Sprawdzamy wypowiedzi polityków i osób publicznych pojawiające się w przestrzeni medialnej i internetowej. Wybieramy wypowiedzi istotne dla debaty publicznej, weryfikujemy zawarte w nich informacje i przydzielamy jedną z pięciu kategorii ocen.
Kotły gazowe a dyrektywa UE. Manipulacja Pawła Usiądka
Kotły gazowe a dyrektywa UE. Manipulacja Pawła Usiądka
![]()
Unia Europejska przesądziła, że kotły gazowe mają zniknąć z budynków mieszkalnych, ponieważ emitują dwutlenek węgla i nie wpisują się w cel neutralności klimatycznej. Najpierw zakaz obejmie nowe domy od 2030 roku, a następnie wszystkie budynki mieszkalne do 2040 roku.
- Unijna dyrektywa budynkowa promuje cel, by do 2050 roku wszystkie budynki były bezemisyjne (art. 1 ust. 1). Budynek bezemisyjny to taki, który nie emituje na miejscu dwutlenku węgla z paliw kopalnych (art. 2 pkt 2).
- Państwa członkowskie mają zapewnić, by od 2030 roku wszystkie nowe budynki były bezemisyjne (art. 7 ust. 1). Do dyrektywy dołączono też wzór krajowego planu, w którym znajdziemy cel, by do 2040 roku nastąpiło całkowite wycofanie kotłów zasilanych paliwami kopalnymi (s. 55).
- Zgodnie z oficjalną wykładnią dyrektywy nie oznacza to, że kotły gazowe mają zniknąć. Wystarczy zmiana paliwa spalanego w kotłach, np. na biometan. Z kolei 2040 rok jest terminem orientacyjnym (s. 280). W Polsce dotąd nie wprowadzono zakazu używania kotłów gazowych od 2030 lub 2040 roku. Paweł Usiądek wyciągnął więc błędne wnioski z przepisów dyrektywy i dlatego jego wypowiedź to manipulacja.
Kotły gazowe znikną? Wraca stara narracja
Paweł Usiądek z Konfederacji ponownie odniósł się do tzw. dyrektywy budynkowej. We wpisie na Facebooku ze stycznia 2026 roku polityk przekonuje, że „Unia Europejska przesądziła”: zgodnie z przepisami do 2040 roku ze wszystkich budynków znikną kotły gazowe. „Rodziny ogrzewające domy gazem muszą liczyć się z obowiązkową wymianą pieców” – napisał.
Unijna dyrektywa budynkowa promuje cel, by do 2050 roku wszystkie budynki były bezemisyjne (art. 1 ust. 1). Budynek bezemisyjny to taki, który nie emituje na miejscu dwutlenku węgla z paliw kopalnych (art. 2 pkt 2).
Członek Rady Liderów Konfederacji przytoczył dwie daty, które rzeczywiście można znaleźć w tej dyrektywie. Państwa członkowskie mają zapewnić, by od 2030 roku wszystkie nowe budynki były bezemisyjne (art. 7 ust. 1). Do dyrektywy dołączono też wzór krajowego planu renowacji budynków, w którym przyjęto cel, że do 2040 roku nastąpi całkowite wycofanie kotłów zasilanych paliwami kopalnymi (s. 55).
Nie trzeba demontować kotłów gazowych
Nie oznacza to jednak, że od 2040 roku będzie można korzystać jedynie z pomp ciepła, fotowoltaiki i energii wiatrowej. Budynki bezemisyjne mogą korzystać z różnego rodzaju źródeł odnawialnych (art. 11 ust. 7). Zalicza się do nich także biomasę i biogaz (art. 2 ust. 14).
Dlatego zgodnie z oficjalną wykładnią dyrektywy kotły gazowe wcale nie muszą znikać. Wystarczy zmiana paliwa spalanego w kotłach. „W szczególności biometan może być stosowany bez konieczności wprowadzania jakichkolwiek zmian w urządzeniach użytkowników końcowych wykorzystujących tę samą infrastrukturę rurociągową i magazynową” – przekonują autorzy wykładni (s. 280).
Z kolei 2040 rok, wskazany we wzorze krajowego planu renowacji, jest terminem orientacyjnym. Obowiązkiem państwa jest jedynie przygotowanie wiarygodnej polityki, w której przyjmie się jako cel wycofanie kotłów zasilanych paliwami kopalnymi do 2040 roku, a nie wprowadzenie zakazu używania określonego rodzaju paliwa (s. 280).
Zamiast kar – zachęty
Owszem, dyrektywa wymaga od państw członkowskich wprowadzenia kar (art. 9 ust. 7 i art. 34). Również w przeszłości ten wymóg budził kontrowersje. Warto jednak podkreślić – przepisy o karach mają związek z wprowadzeniem obowiązkowych minimalnych norm charakterystyki energetycznej dla budynków niemieszkalnych (art. 9 ust. 1). Chodzi o maksymalną ilość energii potrzebną np. do ogrzania budynku (art. 2 pkt 4 i 8). Budynek dobrze ocieplony i szczelny potrzebuje jej mniej.
Zgodnie z oficjalną wykładnią, kara za niespełnienie przyjętych wymogów w określonym czasie może polegać na wpisaniu takiego budynku do publicznego rejestru (s. 34). Kary mogą też dotykać ekspertów, którzy nie wystawiają świadectw charakterystyki energetycznej odpowiedniej jakości (s. 134).
W odniesieniu do budynków mieszkalnych, jak czytamy w dyrektywie, państwa członkowskie powinny mieć „swobodę wyboru narzędzi, za pomocą których osiągają wymaganą poprawę zasobów budynków mieszkalnych” (s. 5). Mogą to być nowe rodzaje zachęt i finansowania (art. 13 ust. 6). Taką formą jest np. program Czyste Powietrze.
Tomasz Lewandowski, podsekretarz stanu w Ministerstwie Finansów i Gospodarki zadeklarował w sierpniu 2025 roku, że państwo „nie zamierza wprowadzać kar za to, że właściciele nie będą poprawiać efektywności energetycznej swoich budynków”.
Analiza powstała w ramach projektu Central European Digital Media Observatory (CEDMO) – interdyscyplinarnej sieci ekspertów, naukowców oraz organizacji walczących z dezinformacją w regionie Europy Środkowej. Projekt CEDMO jest finansowany ze środków Unii Europejskiej.
Kontroluj polityków!
Patrz władzy na ręce i wspieraj niezależność.
*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter



