Sprawdzamy wypowiedzi polityków i osób publicznych pojawiające się w przestrzeni medialnej i internetowej. Wybieramy wypowiedzi istotne dla debaty publicznej, weryfikujemy zawarte w nich informacje i przydzielamy jedną z pięciu kategorii ocen.
Politycy odwracają uwagę od incydentu w Bielsku-Białej. Na dodatek piszą nieprawdę
Politycy odwracają uwagę od incydentu w Bielsku-Białej. Na dodatek piszą nieprawdę
![]()
18-letni Ukrainiec zgwałcił Polkę w Płocku. 24-letni Ukrainiec pobił dwóch Polaków w Bielsku-Białej. 37-letni Ukrainiec kopnął w twarz 11-letniego chłopaka w Krakowie. O tych aktach agresji media milczą – dlaczego? Poprawność polityczna zabrania?
Analiza w pigułce
- Cztery dni po znieważeniu Ukrainek, do którego doszło w autobusie w Bielsku-Białej, działacz Prawa i Sprawiedliwości opublikował w serwisie X wpis, w którym odwołał się do przypadków agresji dokonanych przez Ukraińców na Polakach w Płocku, Bielsku-Białej oraz Krakowie.
- Wbrew twierdzeniu Szafarowicza, o każdym ze wspomnianych przypadków pisały media, np. TVP Warszawa, Radio Dla Ciebie, Wirtualna Polska, bielsko.info, wPolityce.pl, Onet, RMF24, PCh24.pl czy Gazeta.pl.
- Wypowiedź działacza PiS to nie tylko fałsz, ale również przypadek tzw. whataboutyzmu. Ta technika polega na odwróceniu uwagi od zarzutu poprzez wskazanie podobnych działań drugiej strony, ale bez bezpośredniego obalenia jej argumentów.
11 lipca pasażer miejskiego autobusu w Bielsku-Białej dopuścił się agresywnego zachowania wobec ukraińskich nastolatek. Zwyzywał je, ponieważ jedna z nich wyłożyła nogi w kierunku swojej koleżanki, siedzącej w autobusie na innym fotelu.
„To się skończy niedługo. Będziecie wyp****ć na swoją Ukrainę” – krzyczał, mimo że po jego upomnieniu nastolatka natychmiast opuściła nogi na podłogę. Dodatkowo, jak podkreśla Miejski Zakład Komunikacyjny, zachowanie Ukrainek nie różniło się od codziennych zachowań młodzieży w komunikacji publicznej. Jak poinformowała prokuratura, a my wyjaśniliśmy w tym tekście, pasażerki w żaden sposób go nie prowokowały.
Cztery dni po tej sytuacji Oskar Szafarowicz, działacz Prawa i Sprawiedliwości, opublikował w serwisie X wpis, w którym wymienił faktyczne akty przemocy dokonane przez Ukraińców na Polakach w Płocku, Bielsku-Białej oraz Krakowie. „O tych aktach agresji media milczą – dlaczego? Poprawność polityczna zabrania?” – spytał.
🛑 18-letni Ukrainiec zgwałcił Polkę w Płocku.
🛑 24-letni Ukrainiec pobił dwóch Polaków w Bielsku-Białej.
🛑 37-letni Ukrainiec kopnął w twarz 11-letniego chłopaka w Krakowie. O tych aktach agresji media milczą – dlaczego? Poprawność polityczna zabrania?
— Oskar Szafarowicz (@Szafarowicz2001) July 15, 2026
Jego post podała dalej posłanka PiS Maria Kurowska, a podobny wpis opublikował poseł Konfederacji Konrad Berkowicz. Sprawdziliśmy więc, czy politycy mają w tej sprawie rację.
Media nie unikają tego tematu
Przy użyciu wyszukiwarki internetowej można w prosty sposób sprawdzić, że polityk wprowadził swoich odbiorców w błąd. O 18-letnim Ukraińcu podejrzanym o napaść w Płocku poinformowało m.in. Radio Dla Ciebie czy warszawski oddział Telewizji Polskiej.
Z kolei o tym, że 24-letni obywatel Ukrainy jest sądzony za udział w dwóch pobiciach, napisały zarówno portale ogólnopolskie, np. wPolsce.pl oraz Wirtualna Polska, jak i lokalne, m.in. bielsko.info czy bielskirynek.pl. Co istotne, wbrew słowom Szafarowicza, według prokuratury zatrzymany nie odpowiada za pobicie dwóch Polaków, a jednego Polaka i jednego Ukraińca.
Ostatnie z wymienionych przez Szafarowicza wydarzeń opisały największe polskie redakcje, np. RMF24, Onet.pl czy Gazeta.pl.
Co ciekawe, nie znaleźliśmy żadnych artykułów, w których TV Republika, której dziennikarzem jest Oskar Szafarowicz, opisuje jakiekolwiek z tych zdarzeń.
Słowa Szafarowicza to whataboutyzm
Wpis polityka jest przykładem techniki zwanej whataboutyzmem. Polega ona na odwróceniu uwagi od zarzutu poprzez wskazanie podobnych działań drugiej strony.
W tym celu oskarża się ją o podobne postępowanie, ale bez bezpośredniego obalenia jej argumentów. Często takie zachowanie nazywane jest „odwracaniem kota ogonem” lub stosowaniem taktyki „a za to ty”.
Z tej samej techniki manipulacji skorzystał niedawno również Konrad Niżnik z Konfederacji Korony Polskiej. W nagraniu na Facebooku wyraził zdziwienie, że media informują o incydencie z Bielska-Białej, a milczą w innej sprawie. – Pan Franciszek, 57-letni mężczyzna, zwrócił uwagę w parku trzem, jak się okazało, Ukraińcom, żeby zachowywali się kulturalnie i żeby posprzątali po sobie. W efekcie został bardzo dotkliwie pobity. Ledwo przeżył – mówił polityk.
Jak ustalił portal bielsko.biala.pl, takie zdarzenie nie miało miejsca. Być może Konrad Niżnik miał na myśli inną sprawę – tę, w związku z którą, jak napisaliśmy wyżej, zatrzymano 24-letniego Ukraińca. Jak podaje policja, w czerwcu w Bielsku-Białej 27-letni obywatel Polski został pobity przez trzech obywateli Ukrainy. Według prokuratury, mężczyzna doznał m.in. stłuczenia głowy i twarzoczaszki, które skutkowały naruszeniem czynności narządów ciała na okres dłuższy niż 7 dni. O tej sprawie, jak wspomnieliśmy, pisały jednak liczne media, m.in. Kresy.pl, wPolityce, Najwyższy Czas i Wirtualna Polska.
Kontroluj polityków!
Patrz władzy na ręce i wspieraj niezależność.
*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter



