Sprawdzamy wypowiedzi polityków i osób publicznych pojawiające się w przestrzeni medialnej i internetowej. Wybieramy wypowiedzi istotne dla debaty publicznej, weryfikujemy zawarte w nich informacje i przydzielamy jedną z pięciu kategorii ocen.
Migranci z Ukrainy obciążeniem dla budżetu? Biejat odpowiada Nawrockiemu
Migranci z Ukrainy obciążeniem dla budżetu? Biejat odpowiada Nawrockiemu
![]()
15 mld zł i 2,7 proc. wzrostu PKB w 2024 – mówi to panu coś, panie Nawrocki? Tyle wniosły do naszej gospodarki ciężko pracujące Ukrainki i Ukraińcy. 2,8 mld daliśmy im w postaci 800+.
- Eksperci BGK oszacowali wpływy do polskiego budżetu, do których przyczynili się migranci z Ukrainy w 2024 roku, na 15,1 mld zł (s. 19).
- Wyliczono je z uwzględnieniem wpływów z podatków od osób fizycznych, ze składek na ubezpieczenia społeczne oraz z podatku VAT.
- Według raportu Deloitte przygotowanego we współpracy z UNHCR Polska uchodźcy z Ukrainy wygenerowali 2,7 proc. polskiego PKB w 2024 roku (s. 12).
- Z raportu BGK wynika, że w 2024 roku państwo wypłaciło Ukraińcom 2,8 mld zł w ramach programu 800+ (s. 19). Ta liczba pokrywa się z odpowiedzią, jaką otrzymaliśmy od ZUS.
- Świadczenie 800+ było w większości przypadków jedynym pobieranym przez osoby z Ukrainy.
Biejat krytykuje Nawrockiego. „Matematykę pozostawiam Panu”
Dyskusja na temat wpływu Ukraińców na polską gospodarkę, zarówno w kontekście ponoszonych kosztów, jak i osiąganych zysków, regularnie pojawia się w przestrzeni publicznej. W Demagogu już kilka razy analizowaliśmy rolę, jaką w gospodarce odgrywają obywatele Ukrainy (1, 2).
Obecnie politycy powracają do tego tematu (1, 2) w związku z zawetowaniem przez prezydenta Karola Nawrockiego ustawy o pomocy obywatelom Ukrainy (o czym więcej piszemy w innym tekście).
Decyzję prezydenta skrytykowała wicemarszałkini Senatu. Magdalena Biejat we wpisie na portalu X pokazała dane statystyczne, z których wynika, że wpływy do budżetu państwa wynikające z obecności osób z Ukrainy w Polsce są większe niż wydatki na ukraińskie dzieci w ramach programu 800+. Biejat odniosła się do weta prezydenta i skwitowała je słowami: „Matematykę pozostawiam Panu”.
Wpływy do budżetu większe niż wysokość świadczeń społecznych
W marcu br. Bank Gospodarstwa Krajowego (BGK) przygotował raport „Wpływ napływu migrantów z Ukrainy na polską gospodarkę”. W części poświęconej pomocy socjalnej, czyli przede wszystkim programowi 800+, analitycy banku podkreślili, że „świadczenia otrzymywane przez migrantów najprawdopodobniej nie przewyższają ich wkładu do budżetu państwa w postaci podatków i opłat” (s. 19).
W sumie kwota wypłacona z tytułu świadczenia 800+ dla Ukraińców w 2024 roku wyniosła 2,8 mld zł i przypadła na 292 tys. dzieci, co stanowi 4 proc. wydatków poniesionych w ramach tego programu (s. 19). Ta liczba pokrywa się z odpowiedzią, którą otrzymaliśmy od ZUS.
Przy uwzględnieniu liczby Ukraińców płacących składki na ubezpieczenia społeczne ZUS (czyli 794 tys. osób w 2024 roku) oraz szacunkowej wartości podatków płaconych przez nich w Polsce autorzy publikacji wyliczyli, że na każdą złotówkę otrzymaną przez obywatela Ukrainy z programu 800+ przypada kwota 5,4 zł, która wraca do budżetu państwa. W przypadku polskich obywateli jest to 6 zł wpływu na złotówkę wypłacaną w ramach świadczeń.
Budżet w zeszłym roku zasilony na kwotę 15 mld zł
Przy uwzględnieniu wpływów z podatku od osób fizycznych, ze składek (emerytalnych, rentowych, chorobowych i zdrowotnych) oraz z wpływów z podatku VAT eksperci BGK wyliczyli, że migranci z Ukrainy mogli przyczynić się w sumie do ok. 15,1 mld zł wpływów do budżetu państwa w 2024 roku.
Podobne wyliczenia przeprowadzili eksperci Deloitte we współpracy z UNHCR Polska. Doszli do wniosku, że za sprawą migrantów z Ukrainy PKB wzrosło o 2,7 proc. w 2024 roku. Dochody sektora publicznego wzrosły o 2,75 proc. w 2023 roku i o 2,94 proc. rok później, co oznaczało odpowiednio dodatkowe 39,1 mld i 47 mld zł dla budżetu państwa.
Analiza Deloitte wykazała, że wpływy do budżetu zapewnione przez Ukraińców zrównoważyły poniesione wydatki (s. 13).
A co z innymi wydatkami?
W ubiegłym roku NFZ podał, że koszt leczenia uchodźców z Ukrainy od marca do grudnia 2022 roku wyniósł 514,6 mln zł. Planowane wydatki na rok 2023 wynosiły 827,9 mln zł. O szczegółowe kwoty na opiekę zdrowotną pytaliśmy NFZ przy okazji przygotowywania innego materiału. Dzięki temu wiemy, że w 2024 roku koszty refundacji leczenia 210 tys. uchodźców wojennych wyniosły 696 mln zł. Nie znamy jednak nowszych danych dotyczących wszystkich obywateli Ukrainy.
Jeśli chodzi o inne świadczenia, w przypadku większości ukraińskich uchodźców 800+ było jedynym pobieranym świadczeniem. Do innych form wsparcia, z których mogą korzystać, należą m.in. program „Dobry Start” czy dofinansowanie opieki w żłobku.
Gdy doliczymy koszt wspomnianych świadczeń do wydatków poniesionych na program 800+ dla wszystkich Ukraińców (nie tylko uchodźców), rosną one nieznacznie, bo do 3,2 mld zł. Przypomnijmy, że same wydatki na 800+ wynoszą 2,8 mld zł.
W raporcie UNHCR i Centrum Edukacji Obywatelskiej oszacowano na maksymalnie 3,3 mld zł rocznie wydatki na edukację dla dzieci z Ukrainy. Z raportu NIK wiemy, że 2,6 mld zł trafiło od stycznia 2022 roku do końca marca 2023 roku do samorządów na kształcenie uczniów z Ukrainy.
W przypadku emerytur w 2024 roku pobierało je przeciętnie każdego miesiąca ok. 7,1 tys. osób z Ukrainy. Łączna kwota świadczeń emerytalnych wypłaconych w tym samym czasie wyniosła 58,2 mln zł.
Kontroluj polityków!
Patrz władzy na ręce i wspieraj niezależność.
*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter



