Strona główna Wypowiedzi Kryzys urodzeń w Polsce. Czy co roku rodzi się o 10 proc. mniej dzieci?

Kryzys urodzeń w Polsce. Czy co roku rodzi się o 10 proc. mniej dzieci?

Kryzys urodzeń w Polsce. Czy co roku rodzi się o 10 proc. mniej dzieci?

Bartosz Bocheńczak

Nowa Nadzieja

Jest kryzys urodzeń, nie ma w tym momencie urodzeń. Spada nam o 10 proc. liczba urodzeń każdego roku.

Gość Dzisiaj, 23.06.2025

Częściowa prawda

Wypowiedź uznajemy za częściową prawdę, gdy: 

  • zawiera połączenie informacji prawdziwych z fałszywymi. Obecność nieprawdziwej informacji nie powoduje jednak, że teza zawarta w weryfikowanym stwierdzeniu zostaje wypaczona bądź przeinaczona,
  • rzeczywiste dane w jeszcze większym stopniu przemawiają na korzyść tezy autora.

Sprawdź metodologię

Gość Dzisiaj, 23.06.2025

Częściowa prawda

Wypowiedź uznajemy za częściową prawdę, gdy: 

  • zawiera połączenie informacji prawdziwych z fałszywymi. Obecność nieprawdziwej informacji nie powoduje jednak, że teza zawarta w weryfikowanym stwierdzeniu zostaje wypaczona bądź przeinaczona,
  • rzeczywiste dane w jeszcze większym stopniu przemawiają na korzyść tezy autora.

Sprawdź metodologię

  • Według danych Głównego Urzędy Statystycznego, od 2018 roku liczba urodzeń spada z roku na rok. Jednak spadek na poziomie ok. 10 proc. w latach 2014–2024 wystąpił tylko raz – w 2023 roku i wyniósł 10,7 proc. (s. 250). 
  • Duże spadki odnotowano także w latach 2022 i 2024. W obu przypadkach liczba urodzeń żywych zmniejszyła się o 8 proc. (1, 2). 
  • Rzeczywiście obecnie utrzymuje się trend spadkowy liczby urodzeń, jednak spadek na poziomie ok. 10 proc. wystąpił w ostatnich latach jedynie raz. Dlatego wypowiedź Bartosza Bocheńczaka oceniamy jako częściową prawdę.  

Bocheńczak o kryzysie urodzeń

W ostatnich latach coraz więcej mówi się o problemie niskiej dzietności w Polsce. W programie „Gość Dzisiaj” w TV Republika wystąpił polityk Konfederacji Bartosz Bocheńczak. Podczas dyskusji na temat działań rządu Donalda Tuska ocenił on, że w Polsce występuje kryzys urodzeń. 

Stwierdził, że liczba urodzeń spada o 10 proc. każdego roku. – Natomiast nie ma żadnego w tym momencie planu, co z tym robić – podsumował. Postanowiliśmy więc sprawdzić, jak w ostatnich latach wyglądały statystyki urodzeń dzieci w Polsce.

Dzietność w 2024 roku – tak źle dawno nie było

Rzeczywiście, w ostatnich latach w Polsce z roku na rok rodzi się coraz mniej dzieci. Główny Urząd Statystyczny poinformował, że według wstępnych danych liczba żywych urodzeń w 2024 roku była najniższa w całym okresie powojennym i wyniosła 252 tys.

Była więc o ponad 20 tys. mniejsza niż rok wcześniej, gdy urodziło się 272,5 tys. dzieci (s. 250). Oznacza to spadek liczby urodzeń w 2024 roku o 8 proc.

W 2023 roku urodziło się natomiast o 32,6 tys. dzieci mniej w porównaniu z rokiem 2022 (s. 250). Spadek urodzeń wyniósł więc 10,7 proc. Jak się okazuje, jest to największy spadek w ostatnich latach.

Jak wyglądała sytuacja we wcześniejszych latach?

Spadki w liczbie urodzeń powyżej 5 proc. odnotowano także w latach 2022, 2021 oraz 2020. Wyniosły one odpowiednio 8 proc. (s. 250), 6,7 proc. (s. 250) oraz 5,3 proc. Natomiast w latach 2018–2019 osiągnęły one poziom 3,4 proc. (1, 2).

Z kolei wzrost w liczbie urodzeń odnotowano w 2016 roku, gdy narodziło się 3,5 proc. więcej dziecin niż w roku poprzednim (s. 258), oraz w 2017 roku, gdy przyszło ich na świat 5,1 proc. więcej niż rok wcześniej (s. 250).

Jeśli więc porównamy rok 2024 (najgorszy pod względem liczby urodzeń w ciągu ostatnich 10 lat) z rokiem 2017 (cechującym się największą dzietnością w tym okresie), to spadek liczby urodzeń w tym czasie wynosi 150 tys., co jest równe 37 proc.

Spadek liczby urodzeń. Co na ten temat mówią eksperci? 

Sprawdziliśmy także, co na temat przyczyn spadku liczby urodzeń sądzą eksperci. Dominik Owczarek z Instytutu Spraw Publicznych wskazuje, że mimo podjętych w ostatnich latach działań mających na celu poprawę sytuacji demograficznej nie osiągnięto zamierzonych rezultatów. „Niestety, świadczenie 800 plus, budowa kolejnych żłobków czy inne instrumenty wsparcia dla rodziców nie przełożyły się dotąd na wzrost dzietności” stwierdza. Jego zdaniem wpływ na niską dzietnością ma zmieniający się styl życia młodych dorosłych.

„To kwestia decyzji podejmowanych przez młodych. Częściej wybierają oni karierę zawodową albo inny styl życia, który nie wiąże się z opieką nad dziećmi”.

Z kolei Mateusz Łakomy, autor książki „Demografia jest przyszłością”, stwierdza, że wpływ na niską dzietność mają dwie kategorie: czynniki związane z wydarzeniami ostatnich lat oraz czynniki strukturalne. Do tych pierwszych ekspert zalicza pandemię COVID-19, a w zasadzie jej następstwa. „[…] Przez zamknięcie ludzi przez kilka miesięcy w domach w Polsce nie powstał szereg związków, które przekształciłyby się z czasem w zaangażowane związki i małżeństwa, które miałyby dzieci” – dodaje

Natomiast wśród przyczyn strukturalnych Mateusz Łakomy wymienia wysoką różnicę w wykształceniu między kobietami a mężczyznami (na korzyść kobiet), powszechność umów na czas określony, trudności w dostępie do mieszkań i małą ich powierzchnię. Ekspert uznaje, że te czynniki wpływają na trudności w formowaniu się związków i na brak poczucia stabilności życiowej, co przekłada się na decyzje o posiadaniu dzieci.

Kontroluj polityków!

Patrz władzy na ręce i wspieraj niezależność.

*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Bądź na bieżąco z faktami!

Zapisz się na nasz newsletter i co tydzień otrzymuj sprawdzone informacje prosto do Twojej skrzynki.





    Patrzymy politykom na ręce

    Pomóż nam rozliczać ich ze słów i obietnic

    WESPRZYJ NAS!

    Dowiedz się, jak radzić sobie z dezinformacją w sieci

    Poznaj przydatne narzędzia na naszej platformie edukacyjnej

    Sprawdź