Ryszard Legutko o problemie pedofilii w Kościele

24.05.2019

Wypowiedź

Fałsz

Uzasadnienie

W 2011 roku John Jay College of Criminal Justice opublikował raport na temat nadużyć seksualnych w amerykańskich diecezjach w latach 1950 – 2010. Wynika z nich, że liczba nieletnich wykorzystywanych seksualnie przez duchownych w tych diecezjach wniosła 10 293 osoby. 81% (8 369 osób) ofiar było płci męskiej, głównie w wieku 11-17 lat (7 174 ofiary).

25 września 2018 roku Konferencja Episkopatu Niemiec  zaprezentowała wyniki projektu badawczego pt. „Nadużycia seksualne wobec nieletnich wśród księży katolickich, diakonów i zakonników na terenie Konferencji Episkopatu Niemiec”. Badacze przeanalizowali przypadki 3677 ofiar nadużyć seksualnych, 62% ofiar było płci męskiej. W 2837 przypadkach możliwe było stwierdzenie wieku ofiary przy pierwszym akcie wykorzystania

Z analizy akt osobowych diecezji wynika, że przy pierwszym nadużyciu seksualnym 51,6% ofiar miało najwyżej 13 lat. Czternastolatki i starsze to 25,8% ofiar; w przypadku 22,6% ofiar wiek był nieznany. Wśród 3677 ofiar 1843 (50,3%) miało między 11-12 a 17-18 lat. Przeciętny wiek ofiary, wśród tych, których wiek był znany, wynosił 12 (co wynika z analiz akt osobowych diecezji i akt kryminalnych) lub 10,6 lat (co wynika z wywiadów z ofiarami oraz oskarżonymi i nieoskarżonymi klerykami). Z owych 3677 ofiar 2309 (62,8%) były płci męskiej, a 1284 (34,9%) żeńskiej. W 84 przypadkach nie ustalono płci ofiary.

Polski Episkopat w marcu 2019 roku opublikował wyniki swoich badań, które objęły lata 1990-2018. Wynika z nich, że zgłoszone zostały 382 przypadki wykorzystywania seksualnego nieletnich poniżej 18 roku życia, a 58,2% ofiar stanowiły osoby płci męskiej.  Niecałe 52% ofiar stanowiły osoby poniżej 15. roku życia. W 168 przypadkach miało miejsce postępowanie przed organami państwa, z czego 33 sprawy cały czas są w toku. Spośród zakończonych spraw 85 zakończyło się skazaniem oskarżonego duchownego.

W przytoczonej wypowiedzi pada stwierdzenie, że wykorzystywanie seksualne nieletnich przez księży to głównie pederastia, a nie pedofilia. Pederastia, za słownikiem PWN, to utrzymywanie stosunków płciowych między mężczyznami. Encyklopedia PWN rozszerza ten termin opisując go jako „szczególne zachowania seksualne dorosłego mężczyzny wobec młodzieńca”. Termin ten wywodzi się z języka greckiego.

Z kolei pedofilia, według słownika PWN, to zaburzenie seksualne, polegające na odczuwaniu popędu płciowego do dzieci. Podobnie zaburzenie to definiuje Encyclopedia Britannica, zaznaczając, że pedofilię można odróżnić od hebefilii (pociąg do osób w wieku 11-14 lat) czy efebofilii (pociąg do młodzieży w późnym stadium dojrzewania, zwykle w wieku 15-16 lat). Encyclopedia Britannica dodaje przy tym, że w wielu krajach skazani za nadużycia wobec osób przed 18 rokiem życia uznawani są za przestępców seksualnych, a niektórzy z nich są później klinicznie diagnozowani jako pedofile. W oparciu o najnowszą wersję diagnostycznego podręcznika Amerykańskiego Towarzystwa Psychiatrycznego (DSM-5, dostęp odpłatny lub w bibliotekach), Encyclopedia zaznacza, że osoba zdiagnozowana jako pedofil, w związku z brakiem zaspokojenia, odczuwa cierpienie, ma trudności w kontaktach międzyludzkich lub jest gotowa spowodować cierpienie, uraz lub śmierć osób, które nie chcą lub nie mogą zgodzić się na zachowania seksualne.

Wspomniany wcześniej raport John Jay College of Criminal Justice przedstawia dwie hipotezy na temat tego dlaczego to chłopcy są częściej wykorzystywani przez duchownych (str. 100 dokumentu). Według pierwszej, duchowni celowo szukają ofiar wśród chłopców. Według drugiej, zdaniem autorów bardziej prawdopodobnej, chłopcy częściej stają się ofiarami, ponieważ księża mają do nich łatwiejszy dostęp niż do dziewczynek. Jednocześnie autorzy dokonali oddzielili pojęcia “zachowanie homoseksualne” od “tożsamości homoseksualnej”, gdyż pierwszy termin oznacza udział w akcie seksualnym osób tej samej płci, jednak nie muszą one się identyfikować jako osoby homoseksualne (str.44 dok.). Podkreślono również, że nie ma wiarygodnych danych klinicznych udowadniających związek homoseksualizmu duchownych z liczbą wykorzystywanych chłopców (str.74).

W polskim Kodeksie karnym o pedofilii wprost mowa jest w art. 200b, który mówi, że za publiczne propagowanie lub pochwalanie zachowań o charakterze pedofilskim grozi kara pozbawienia wolności do lat 3. Nielegalne są wszelkie kontakty seksualne z osobami poniżej 15. roku życia.

Kary za wykorzystywanie seksualne małoletnich do 15. roku życia są uwzględnione w art. 200 Kodeksu karnego. Zgodnie z art. § 1 osoba, która obcuje płciowo z małoletnim poniżej 15. roku życia, lub która taką osobę zmusza do wykonania czynności seksualnej podlega karze pozbawienia wolności od 2 do 12 lat. Za pozostałe przestępstwa na tle seksualnym wobec małoletnich poniżej 15. roku życia (np. prezentowanie takiej osobie pornografii, rozpowszechnianie jej małoletnim, wykonywanie w obecności małoletniego czynności seksualnej w celu zaspokojenia seksualnego) grozi kara pozbawienia wolności do lat trzech.

Z kolei zgodnie z artykułem 197 Kodeksu karnego, za zmuszenie drugiej osoby (powyżej 15. roku życia) do obcowania płciowego grozi kara od 2 do 12 lat pozbawienia wolności. Za zmuszenie drugiej osoby do wykonania innej czynności seksualnej lub poddania się jej grozi kara od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności.

Ryszard Legutko sugeruje w swojej wypowiedzi bezpośredni związek pomiędzy homoseksualizmem a przypadkami molestowania wśród duchownych. Nie wynika to jednak z badań, na które się powołuje. Co więcej, marginalizuje on zjawisko pedofilii, w niepoprawny sposób uznając przypadki molestowania seksualnego za pederastię. Zgodnie z polskim prawem, granica wiekowa czynów pedofilskich wynosi obecnie 15 lat. Według danych niemieckich, przy pierwszym nadużyciu seksualnym 51,6% ofiar miało najwyżej 13 lat. Zgodnie z polskimi danymi, 52% ofiar stanowiły osoby poniżej 15. roku życia.

Dane niemieckie nie potwierdzają również przytaczanego przez Ryszarda Legutkę odsetka nadużyć seksualnych wobec chłopców (w rzeczywistości 62,8%, wobec sugerowanych „ponad 80%”).

Sama zaś pederastia, jak wynika z PWNowskich definicji, nie ma ściśle określonej granicy wieku i, w zależności od przyjętej definicji, odnosi się albo do całokształtu relacji seksualnych pomiędzy mężczyznami (a więc również tymi dorosłymi), albo do relacji mężczyzny z „młodzieńcem”. Z definicji nie wynika więc, aby pederastia miała za każdym razem charakter przestępczy, tak jak dzieje się to w przypadku zjawiska pedofilii. W związku z powyższym, uznajemy wypowiedź za fałszywą.

*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

POMÓŻ NAM DZIAŁAĆ!

Co­dzien­nie spraw­dza­my praw­do­mów­ność po­li­ty­ków. Walczymy z dez­in­for­ma­cją, fake new­sa­mi i ma­ni­pu­la­cją w prze­strze­ni pu­blicz­nej.

Żeby za­cho­wać nie­za­leż­ność, po­trze­bu­je­my Two­jego wsparcia.