Czas czytania: około min.

Jakie stanowisko w sprawie systemu SWIFT reprezentował Olaf Scholz?

15.03.2022 godz. 10:31

Wypowiedź

Fałsz

Analiza w pigułce

  • SWIFT to system telekomunikacji międzybankowej, który pozwala na dokonywanie transakcji zagranicznych (obsługuje 11 tys. instytucji w 200 państwach i terytoriach).
  • W dniu inwazji Rosji na Ukrainę kanclerz Scholz mówił, że druga transza unijnych sankcji nie powinna objąć systemu SWIFT.
  • Trzy dni później podczas przemówienia w Bundestagu Olaf Scholz przedstawił odmienne stanowisko. Wówczas zapowiedział, że po uzgodnieniu z pozostałymi państwami UE sankcje obejmą ważne banki w Rosji.
  • W przemówieniu kanclerz nie wspomniał jednak o tym, że sankcje miałyby objąć wszystkie banki, jak sugerował Zbigniew Ziobro.
  • W związku z tym wypowiedź uznajemy za fałszywą.

Zachód nakłada sankcje na Rosję

Rosyjska inwazja na Ukrainę spotkała się ze skoordynowaną reakcją Zachodu. Sankcje indywidualne i gospodarcze zostały nałożone m.in. przez Unię Europejską, Stany Zjednoczone, Wielką Brytanię, Kanadę, Australię czy dotychczasowo neutralną Szwajcarię.

Jak szacuje portal castellum.ai obecnie Rosja jest objęta 6 366 sankcjami (stan na 12 marca). Oznacza to, że jest ona państwem numer 1 na świecie pod względem liczby nałożonych sankcji. Spośród przeszło 6 tys. sankcji, aż 3,6 tys. zostało implementowanych po 22 lutego.

Rosja częściowo odcięta od systemu SWIFT

Jednymi z najbardziej dotkliwych sankcji z punktu widzenia rosyjskiej gospodarki są te dotyczące sektora finansowego. Państwa UE porozumiały się, że od 12 marca od systemu SWIFT (pozwalającego na wykonywanie transferów zagranicznych do dowolnego banku i w dowolnej walucie) zostanie odciętych 7 rosyjskich banków.

Odcięcie od systemu SWIFT objęło m.in. VTB BANK – drugi pod względem wielkości bank w Rosji posiadający ⅕ wszystkich aktywów bankowych. Sankcje nie dotyczą jednak Sbierbanku (największy bank w Rosji kontrolujący ⅓ aktywów) oraz Gazprombanku, obsługującego transakcje w sektorze ropy i gazu.

Ziobro krytykuje Niemcy

Podczas sobotniej wizyty w radiu RMF FM Zbigniew Ziobro nie krył rozczarowania, że odcięcie od systemu SWIFT nie objęło wszystkich rosyjskich banków. Zdaniem polityka niedopuszczalna jest sytuacja, w której pieniądze płynące z UE do Rosji będą wykorzystywane na finansowanie jej armii. Szef resortu sprawiedliwości nie szczędził również cierpkich słów w kierunku naszego zachodniego sąsiada. Zbigniew Ziobro przytoczył rzekomą wypowiedź Olafa Scholza, chcąc wykazać hipokryzję Niemiec.

Kanclerz RFN miał zobowiązać się do odłączenia wszystkich rosyjskich banków od systemu SWIFT, podczas gdy finalnie sankcje objęły jedynie 7 podmiotów.

Podobną informację w ostatnich dniach podały również polskie portale informacyjne i branżowe m.in. PAP, Polsat, Onet, Forsal, WP, RMF 24, money.pl, Bankier czy Radio Maryja.

Zmienne stanowiska Scholza

„Odcięcie Rosji od globalnego systemu płatności międzybankowych SWIFT nie powinno być częścią drugiego pakietu unijnych sankcji wobec Rosji, o którym przywódcy UE zdecydują na spotkaniu w Brukseli” – stwierdził Olaf Scholz 24 lutego w rozmowie z agencją Reuters.

Niemcy znalazły się jednak pod silną presją polityczną w Unii Europejskiej. Za odłączeniem Rosji od systemu SWIFT opowiadały się kolejne państwa. Silną presję wywierała również Polska.

Wydaje się, że naciski przyniosły złagodzenie stanowiska Berlina. 27 lutego podczas przemówienia parlamentarnego kanclerz Niemiec poinformował, że:

„Wspólnie z szefami państw i rządów UE przyjęliśmy pakiet sankcji o nieznanej dotąd skali. Odcinamy rosyjskie banki i przedsiębiorstwa państwowe od finansowania. (…) I wykluczamy ważne rosyjskie banki z sieci komunikacji bankowej SWIFT. Wczoraj uzgodniliśmy to z szefami państw i rządów najsilniejszych gospodarczo demokracji oraz z UE” (czas przemówienia 7:15).

Dlaczego Niemcy nie popierały całkowitego odcięcia Rosji od systemu SWIFT

Niemiecki Business Insider wskazuje na dwie przyczyny, dla których Niemcy nie były przychylne całkowitemu wyłączeniu Rosji z systemu SWIFT.

Pierwszą z nich jest obawa przed odcięciem przez Rosję przesyłu gazu. W Niemczech prawie połowa gospodarstw domowych jest uzależniona od importu gazu z Rosji.

Drugim powodem mogą być negatywne konsekwencje dla niemieckich banków, które musiałyby liczyć się ze stratą pieniędzy pożyczonych rosyjskim bankom.

Sankcje nie są idealne, lecz dotkną rosyjską gospodarkę

Pomimo niespójności sankcji w sektorze bankowym, wpływ obostrzeń nałożonych na rosyjską gospodarkę powinien być znaczący. Ponadto efekt sankcji może być jeszcze bardziej druzgocący, niż się obecnie prognozuje. UE i państwa grupy G7 zamierzają pozbawić Rosję klauzuli największego uprzywilejowania.

Eksperci z Polskiego Instytutu Ekonomicznego (PIE) prognozują, że sankcje spowodują w 2022 roku spadek PKB Rosji o 15-20 proc. (analiza z 4 marca). Wówczas rosyjska gospodarka byłaby mniejszą od gospodarki Urugwaju.

Podobne wyliczenia przedstawili eksperci Institute of International Finance. Według ich wyliczeń rosyjski PKB skurczy się o 15 proc. Z kolei nieco bardziej „optymistyczna” jest prognoza banku centralnego Rosji, które przewiduje spadek PKB o 8 proc.

*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Podobał Ci się artykuł? Pomóż nam dzielić się prawdą!

Możesz śmiało rozpowszechniać ten artykuł na swojej stronie internetowej. Pamiętaj o podaniu źródła. Sprawdź jak możesz udostępniać.

Wpłać darowiznę i działaj z nami!

lub