Sprawdzamy wypowiedzi polityków i osób publicznych pojawiające się w przestrzeni medialnej i internetowej. Wybieramy wypowiedzi istotne dla debaty publicznej, weryfikujemy zawarte w nich informacje i przydzielamy jedną z pięciu kategorii ocen.
60 tys. zgonów w Niemczech przez szczepionki? Konfederacja powiela fake newsa
60 tys. zgonów w Niemczech przez szczepionki? Konfederacja powiela fake newsa
![]()
Były szef toksykologii w Pfizerze w Europie właśnie ujawnił coś, co wielu „teoretyków spiskowych” podejrzewało. Szacuje, że od 20 000 do 60 000 osób w Niemczech zmarło z powodu szczepionki na c*vid.
- Dr Helmut Sterz, który pojawia się na nagraniu udostępnionym przez Pawła Usiądka, przedstawia się jako toksykolog, który w Pfizerze zajmował się monitorowaniem badań na zwierzętach. Przedstawiciel firmy przekazał jednak informację, że dr Sterz nie pracował dla Pfizera w czasie pandemii ani nie był zaangażowany w pracę nad szczepionką przeciwko COVID-19 (1, 2).
- Podana przez Sterza liczba zgonów to jego własny szacunek. Opiera się na danych zgłoszonych do Instytutu Paula Ehrlicha, dotyczących przypadków zgonów po podaniu szczepionki Comirnaty w latach 2020–2024. W tym okresie odnotowano 2133 takie zgłoszenia, przy czym jedynie w 28 przypadkach uznano możliwy lub prawdopodobny związek ze szczepieniem (s. 24).
- Liczba 60 tys. zgonów to z kolei wynik pomnożenia wszystkich 2133 zgłoszonych zgonów przez 30, czyli „współczynnik zaniżania”, stosowany zdaniem Sterza w USA. Nie jest to jednak oficjalny ani powszechnie używany przelicznik. Promował go Peter McCullough, kardiolog znany z rozpowszechniania nieprawdziwych informacji o COVID-19, który stracił certyfikaty lekarskie.
- Paweł Usiądek przytoczył niewiarygodne i niezweryfikowane szacunki, które przeinaczają dane z raportu dotyczącego zgłoszeń niepożądanych zdarzeń po szczepieniu przeciwko COVID-19. Jego wypowiedź oceniamy jako manipulację.
Radio Maryja, Elon Musk i Konfederacja alarmują o zgonach spowodowanych przez szczepionkę przeciwko COVID-19
12 kwietnia Elon Musk udostępnił na platformie X wpis kontrowersyjnego influencera Petera Imanuelsena, działającego pod pseudonimem Peter Sweden. Post dotyczył rzekomego sygnalisty z firmy Pfizer.
„Były szef toksykologii w Europie, właśnie ujawnił coś, co podejrzewało wielu »teoretyków spiskowych«” – napisał Sweden i dodał, że według szacunków pracownika Pfizera z powodu szczepionki przeciwko COVID-19 w Niemczech miało umrzeć od 20 tys. do 60 tys. osób. Wpis Muska dotarł do ponad 60 mln użytkowników platformy X.
Informacja ta, rozpowszechniana przez przeciwników szczepień w wielu krajach, została w kolejnych dniach sprawdzona przez redakcje factcheckingowe z USA, Hiszpanii czy Francji.
W Polsce informacje o alarmujących doniesieniach zza Odry udostępnili m.in. „Nasz Dziennik”, Radio Maryja czy lokalny portal Gorlice i Okolice. Wpisy na ten temat były publikowane również na Facebooku, Instagramie i TikToku. Kolejny raz nieprawdziwą informację na temat szczepień postanowił rozpowszechnić także polityk Konfederacji – Paweł Usiądek. Fałszywy wpis opublikowano również na stronie jego partii.
Sygnalista z Pfizera. Kim jest Dr Helmut Sterz?
Nagranie udostępnione przez Pawła Usiądka pochodzi z posiedzenia komisji śledczej ds. koronawirusa w Bundestagu z 19 marca 2026 roku [czas nagrania: 46:28]. Wypowiada się na nim dr Helmut Sterz, zaproszony do zespołu przez partię Alternatywa dla Niemiec (AfD). To na jego ustalenia powoływali się Peter Sweden oraz Elon Musk.
Sterz przedstawił się jako główny toksykolog w firmie Pfizer, gdzie był odpowiedzialny za prowadzenie eksperymentów na zwierzętach, które służyły badaniu bezpieczeństwa leków. Profil mężczyzny o tym imieniu i nazwisku na portalu LinkedIn zawiera informację, że od 2011 roku jest on na emeryturze.
Przedstawiciel Pfizer Europe przekazał portalom factcheckingowym, że Sterz nie pracował dla firmy w czasie pandemii ani w poprzedzającej ją dekadzie, a tym bardziej nie był zaangażowany w pracę nad szczepionką przeciwko COVID-19 (1, 2).
To nie pierwszy raz, gdy Sterz występuje przeciwko szczepieniom. Pod koniec zeszłego roku ukazała się jego książka pt. „Mafia szczepionkowa” (niem. „Die Impf-Mafia”), reklamowana jako „akt oskarżenia” przeciwko firmom farmaceutycznym oraz dokumentująca ich rzekome oszustwa i manipulacje.
„Bezpieczeństwo szczepionki zostało dokładnie zbadane”
Jeszcze w trakcie posiedzenia komisji 19 marca do słów Helmuta Sterza odniósł się niemiecki minister zdrowia, prof. dr Karl Lauterbach. „To absolutnie nie miało miejsca” – podkreślił.
Lauterbach zapewniał, że w przypadku szczepionki przeciwko COVID-19 nie stwierdzono dowodów na zwiększone ryzyko zachorowań na raka, niepłodność ani stwardnienie rozsiane, o czym niekiedy mówią krytycy szczepień.
Jednocześnie wskazywał, że szczepienia wiązały się z pewnym ryzykiem działań niepożądanych, takich jak zapalenie mięśnia sercowego czy zakrzepica, jednak były to rzadkie przypadki. „Bezpieczeństwo szczepionki zostało dokładnie zbadane” – podkreślił Lauterbach.
Skąd pochodzi informacja o 60 tys. zgonach po szczepieniu w Niemczech?
Dr Helmut Sterz powołał się na dane Instytutu Paula Ehrlicha [czas nagrania: 48:55]. Zgodnie z nimi od 15 grudnia 2020 roku do 31 grudnia 2024 roku do placówki wpłynęły zgłoszenia o 2 133 zgonach po podaniu preparatu Comirnaty, szczepionki opracowanej przez firmę Pfizer (s. 24).
Raport Instytutu Paula Ehrlicha podkreśla jednak, że samo wystąpienie zgonu po szczepieniu nie oznacza związku przyczynowego ze szczepieniem. Innymi słowy – sam fakt, że dana osoba zmarła w krótkim czasie po szczepieniu nie oznacza, że przyczyną śmierci było działanie szczepionki. W raporcie, do którego odnosi się Sterz, stwierdzono, że jedynie w 28 przypadkach uznano możliwy lub prawdopodobny związek między szczepieniem a zgonem (s. 24).
Liczba 60 tys. zgonów, o której mówi Sterz, wynika natomiast z jego własnych obliczeń. Jak wyjaśnił [czas nagrania: 49:11], zastosował tzw. współczynnik niedoszacowania używany w USA, wynoszący 30. Jego zdaniem zgonów po przyjęciu szczepionki było więcej, niż zgłoszono – właśnie o liczbę wynikającą ze współczynnika.
Współczynnik zaniżania. Czym właściwie jest?
Jak wskazuje redakcja FactCheck.org, tego typu przeliczniki pojawiają się w dyskusjach na temat szczepionek w USA, jednak są promowane głównie przez środowiska antyszczepionkowe, a nie przez instytucje naukowe czy organy nadzoru.
Mnożenie zgłoszonych przypadków przez 30 promował m.in. Peter McCullough, kardiolog znany z rozpowszechniania fałszywych informacji na temat COVID-19, który stracił certyfikaty lekarskie.
Nie jest to jednak oficjalny ani powszechnie używany przelicznik. Instytut Paula Ehrlicha w komentarzu dla francuskiej redakcji TF1 INFO zaznacza, że stosowanie stałego „współczynnika niedoszacowania” dla udostępnionych danych jest niewłaściwe. Instytut tłumaczy, że brakuje danych, w których taki przelicznik znajdowałby uzasadnienie. A jak dodaje dr Mahmoud Zureik w komentarzu dla FactCheck.org, w pandemii mogło wystąpić wręcz odwrotne zjawisko – do instytucji wpływało wiele zgłoszeń, bo szczepionki były aktualnym tematem i ludzie łączyli z nimi przypadki, które niekoniecznie były powiązane z przyjęciem preparatu.
Analiza powstała w ramach projektu Central European Digital Media Observatory (CEDMO) – interdyscyplinarnej sieci ekspertów, naukowców oraz organizacji walczących z dezinformacją w regionie Europy Środkowej. Projekt CEDMO jest finansowany ze środków Unii Europejskiej.
Kontroluj polityków!
Patrz władzy na ręce i wspieraj niezależność.
*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter



