcom Karola Nawrockiego. Krąg jest jednak szerszy, a wszystkich zaangażowanych łączy fascynacja Donaldem Trumpem.
Ruch MEGA. Kto przyjeżdża na konferencje prawicy?
Od co najmniej roku w europejskich miastach odbywają się konferencje skupiające proamerykańskich polityków europejskiej prawicy. Od stycznia br. w sieci działa strona mega2025.eu, której abonentem jest Follow Digital Solutions. Jednym z organizatorów brukselskiej edycji wydarzenia była Partia Europejskich Konserwatystów i Reformatorów (ECR), na której czele stoi Mateusz Morawiecki.
Dla działaczy MEGA główną inspiracją jest idea Make America Great Again, która przyniosła zwycięstwo Donaldowi Trumpowi. Obawy budzi to, że – zgodnie z doniesieniami śledczych Frontstory – na spotkaniach członków ruchu MEGA goszczą też prorosyjscy politycy. Na przykład Victoria Furtună, której partia została wykluczona z wyborów w Mołdawii z powodu nielegalnego finansowania i pośrednich powiązań z Rosją.
Na zlocie MEGA w Kiszyniowie pojawił się też Brian S. Brown – aktywista związany z ruchami silnie tradycjonalistycznymi oraz członek zarządu kontrowersyjnego ruchu CitizenGO. Przypomnijmy, że ta organizacja – wedle informacji przedstawionych przez polski NASK – mogła podjąć w maju tego roku próbę ingerencji w polski proces wyborczy za pomocą reklam politycznych. Dodajmy, że Brown przyleciał do Polski w dniu inauguracji Nawrockiego.
Kontroluj polityków!
Patrz władzy na ręce i wspieraj niezależność.
*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter



