Sprawdzamy wypowiedzi polityków i osób publicznych pojawiające się w przestrzeni medialnej i internetowej. Wybieramy wypowiedzi istotne dla debaty publicznej, weryfikujemy zawarte w nich informacje i przydzielamy jedną z pięciu kategorii ocen.
Tak rząd Niemiec upamiętnił polskie ofiary wojny? To manipulacja
Tak rząd Niemiec upamiętnił polskie ofiary wojny? To manipulacja
![]()
Rząd Niemiec w krótkich spodniach „upamiętnił” rocznicę niemieckiej napaści na Polskę w 1939 roku. Kpina.
- 1 września dziennikarz Telewizji Republika Janusz Życzkowski ok. godz. 13 opublikował w serwisie X zdjęcie osoby w krótkich spodniach, która położyła pod „Miejscem Pamięci dla Polski 1939-1945” w Berlinie wieniec z szarfą Rządu Federalnego Niemiec. Przedstawił ten moment jako „Uroczyste złożenie kwiatów przy kamieniu w Berlinie”.
- Oficjalna uroczystość rozpoczęła się jednak później, bo o godz. 16. Wspomniany wieniec był już umieszczony na stojaku, a jego szarfy poprawiał przedstawiciel niemieckiego rządu. Rzeczniczka niemieckiego Pełnomocnika Rządu Federalnego ds. Kultury i Mediów przekazała nam, że osoba ze zdjęcia Janusza Życzkowskiego to pracownik kwiaciarni, który dostarczył kwiaty kilka godzin przed uroczystością.
- Bogdan Rzońca, tak jak kilku innych polityków (np. 1, 2) i dziennikarzy (np. 1, 2), przedstawił prawdziwe zdjęcie w fałszywym kontekście, dlatego oceniamy to jako manipulację. W rzeczywistości zdjęcie przedstawia pracownika kwiaciarni i zostało zrobione kilka godzin przed rozpoczęciem oficjalnych uroczystości.
Dziennikarz kreuje skandal wokół uroczystości w Berlinie
„Skandal w Berlinie!” – napisała 1 września na swoim portalu telewizja wPolsce24. Czytamy w nim, że Janusz Życzkowski, dziennikarz Telewizji Republika, opublikował w serwisie X zdjęcie osoby w krótkich spodniach, która położyła wieniec pod „Miejscem Pamięci dla Polski 1939-1945” w Berlinie. Napis na szarfie wskazywał, że to kwiaty od Rządu Federalnego Niemiec.
Uroczyste złożenie kwiatów przy kamieniu w Berlinie. Wieniec od niemieckiego rządu @RepublikaTV pic.twitter.com/D3KYFButjr
— Janusz Życzkowski (@zyczkowski) September 1, 2025
„Uroczyste złożenie kwiatów przy kamieniu w Berlinie” – skomentował ironicznie Życzkowski. Materiał na ten temat wyemitowała również Telewizja Republika. „Niemcy obrażają polskie ofiary II wojny światowej” – napisano na telewizyjnym pasku. Oburzenie wyrazili również politycy, m.in. europoseł PiS Bogdan Rzońca.
Oficjalne uroczystości rozpoczęły się później
Janusz Życzkowski opublikował wspomniane zdjęcia o godzinie 12:55. Tymczasem, jak czytamy na stronie Niemieckiego Instytutu Spraw Polskich (DPI), oficjalną uroczystość przy miejscu pamięci planowano na godzinę 16:00. Fotografia nie mogła więc pochodzić z oficjalnych obchodów.
Relacje z tej uroczystości przedstawiła Ambasada Polski w Berlinie (1, 2), jak też urząd niemieckiego Pełnomocnika Rządu Federalnego ds. Kultury i Mediów (1, 2). To właśnie pełnomocnik Wolfram Weimer wraz z Gézą Andreasem von Geyrem, sekretarzem stanu w Ministerstwie Spraw Zagranicznych, reprezentowali tego dnia niemiecki rząd.
Gedenken an den deutschen Überfall auf Polen. Staatsminister Wolfram Weimer betont: „Unsere Verantwortung verjährt nicht.“ Gerade jetzt vor dem Hintergrund des russischen Angriffskrieges brauchen wir eine europäische Erinnerung für eine europäische Zukunft. pic.twitter.com/wRtcxGkgrt
— BKM Kultur & Medien (@BundesKultur) September 1, 2025
Na zdjęciach udostępnionych przez ambasadę widzimy, że wieniec, który w relacji Janusza Życzkowskiego leży na ziemi, podczas uroczystości był umieszczony na stojaku. Z kolei na fotografii opublikowanej przez urząd pełnomocnika ds. kultury widzimy, jak poprawia on szarfy przy kwiatach.
Kim była w takim razie osoba na zdjęciach, które opublikował Janusz Życzkowski? Z odpowiedzi rzeczniczki Pełnomocnika Rządu Federalnego ds. Kultury i Mediów wynika, że był to pracownik kwiaciarni, który ok. godz. 13:00 dostarczył kwiaty na miejsce.
Dlaczego Polacy w Niemczech mają tylko kamień?
Krzysztof Stanowski, prezes Kanału Zero, w swoim wpisie w serwisie X zakładał, że osoba na zdjęciach, które opublikował Janusz Życzkowski, jedynie coś „przestawiała, szykowała, naprawiała”. Dodał, że gdyby jednak tak wyglądało uroczyste złożenie wieńca, to sam nie wie, czy nie gorsze jest miejsce, w którym go złożono – „koło jakiegoś przypadkowego kamienia na polu namiotowym. Bo tam nas umieszczono”.
Kamień, o którym napisał Krzysztof Stanowski, znajduje się przy ul. Heinricha von Gagerna w Berlinie. To miejsce naprzeciwko gmachu parlamentu Rzeszy, oddalone od niego o ok. 300 m. Blisko 150 m od miejsca pamięci znajduje się Urząd Kanclerza Federalnego. W tym miejscu stał gmach Opery Krolla, gdzie Adolf Hitler ogłosił rozpoczęcie wojny z Polską we wrześniu 1939 roku.
Upamiętnienie w obecnej formie ma charakter tymczasowy. W przyszłości ma tu powstać trwały pomnik wraz z siedzibą Domu Polsko-Niemieckiego. Jego budowa to element umowy koalicyjnej obecnego rządu niemieckiego (s. 139).
Kontroluj polityków!
Patrz władzy na ręce i wspieraj niezależność.
*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter



