Sprawdzamy wypowiedzi polityków i osób publicznych pojawiające się w przestrzeni medialnej i internetowej. Wybieramy wypowiedzi istotne dla debaty publicznej, weryfikujemy zawarte w nich informacje i przydzielamy jedną z pięciu kategorii ocen.
Orlen sprzedaje Ukrainie paliwo za 3 zł, a Polakom drożej? Fakty są inne
Orlen sprzedaje Ukrainie paliwo za 3 zł, a Polakom drożej? Fakty są inne
![]()
Dla Ukraińców paliwo za 2,94 za litr, a dla Polaków po 8 zł… [grafika]
Analiza w pigułce
- W swoim wpisie poseł Prawa i Sprawiedliwości odnosi się do odpowiedzi Ministerstwa Finansów i Gospodarki na zapytanie innego polityka. W dokumencie poinformowano, że w 2025 roku Orlen dostarczył do Ukrainy prawie 2,5 mld litrów oleju napędowego oraz benzyny o statystycznej wartości prawie 7,2 mld zł. Oznacza to, że średnia cena paliwa wyniosła 2,94 zł za litr.
- Polityk PiS pominął jednak fakt, że kwota 2,94 zł nie jest krajową ceną detaliczną, a eksportową netto. Nie wziął pod uwagę, że nie zawiera ona danin takich jak akcyza, opłata paliwowa czy podatek VAT. W związku z tym nie należy jej zestawiać z ceną na stacji, w której zawarto te dodatkowe koszty.
- Spółka Orlen podkreśliła, że sprzedaż paliw na rynek ukraiński miała charakter komercyjny, była realizowana na zasadach rynkowych i przyniosła zyski. Dodatkowo warto zauważyć, że informacje przedstawione w odpowiedzi resortu dotyczą 2025 roku. W związku z tym nie należy porównywać ich z obecnymi cenami.
- Michał Woś wykorzystał prawdziwy dokument do przedstawienia fałszywych wniosków. Co za tym idzie, oceniamy jego wypowiedź jako manipulację.
Uśrednione ceny benzyny w Polsce w czwartym tygodniu lipca wyniosły ponad siedem złotych za litr. I tak, dla przykładu, 22 lipca za PB95 trzeba było zapłacić średnio 7,21 zł, a za olej napędowy 7,78 zł.
Dzień wcześniej poseł Prawa i Sprawiedliwości Michał Woś opublikował na Facebooku post, w którym stwierdził: „Dla Ukraińców paliwo za 2,94 za litr, a dla Polaków po 8 zł…”. Dołączył do niego także grafikę, z której dowiadujemy się, że w 2025 roku Orlen dostarczył Ukrainie 2,43 mld litrów benzyny, za cenę ok. 2,94 za litr.
„Na stacjach średnia cena to 7,26-7,85 zł za litr..” – stwierdzono. Na grafice znalazło się także pytanie: „dla Ukrainy taniej, a Polacy płacą 3 razy więcej?”. Postanowiliśmy więc sprawdzić, co mówią na ten temat fakty.
Woś powołał się na pismo z maja
Okazuje się, że polityk PiS odwoływał się w poście do odpowiedzi Ministerstwa Finansów i Gospodarki na zapytanie innego polityka, Andrzeja Zapałowskiego z Konfederacji, którą przedstawiono w maju tego roku.
Dowiadujemy się z niej, że zgodnie z danymi zebranymi przez Krajową Administrację Skarbową Orlen w 2025 roku dostarczył do Ukrainy ponad 2,43 mld litrów oleju napędowego oraz benzyny o statystycznej wartości prawie 7,2 mld zł. Oznacza to, że średnia cena paliwa wyniosła 2,94 zł za litr.
W tej kwocie wliczone były także koszty transportu. Jednak nie jest ona równa zapłacie uiszczonej przez ukraińskiego odbiorcę – doliczono do niej jeszcze inne koszty, np. ubezpieczenia.
Warto więc zauważyć, że poseł PiS porównał aktualne ceny paliw na stacjach benzynowych z cenami paliwa wyeksportowanego do Ukrainy w 2025 roku. Jak się okazuje, nie jest to jedyna manipulacja przedstawiona w jego wpisie.
Cena eksportowanego paliwa nie zawierała podatków
Już w maju bieżącego roku spółka Orlen odniosła się do narracji na temat sprzedaży paliwa do Ukrainy. „Pokazano prawdziwy dokument prezentujący częściowe dane, aby zbudować całkowicie nieprawdziwy przekaz” – czytamy w komentarzu biura prasowego na temat omawianego przez nas dokumentu.
Okazuje się, że cena 2,94 zł za litr nie zawiera krajowych danin takich jak akcyza, opłata paliwowa czy podatek VAT. W związku z tym nie należy jej zestawiać z ceną detaliczną w Polsce, w której zawarte są dodatkowe koszty. Co oczywiste, po ich doliczeniu cena paliwa sprzedawanego w kraju jest wyższa od kosztów zakupu paliwa przez zagraniczne podmioty.
Sednem tej manipulacji było zestawienie ceny eksportowej netto z krajową ceną paliwa zawierającą podatki i inne obciążenia fiskalne. Są to wartości liczone według różnych metod, a więc niepodlegające prostemu porównaniu.
Orlen: spółka zarobiła na tej transakcji
Dodatkowo biuro prasowe spółki stoi na stanowisku, że po odliczeniu wspomnianych danin średnia krajowa cena hurtowa paliwa liczona na bazie porównywalnej z ceną eksportową była niższa niż średnia cena towaru eksportowanego do Ukrainy.
W przesłanym nam komentarzu podkreślono, że sprzedaż paliw na rynek ukraiński miała charakter komercyjny, była realizowana na zasadach rynkowych i przyniosła firmie zarobek.
Niestabilny rynek ropy naftowej
Warto także zauważyć, że sytuacja na rynku ropy naftowej zmieniła się w porównaniu do 2025 roku. Wpływ na to miało przede wszystkim jedno wydarzenie, którego nie wziął pod uwagę Woś, amerykański atak na Iran z 28 lutego bieżącego roku.
Eksperci podkreślają, że zmieniające się natężenie konfliktu nadal ma wpływ na ceny surowców. Jak jednak zauważył Michał Kolasa z Departamentu Analiz Polskiego Funduszu Rozwoju, pierwsze dostępne dane wskazują, że skala reakcji rynku na obecnie trwające walki jest wyraźnie mniejsza niż na początku konfliktu.
Kontroluj polityków!
Patrz władzy na ręce i wspieraj niezależność.
*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter



