Omawiamy ważne fakty dla debaty publicznej, a także przedstawiamy istotne raporty i badania.
Samochody w Polsce. Mit obsesji czy zmiana w statystykach?
Nastał koniec kłamstw o polskiej „samochodozie” – przekonuje zarówno Interia, jak i polityk Konfederacji. Podobno liczba aut zarejestrowanych w Polsce okazała się niższa, niż do tej pory sądzono. Wyjaśniamy, skąd wzięły się te doniesienia.
Fot. Pexels / Modyfikacje: Demagog
Samochody w Polsce. Mit obsesji czy zmiana w statystykach?
Nastał koniec kłamstw o polskiej „samochodozie” – przekonuje zarówno Interia, jak i polityk Konfederacji. Podobno liczba aut zarejestrowanych w Polsce okazała się niższa, niż do tej pory sądzono. Wyjaśniamy, skąd wzięły się te doniesienia.
Aktualizacja 09.10.2025. Uzupełniliśmy publikację o informacje uzyskane z Ministerstwa Cyfryzacji na temat liczby pojazdów w bazie CEPiK w latach 2020-2024.
Na początku września w serwisie Interii ukazał się artykuł, w którym czytamy, że „dobiegł końca czas kłamstw” o liczbie aut w Polsce. „Wyczyszczona” baza Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców (CEPiK) rzekomo ujawnia realny obraz sytuacji. Najnowszy raport Europejskiego Stowarzyszenia Producentów Samochodów (ACEA) stał się „dowodem” na to, że Polska nie znajduje się już w czołówce najbardziej zmotoryzowanych państw Unii Europejskiej.
Kilka dni po publikacji tekstu Interii podobny przekaz pojawił się w mediach społecznościowych Pawła Usiądka, polityka Konfederacji. Na Facebooku pisze on, że przez lata wmawiano Polakom, że są „narodem z samochodową obsesją”. Tymczasem nowy raport ACEA rzekomo udowadnia, że to nieprawda. Usiądek przywołuje liczby z raportu i dodaje, że w czerwcu 2024 roku Ministerstwo Cyfryzacji usunęło z rejestru 7,17 mln „fikcyjnych pojazdów”, co przełożyło się na spadek ich liczby o 25 proc.
Teksty Interii oraz polityka Konfederacji łączy narracja o polskiej „samochodowej obsesji” jako manipulacji. Zdaniem autorów nowe dane ACEA pokazują, że Polacy są średnio zmotoryzowani, a nie – ponadprzeciętnie.
Informację podało Europejskie Stowarzyszenie Producentów Pojazdów
ACEA to Europejskie Stowarzyszenie Producentów Pojazdów (osobowych, ciężarowych, dostawczych, autobusów) zrzeszające, jak deklaruje ACEA, 16 największych producentów pojazdów, mających siedzibę w Europie. W skład ACEA wchodzą m.in. BMW, Mercedes i Ferrari. Obecnym prezesem stowarzyszenia jest Sten Ola Källenius – prezes koncernu Mercedes-Benz. ACEA opisuje siebie jako podmiot reprezentujący branżę, który dzieli się wiedzą specjalistyczną z decydentami politycznymi.
Zdaniem polityka Konfederacji dokument ACEA ma podawać „faktyczną liczbę aut” w Polsce. Usiądek pisze w mediach społecznościowych o 635 autach na 1 000 mieszkańców i średniej unijnej 645 aut w 2023 roku. Paweł Usiądek podsumowuje, że to daje Polsce dopiero 10. miejsce w Europie i że w statystykach jesteśmy za takimi krajami jak Czechy, Hiszpania, Włochy. To samo czytamy w artykule Interii.
Rzeczywiście, w najnowszym raporcie ACEA znajdziemy wykres, z którego wynika, że w 2023 roku w państwach Unii Europejskiej średnia liczba pojazdów na 1 000 mieszkańców wynosiła 646. Polska – z wynikiem 635 pojazdów – znalazła się na 10. miejscu (s. 48).
Starsze raporty pokazywały znacznie wyższe liczby: 819 w 2022 roku (s. 47), 796 w 2021 roku (s. 69), 770 w 2020 roku (s. 69). Były to wyniki powyżej średniej UE i plasowały nas w pierwszej trójce zestawienia.
Błąd w tłumaczeniu pojęć. Nie każdy pojazd to samochód osobowy
Warto przy tym zwrócić uwagę na nazewnictwo. Usiądek oraz Interia, w odniesieniu do raportu ACEA, posługują się zamiennie słowami „samochód” i „auto”. Liczby, które przedstawiają, w raporcie występują ze słowem „vehicles”, czyli pojazdy (s. 49). Oznacza to, że w tej statystyce zawarto wszystkie typy pojazdów silnikowych.
Stronę dalej, jako podgrupy „EU vehicle fleet” (pl. floty pojazdów w UE) wymieniono samochody pasażerskie i pojazdy użytkowe oraz busy. W innym miejscu pojazdy użytkowe podzielono na vany i ciężarówki (s. 50).
W innym tegorocznym raporcie ACEA (s. 19) możemy przeczytać, że w 2023 roku w Unii średnio na 1 000 mieszkańców przypadały 563 samochody (w oryg. cars). Wynik Polski to 545 aut, czyli znów znacznie poniżej unijnej średniej. Taki wynik znów plasuje nasz kraj na 10. pozycji w zestawieniu.
Co ciekawe, według tego samego raportu liczba samochodów w Polsce w 2023 roku w przeliczeniu na 1 000 mieszkańców wzrosła względem poprzednich lat (s. 19). W 2019 roku były to 482 auta. Oznacza to wzrost o ok. 13 proc.
Jednocześnie w zeszłorocznej wersji raportu liczby dla Polski były znacznie większe. Podawano, że już w 2019 roku w Polsce na 1 000 mieszkańców były zarejestrowane 642 auta (s. 19).
Skąd ACEA czerpie swoje dane?
Liczby przywołane we wpisie Usiądka i w artykule Interii pochodzą z rozdziału „Pojazdy na drogach” (s. 47–52). W przypadku każdego wykresu w tym rozdziale, zgodnie z widocznymi przypisami, jako źródło podano ACEA.
Dla porównania: wykresy w innych rozdziałach raportu (np. „Rejestracje”, „Bezpieczeństwo na drogach”; s. 26, 62) opracowano na podstawie różnych, zewnętrznych źródeł, np. Eurostat, EAFO, CARE, S&P Global Mobility.
Inny raport ACEA, ze stycznia 2025 roku, jako źródło danych również podaje ACEA. Widnieje w nim informacja, że dane ACEA przygotowano na podstawie zbiorczych danych dostarczonych przez krajowe stowarzyszenia motoryzacyjne oraz przez S&P Global Mobility (s. 2). Strona internetowa ACEA podaje, że stowarzyszeniem reprezentującym Polskę jest Polski Związek Przemysłu Motoryzacyjnego (PZPM).
PZPM informuje w swoich raportach (np. 1, 2), że opiera się na danych Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców (CEPiK). Na tej podstawie można wnioskować, że dane dla Polski, opatrzone źródłem ACEA w styczniowym czy sierpniowym raporcie, pochodzą pośrednio z baz CEPiK.
Co stało się w polskiej bazie CEPiK?
O zmianach w spisie pojazdów pisał nie tylko Paweł Usiądek czy Interia. Polskie media (np. 1, 2, 3) już w czerwcu 2024 roku, na podstawie depeszy PAP i danych Ministerstwa Cyfryzacji, informowały o tym, że CEPiK dokonał aktualizacji bazy pojazdów. W rezultacie liczba pojazdów w Polsce zmniejszyła się o ponad 7 mln. Według mediów pojazdy, które od stycznia 2014 roku nie miały ważnego przeglądu technicznego lub aktualnego OC, zostały usunięte z CEPiK.
Ministerstwo Cyfryzacji, w odpowiedzi na nasze pytania, udostępniło dane z bazy CEPiK dotyczące liczby różnego rodzaju pojazdów w Polsce.
Z danych tych wynika, że od 2020 do 2023 roku liczba pojazdów wzrastała. W 2024 roku natomiast liczba wszystkich typów pojazdów zmniejszyła się w porównaniu do poprzednich lat. Wynosiła ona 35 495 860. Dla porównania liczba wszystkich typów pojazdów w 2023 roku wynosiła 41 216 757.
Ministerstwo Cyfryzacji informuje, że 10 czerwca 2024 roku dane dotyczące ok. 7 150 000 pojazdów wszystkich rodzajów otrzymały status „wygaśnięcia rejestracji” – nie zostały zupełnie usunięte z CEPiK. W tej liczbie mieściło się około 4,8 mln samochodów osobowych. Zmiana ta dotyczyła pojazdów, które przez co najmniej 10 lat nie posiadały ważnego badania technicznego i polisy OC.
Porównując udostępnione nam dane z bazy CEPiK informacjami GUS na temat liczby ludności w latach 2020-2024 można obliczyć, że na koniec 2024 roku na 100 mieszkańców Polski przypadało 947 pojazdów, w tym 627 samochodów osobowych. Rok wcześniej, przed zmianami w bazie, było to 1095 pojazdów i 726 samochodów osobowych.
Ile ostatecznie pojazdów liczy Polska i skąd czerpać tę wiedzę?
Czy mamy dostęp do innego źródła wiedzy o pojazdach w Polsce niż raport zrzeszenia firm motoryzacyjnych? Tak, takie informacje znajdziemy np. w Banku Danych Lokalnych Głównego Urzędu Statystycznego. Dane, które nas interesują, ostatni raz zaktualizowano w październiku 2024 roku. Wynika z nich, że liczba pojazdów samochodowych i ciągników w 2023 roku wynosiła 35 915 484.
Blisko 76 proc. tej liczby stanowiły samochody osobowe. W całej Polsce było ich 27 227 691. W przeliczeniu na 1 000 mieszkańców w 2023 roku było to 723,4 auta.
Eurostat w swojej bazie także udostępnia dane o liczbie samochodów osobowych na 1 000 mieszkańców. Z metadanych wynika, że dane o samochodach osobowych pochodzą ze wspólnego kwestionariusza statystycznego dotyczącego transportu, opracowanego i przeprowadzonego przez Eurostat we współpracy z Europejską Komisją Gospodarczą ONZ (UNECE) oraz z Międzynarodowym Forum Transportowym (ITF) przy OECD.
Według tych statystyk ostatni raz aktualizowanych we wrześniu 2025 roku, w 2023 roku Polska miała 595 samochodów osobowych na 1 000 mieszkańców. Rok później było to już 611 samochodów. Wynik ten uplasował nas na 6. miejscu wśród państw UE – znacznie powyżej unijnej średniej (576 aut).
Emisyjność aut i elektromobilność w Polsce
Na podstawie innych źródeł niż ACEA można więc powiedzieć, że liczba samochodów w Polsce w przeliczeniu na 1 000 mieszkańców może jednak przekraczać unijną średnią. Szczególnie warte uwagi są tu dane Eurostatu – zaktualizowano je stosunkowo niedawno i dotyczą 2024 roku, podczas gdy raport ACEA opisuje stan na 2023 rok.
Dodatkowo, nawet jeśli w Polsce nie ma tak dużo aut, jak do tej pory sądzono, to ciągle problemem może być ich wysoka emisyjność. Pod tym względem nie wypadamy najlepiej na tle innych państw Europy.
Według ACEA, w 2024 roku Polska była drugim krajem w Europie pod względem emisji CO2 z nowych samochodów (s. 64), które emitowały 133,4 g CO2/km. W przypadku 12 innych krajów Europy, które uwzględniono w zestawieniu, emisje nowych aut nie przekraczały 100 g CO2/km. Niewielka jest szansa na poprawę w tym zakresie ze względu na brak inwestycji w infrastrukturze.
Statystyki ACEA dotyczące elektromobilności wskazują, że w 2024 roku w Polsce przypadało 0,3 publicznego punktu ładowania na 1 000 mieszkańców (s. 56). To daje Polsce 29. z 31 miejsc w tej kategorii w Europie. Przykładowo: Słowacja liczy 0,6 punktu ładowania na 1 000 mieszkańców, Litwa: 1, a Dania: 6. Średnia unijna wynosi 2 punkty ładowania na 1 000 mieszkańców.
Artykuł powstał w ramach współpracy z Fundacją SmogLab. Naszym wspólnym celem jest zapewnienie dostępu do rzetelnej informacji na temat jakości powietrza, zmiany klimatu, ochrony środowiska oraz ochrony zdrowia w Polsce i na świecie. Fundacja SmogLab nie ingeruje w treść materiałów publikowanych w ramach tej współpracy.
Kontroluj polityków!
Patrz władzy na ręce i wspieraj niezależność.
*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter



