Strona główna Wypowiedzi Tak rząd Niemiec upamiętnił polskie ofiary wojny? To manipulacja

Tak rząd Niemiec upamiętnił polskie ofiary wojny? To manipulacja

Tak rząd Niemiec upamiętnił polskie ofiary wojny? To manipulacja

Bogdan Rzońca

Poseł do Parlamentu Europejskiego
Prawo i Sprawiedliwość

Rząd Niemiec w krótkich spodniach „upamiętnił” rocznicę niemieckiej napaści na Polskę w 1939 roku. Kpina.

X, 01.09.2025

Manipulacja

Wypowiedź uznajemy za manipulację, gdy zawiera ona informacje wprowadzające w błąd lub naginające/przeinaczające fakty, w szczególności poprzez:

  • pominięcie ważnego kontekstu,  
  • wykorzystywanie poprawnych danych do przedstawienia fałszywych wniosków,  
  • wybiórcze wykorzystanie danych pasujących do tezy (cherry picking), 
  • używanie danych nieporównywalnych w celu uzyskania efektu podobieństwa lub kontrastu,  
  • wyolbrzymienie swoich dokonań lub umniejszenie roli adwersarza, 
  • pozamerytoryczne sposoby argumentowania.

Sprawdź metodologię

X, 01.09.2025

Manipulacja

Wypowiedź uznajemy za manipulację, gdy zawiera ona informacje wprowadzające w błąd lub naginające/przeinaczające fakty, w szczególności poprzez:

  • pominięcie ważnego kontekstu,  
  • wykorzystywanie poprawnych danych do przedstawienia fałszywych wniosków,  
  • wybiórcze wykorzystanie danych pasujących do tezy (cherry picking), 
  • używanie danych nieporównywalnych w celu uzyskania efektu podobieństwa lub kontrastu,  
  • wyolbrzymienie swoich dokonań lub umniejszenie roli adwersarza, 
  • pozamerytoryczne sposoby argumentowania.

Sprawdź metodologię

  • 1 września dziennikarz Telewizji Republika Janusz Życzkowski ok. godz. 13 opublikował w serwisie X zdjęcie osoby w krótkich spodniach, która położyła pod „Miejscem Pamięci dla Polski 1939-1945” w Berlinie wieniec z szarfą Rządu Federalnego Niemiec. Przedstawił ten moment jako „Uroczyste złożenie kwiatów przy kamieniu w Berlinie”.
  • Oficjalna uroczystość rozpoczęła się jednak później, bo o godz. 16. Wspomniany wieniec był już umieszczony na stojaku, a jego szarfy poprawiał przedstawiciel niemieckiego rządu. Rzeczniczka niemieckiego Pełnomocnika Rządu Federalnego ds. Kultury i Mediów przekazała nam, że osoba ze zdjęcia Janusza Życzkowskiego to pracownik kwiaciarni, który dostarczył kwiaty kilka godzin przed uroczystością.
  • Bogdan Rzońca, tak jak kilku innych polityków (np. 1, 2) i dziennikarzy (np. 1, 2), przedstawił prawdziwe zdjęcie w fałszywym kontekście, dlatego oceniamy to jako manipulację. W rzeczywistości zdjęcie przedstawia pracownika kwiaciarni i zostało zrobione kilka godzin przed rozpoczęciem oficjalnych uroczystości.

Dziennikarz kreuje skandal wokół uroczystości w Berlinie

„Skandal w Berlinie!” – napisała 1 września na swoim portalu telewizja wPolsce24. Czytamy w nim, że Janusz Życzkowski, dziennikarz Telewizji Republika, opublikował w serwisie X zdjęcie osoby w krótkich spodniach, która położyła wieniec pod „Miejscem Pamięci dla Polski 1939-1945” w Berlinie. Napis na szarfie wskazywał, że to kwiaty od Rządu Federalnego Niemiec.

„Uroczyste złożenie kwiatów przy kamieniu w Berlinie” – skomentował ironicznie Życzkowski. Materiał na ten temat wyemitowała również Telewizja Republika. „Niemcy obrażają polskie ofiary II wojny światowej” – napisano na telewizyjnym pasku. Oburzenie wyrazili również politycy, m.in. europoseł PiS Bogdan Rzońca. 

Oficjalne uroczystości rozpoczęły się później

Janusz Życzkowski opublikował wspomniane zdjęcia o godzinie 12:55. Tymczasem, jak czytamy na stronie Niemieckiego Instytutu Spraw Polskich (DPI), oficjalną uroczystość przy miejscu pamięci planowano na godzinę 16:00. Fotografia nie mogła więc pochodzić z oficjalnych obchodów.

Relacje z tej uroczystości przedstawiła Ambasada Polski w Berlinie (1, 2), jak też urząd niemieckiego Pełnomocnika Rządu Federalnego ds. Kultury i Mediów (1, 2). To właśnie pełnomocnik Wolfram Weimer wraz z Gézą Andreasem von Geyrem, sekretarzem stanu w Ministerstwie Spraw Zagranicznych, reprezentowali tego dnia niemiecki rząd.

Na zdjęciach udostępnionych przez ambasadę widzimy, że wieniec, który w relacji Janusza Życzkowskiego leży na ziemi, podczas uroczystości był umieszczony na stojaku. Z kolei na fotografii opublikowanej przez urząd pełnomocnika ds. kultury widzimy, jak poprawia on szarfy przy kwiatach.

Kim była w takim razie osoba na zdjęciach, które opublikował Janusz Życzkowski? Z odpowiedzi rzeczniczki Pełnomocnika Rządu Federalnego ds. Kultury i Mediów wynika, że był to pracownik kwiaciarni, który ok. godz. 13:00 dostarczył kwiaty na miejsce.

Dlaczego Polacy w Niemczech mają tylko kamień?

Krzysztof Stanowski, prezes Kanału Zero, w swoim wpisie w serwisie X zakładał, że osoba na zdjęciach, które opublikował Janusz Życzkowski, jedynie coś „przestawiała, szykowała, naprawiała”. Dodał, że gdyby jednak tak wyglądało uroczyste złożenie wieńca, to sam nie wie, czy nie gorsze jest miejsce, w którym go złożono – „koło jakiegoś przypadkowego kamienia na polu namiotowym. Bo tam nas umieszczono”.

Kamień, o którym napisał Krzysztof Stanowski, znajduje się przy ul. Heinricha von Gagerna w Berlinie. To miejsce naprzeciwko gmachu parlamentu Rzeszy, oddalone od niego o ok. 300 m. Blisko 150 m od miejsca pamięci znajduje się Urząd Kanclerza Federalnego. W tym miejscu stał gmach Opery Krolla, gdzie Adolf Hitler ogłosił rozpoczęcie wojny z Polską we wrześniu 1939 roku.

Upamiętnienie w obecnej formie ma charakter tymczasowy. W przyszłości ma tu powstać trwały pomnik wraz z siedzibą Domu Polsko-Niemieckiego. Jego budowa to element umowy koalicyjnej obecnego  rządu niemieckiego (s. 139).

Kontroluj polityków!

Patrz władzy na ręce i wspieraj niezależność.

*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Bądź na bieżąco z faktami!

Zapisz się na nasz newsletter i co tydzień otrzymuj sprawdzone informacje prosto do Twojej skrzynki.





    Patrzymy politykom na ręce

    Pomóż nam rozliczać ich ze słów i obietnic

    WESPRZYJ NAS!

    Dowiedz się, jak radzić sobie z dezinformacją w sieci

    Poznaj przydatne narzędzia na naszej platformie edukacyjnej

    Sprawdź