Strona główna Wypowiedzi Nie tylko do Polski. Gdzie Niemcy zawracają migrantów?

Nie tylko do Polski. Gdzie Niemcy zawracają migrantów?

Nie tylko do Polski. Gdzie Niemcy zawracają migrantów?

Patryk Jaki

Poseł do Parlamentu Europejskiego
Prawo i Sprawiedliwość

Niemcy graniczą z dziewięcioma państwami, w tym z Austrią, Francją, Szwajcarią. Czy ktoś z was się zastanawiał, dlaczego akurat Polsce podrzucają tych migrantów, a nie im?

TikTok, 07.07.2025

Fałsz

Wypowiedź uznajemy za fałsz, gdy:  

  • nie jest zgodna z żadną dostępną publicznie informacją opartą na reprezentatywnym i wiarygodnym źródle,  
  • jej autor przedstawia nieaktualne informacje, którym przeczą nowsze dane, zawiera szczątkowo poprawne dane, ale pomija kluczowe informacje i tym samym fałszywie oddaje stan faktyczny.  

Sprawdź metodologię

TikTok, 07.07.2025

Fałsz

Wypowiedź uznajemy za fałsz, gdy:  

  • nie jest zgodna z żadną dostępną publicznie informacją opartą na reprezentatywnym i wiarygodnym źródle,  
  • jej autor przedstawia nieaktualne informacje, którym przeczą nowsze dane, zawiera szczątkowo poprawne dane, ale pomija kluczowe informacje i tym samym fałszywie oddaje stan faktyczny.  

Sprawdź metodologię

  • Rzecznik polskiej Straży Granicznej wyjaśnił, że zdjęcia i nagrania, które są publikowane jako przykłady rzekomo nielegalnego „podrzucania” przez niemiecką policję migrantów do Polski, to przypadki zawróceń przeprowadzanych zgodnie z prawem
  • Od wprowadzenia kontroli na granicy z Polską w październiku 2023 roku niemieckie służby zatrzymują osoby wkraczające nielegalnie na terytorium Niemiec i zawracają je w stronę naszego kraju na podstawie odmowy wjazdu, bez dodatkowych formalności. Od 16 września 2024 roku Niemcy prowadzą kontrole na całej granicy.
  • Niemieckie Federalne Ministerstwo Spraw Wewnętrznych przekazało nam, że od 16 września 2024 roku do 16 lipca 2025 roku Niemcy zawróciły 28 990 osób, w tym 5 530 na granicy z Polską. Do większej liczby zawróceń doszło na granicy z Austrią (5 630) i ze Szwajcarią (6 210). W przypadku Francji liczba była zbliżona: zawrócono 5 510 osób.
  • Kwestia zawracania migrantów budzi kontrowersje nie tylko w Polsce. W czerwcu 2025 roku media opisały przypadek cudzoziemca pozostawionego przez niemiecką policję w holenderskim Venlo (np. 1, 2, 3). Rzecznik tamtejszego Ministerstwa Migracji i Azylu tłumaczył, że takie sytuacje zdarzają się od lat i że Niemcy nie zawsze muszą zawracać migrantów w obecności służb holenderskich.

Skąd migranci na granicy z Niemcami? „Teoria” Jakiego

W niedawnej analizie opisywaliśmy problemy na zachodniej granicy Polski, których skutkiem było czasowe przywrócenie kontroli granicznych. Wskazywaliśmy przyczyny – niegasnącą popularność szlaku migracyjnego prowadzącego z Białorusi i Litwy do Polski i Niemiec oraz działania niemieckiego rządu, który próbuje zmniejszyć liczbę przyjmowanych migrantów.

Europoseł Patryk Jakinagraniu opublikowanym na TikToku wskazał inną przyczynę problemu – drag queens, czyli osoby zakładające bogato zdobione damskie stroje jako kostium i występujące dla rozrywki. Jakiemu chodzi o fakt, że taką osobę pokazanoTVP.

Według polityka występ drag queen w telewizji – w czasie kryzysu migracyjnego – to oznaka, że Polska nie jest poważnym państwem. Dlatego Niemcy decydują się na „podrzucanie migrantów” wyłącznie do Polski, a nie do Austrii, do Francji czy do Szwajcarii.

Tyle tylko, że to nieprawda.

O co chodzi w „podrzucaniu” migrantów?

Nietrudno odgadnąć, co miał na myśli europoseł, gdy mówił o „podrzucaniu” migrantów. W ten sposób komentowane bywają dane dotyczące osób zawracanych na granicy polsko-niemieckiej, a także zdjęcia i nagrania przedstawiające niemieckie służby wykonujące te zawrócenia.

Rzecznik Prasowy Straży Granicznej ppłk SG Andrzej Juźwiakrozmowie z OKO.press wyjaśnił: „Te zdjęcia lub nagrania przedstawiające niemiecką policję odprowadzającą za granicę z Polską grupę migrantów, które tzw. obrońcy granic publikują w swoich mediach społecznościowych jako przykłady owego rzekomo nielegalnego podrzucania przez niemiecką policję migrantów do Polski, to przypadki zgodnych z prawem zawróceń przez niemiecką policję osób do Polski”.

Jeśli osoba, która nielegalnie przebywa na terytorium Niemiec, przybyła tam z Polski, to Niemcy, na podstawie umowy o readmisji, mogą – za wiedzą i zgodą polskich służb – odesłać taką osobę do naszego kraju. Jeżeli taka osoba złożyła w Niemczech wniosek o azyl, to odesłanie wciąż jest możliwe na podstawie procedury określonej w unijnym rozporządzeniu Dublin III.

W praktyce, jak pokazał Kamil Frymarkanalizie przeprowadzonej dla Ośrodka Studiów Wschodnich, przez problemy proceduralne i logistyczne tylko niewielki odsetek migrantów, których Niemcy chcą odsyłać do innych państw, rzeczywiście tam trafia. Dlatego nasz zachodni sąsiad coraz częściej korzysta z możliwości odmowy takim osobom wjazdu i zawracania ich na granicę bez dodatkowych procedur.

Najwięcej migrantów Niemcy zawrócili do Austrii i do Szwajcarii

Większa liczba odmów wjazdu jest związana z wprowadzeniu kontroli granicznych. Od września 2015 roku Niemcy prowadzą kontrole na granicy z Austrią, a od października 2023 roku – także na granicy z Polską, z Czechami i ze Szwajcarią. 16 września 2024 roku kontrolą objęto pozostałe odcinki granicy: z Francją, z Luksemburgiem, z Holandią, z Belgią i z Danią.

Nie jest prawdą, że niemieckie służby zawracają migrantów jedynie na granicy z Polską. Niemieckie Federalne Ministerstwo Spraw Wewnętrznych przekazało nam, że od 16 września 2024 roku do 16 lipca 2025 roku Niemcy zawróciły 28 990 osób. Do Polski zawrócono 5 530 osób, czyli niecałe 20 proc.

Nie jesteśmy nawet „liderem” w tym zestawieniu. Z państw wymienionych przez Patryka Jakiego wyprzedzają nas Austria (5 630 zawróconych)Szwajcaria (6 210 zawróconych). W przypadku Francji liczba była tylko nieco mniejsza: zawrócono 5 510 osób. Jak zauważył Kamil Frymark, to współpracę graniczną ze Szwajcarią postrzega się w Niemczech jako wzorową.

Zawrócenia – nie zawsze zgodne z procedurami

Szczególne kontrowersje mogą wywołać przypadki, gdy Niemcy przeprowadzają procedurę zawrócenia (odprowadzają cudzoziemca na granicę nocą i zostawiają go) bez obecności polskich służb

Tak stało się w Gubinie w lipcu 2025 roku. Zdarzają się również sytuacje, w których niemiecka policja wjeżdża z migrantami na terytorium Polski, jak w Osinowie Dolnym w czerwcu 2024 roku.

W obydwu przypadkach strona polska stwierdzała, że takie działania służb niemieckich są niedopuszczalne. Z kolei strona niemiecka wyjaśniała, że z „przyczyn taktycznych” rzeczywiście lepiej jest, gdy zawrócony cudzoziemiec zostaje przekazany polskim służbom. Jednak gdy polskie służby nie odpowiadają, to pozostawienie migranta na granicy z Polską jest zgodne z prawem.

Niemieckie służby postępują w ten sposób nie tylko przy granicy z Polską. W czerwcu 2025 roku opisywano przypadek cudzoziemca pozostawionego przez niemiecką policję w holenderskim mieście Venlo (np. 1, 2, 3). 

Rzecznik tamtejszego Ministerstwa Migracji i Azylu tłumaczył wtedy, że takie sytuacje zdarzają się od lat i że Niemcy nie muszą zawsze zawracać migrantów w obecności służb holenderskich.

Zawrócenia – nie tylko na pasie granicznym

Niezrozumienie może również powodować fakt, że Niemcy nie zawracają wyłącznie osób zatrzymanych na pasie granicznym, lecz także w odległości kilkudziesięciu kilometrów od granicy. Tak było w przypadku rodziny zawróconej do Osinowa Dolnego.

Policja Federalna, która skomentowała dla nas to zdarzenie, tłumaczyła, że migranci zostali zatrzymani „w ścisłym związku czasowym i przestrzennym z przekroczeniem granicy”. Jak widać, Niemcy szeroko definiują ten związek. Ponownie należy podkreślić, że nie dzieje się tak tylko w przypadku zawróceń do Polski.

odpowiedzi na interpelację poselską w czerwcu 2025 roku Rząd Federalny wyjaśniał, że czas i miejsce, w których prowadzi się kontrole graniczne, są dostosowane do aktualnej sytuacji, np. do występowania ognisk nielegalnej migracji (s. 1). 

Także na stronie niemieckiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych, w artykule dotyczącym podróży do Francji, możemy przeczytać, że „środki kontroli granicznej są podejmowane elastycznie, w zależności od sytuacji, zarówno pod względem miejsca, jak i czasu”.

 

Analiza powstała w ramach projektu Central European Digital Media Observatory (CEDMO) – interdyscyplinarnej sieci ekspertów, naukowców oraz organizacji walczących z dezinformacją w regionie Europy Środkowej. Projekt CEDMO jest finansowany ze środków Unii Europejskiej.

Kontroluj polityków!

Patrz władzy na ręce i wspieraj niezależność.

*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Bądź na bieżąco z faktami!

Zapisz się na nasz newsletter i co tydzień otrzymuj sprawdzone informacje prosto do Twojej skrzynki.





    Patrzymy politykom na ręce

    Pomóż nam rozliczać ich ze słów i obietnic

    WESPRZYJ NAS!

    Dowiedz się, jak radzić sobie z dezinformacją w sieci

    Poznaj przydatne narzędzia na naszej platformie edukacyjnej

    Sprawdź