Czas czytania: około min.

Trybunał Konstytucyjny wobec aborcji

12.03.2020 godz. 16:13

Wypowiedź

Prawda

Uzasadnienie

Orzeczenie, o którym mówi Szymon Hołownia, pochodzi z 28 maja 1997 i nosi sygnaturę K 26/96. Pada w nim m.in. stwierdzenie, że życie ludzkie jest najcenniejszym dobrem, „które w demokratycznym państwie prawa musi pozostawać pod ochroną konstytucyjną w każdym stadium jego rozwoju”, a także że „Od momentu powstania życie ludzkie staje się (…) wartością chronioną konstytucyjnie. Dotyczy to także fazy prenatalnej”. Jednocześnie Trybunał uznał, że „Stwierdzenie, że życie człowieka w każdej fazie jego rozwoju stanowi wartość konstytucyjną podlegającą ochronie nie oznacza, że intensywność tej ochrony w każdej fazie życia i w każdych okolicznościach ma być taka sama”.

Wypowiedź Szymona Hołowni uznajemy zatem za prawdziwą.

Trybunał Konstytucyjny, wydając cytowane orzeczenie, formalnie rozstrzygał w sprawie ustawy z dnia 30 sierpnia 1996 roku o zmianie ustawy o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży oraz zmianie niektórych innych ustaw. Wnioskodawcami była grupa senatorów.

Ustalenia Trybunału Konstytucyjnego

Jak czytamy w publikacji Problem zgodności z Konstytucją przesłanek niekaralności dokonania aborcji (problemy do dyskusji) opracowanej w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich w 2008 roku, wspomniane orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego nie stało się przedmiotem wykonania przez Sejm. Sama ustawa, której dotyczyło rozstrzygnięcie, nie została też dostosowana do zmienionego stanu prawnego wynikającego z wejścia w życie Konstytucji z 1997 roku. Nie zmienia to faktu, że w orzeczeniu K 26/96 stwierdzono, że niektóre przepisy przytoczonej ustawy nowelizującej były niezgodne z ówcześnie obowiązującymi przepisami konstytucyjnymi.

Planowanie rodziny, ochrona płodu ludzkiego i warunki dopuszczalności przerywania ciąży regulowane są w Polsce ustawą z dnia 7 stycznia 1993 roku. Trybunał Konstytucyjny nigdy bezpośrednio nie wypowiedział się na temat tego aktu. Częściowo zrobił to właśnie przy okazji orzeczenia K 26/96, jednak głównym przedmiotem sporu była nowelizacja tej ustawy z 1996 roku.

W pierwotnej wersji ustawy padało stwierdzenie, że „Każda istota ludzka ma od chwili poczęcia przyrodzone prawo do życia” oraz że „Życie i zdrowie dziecka od chwili jego poczęcia pozostają pod ochroną prawa” (art. 1.). Dyskusja w 1996 roku dotyczyła w głównej mierze usunięcia tych fragmentów z oryginalnego tekstu oraz modyfikacji sposobu określenia okresu, w którym przysługuje prawo do życia, a konkretnie zastąpienia zwrotu „od chwili poczęcia” zwrotem „w fazie prenatalnej”.

W tych okolicznościach Trybunał Konstytucyjny wyraził wątpliwości dotyczące nowego brzmienia art. 1. W pierwszej kolejności ustalono, że zdrowie człowieka, w tym dziecka poczętego, jest bez wątpienia wartością konstytucyjnie chronioną. Jak czytamy w orzeczeniu,

Jeżeli chodzi o nowe brzmienie art. 1 ustawy z 7 stycznia 1996 r., zgodnie z którym prawo do życia podlega ochronie, w tym również w fazie prenatalnej w granicach określonych w ustawie, wątpliwości, wyrażone zresztą przez wnioskodawcę, budzi użyty w tym przepisie zwrot, iż prawo do życia w fazie prenatalnej podlega ochronie w granicach określonych w ustawie. Zwrot ten oznacza, iż życie nasciturusa (dziecka poczętego, ale jeszcze nieurodzonego – przyp. Demagog) korzysta z ochrony prawnej wyłącznie w zakresie, w jakim wyraźnie przewiduje to ustawa zwykła.

Oraz w dalszej części:

Aktualna redakcja art. 1 ustawy przypisuje więc ustawodawcy zwykłemu prawo do określania czy, i w jakim zakresie życie nasciturusa podlega ochronie prawnej. Oznacza to w konsekwencji, iż dla obowiązywania w systemie prawnym zakazu naruszenia życia nasciturusa, konieczna jest ustawowa podstawa takiego zakazu.

Taka wszakże kompetencja stanowi naruszenie przepisów konstytucyjnych odnoszących się do ochrony życia.

Jeżeli bowiem życie człowieka, w tym życie dziecka poczętego, stanowi wartość konstytucyjną, to ustawa zwykła nie może prowadzić do swoistej cenzury i zawieszenia obowiązywania norm konstytucyjnych. Zakaz naruszania życia ludzkiego, w tym życia dziecka poczętego wynika z norm o charakterze konstytucyjnym. W takiej sytuacji ustawodawca zwykły nie może więc być uprawniony do decydowania o warunkach obowiązywania takiego zakazu, czyniąc tym samym normy konstytucyjne normami o charakterze warunkowym.

Trybunał wskazał też, że zmiana określenia „od chwili poczęcia” na „fazę prenatalną” może być interpretowana jako próba modyfikacji zakresu ochrony prawa do życia. Drugi ze zwrotów nie wskazuje bowiem na moment początkowy takiej ochrony. Ostatecznie jednak nie przypisano ustawodawcy takiej intencji. Według Trybunału uchylenie przepisu potwierdzającego ochronę konstytucyjną zdrowia dziecka poczętego nie może być interpretowane jako legalizacja samych naruszeń bądź jako rezygnacja ze stosowania przez ustawodawcę konsekwencji prawnych (np. sankcji karnych) za zachowania naruszające to dobro. Za naruszenie konstytucyjnej gwarancji odnoszącej się do dobra, jakim jest ludzkie zdrowie, należałoby uznać dopiero rezygnację z dostatecznych środków jego ochrony. To w przypadku nowelizacji z roku 1996 roku ani nigdy później nie nastąpiło.

 Ustalenia dotyczące przerywania ciąży

Ważnych rozróżnień w orzeczeniu K 26/96 dokonano również w kwestii przesłanek ku aborcji. Zgodnie z prośbą wnioskodawców właśnie w tym kontekście Trybunał miał zbadać zasadność zmiany zapisu z „od chwili poczęcia” na „w fazie prenatalnej”.

W wersji pierwotnej z 1993 roku kwestię przerywania ciąży regulował art. 7. pkt. 2. odnoszący się do kar za spowodowanie śmierci dziecka poczętego. Karze takiej miała nie podlegać matka, a także, co istotne, lekarz, w przypadku gdy zaszła jedna z czterech przesłanek:

  • ciąża stanowiła zagrożenie dla życia lub zdrowia matki, stwierdzone orzeczeniem dwóch lekarzy innych niż lekarz dokonujący przerwania ciąży,
  • śmierć dziecka poczętego nastąpiła w skutek działań podjętych dla ratowania życia lub zdrowia matki, którego zagrożenie zostało stwierdzone orzeczeniem dwóch innych lekarzy,
  • badania prenatalne potwierdzone orzeczeniem dwóch innych lekarzy wskazywały na ciężkie i nieodwracalne uszkodzenie płodu,
  • zachodziło uzasadnione podejrzenie potwierdzone zaświadczeniem prokuratora, że ciąża była wynikiem czynu zabronionego.

Nowelizacja z 1996 roku wprowadziła nowy przepis, w myśl którego, przerwanie ciąży mogło być dokonane wyłącznie przez lekarza, w przypadku gdy kobieta ciężarna znajdowała się w ciężkich warunkach życiowych lub trudnej sytuacji osobistej, a ciąża nie trwała dłużej niż dwanaście tygodni. Przepis ten został zaskarżony. Trybunał uznał, że

ma on charakter legalizujący określone zachowania zmierzające do przerwania ciąży. Stanowi więc zezwolenie na podjęcie zachowań z zasady zabronionych. W kontekście bowiem pozostałych przepisów ustawy, w szczególności zaś art. 1 w nowym brzmieniu, ale także nowego art. 152a i 152b kodeksu karnego, należy dojść od (pisownia oryginalna – przyp. Demagog) wniosku, iż także na gruncie nowych regulacji odnoszących się do dziecka poczętego, jego życie pozostaje pod ochroną prawa od chwili poczęcia, zaś wszelkie czyny zmierzające do pozbawienia go życia, w tym w szczególności przerwanie ciąży, są generalnie zakazane.

Przepis ten został ponadto przez Trybunał uznany za „nieostry”

W obecnym brzmieniu kwestia przesłanek do przerwania ciąży regulowana jest w art. 4a ustawy o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży. Zgodnie z tym zapisem legalnej aborcji dokonać można w trzech przypadkach, w znacznej mierze uzupełniających się z oryginalnymi zapisami z 1993 roku:

  • ciąży stanowiącej zagrożenie dla życia lub zdrowia kobiety ciężarnej,
  • badań prenatalnych lub innych przesłanek medycznych wskazujących na duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu,
  • uzasadnionego podejrzenia, że ciąża powstała w wyniku czynu zabronionego.

Zapis dotyczący prawa do przerwania ciąży w przypadku ciężkich warunków życiowych lub trudnej sytuacji życiowej, zgodnie z decyzją Trybunału o jego niekonstytucyjności, utracił moc.

Ogólnie o samej legalności przerywania ciąży Trybunał wyrażał się w taki sposób:

Przerwanie ciąży w sposób konieczny łączy się więc z pozbawieniem życia rozwijającego się płodu. Istotą zaś ocenianej regulacji zawartej w art. 4a ust. 1 pkt 4 jest zalegalizowanie zachowań zmierzających do pozbawienia życia płodu, a podjętych w określonych w tym przepisie warunkach. Przedmiotem konstytucyjnej oceny takiej legalizacji musi być więc ustalenie:

a) czy dobro, którego naruszenie ustawodawca legalizuje, stanowi wartość konstytucyjną,

b) czy legalizacja naruszeń tego dobra znajduje usprawiedliwienie na gruncie wartości konstytucyjnych, stanowiąc w szczególności wyraz rozstrzygnięcia kolizji określonych wartości, praw lub wolności gwarantowanych w konstytucji (…).

Ostatecznie Trybunał potwierdził, że życie ludzkie, w tym życie rozwijające się w fazie prenatalnej, jest wartością konstytucyjną i nie może być różnicowane. W dalszej części orzeczenia czytamy jednak, że

Przyjęcie, iż życie ludzkie, w tym życie w fazie prenatalnej, stanowi wartość konstytucyjną, nie przesądza jeszcze kwestii, iż w pewnych wyjątkowych sytuacjach ochrona tej wartości może zostać ograniczona lub nawet wyłączona ze względu na konieczność ochrony lub realizacji innych wartości, praw czy wolności konstytucyjnych.

Szymon Hołownia w swojej wypowiedzi odwołuje się również do intensywności ochrony życia poczętego. Trybunał odnosi się do tej kwestii w następujący sposób:

Stwierdzenie, że życie człowieka w każdej fazie jego rozwoju stanowi wartość konstytucyjną podlegającą ochronie nie oznacza, że intensywność tej ochrony w każdej fazie życia i w każdych okolicznościach ma być taka sama. Intensywność ochrony prawnej i jej rodzaj nie jest prostą konsekwencją wartości chronionego dobra. Na intensywność i rodzaj ochrony prawnej, obok wartości chronionego dobra, wpływa cały szereg czynników różnorodnej natury, które musi brać pod uwagę ustawodawca zwykły decydując się na wybór rodzaju ochrony prawnej i jej intensywności. Ochrona ta jednak powinna być zawsze dostateczna z punktu widzenia chronionego dobra.

Życie ludzkie w Konstytucji RP

Ocena stanu normatywnego w orzeczeniach Trybunału Konstytucyjnego w pierwszej kolejności musi się opierać na Konstytucji RP z 1997 roku (orzeczenie K 26/96 dotyczyło jeszcze do Konstytucji z 1952 roku, w której brakowało odniesienia do prawa do życia czy godności). 

Współcześnie w przypadku sporu dotyczącego ochrony życia poczętego podstawowym punktem odniesienia jest zasada godności człowieka (art. 30 Konstytucji). Jak czytamy,

Przyrodzona i niezbywalna godność człowieka stanowi źródło wolności i praw człowieka i obywatela. Jest ona nienaruszalna, a jej poszanowanie i ochrona jest obowiązkiem władz publicznych.

Konstytucja gwarantuje prawną ochronę życia każdemu człowiekowi na zasadzie równości (art. 32 Konstytucji). Nie przewiduje zróżnicowania wartości ludzkiego życia (por. wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 7 stycznia 2004 r. sygn. akt K 14/03, rozdz. III) ani nie dopuszcza ograniczenia tego prawa nawet w stanie nadzwyczajnym (art. 233 ust. 1). W myśl tych przepisów ochrona życia, rozumiana jako ochrona biologicznej egzystencji, powinna dotyczyć każdego człowieka, niezależnie od tego, w jakiej sytuacji się znajduje.

Istotne miejsce wśród przepisów Konstytucji określających szczegółowe wolności i prawa zajmuje art. 38 dotyczący ochrony życia. Szczególne znaczenie tego przepisu wynika nie tylko z jego treści, ale też usytuowania w ustawie zasadniczej. Ochrona życia została bowiem ujęta w pierwszym przepisie tego podrozdziału, poświęconego wolnościom i prawom osobistym, zamieszczonym w rozdziale II dotyczącym wolności i praw człowieka. Przesądza to o nadrzędności tego dobra w hierarchii wartości chronionych przez prawo. Uzasadnia również przyjęcie wspomnianej dyrektywy interpretacyjnej z 2004 roku, wedle której wszelkie wątpliwości co do ochrony życia ludzkiego powinny być rozstrzygane na rzecz tej ochrony (ponownie wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 7 stycznia 2004 r. sygn. akt K 14/03).

Warto w tym miejscu przytoczyć również art. 38 Konstytucji, w myśl którego „Rzeczpospolita Polska zapewnia każdemu człowiekowi prawną ochronę życia”. Należy go rozumieć – przede wszystkim – jako zakaz ustanawiania w sposób dowolny przesłanek prawnych dopuszczalności pozbawiania człowieka życia, jak i podejmowania w tym zakresie działań faktycznych. W momencie, kiedy konieczność ochrony może znaleźć się w kolizji z innymi chronionymi konstytucyjnie dobrami, prawo nie może ustanawiać reguł postępowania w sposób dowolny ani arbitralny.

W odniesieniu do tych przepisów w 2018 roku Trybunał Konstytucyjny po raz kolejny wypowiedział się na temat przesłanek do legalnego przerwania ciąży. W odpowiedzi na petycję grupy posłów z października 2017 roku Trybunał wydał orzeczenie o sygnaturze  K 13/17. Uznano w nim, że zapisy dotyczące badań prenatalnych jako przesłanki do przerwania ciąży (tzw. przesłanka eugeniczna) oraz dopuszczeniu aborcji do chwili osiągnięcia przez płód zdolności do samodzielnego życia poza organizmem kobiety ciężarnej są niezgodne z art. 30 w związku z art. 38 Konstytucji oraz z art. 38 w związku z art. 31 ust. 3 Konstytucji.

W wyroku po raz kolejny wskazana została trudność z ustaleniem, na jakim etapie zaczyna się życie ludzkie, czyli od którego momentu należy je chronić. Jednak, jak podaje przywołany w orzeczeniu art. 71 ust. 2 Konstytucji, termin „dziecko” używany jest zarówno w kontekście okresu prenatalnego, jako postnatalnego. Również z perspektywy nauk przyrodniczych okres ten ma być jedną z faz życia człowieka i wywoływać określone konsekwencje po jego urodzeniu. Przy takim ujęciu początkiem życia jest chwila połączenia się plemnika z komórką jajową. Orzeczenie wskazuje ponadto, że – tak jak noworodkowi czy osobie chorej – również dziecku nienarodzonemu nie należy odbierać ludzkiej godności.

Podsumowanie

W świetle przepisów Konstytucji RP oraz dotychczasowych ustaleń Trybunału Konstytucyjnego należy uznać, że życie człowieka, w tym dziecka poczętego, ma walor wartości konstytucyjnie chronionej. Szymon Hołownia słusznie zatem przywołuje wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 28 maja 1997 roku jako potwierdzenie tezy, że w myśl przepisów wszelkie zachowania nakierowane na naruszenie życia człowieka muszą być uznane za zachowania naruszające dobro prawnie chronione konstytucyjnie, natomiast dopuszczalna jest różna intensywność tej ochrony. Jego wypowiedź uznajemy za prawdziwą.

*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Podobał Ci się artykuł? Pomóż nam dzielić się prawdą!

Możesz śmiało rozpowszechniać ten artykuł na swojej stronie internetowej. Pamiętaj o podaniu źródła. Sprawdź jak możesz udostępniać.

Wpłać darowiznę i działaj z nami!

lub