Sprawdzamy wypowiedzi polityków i osób publicznych pojawiające się w przestrzeni medialnej i internetowej. Wybieramy wypowiedzi istotne dla debaty publicznej, weryfikujemy zawarte w nich informacje i przydzielamy jedną z pięciu kategorii ocen.
Po co lekarze zakraplają oczy noworodkom? Ma je to chronić przed groźną chorobą
Po co lekarze zakraplają oczy noworodkom? Ma je to chronić przed groźną chorobą
![]()
Jeżeli kobieta jest zdrowa i dziecko przechodzi przez kanał rodny, dziecko jest rodzone naturalnie, nie ma wskazań do tego, żeby dziecku zakraplać pewną substancję do oczu. To się zakrapla tylko w momencie, kiedy jest rzeczywiście jakaś choroba zakaźna, no i lekarz nie chce, żeby przez oko to się dostało do organizmu. […] Dlaczego lekarze nie informują matek, że to nie jest konieczne, jeżeli matka jest całkowicie zdrowa? A potem ile jest sytuacji, gdy dziecku oczy ropieją, że są jakieś problemy ze wzrokiem.
- Noworodkowi po porodzie zakrapla się oczy lub podaje maść w ramach profilaktyki zakażenia przedniego odcinka oka (art. XIII, pkt 1. ppkt 5f). Ma ono chronić przed rzeżączkowym zapaleniem spojówek, prowadzącym do różnych powikłań w tym utraty wzroku przez nowo narodzone dziecko.
- Każda osoba aktywnie seksualna może zakazić się dwoinką rzeżączki. Badania przesiewowe w kierunku rzeżączki nie są w Polsce obowiązkowe dla kobiet w ciąży (art. II). Dodatkowo aktualne metody nie dają 100 proc, skuteczności w wykrywaniu tej choroby. Podanie maści lub kropli może wiązać się ze skutkami ubocznymi takimi jak podrażnienie oka, które jednak mija po ok. 1-2 dniach normalnej pielęgnacji oczu noworodka. Polskie Towarzystwo Neonatologiczne i Polskie Towarzystwo Okulistyczne zalecają stosowanie zabiegów mających chronić noworodka przed rzeżączkowym zapaleniem spojówek.
- Ewa Zajączkowska-Hernik pominęła informacje o powodach profilaktyki oka, braku systemowych badań przesiewowych na obecność rzeżączki w ciąży, a także nie dodała informacji o korzyściach przewyższających ryzyko skutków ubocznych. Wypowiedź oceniamy jako manipulację.
Zakraplanie oczu noworodkom. Zajączkowska-Hernik ma wątpliwości
Poprawa komfortu, bezpieczeństwa i poszanowania praw pacjentek – to mają zagwarantować znowelizowane standardy opieki okołoporodowej, które weszły w życie w maju. Mają one zwiększyć dostęp do łagodzenia bólu porodowego czy podnieść świadomość na temat szczepień zalecanych dla kobiet w ciąży.
O działaniach zabezpieczających matkę oraz noworodka wypowiadała się ostatnio w podcaście Cypriana Majchera Ewa Zajączkowska-Hernik, była członkini Nowej Nadziei, założycielka stowarzyszenia Ruch Biało-Czerwoni. W rozmowie stwierdziła, że jeśli matka dziecka jest zdrowa, to nie ma wskazań do tego, aby podawać dzieciom substancje do oczu. Podkreśliła także, że tego typu działanie może wiązać się ze skutkami ubocznymi, jak problemy ze wzrokiem czy ropienie oczu [czas nagrania 1:11:15].
Po co zakrapla się niemowlętom oczy?
W standardzie opieki okołoporodowej w części poświęconej opiece nad noworodkiem stwierdzono, że położna odpowiedzialna za dziecko wykonuje różne czynności. Wśród nich wymieniono też procedury takie jak „profilaktyka zakażenia przedniego odcinka oka zgodnie z zaleceniami” (art. XIII, pkt 1. ppkt 5f).
Polskie Towarzystwo Neonatologiczne i Polskie Towarzystwo Okulistyczne zalecają stosowanie zabiegów mających chronić noworodka przed rzeżączkowym zapaleniem spojówek. Chorobą tą noworodek może zarazić się w czasie ciąży poprzez transmisję z chorej, nieleczonej matki. Jak podaje Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego – Państwowy Instytut Badawczy (NIZP-PIB) do zakażenia dochodzi w trakcie porodu naturalnego przy kontakcie z wydzielinami z dróg rodnych zakażonej kobiety.
Choroba u noworodków może wiązać się z poważnymi powikłaniami, a nieleczona może wiązać się z utratą wzroku. By temu zapobiec, do oczu nowo narodzonych dzieci podawało się 1 proc. roztwór z azotanu srebra, a od momentu zaprzestania jego produkcji – 0,5 proc. maści z erytromycyny.
Profilaktyka oczu niemowląt a zdrowie matki
Na stronie NIZP-PIB przeczytamy, że do tej pory w Polsce zakażenia rzeżączką wśród małych dzieci są zjawiskiem bardzo rzadkim, a rzeżączkowe zapalenie spojówek u noworodków występuje tylko wyjątkowo. Może się to zadziać głównie wtedy, gdy zaniedbano wykonania zabiegów profilaktycznych.
W podobnym tonie wypowiadała się w 2021 roku prof. Iwona Sadowska-Krawczenko z Katedry Neonatologii Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu. Na pytanie o sensowność rutynowego zakraplania oczu noworodkom stwierdziła, że problemem może być wykrycie rzeżączki u ciężarnej kobiety:
„Aktualnie w Polsce i w wielu innych krajach nie wykonuje się powszechnych badań ciężarnych w kierunku rzeżączki. Nawet gdyby je wykonywano, to aktualne metody nie dają 100 proc. pewności, że matka jest zdrowa”.
W standardach opieki okołoporodowej wśród świadczeń profilaktycznych dla kobiet w ciąży nie znajdziemy obowiązkowych badań przesiewowych w kierunku rzeżączki (art. II). Co więcej, w ostatnich latach wzrosło ryzyko zakażenia z uwagi na rosnącą liczbę przypadków choroby w Polsce. Zgodnie z raportem Europejskiego Centrum Prewencji i Kontroli Chorób (ECDC) w 2020 roku odnotowano 246 przypadków rzeżączki w Polsce. W 2024 roku było to już ponad 1 tys. zachorowań (s. 3).
Czy profilaktyka jest skuteczna?
W 2011 roku amerykańska grupa robocza ds. profilaktyki (USPSTF) zaleciła profilaktykę okulistyczną w celu zapobiegania rzeżączkowemu zapaleniu oka u wszystkich noworodków. W 2019 roku po przejrzeniu nowych dowodów naukowych potwierdziła te ustalenia (s. 395):
„USPSTF znalazła przekonujące dowody na to, że profilaktyka oczna noworodków za pomocą 0,5 proc. maści z erytromycyną może zapobiegać rzeżączkowemu zapaleniu spojówek noworodków”.
W kolejnych latach różne organizacje eksperckie zwracały uwagę, że oprócz profilaktyki po porodzie istotne jest też wykonywanie badań wśród ciężarnych. Amerykańskie Stowarzyszenie Pediatrów (AAP) w 2022 roku stwierdziło, że należy przemyśleć obowiązkowe działania profilaktyczne mające zapobiegać rzeżączkowemu zapaleniu spojówek. Zamiast tego organizacja postuluje skupienie się na badaniach przesiewowych. Podobne stanowisko wyraziło w 2025 Amerykańskie Stowarzyszenie Optyków, podając, że obowiązkowa profilaktyka oczu u noworodków powinna być dalej prowadzona w rejonach bez dostępu do efektywnego wykrywania choroby.
Korzyści przewyższają możliwe skutki uboczne
Stosowanie środków profilaktycznych nie wiąże się z ryzykiem długotrwałych problemów ze zdrowiem. Wśród możliwych działań niepożądanych wymienia się m.in. chemiczne zapalenie spojówek, które ustępuje samoistnie po pielęgnacji podrażnionego oka. USPSTF w swojej rekomendacji podało, że „korzyści ze stosowania miejscowej profilaktyki okulistycznej u wszystkich noworodków w celu zapobiegania rzeżączkowemu zapaleniu spojówek noworodków są znaczne”.
W swojej wypowiedzi w podcaście Cypriana Majchera Ewa Zajączkowska-Hernik pominęła informacje o powodach profilaktyki oka, braku systemowych badań przesiewowych na obecność rzeżączki w ciąży, a także nie dodała informacji o korzyściach przewyższających ryzyko skutków ubocznych. Wypowiedź oceniamy jako manipulację.
Kontroluj polityków!
Patrz władzy na ręce i wspieraj niezależność.
*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter



